Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez linka 12 gru 2009, 14:54
magdalenabmw, ja nie robię z cieie alkoholika, opanuj się ,poczytaj ten temat i się stuknij w głowę bo to ty mi wmawiasz że picie alkoholu po benzodiazepinach jest bezpieczne........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 15:09
Dla mnie jest - przynajmniej tak mi sie wydaje, co oczywiście nie oznacza że piję jak mi sie podoba. Teraz mogę pić jak mam ochotę -a mam rzadko, bo leków nie biorę.
Dla MNIE. Jak dla innych nie wiem, każdy człowiek musi indywidualnie zbadać swój teren.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez isj 12 gru 2009, 16:34
Chlanie alko po benzo może skutkować zejściem śmiertelnym. Nie ma znaczenia fakt, czy wcześniej spożywało się go bez skutków ubocznych. Można mieć w czasie picia "jednego piwa" (btw. u nas w kraju wszyscy mówią "tylko 2 piwa!") podwyższone ciśnienie, stan zapalny organizmu, z którego nie zdajemy sobie sprawy i nieszczęście gotowe.
Samouczek neurologiczno-lekowy, ostatnia aktualizacja: 12.07.2009. Temat: SSRI-wstęp. Serdecznie zapraszam do lektury. Następna prezentacja: sertralina.

Yoyo, bring the condoms, I'm in room 203 50 Cent
Avatar użytkownika
isj
Offline
Posty
816
Dołączył(a)
18 gru 2008, 16:57
Lokalizacja
Z umywalki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 16:52
Nie poszłam na ważne zajęcia. Nie dość że nerwica mnie je, to do tego szkoda mi trzy dychy na taxę na jedne zajęcia. Idiotka. Jak zawalę semestr to rodzice zrobią mi taką Apokalipsę jakiej święty Jan nie widział...
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 12 gru 2009, 17:11
aga1978 napisał(a):[Aga ja tez bilore Alvente :). Jak dlugo i w jakiej dawce bierzesz?
U mnie nawet po malym piwku lęki sie nasilają ;/


Ja zaczęłam trzecie opakowanie -75mg.-czyli jakieś 2 mies.Wcześniej brałam krótko Asertin.
Alventę najpierw brałam 1 potem 2Xna dobę.Dostałam kopa więc działa na mnie.Zmieniłam ostatnio lekarza bo poprzednia dama wcale nie przychodziła sobie do pracy.Zatrudnili inną-ta mi zaleciła brać 1 dziennie.

Ty Donkey też masz 75? A ile płacisz za Alventę?[/quote]


Ja rano biore 150 mg a wieczorem 75 mg.
Za 150 mg place 60 zl a za 75 mg place 30 zl.

Jak sie czujesz biorac Alvente ?

[Dodane po edycji:]

magdalenabmw napisał(a):Nie poszłam na ważne zajęcia. Nie dość że nerwica mnie je, to do tego szkoda mi trzy dychy na taxę na jedne zajęcia. Idiotka. Jak zawalę semestr to rodzice zrobią mi taką Apokalipsę jakiej święty Jan nie widział...



Tez myslalam ze mnie zabija.. Ale nerwica mnie tak powalila ze jestem w trakcie urlopu zdrowotnego rocznego i rodzice poogodzili sie z tym :)

Jak ostatnio sire kiepsko czujesz to moze warto zebys pomyslala zeby sie do lekarza wyb rac !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 17:16
Donkey- ale moi rodzice płacą 400zł miesięcznie za moją edukację, więc jak będę musiała powtórzyć rok to nie dość że rok w plecy to i 2tys zł. A to nie brzmi dobrze.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Donkey 12 gru 2009, 17:19
Zdrowie jest najważniejsze.
Uwierz mi że są wieksze tragedie niż zawalenie roku na uczelnii.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 17:38
Wiem, ale moi rodzice nie do końca rozumieją moją nerwicę, uważają to trochę za fanaberie mimo tego że nie raz już mnie na pogotowie wozić musieli jak mialam ataki. Teraz z nimi nie miaszkam i nie widzą że mi jest żle. Tym bardziej że ja sama chce skończyć te cholerne studia jak najszybciej aby mieć to z głowy. Jak bym zawaliła rok to bym chyba w depresje wpadła, już pieprzyć kasę ale myśl że jeszcze rok muszę sie z tym męczyć by mnie dobiła. Więc muszę zaliczyć. Najlepsze jest to że rok temu o tej porze byłam pewna że nie mam już nerwicy i zaliczylam semestr na 4,4....
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 12 gru 2009, 17:51
magdalenabmw napisał(a):Dla mnie jest - przynajmniej tak mi sie wydaje

to jest, czy Ci się wydaje?
pisząc,że 'jest' stwierdzasz fakt
pisząc 'wydaje' stawiasz fakt pod znakiem zapytania ;)

btw. fajnie, ze wątroba Ci się zregenerowała, ale myślisz że po kilku regeneracjach będzie tak samo? jakby tak było i za każdym razem wątroba by się sama regenerowała, to by przeszczepów nie było...
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 18:00
Z wątrobą jest tak, że ona jest jak poduszka. Jak lekko zgnieciesz to wraca do poprzedniego kształtu, a jak mocno to już się odkształci. Poza tym moja wątroba dostała kopa nie do końca z mojej winy, zatrułam się paracetamolem przez ból zęba. To nie było specjalnie czy np przez alkohol czy inne używki. Poza tym nie uważam abym męczyła moją wątrobę, nie biorę żadnych leków, staram sie zdrowo odzywiać i alkohol piję raz na pół roku. Nie uważam że jak wypiłam trzy razy w życiu alkohol po lekach to już mam dobitą wątrobę. Zresztą wyszłoby to na badaniach.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 12 gru 2009, 18:05
Jednak zbyt duże i powtarzające się uszkodzenia (przyczyną mogą być substancje hepatotoksyczne lub wirusy) prowadzą do zaburzeń w regeneracji, w wyniku czego zostaje zniszczona architektura narządu, a co za tym idzie – dochodzi do utraty funkcji (marskość wątroby).

jeśli masz zamiar dalej popijać leki piwem to życzę powodzenia.
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 18:12
Zajebiście, wyszłam na alkoholiczkę ktora chleje po lekach. Bo przez 2 lata trzy razy zdarzyło mi się wypić alkohol kilka godzin po wzięciu leku.

Jasne, że mam zamiar robić to nadal. Codziennie łykam 5mg xanaxu na śniadanie, popijam to butelką whiskey , na obiad tylko spalę szluga a na kolację kolejne 5mg xanaxu i butelka ginu, a potem przed snem trzy butelki piwa na popitkę. Pycha.
magdalenabmw
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez paradoksy 12 gru 2009, 18:16
nikt nie pisze, że jesteś alkoholiczką, ale z ogólnego wyobrażenia Twoich postów wynika, że przepijanie leków alko jest spoko, bo nie masz kaca, a wątroba Ci się już raz zregenerowała, to zrobi tak drugi raz i trzeci, i czwarty...
paradoksy
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez magdalenabmw 12 gru 2009, 18:18
Ja proponuje zakończyć ten temat bo skończy sie ostrzeżeniami zapewne.
Każdy jest dorosły i kieruje swoim życiem tak, jak uważa za słuszne.
Miłego wieczoru
magdalenabmw
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do