Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

przez Pstryk 13 maja 2007, 21:42
Moje ostatnie dni? Ciemno, pusto, samotnie...
Przeglądam posty. Tyle chciałabym Wam napisać...
W mojej głowie i sercu panuje głucha cisza, przerażająca cisza....
I tylko czekam. Czekam na burzę....
Co to będzie? :cry:
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 13 maja 2007, 21:46
Mogłam się nauczyć tych przedmiotów, ale wyłam cały dzień.
Porąbało mnie.
Tak beznadziejnie czułam się ostatnio dokładnie rok temu.
Żeby nie bardziej. I nie chodzi o oceny, mam schiz z tzw. przemijaniem i przepier**leniem wszystkiego co miałam, nieakceptacją, tego, że niestety czas leci a ja tracę codziennie szansę za szansą z własnej winy.

I żałośnie się czuję.

Darek, Ashley i Piotrek- to ja przepraszam,
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez jevii 13 maja 2007, 21:49
bethi w sumie to nic istotnego, ale
przyjmij troszku ode mnie pozytywnej Energii.

ciskam cieplutko :smile:




___________
Blog
Avatar użytkownika
Offline
Posty
242
Dołączył(a)
13 sie 2006, 20:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 13 maja 2007, 22:06
Mizer napisał(a):<ale bym ponarzekała>

masz całe pole szybkiej odpowiedzi do popisu ;)

Małgosiu, Darku nie przepraszajcie... ja wczoraj miałem rów mariański i tak po prostu czasem bywa... chyba też zostawiłem jakieś smuty na forum, nawet nie pamiętam, ale moim zdaniem nie ma za co przepraszać - przecież jesteśmy jacy jesteśmy a nie jacyś udawani...
bethi napisał(a):Co to będzie?

Dobrze będzie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez Madzik13 13 maja 2007, 23:37
Dzisiaj byłam na 1,5 h wycieczce samochodem :mrgreen: Jezu ale sie ciesze :D
Nie ma na świecie lepszego psychiatry od szczeniaka liżącego Cię po twarzy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
40
Dołączył(a)
15 kwi 2007, 20:25
Lokalizacja
Bytom

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 14 maja 2007, 00:01
nie ma za co przepraszać - przecież jesteśmy jacy jesteśmy a nie jacyś udawani...

Piotrek jak zwykle masz racje ;)
A ja dzisiaj będe w nocy siedział i słuchal radia
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Amy Lee 14 maja 2007, 00:37
Uff, potańczyłam sobie dzisiaj. Nie powiem, przyjemna sprawa, bo i muzyka i ruch i kontakt z ludźmi :)

Ponadto jestem z siebie dumna, bo spędziłam z kuzynką miły wieczór, ani razu nie poruszając tematu osoby trzeciej (w sumie co miałabym powiedzieć, oprócz tego, co już wałkuję od dwóch tygodni). Wiem, że jeszcze na pewno będę ją prosić o pomoc w tej sprawie, ale jednak chwila spokoju to była. I jestem pozytywnie śpiąca.

Jedyne co mi się nie do końca udało, to dziwne drżenie mięśni ud i wylanie soku grejfrutowego do torebki. Ale ogólnie się staram. Psuje się dopiero potem.
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez ashley 14 maja 2007, 06:44
Mizeria mam nadzieje, że dzisiaj masz dobry humorek :*
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 14 maja 2007, 15:51
Ashley- oczywiście. I to chyba na Twoje zamówienie się poprawił ;D

Piotrek- masz racje.
Następnym razem jak złapiesz rów mariański to powiedz, bo ja tez chcę byc pocieszycielką strapionych, a nie mnie tylko kołysają i uspokajają XD

Darek- nie wiem jak Ty, ale ja obj**ałam matmę :D Klasówkę z biol. przełożyli.
Dwie dziewczyny po klasówce płakały, 3/4 była sfrustrowana, bo nie zrobiła więcej niż 1 zad. raczej.
Ja byłam twarda, dopóki mi nie powiedzieli o zebraniu XD

także jutro muszę sobie usprawiedliwić chyba 30 nieobecności. I mam nadzieję, że nie wypiszą ich na karteczce zanim je usprawiedliwię w imię ojca <podrabianego>.

Amy Lee- tak się wychodzi z doła :D Własnie tak!! Gratulejszyn. Sokiem się nie martw, ja wylałam piwo do torby w wieku 16 lat :D Nie uprałam- smierdziało sobie rodzicom. Tak samo jak włożyłam do torby kupione mamie dżemixy, zapomniałam oddać i nosiłam żelatynę cały rok. Rozpuszczoną zjadł potem mój kolega.

