Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 08 mar 2010, 02:52
magdalenabmw, Ty też nie możesz spać ?
Współczuję noc, bolący ząb.
Masakra, próbowałem książkę czytać, czytałem około godziny, teraz planuję grać na kompie aż mi się nie zachce spać.
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 mar 2010, 02:56
Vasques- ja zazwyczaj chodzę spać w godzinach 1-2 w nocy, a wstaję tak 10-11. Dziś jest niedziela, mój facet ma wolne, więc dłużej siedzimy i oglądamy film. Tylko ten ząb cholerny... Dość mam. A Ty czytaj bo na zdrowie Ci wyjdzie. I dlaczego tak póżno spać chodzisz? O której wstajesz? Być może dlatego spać nie możesz bo żadnych zajęć w ciągu dnia nie masz ?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 08 mar 2010, 03:01
magdalenabmw, Zawsze coś sobie znajduję, czytanie książki, nauka, komputer, pompki, brzuszki itd.
Nie wiem czemu nie mogę zasypiać jakaś bezsenność może, ważne żebym się wyspał a nie ważne ile będę spał.
:)
VasqueS
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 08 mar 2010, 10:15
magdalenabmw napisał(a):A ja sobie dzisiaj zamówiłam przez internet sztuczne włosy na clipy, mam nadzieję że szybko dojdą. Swoje chcę obciąć, ale w razie czego chcę mieć długie w szufladzie. I tak jednego dnia będę mieć włosy do ramion, a drugiego do pasa :smile: Kobieta zmienną jest...

Też myślałam o takich włosach, żeby sobie kupić, bo zawsze marzyłam o długich ale niestety mam za cienkie swoje i długie wyglądają źle.
A które kupiłaś?? :-) Jak dojdą do Ciebie to daj znać jak to wygląda i jak się je nosi :D

PS. Magda, skoro boli Cię ząb to idź do dentysty, widocznie źle masz go zrobionego.

wovacuum to świetnie, że mąż ma się dobrze :D

[Dodane po edycji:]

A ja dziś idę na terapię grupową, dzięki temu, że jest ona w poniedziałki, to normalnie polubiłam poniedziałki :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 08 mar 2010, 10:23
Wovacuum super ze maz czuje sie lepiej. Zobaczysz ze nawet sie nie obejrzysz a znowyu bedzie w domku z Toba caly i zdrowy!!!

Madzia na uczelnii dobrze- teraz mam mala przerwe bo dizs wyjezdzam an tydzien na narty :)
Ale jest lepiej niz myslalam !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 08 mar 2010, 10:43
Donkey, Ty to się światowa dziołcha robisz...ani śladu po chorobie jak czytam twoje posty :mrgreen: gratulacje duże :smile:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 08 mar 2010, 12:09
Donkey, Widzę, że się bardzo dobrze czujesz, miło czytać takie posty.
Miłego jeżdżenie na nartach.
:)
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 mar 2010, 12:13
No faktycznie Donkey, coraz lepiej z Tobą :smile: Może nowa miłość tak terapeutycznie na Ciebie działa? ;) To baw sie dobrze na nartach, tylko sie nie połam :P

Lili-ana
- ale Ty chcesz kupić clipy czy na ringi? Ringów nie polecam. Raz miałam założone i mi potem pół moich włosów musieli obciąć :? A clipy już kupowałam od tej pani i były bardzo dobre. Tylko sie zawsze waham czy kupić naturalne czy sztuczne (ringi miałam naturalne), ale mój chłopak woli sztuczne, jakoś go brzydziły te naturalne :P heh
Link do moich clipów wysyłam Ci na pw, jest tam zdjęcie blondynki co miała baaardzo cienkie włosy a popatrz na efekt końcowy! :smile: No i zakłada się je 3 minutki :smile:

A co do zęba- właśnie miałam plan najpierw iść wyrwać korzenie i dopiero wtedy iść zrobić most i wyleczyć ubytki. I nic mnie nie bolało a tu nagle ząb który ma plombę i był w sierpniu leczony :-| A wtedy to mi tak dał do wiwatu że hej, tak samo jak rok temu - jak już w szpitalu przez niego leżałam to błagałam ich żeby go wyrwali a oni że nie, bo sie da wyleczyć. I tak wyleczyli że teraz boli.

