Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 sty 2009, 20:18
Reptile, myślę że wielu znas miało takie ataki, ja miałem chociaż nie chcę w ogóle o nich myśleć, to są dla mnie jedne z tych najgorszych, uczucie że tracę czucie w całym ciele, że nie mogę się poruszać, nawet mówić, myśli odległe, niezrozumiałe i LĘK, na początku jak je dostawałem patrzyłem na swoich bliskich i nie mogłem nic powiedzieć spokojnie, krzyczałem właśnie pomóżcie mi! aż łzy po policzkach leciały bo nie wiedziałem co robić. Teraz przychodzą one też i różne zresztą, bo nerwica, lęki potrafią mieć cały wachlarz objawów, dzisiaj to, już myślisz znam to i nagle coś innego i wtedy o Boże co to jest? tym razem to nie nerwica, umieram....itp. ale już potrafię czasem nie nakręcać tego bardziej, chociaż i tak zawsze skomlę żeby karetkę wezwać :( bo to już koniec.
Ja raz byłem na pogotowiu i teraz już nie chcę wzywać (chociaż zawsze mam chęci na to jak mam atak :) ) właśnie przez to jak tam się do mnie odnosili, pielęgniarz się uśmiechał a pielęgniarki mówiły żebym się zaczął leczyc od wewnątrz, akurat wszystkiego mi było wtedy potrzeba innego niż takie głupie komentarze, jasne że może i mieli rację ale czułem się jak bezsilny śmieć, a morde tego pielęgniarza zapamiętałem :)
Tak więc też nie dziw się że niektórzy tej choroby nie rozumieją, jakbyś nie miał z tym nigdy kontaktu to też byś się dziwił.
Słuchaj a może właśnie ta sytuacja z mamą do tego doprowadziła?
Pozdrawiam i trzymaj się!
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 sty 2009, 20:23
Reptile właśnie ja mam coś takiego. Zostało to u mnie zdiagnozowane jako zaburzenia konwersyjne, czyli histeria. I być może, że u Ciebie to też jest to. A atak wystąpił, bo się nakręcałeś, przez to zebrało się w Twoim organizmie dużo emocji i organizm musiał się tego pozbyć. Moja psycholog powiedziała mi dzisiaj czasami boimy się czegoś, i ten lęk jest tak realny, że uwierzymy w niego, w tę sytuację której się boimy i przez to ona występuje. A lęk to wynik naszych chorych myśli...i koło się zamyka...Pozdrawiam
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Agacia 06 sty 2009, 20:47
Dziękuje za pomoc będę was tutaj odwiedzała super ze jest takie forum. Trzymajcie się Damy rade!;)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
04 sty 2009, 23:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 06 sty 2009, 21:19
Słuchajcie a ja mam jeszcze jedno krótkie pytanie czy odczuwacie czasem bóle serca? tzn takie mocne kłucie w sercu aż po plecy? ja mam tak czesto ostatnio
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Venus 06 sty 2009, 21:25
Victorku mnie kłucia się zdarzają rzadko, ale jak mi serducho mocno i szybko wali to mnie boli klatka piersiowa :?
Mnie natomiast pojawiły się kłucia w pachwinach i udach. W ogóle ostatnio bolą mnie i ręce i nogi.
Bla bla bla...
Offline
Posty
707
Dołączył(a)
22 lis 2008, 18:43
Lokalizacja
Z Wariatkowa :P

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 06 sty 2009, 22:46
Victorku ... u mnie bóle serca to standard .... w ogóle to mam jakąś dziwną budowę .... bo jestem zajebiście chuda (45 kg i 175 cm) ...... i WIDZĘ bicie swojego serca :shock:
... mam je jakby na wierzchu ... ono mi wychodzi spod żeber i mostka ... hehe ... i czasem tak boli, że nie mogę oddychać ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 06 sty 2009, 23:04
Kurde dusi mnie bardzo,pewnie zaraz sie uduszę:(.........dzisiaj fatalnie sieczuje,wieczorem tak mnie zaczeło przycisjkać w klatce i do teraz mi tak zostalo tyle tylko,że przyciska mnie coraz bardziej....

Też mam cześto bóle serca czasami nawet mocne...ale żyje <a przynajmniej żyłem do tej pory do kiedy to napisałem :D>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 06 sty 2009, 23:20
Zmartwię Cie Człowieku N ..... tacy wiecznie umierający psychopaci jak MY .... za karę żyją barrrrrrrrrrrrdzo długo :mrgreen:
... brzmi obiecująco hehe ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milenka 06 sty 2009, 23:21
heh widzę że nie tylko ja dzisiaj się fatalnie czuję :( nie wiem dlaczego ale cały dzień czuje się bardzo dobrze a wieczorem strasznie i tak ostatnio jest co wieczór :(