Aha- na moją torbe ludzie zwykli mówić- wszechtorba. Dlaczego? Bo tam jest wszechwszystko ;]
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 14 maja 2007, 16:30
Mizer- a ja jak nie wyśle głupiego referatu mailem do 20-ej to będe mógl tylko marzyć o zaliczeniu :cry:,wiesz ja studiuje ale pamiętam jak jeszcze rok temu musialem swoje nieobecności usprawiedliwiać w imię matki ;)swoją drogą to też miałem problemy z matmy.....no ale zawsze jakoś wychodziłem na 2..<chociaż na semestr prawie zawsze mialem 1>
uda ci się jakoś z tej maty zobaczysz....
A jeżelichodzi o nieobecności to w 1 klasie mialem jakimś cudem tylko 10<chociaż powinienem mieć ze 40>,w 2 klasie nauczyłem się podrabiać podpisy i tak z 30 zrobiły się tylko 2 nieobecności,w 3 klasiemiałem chyba z 30 ale zredukowałem do 20 ;)
Ehhh boje się nadal nie mam referatu a tu tylko 3 godziny do 20 :cry: :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez ashley 14 maja 2007, 21:46
Dzisiaj nic szczególnego się nie dzialo u mnie, wzięlo mnie na refleksje pt" jak to moglo tak beznadziejnie wyjść" "czy kiedyś się w pelni pozbędę tego cholerstwa czy moze pozostawi na mnie slady nie do zniesienia i nie pozwoli mi się cieszyć życiem" i takie tam. Ale ogólnie nie narzekam. jakbyście nie wiedzieli to do wakacji 38 dni, mozemy juz odliczać :) Tylko jeszcze masa pracy do tych wakacji...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez Mizer 14 maja 2007, 22:08
Ashley- dokładnie, od zarabania.
Jeszcze nad morze jadę szkolnie.
I znowu będę pić ;(
Kurna, szukam swojej silnej woli pod łózkiem XD

Zamiast sie użalać obmyslam plan działania tylko jakoś mi to kiepsko idzie.
Ale nie jest źle..
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez Amy Lee 14 maja 2007, 22:27
Powodzenia!

Mizer, ja często nosze stare żelki w torbie.
Z doła wyszłam o tyle, że nie wiem, jakoś inaczej jest... Od kiedy wykoncypowałam, że te różne rzeczy które mną szarpią mogą mieć podłoże nerwicowe, potrafię je trochę kontrolować.
Kod: Zaznacz cały
Na przykład schemat "patrzę co pół minuty na zegarek, bo autobus nie przyjedzie, bo to jest 152, a one mnie nie lubią" zmieniam na "idę na przystanek i wsiądę do autobusu, jak tylko podjedzie, bo to na prawdę tylko autobus jest".

Wcześniej sobie nie zdawałam sprawy, że u "normalnych" ludzi autobus nie wywołuje takiego poruszenia w zyciu wewnętrznym. Przynajmniej wiem, od czego się mam odzwyczajać.

Radosny wieczór bez mówienia o pewnej osobie to jednak wierzchołek góry lodowej. Najfajniej byłoby spowrotem udawać, że sie nie znamy, ale:
a) to już przerabialiśmy, a nie po to się w to pakowałam ładnych parę kroków za daleko
b) ja chcę, żeby mi się objawy zmniejszały, a nie zwiększały, a niewyjaśnione sprawy trują
Inna dziewczyna na moim miejscu pewnie powiedziałaby mu parę słów do słuchu i zmyła się na dobre. A ja...? Ciekawe, czy mówi mi to serce, czy przemyślenia na temat psychologii, ale myślę, że kiedy on wybiera najgorsze rozwiązania, to cierpi pewnie bardziej niż ja. Z tym że ja:
a) no cóż, nie potrafię tego tak doskonale ukrywać, a wręcz przeciwnie
b) chcę naprawić chociaż to co mogę
Dobra, wygadałam się.
Parę osób mówiło mi, żebym w końcu rozwiązała tę sytuację.
Czuję się o niebo lepiej niż tydzień czy dwa temu, ale nie mogę się pocieszać marzeniami (fantazjami), to gorsze niż narkotyki! Lepiej działać. Czy mi się wydaje, czy kobiety są odważniejsze?
Mam prawo się z nim rozmówić, jak mnie drzwiami nie wpuści, to oknem wejdę.

Dobry autobus, dobry...
Amy Lee
Offline

Avatar użytkownika
przez Mizer 14 maja 2007, 22:49
Amy Lee- kobieta odzyskuje mózg dopiero jak zobaczy w kinie, dokąd wybrała się na świetny film w ramach akcji sklejania zrytych i nadłamanych serc, swojego ukochanego w towarzystwie jakieś płci pięknej.

Na dodatek siedzi rząd przed nimi.
I zamiast się załamać
mało się nie pokłada ze smiechu XDDDDDDDDDDDDDDDDd

Kocham zrządzenia losu XD
Tak skończyła sie moja głupota ;]

I właź do niego oknem, nie powinno sie zotawiać spraw :)
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Yahoo [Bot] i 10 gości

Przeskocz do