Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 lut 2010, 15:31
Lili-ana - a jak tam metoda 1000zł yyy kroków? :mrgreen: ;) Pisz coś bo jesteśmy ciekawi.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 24 lut 2010, 15:33
hej, magdalenabmw, ale tu nie chodzi o to, żeby się licytowac, co nie :mrgreen:
po prostu każdy ma jakiś próg wytrzymałości w zależności od tego, jak sobie wcześniej radził w życiu (bo to wpłynęło na nas, na to jacy jesteśmy dzisiaj), dla niektórych sama praca to mordęga i nie mają siły już posprzątac w domu, inni pracują, studiują i zajmują się domem i jeszcze by coś porobili.
ja przez ostatni rok pracowałam, studiowałam, zajmowałam się domem i szczerze mówiąc, było to dla mnie po prostu za dużo, bo mój ojciec i brat to nie moi, po kolei: mąż i syn, żebym im się tylko poświęcała. miałam 0 życia towarzyskiego, wyjścia gdziekolwiek dosłownie kilka razy w roku.. bo byłam zbyt tym wszystkim zmęczona.
teraz się od tego odcięłam, zaczynam prawdziwe samodzielne życie (z dala od rodziny), skończyłam "matkowac" i mam zamiar w końcu zrobic coś dla siebie, bo prawda jest taka,że jeśli sama o siebie nie zadbasz, to nikt tego tak dobrze za Ciebie nie zrobi jak Ty sam.

heh, to się uzewnętrzniłam.

ładny dzień dzisiaj, wolałabym wyjśc na chwilę na ławkę niż siedziec i szukac pracy, no ale cóż.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 24 lut 2010, 15:42
Masz rację Paradoksy, zgadzam się z Tobą. Ja niestety chciałam za dużo, bo wydawało mi się że tego oczekują ode mnie rodzice, chciałam sprostać ich wymaganiom i w rezultacie spałam 5 h na dobę, bo tyle miałam zajęć. I skończyło sie u psychiatry. Dlatego nie warto przeginać. Mimo tego iż wydawało mi się że jest ok, że daję radę. Teraz skupiam się na sobie i na tym, aby siebie uszczęśliwiać a nie rodzinę czy znajomych :smile: A Ty dobrze że sie wreszcie wyrwałaś, czas zacząć o siebie dbać.
magdalenabmw
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 lut 2010, 15:45
Ja na prawdę podziwiam ludzi mających dzieci,pracujących studiujących zaocznie.Jesteście moimi idolami ;)
Ja natomiast żałuję,że wybrałem zaoczne...Nie mam pracy,a chodzę na zaoczne....Gdybym mógł cofnąć czas to podjął bym inną decyzje.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Korba 24 lut 2010, 15:47
Kiedy nie mam czasu się wyspać, powtarzam sobie, że Balcerowicz też sypia 5 godzin na dobę :mrgreen:
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez polakita 24 lut 2010, 15:51
człowiek nerwica, a czemu nie zmienisz, przecież można - chyba że jesteś na państwowej. A po drugie, na wykłady z tego co wiem możesz przychodzić na dzienne, nikt cię nie wyrzuci!

Korba, ech uśmiałam się :mrgreen: pomyślę o tym następnym razem nocą!
polakita
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Lili-ana 24 lut 2010, 15:51
magdalenabmw napisał(a):Lili-ana - a jak tam metoda 1000zł yyy kroków? :mrgreen: ;) Pisz coś bo jesteśmy ciekawi.

Może głupio się przyznać ale jeszcze jej nie zaczęłam stosować. NIe mam czasu czy chęci? Ale chyba to pierwsze bardziej. Na pierwszy dzień jest aż 8 zadań ! Muszę po prostu znaleźć taki dzień kiedy się tych ośmiu pierwszych zadań podejmę. Dzieciaki zabierają dużo czasu, szczególnie to młodsze :smile:
Lili-ana
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 24 lut 2010, 17:58
Kolejny dzien na uczelni bez ataku :)
Oby tak dalej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 24 lut 2010, 21:32
A ja z rodzicami byłem oglądać mieszkanie...
Bo chcemy się przeprowadzić ale się boję że tam też spotkam osoby w moim wieku które będą mnie prześladować lub że będą dobrze nastawione ale ja z powodu nerwicy mam ograniczoną możliwość wychodzenia z domu i, że przez to też mogą być źle nastawieni w tym mieszkaniu był chlopak kolo 17/18 lat i juz wizja ze sie skumpluje z tymi z mojego podworka powie gdzie mieszkam i albo Ci będą przyjezdzac albo jego znajomi z osiedla mnie zaczepią
:(
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 lut 2010, 21:58
Nienawidzę siebie,jestem zerem,debilem i kompletnym idiotą.
Tak dzisiaj o sobie myśle.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bliksa 24 lut 2010, 22:00
człowiek nerwica, zapomniales dodać, ze jestes z miasta psycholi ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez VasqueS 24 lut 2010, 22:13
człowiek nerwica,
Raczej Debil nie umie się do tego przyznać nie znam Cię ale nie sądze żebyś był debilem
Po czym tak sądzisz?
VasqueS
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez BladeM 25 lut 2010, 11:30
Dzisiaj mija dokladnie 9 Miesiecy bez atakow. Patrze na przeszlosc i terazniejszosc, stwierdzajac jak ten czas szybko minol i ile sie w niem zmienilo...ile sie wydarzylo. Chyba gdybym nie pisala tego pamietnika nerwicy tak jak mi psycholog poradzil, to nie bylabym wstanie zrozomiec ile czlowiek moze zmienic jesli bardzo tego chce, ale ile to pracy.

A pozatym znowu snieg tu u nas spadl ....nie chce juz zimy , kiedy zaczna kwitnac kwiatki, swiecic slonko ....i nie tzeba bedzie sie ubierac jak cebula.
Za bledy przepraszam z gory, bo pisze po polsku po bardzo dlugiej przerwie. Po 22 latach. Staram sie robic jak najmniej bledow, ale jesli jednak jakies sie pojawia, z gory przepraszam.
Offline
Posty
234
Dołączył(a)
17 sty 2010, 20:30

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez wovacuum 25 lut 2010, 11:41
BladeM, dokladnie,mimo ze uwielbiam zimè to wiosna moglaby juz przyjsc..tu w Belgii sniegu juz nie ma ale jest cholernie zimno!!ale ptaszki cwierkajà za oknem ,byc moze to zapowiedz wiosny?? :D pozdrawiam wszystkich

ps.ja juz 5 miesiècy bez atakow :mrgreen:
wovacuum
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do