Tzn dziś już nie, lekko ćmił rano ale teraz jest okej, lekko ćmi tylko. Mam nadzieję że nie zacznie mocniej.

[Dodane po edycji:]

A z tego zamieszania nie napisałam, co chciałam :mrgreen:

Niedawno rozmawiałam z moim chłopakiem i powiedział że jak by miał brać ślub to chciałby we wrześniu- nie za ciepło, nie za zimno.
Wczoraj wieczorem powiedział mi, że zamierza poinformować swoich rodziców jak u nich będziemy (na początku kwietnia) że sie zaręczyliśmy...i że sie żenimy we wrześniu :o Jak mu przypomniałam, że przecież nie jesteśmy nawet zaręczeni to powiedział ''Spokojnie, do kwietnia daleko :smile: ''... No to nieżle, hah. Chyba muszę zabrać ze sobą Relanium dla teściów, najlepiej dożylne.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 08 mar 2010, 12:53
magdalenabmw, No to gratuluję, teściowie chyba nie mają się co bać takiej synowej.
Więc po co relanium ?
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jadis 08 mar 2010, 12:54
to fajnie, czyli ślub się szykuje ;)

mi mój chłopak powiedział wczoraj czy przedwczoraj, że jestem osobą, z którą się nie chce spędzać czasu i najchętniej by się ode mnie uciekło, ale z drugiej strony się ze mną ten czas spędza z litości, bo jestem taka biedna że nikt nie chce ze mną spędzać czasu :? a wszystko przez to, że nie byłam zachwycona filmem "Avatar" tak jak on :-|
Jadis
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Paranoja 08 mar 2010, 13:00
wstałam o 11 :D

zjadłam śniadanie, zjadłam leki, wypiłam herbatę, mam zamiar posprzątać coś w domu :D muszę iść na kroplówkę, iść z psem na spacer, może mu zrobię jakiś dłuższy spacer, a niech ma psina coś z życia :D
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 mar 2010, 13:47
Jadis- no co Ty ? :shock: Oj, żeby sie chłop nie przeliczył. Jak jest taki pewny że nikt z Tobą nie chce spędzać czasu to może się przykro zdziwić jak poznasz innego. Oj ci faceci :/ ...

Dziękuję za gratulacje, ale w sumie to nic pewnego. Mniej obawiam się reakcji jego rodziców niż swoich. I w zasadzie nie wiem czy jestem gotowa. Mam pewność że chcę z nim spędzić resztę życia, ale czy już ślub? Jeszcze miesiąc temu mówiłam moim rodzicom że wezmę ślub na 30stkę, bo po co mi głupi papier. A tu nagle zmiana? W ogóle znikąd ten pomysł się wziął. I mam takie dziwne wrażenie że on chce wziąć ślub po to, aby dała mu spokój z dzieckiem, albo myśli że jak weżmiemy ślub to będzie sie czuł stabilniej psychicznie i może mieć wtedy dziecko. Niby to ja mam w tym związku nerwicę, ale on czasem boi się bardziej ode mnie. Z dzieckiem tak samo- niby chce, ale zawsze znajdzie jakieś ALE. I nie przyzna że zwyczajnie sie boi, że nie podoła temu.

:? Sama już nie wiem co robić. Zaręczyny przyjmę ale czy na pewno już teraz ten ślub?.. Moi rodzice pewnie pomyślą że w ciąży jestem :? Bo niby po co młodzi ślub biorą, przecież nie z miłości ! hah Boże, w ogóle jak ja im to powiem... Przecież ja mam dopiero 20 lat :?
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 08 mar 2010, 14:03
magdalenabmw napisał(a):Jadis- no co Ty ? :shock: Oj, żeby sie chłop nie przeliczył. Jak jest taki pewny że nikt z Tobą nie chce spędzać czasu to może się przykro zdziwić jak poznasz innego. Oj ci faceci :/ ...

