Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Avatar użytkownika
przez ashley 16 kwi 2007, 15:38
faiter napisał(a):Jak zwykle z Twojego postu wieje optymizmem; pozytywne i nieco idealistyczne spojrzenie na życie - kiedyś też taki byłem. Niestety proza życia brutalnie zweryfikowała moje nastawienie w tej kwestii.

Co do tego idealizmu to myślę, że tak nie jest. Gdybym patrzyla idealistycznie na wszystko już nie mialabym problemów. Poza tym jak mam chwile slabości to piszę o tym. Ale chcę mieć dobre nastawienie do życia. Bo ze zlym, chyba trudno być szczęśliwym.
Mój dzień byl ok, nic szczególnego się ie dzialo. Czekam niecierpliwie na psychoterapię. A Ty Darek kiedy zaczynasz? Dzięki Tygryska :)Odnośnie pracy to się nie wypowiadam, bo jestem w liceum, ale mam nadzieję, że Wam się wszystko uloży dobrze. Też się zgadzam z Różą odpowiednie nastawienie i luzik ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 kwi 2007, 17:05
A Ty Darek kiedy zaczynasz?

Prawdopodobnie w czwartek,jutro mają odzwonić do mnie i potwierdzić,że psycholog mnie przyjmnie.<kolejkaludzi jest do niego i podobno ma wielu pacjentów>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 kwi 2007, 17:18
Rano miałam bardzo dobry humor, duzo energii. Teraz mam jakiś zjazd. Znowu zacisnięte gardło, lęk i podły nastrój :( Ech...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez faiter 16 kwi 2007, 17:46
heh a co ja powiem na rozmowie jak mnie spytają czemu tyle lat byłam bez pracy. A kto normalny zrozumie, że miałam durną fobię społeczną, przez którą to prawie z domu nie wychodziłam a jak już wyszłam to słowem się nie odezwałam.

U mnie podobnie - mam 3-letnią lukę w życiorysie. Bałem się chodzić do Urzędu Pracy, a jednocześnie wstydziłem się tego, że jestem bezrobotny Miesiąc temu po dłuższym czasie (ponad rocznym) dostałem pracę. Na rozmowie kwalifikacyjnej pytany o tę przerwę, wymijająco odpowiedziałem, że zbytnio nie mogę się pochwalić tym, co wtedy robiłem... (a niby co miałem mówić?!)
Trochę mi głupio z powodu tej luki, ale wtedy byłem w takim stanie psychicznym, że szkoda gadać... :( Niestety, teraz będzie się to za mną ciągnęło.
Nowa byłaby ok. gdyby nie nadmiernie "ambitna" dziewczyna przyjęta razem ze mną; wprowadza taką atmosferę rywalizacji, że czuję się jak na wyścigu szczurów, brrrr.... czasami wzbudza we mnie naprawdę negatywne emocje :x
Avatar użytkownika
Offline
Posty
68
Dołączył(a)
22 mar 2007, 00:32
Lokalizacja
Pomorze

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 kwi 2007, 18:10
Tygryska napisał(a):Rano miałam bardzo dobry humor, duzo energii. Teraz mam jakiś zjazd. Znowu zacisnięte gardło, lęk i podły nastrój Sad Ech...

Nie przejmuj się tym. Też tak czasem mam. Ale bądź dobrej myśli, to się z czasem stabilizuje i naprawdę takie wahania nastroju są coraz rzadsze. To taki okres przejściowy (tak myślę).
Maiev, Darek - kieruję do was to samo co do Tygryski. Przecież wiecie dobrze, że takie stany są chwilowe.
saskias napisał(a):kazdy dzien jest rozny..raz jest lepiej..raz gorzej..ale jak czlowiek wstaje z bolem glowy to jak moze byc dobrze..?

ufff... dobrze nie jest ale będzie lepiej. To wiecznie nie trwa.

Tak ogólnie do wszystkich: chciałbym wyjechać do pracy za granicę na wakacje i chciałbym ogólnie wiedzieć, jakie są gdzie szanse i gdzie takowej pracy szukać (tzn. biuro pracy, znajomości itp.). Gdzie warto jechać, gdzie nie, jak to wszystko załatwiać - jeśli ktoś ma doświadczenie to proszę piszcie.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 kwi 2007, 18:14
Rano miałam bardzo dobry humor, duzo energii. Teraz mam jakiś zjazd. Znowu zacisnięte gardło, lęk i podły nastrój Ech...

Tygrysko...przytulam Cie wirtualnie baardzo mocno...Życze Ci żebyś poczuła się lepiej...najlepiej od zaraz...
.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 kwi 2007, 18:45
Dzięki chłopaki.Staram się mysleć optymistycznie ale wszystko mnie drazni nawet zapach pudru i tuszu do rzęs mi przeszkadzał jak się malowałam. Idę spotkać się na chwilę z koleżanką, niespecjalnie mam nastrój ale może przynajmniej oderwę się od swoich myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 kwi 2007, 19:05
Teraz ja sie żle poczułem....ale mam nadzieje,że zaraz mi przejdzie ;)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 16 kwi 2007, 19:08
Tygryska napisał(a):ale może przynajmniej oderwę się od swoich myśli.