ale w piątek mam nadzieję na chwilkę relaksu i zabawy bo mam studniówkę :) i tu pytanie dla was forumowicze jak wyglądały wasze studniówki ? :) jakieś śmieszne sytuacje itp ?
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 07 sty 2009, 00:06
milenka baw sie dobrze na studniowce!! na 1 wieczor sprobuj zapomniec o tej calej nerwicy , wypij sobie 2 piwka i rozluzuj sie ze znajomymi. ja z mojej pamietam tylko jak moj wychowawca sie tak urznal ze potem jak patrzylismy na zdjecia to tarzalismy sie ze smiechu- wlosy potargane, twarz jakas czerwona tlusta, oczy bledne hahahhaaa. poza tym pamietam ze byla bardzo fajna atmosfera bo wszyscy jacys mili byli, podchodzili i pilismy razem za matme, za klasowke itd. alkohol niby pod stolem ale i tak wszyscy wiedzieli. :) uwazaj tylko na sukienke zeby sie nie powtorzyla! najlepiej dodaj cos od siebie- sweterek czy jakies broszki bo jak nawet sie powtorzy to juz nie bedzie identyczna. wiem co mowie ;) mi sie to przytrafilo :/ ale nie byla dokladnie identyczna ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 sty 2009, 00:16
Dzięki za błyskawiczne odpowiedzi, jak zawsze uspokoiły mnie :) niby człowiek się stara nie bać ale to gdzieś i tak w tej potylicy siedzi:) bee84, tyle samo ważyłem kiedyś co ty teraz :) przy tym wzroście :) teraz już na szczęście 82 kilosy :)
A moja studniówa to była jednym słowem świetna impreza, wytańczyłem się jak nigdy wcześniej, alkochol był pod dostatkiem, stoły były klasowe a nasz stół jako jedyny miał kieliszki ;), nasza wychowawczyni się porządnie upiła i tańczyła różne dziwne rzeczy, po obejrzeniu kasety na godzince wychowawczej błagała żeby może nie pokazywac jej jednak rodzicą :) ach! to były czasy, wtedy jeszcze nie byłem tak chory ale powspominać można i bardzo miło mi się porobiło na wieczór jak tak powspominałem :)
Milenka nastwiaj się na szaleństwo !! :) i nic więcej !:)
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez offtopic 07 sty 2009, 00:18
Witam wszystkich.
U mnie średnio z przewagą na źle. Psychicznie jest nawet znośnie, nie licząc doła emocjonalnego/uczuciowego. Fizycznie masakra... Dopadło mnie znowu paskudnie ostre zapalenie oskrzeli, kaszle cały czas, w nocy z tego nie mogę spać, wszystkie mięsnie brzucha od tego kaszlu już mam ponaciągane i obolałe. Do tego osłabienie ból głowy.... Jest to zapalenie wirusowe więc do lekarza chyba nie ma sensu iść. Choć jak mi sie nie polepszy to trzeba będzie się jednak wybrać, coby jakiś powikłań sobie nie narobić.

milenka
Ja nie miałem własnej studniówki, ale byłem juz na jednej z koleżanką. Było to za czasu kiedy bardzo źle się czułem, ciągłe leki, napięcie etc. Ale i tak przetrwałem.
W następną sobotę idę na studniówkę dziewczyny, i też mam cholerne obawy ale już jestem z innym nastawieniem, no i czuję się już lepiej mam nadzieję że mi się nie pogorszy i będziemy się dobrze bawili :)
Ostatnio edytowano 07 sty 2009, 00:24 przez offtopic, łącznie edytowano 1 raz
Zmiany nadeszły, małe bo małe ale cieszą :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
16 cze 2007, 12:05

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milenka 07 sty 2009, 00:20
ewa125

ja planuję sobie wypić jakieś dobre winko przez imprezą żebym miała odwagę w ogóle wejść na salę :) z tym powtórzeniem się sukienek to naprawdę ciężka sprawa bo już o tym myślałam i żadnego pomysłu na to nie znalazłam ale twoja rada jest bardzo dobra żeby dodać coś od siebie :) a w mojej sukience mogę dużo pofantazjować . dzięki za radę :) a jakąś miałaś suknię? głównie chodzi mi o kolor ? :)
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez milenka 07 sty 2009, 00:26
Victorek

to świetnie że miałeś taką udana imprezę :) u mnie z alkoholem będzie ciężko bo mamy zakaz i jeżeli kogoś złapią z wódką to od razu wylatuje z imprezy... ale jak będzie to się okaże czy naprawdę tak będą tego przestrzegać :):)

i tak w ogóle to cieszę się poprawił Ci się humor przez te wspomnienia studniówki :)

[*EDIT*]

offtopic

offtopic napisał(a):Było to za czasu kiedy bardzo źle się czułem, ciągłe leki, napięcie etc. Ale i tak przetrwałem.


ja też mam teraz taki właśnie czas i mam nadzieję że chociaż na tej imprezie wyszaleję się i zapomne o tej nerwicy :)

offtopic napisał(a):idę na studniówkę dziewczyny, i też mam cholerne obawy ale już jestem z innym nastawieniem, no i czuję się już lepiej mam nadzieję że mi się nie pogorszy i będziemy się dobrze bawili :)


jak napisał Victorek

"nastwiaj się na szaleństwo !! :) i nic więcej !:)"
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Śmiercionauta i 11 gości

Przeskocz do