Dziękuję za gratulacje, ale w sumie to nic pewnego. Mniej obawiam się reakcji jego rodziców niż swoich. I w zasadzie nie wiem czy jestem gotowa. Mam pewność że chcę z nim spędzić resztę życia, ale czy już ślub? Jeszcze miesiąc temu mówiłam moim rodzicom że wezmę ślub na 30stkę, bo po co mi głupi papier. A tu nagle zmiana? W ogóle znikąd ten pomysł się wziął. I mam takie dziwne wrażenie że on chce wziąć ślub po to, aby dała mu spokój z dzieckiem, albo myśli że jak weżmiemy ślub to będzie sie czuł stabilniej psychicznie i może mieć wtedy dziecko. Niby to ja mam w tym związku nerwicę, ale on czasem boi się bardziej ode mnie. Z dzieckiem tak samo- niby chce, ale zawsze znajdzie jakieś ALE. I nie przyzna że zwyczajnie sie boi, że nie podoła temu.

Boi się ja też bym się bał, może chce się ustatkować?


magdalenabmw napisał(a)::? Sama już nie wiem co robić. Zaręczyny przyjmę ale czy na pewno już teraz ten ślub?.. Moi rodzice pewnie pomyślą że w ciąży jestem :? Bo niby po co młodzi ślub biorą, przecież nie z miłości ! hah Boże, w ogóle jak ja im to powiem... Przecież ja mam dopiero 20 lat :?

Ja bym powiedział tak jak jest, że ślub we wrześniu... przyszłego roku :PP
Przemyśl sprawę.
Ślub można brać z miłości naprawdę, może mąż nie chce mieć dziecka bez ślubu ?

[Dodane po edycji:]

Jadis napisał(a):to fajnie, czyli ślub się szykuje ;)

mi mój chłopak powiedział wczoraj czy przedwczoraj, że jestem osobą, z którą się nie chce spędzać czasu i najchętniej by się ode mnie uciekło, ale z drugiej strony się ze mną ten czas spędza z litości, bo jestem taka biedna że nikt nie chce ze mną spędzać czasu :? a wszystko przez to, że nie byłam zachwycona filmem "Avatar" tak jak on :-|

Ja bym tak swojej nigdy nie powiedział, nawet jak ona mi sprawiła ogromny ból to nie odpowiedziałem.
:/
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 08 mar 2010, 14:17
Vasques napisał(a):Boi się ja też bym się bał, może chce się ustatkować?

Ale on już jest ustatkowany. Jesteśmy razem prawie 3 lata, mamy swoje mieszkanie, dobrą pracę, on już skończył studia, ja kończę za rok. Co tu więcej sie statkować? ;) No i wiesz, Ty masz 17 lat, a on prawie 25, więc Ty masz prawo się bać(no on też ma prawo) i nie mieć instynktu ojcowskiego, on już ma bo mi to powiedział.

Vasques napisał(a):Ja bym powiedział tak jak jest, że ślub we wrześniu... przyszłego roku :PP
Przemyśl sprawę.

Chodzi o to że ten ślub ma być w tym roku. Przemyślę, przemyślę...

Vasques napisał(a):Ślub można brać z miłości naprawdę, może mąż nie chce mieć dziecka bez ślubu ?

Nie, to nie byłby problem, bo taki plan był od zawsze. Że nie chcemy ślubu, może kiedyś, ale dziecko owszem. Ja po prostu czuję że on chce ślubu bo ja mu wtedy przestanę truć o dziecku, albo myśli że jak weżmie ślub to wtedy nie będzie sie bał mieć dziecka. Oczywiście już pomijając uczucia.

Czy Wy, faceci, musicie mieć takie zamotane mózgi? :?
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do