Właśnie o to chodzi! :D To bardzo pomaga ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez ashley 16 kwi 2007, 20:36
I co Darek, przeszlo? ;) Tygryska dobry pomysl.
Czasem czuję się taka beznadziejna. Wiem, że taka nie jestem, ale czuję tak. To przez to dno które jest za mną i dalej z niego wychodzę. Przez to zmienilo się bardzo wiele. Stracilam siebie i to najbardziej boli. Może to jaka naprawdę jestem już się zatracilo, a może jest gdzieś glęboko tylko zostalo zagluszone przez te problemy, lęki i wewnętrzne bariery. Przez to wszystko. Ale raczej wierzę w to, że ta druga wersja jest bardziej prawdopodobna. Bardzo tego chcę. Stalam się zupelnie inną osobą, taką jaką nie chcialam być. Ale to mnie do tego zmusilo. Dlatego teraz czuję się często tak jak napisalam. Mimo, że wiem, że tak nie jest. Wnętrze czuje co innego. Kiedy się odnajdę? Kiedy poczuję, że wreszcie spelnilo się to moje marzenie. Nie wiem, chcialabym żeby jak najszybciej. Nie mam dola, nie. Czuję się dobrze, piszę bo o tym dzisiaj myślalam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 16 kwi 2007, 20:48
Niestety nie przeszło...ja dzisiaj zrozumialem,że koniecznie musze coś ze sobą zrobić...bo już dłużej tego nie wytrzymam!!!!!Mam caly czas odczucie odrzucenia,inności,czuje się sam...i jestem sam,nikt mnie w realu nie zna tak dobrze ja Wy,ale w realu nie mam przyjaciól.kolegów.znajomych...ludzie sie ze mnie śmieją,obgadują mnie,<dlaczego to robią czy ja jestem kosmitą jakimś>,cale życie jestem sam! i się z tym wszystkim dusze...
Ciągle same przypominają mi sie przykre słowa ludzi których poznałem....
i wiem że ludzie są nastawieni do mnie żle,nawet małe dzieci sie ze mnie śmieją :cry: .Ech ten wieczór jest smutny.
koniecznie musze coś ze sobą zrobić

nie chodzi mi o odebranie sobie życia...bo kiedyś próbowałem ale po nie udanej próbie stwierdziłem,że już nigdy tego nie zrobie...chodzi mi bardziej o zmiane siebie...
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez Tygryska 16 kwi 2007, 21:22
ashley ja wierzę w druga wersję chociaz sama chwilami gubię gdzies siebie, nie jestem pewna niczego, ale wierze że w końcu bedzie dobrze

Darek- po pierwsze:zrobiłes pierwszy krok- zdecydowałeś się na terapię, po drugie na pewno znajdziesz jakis sensownych ludzi, niestety trzeba się troche naszukac bo buraków na świecie nie brakuje. Myslę że terapia pomoże ci inaczej spojrzeć na wiele spraw i to pomoże ci potem w kontaktach z innymi

U mni trochę lepiej. Teraz planuje jakieś zabiegi kosmetyczne dla relaksu :D Trzeba jakos walczyć z ponurym nastrojem :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
589
Dołączył(a)
05 sie 2005, 19:14

Avatar użytkownika
przez Mizer 16 kwi 2007, 21:57
Darek- byłam rośliną, czasem teraz też jestem.

w tym momencie wiem jedno- mam wodę z mózgu. :(
Pamiętacie- w sobote wypiłam winbo i trzaskałam farmazony o jakimś chłopaku, nie?

Dzisisaj wpadł z różą złozyć życzenia i pogadać, bo dawno mnie nie widział.

Byłam taka zszokowana- nie tym, że wpadł, ale samym faktem, że inwestuje w znajomość <no dobra, dostałam pierwszy raz w życiu różę, ale to poza tematem XDDDD>. Jest zajęty już, ja zawsze byłam głupia i zakochana (czyt. woda z mózgu) to żyłam tym, że go zobaczę, a jak widziałam to nawet nie spojrzałam, perfidnie głowę w bok, odburknięcia, do widzenia. Helo, jedynie pasjonujące rozmowy na gg i pasjonujace pierwsze spotkanie.
I tyle, głupio mi było jak się spytał, czy mam zły humor. Zawsze miałam jak go spotykałam przez ostatnie x miesięcy, głupia sprawa. nawet nie miałam głowy ucieszyć się chwilą, była tak zajebiście miła, tylko znowu stres, nerwy, szmery w kuchni mnie denerwowały, i widziałam, że jemu też było głupio- nie było o czym gadać, a osoba, której chciał sprawić radochę była nieczynna i przekwaszona, raz po raz udawało mi się pociągnąc temat.

Tyle. Prawie rok mnie taką trawi i bardzo sobie to chwali przed znajomymi. Przeginałam w paru kwestiach, trochę naraziłam jego barierę bo zabierałam się nie tak jak trzeba, widocznie tak ma być.

Cho!er^-jak miło, że ktoś z niewielu inwestuje. Dobija się czasem, wpada choćby po to, żeby posiedzieć i przezyć głupie minuty ciszy. Że ktoś wyciąga na piwo, mimo, że dowiedział się o wszystkim, docenia, dowartościowuje, nawet na koncertach obwieszony swoimi Stałymi Atrakcjami drze się, żeby pogadać.
A ja mu tak tyłek zjechałam XD Ma w dupie poprzewracane, ale ja nie umiem się na takich ludzi gniewać
Ciesz się każdym dniem bo nigdy nie wiadomo, kiedy na Twój dom może najechać ciężarówka z gnojem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
877
Dołączył(a)
08 cze 2006, 17:29

przez kamilos1986 16 kwi 2007, 22:49
Witam...w poniedzialek niczego sie nie zaczyna uwiezcie mi ;] zaczelem to bieganie ale jakos nie bardzo wyszlo po przebiegnieciu paru metrow poddalem sie :) jutro tez ide w poszukiwaniu pracy i mam nadzieje ze cos sie trafi :)
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
04 kwi 2007, 11:02

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Purpurowy i 10 gości

Przeskocz do