Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 30 sie 2008, 20:31
Tekla tak bardzo chce tobie pomuc ale niewiem jak jestem z toba przytulam caluje trzymaj sie skarbie sama niewiem co napisac zeby cje pocieszyc przepraszam
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 30 sie 2008, 23:34
Chciałbym Ci pomóc Tekla....ale nie umiem::( moje zycie teżstało się jednym wielkim bagnem:(mam dosc tego wszystkiego.....że ludzie na realu tylko mnie ponizają albo traktują z litością....
Gdyby nie rodzice to bym sobie leżał cały dzień w lóżku.:(bo naprawde nie mam ostatnio ochoty na nic.
Ale myśle że to przejdzie i u Ciebie też będzie lepiej zobaczysz.Poradzimy sobie.Wierze w Ciebie
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 31 sie 2008, 00:01
Rozmawiałam dziś z moją przyjaciółką - też nerwicowa. Rozmawiałyśmy o psychologu. I powiedziała mi coś, co dało mi do myślenia: że tak naprawdę w dzisiejszych czasach mało kto w ogóle nie ma takich problemów jak my tutaj.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 31 sie 2008, 11:29
Zimbabwe ... pewnie to prawda ... ale ja niestety nie znam nikogo, kto miałby takie same problemy co ja ... a bardzo chciałabym mieć bratnią duszę ;) ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez zimbabwe 31 sie 2008, 11:41
Bee84, podam Ci przykład jaki ja znam z mojego życia:
Miałam w gimnazjum w klasie taką koleżankę, z którą niby wszystko było pod względem psychicznym w porządku, nigdy bym jej nie podejrzewała o jakąś nerwicę czy depresję, uczyła się najlepiej ze wszystkich w klasie i jedna z najlepszych była w szkole. Wszyscy jej zazdrościliśmy kondycji psychicznej w klasie, dopóki w 3 klasie gimnazjum nie zwierzyła się jednej z naszych dziewczyn że ma myśli samobójcze.
"Tatusiu, jaki jest sens życia?"
"Zaraz będą <<Fakty>> to się dowiesz!" :-D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
04 sty 2008, 20:02
Lokalizacja
z epoki kamienia łupanego

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 31 sie 2008, 12:09
często tak jest że osoby których nawet o to byśmy nie podejrzewali mają takie problemy... o mnie pewnie też nikt by nie pomyślał, ze mam takie problemy, a kiedy powiedziałam to mojej kumpeli (jakiś rok temu) to wogóle tego nie zrozumiała, stwierdziła że mnie popieprzyło że chce iśc do psychologa :/ też nie znam nikogo takiego, a szkoda, chciałabym mieć jakieś wsparcie z którejś strony, narazie jestem chyba zdana sama na siebie ze wszystkim :(
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 31 sie 2008, 13:10
Ja mam obawy czy psycholog mnie zrozumie, nie uzna za przewrażliwioną, lekarze już dziwnie na mnie prztrzą bo wyczuwają we mnie słabość, albo przynajmniej tak mi się zdaje. Mój chłopak twierdził, że ja to wszystko sobie wymyślam, i tak się przyjęło, że osoby cierpiące na jakąś dolegliwość psychologiczną traktowane są lekceważąco, ich problem jest jak problemy zwykłych zdrowych ludzi. Przecież strach przed ludźmi czy niewychodzenie z domu to nasza wina ???? gdyby nie wzmożona wrażliwość którą posiadamy lub posiadaliśmy, różnie się zmnienia podczas choroby, moglibyśmy udźwignąć ciężar otaczającego nas świata, a tak cierpimy załamania i dręczymy się co dalej.

Do mojego pokoju przedostają się promienie silnego jasnego światła, jak w zimie ;)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 31 sie 2008, 13:39
tak to już jest, ludzie po prostu nie rozumieją jak może się czuć człowiek w czasie ataku lęku :( sama pewnie też bym nie zrozumiała... no i niestety argument: nie pójdę tam bo od razu mi się zacznie, nie jest dla nikogo dość przekonywujący... o ile cię ludzie wogóle nie zwyzywają od egoistów :/
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez bee84 31 sie 2008, 18:35
... mnie rodzina wyzywa od nierobów ..."Twoja matka chara jak wół za marne grosze, abyś Ty se mogła leżeć i jęczeć?" ... za to moja mama twierdzi, że widocznie mam za dobrze, i że mam za mało problemów ..... skoro wymyślam se jakieś z kosmosu
... no cóż ... tak to już jest ... wiele razy próbowałam bardziej otwartych ludzi wprowadzić w swój "chory" świat ... ale bez efektu ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
442
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:36
Lokalizacja
gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 31 sie 2008, 18:57
bee84 moja matka mnie też wyzywała od róznych!! I własnie ona doprowadziła mnie do nerwicy.Długo mogłabym o tym pisac, ale nie chce sie nakręcać. Dlatego teraz jestem daleko od niej.Miałam dużo szczescia że udało mi sie wyprowadzić. Tylko wyprowadzka mnie uratowała przed tą wariatką ,bo kto wie czy nie wyladowałabym w psychiatryku! :(
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cixi81 31 sie 2008, 22:47
Czy bierze któs z was "rhodiolin" podobno jest na nerwice??....zastanawiam sie na kupnem tego leku ziołowego...
Offline
Posty
125
Dołączył(a)
21 mar 2008, 14:22

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 31 sie 2008, 23:03
A ja dzisiaj chciałem sie zabić.
Wszystko zaczeło się od tego ze po raz kolejny żle się czułem od rana,bolało mnie serce....nikt mi kurde nie uwierzył że mnie boli....każdego dnia coś mi musi byc....potem kościół..w kościele też się złe czułem....
Potem byłem na urodzinach...tam okazało sie że miesiace terapii poszły na marne..znowu bałem się odezwać,znowu.....,poza tym było widać że nikt nie chcial ze mna gadać,znowu czułem się odrzucony przez wszystkich....dla części mojej rodziny jestem nikim,zwykłym idiotą.....jak siedzielismy razem przy stole to wszyscy rozmawiali ale nikt ze mną...mieli mnie glęboko w dupie...woleli rozmawiać tylko z tymi kogo lubią....byłem totalnie zdołowany...normalnie tak mnie lekceważyli jakby mnie nie było,jakbym nie istniał.....pod koniec imprezy zacząłem się żle czuć...znowu zaczeło boleć mnie serce...na szczęście szybko pojechalismy do domu...tam spotkało mnie cosokropnego...serce mi tak dziwnie biło,bolało mnie...zacząłem mówić w domu ze mnie mocno boli...to waśnie wtedy mój własny brat zacząl na mnie wrzeszczeć że mam się /cenzura/ zamknąć<tak powiedział> i czy chce na pogotowie pojechać....a jak nie to nadaje sie do zakładu psychiatrycznego,jeszcze tam gadał ze mam spierdalać i takie tam<jak taki tekst mi rzucił to juzwolałem zdychać z bólu nizjechać z nim gdziekolwiek>...........i tym mnie dobił już doszczętnie....byłem w kuchni.wpadłem w jakiś amok...podszedłem do szafki chciałem wziąć nóż szybko ją otworzyłem lae mi matka jakimś cudem zablokowała reke,więc wziąłem wieszak ale nie był zbyt ostry..matka mnie zaczeła pytać co ja robię a ja?....powiedziałem ze nic.........odpusciłem sobie nie chciałem zeby ona widziała jak coś sobie robię.....potem ten gnojek próbował udawać miłego do mnie ale już mu nie wierze,wiem ze ma mnie za śmiecia,zresztą dla niego tylko on się liczy a reszta ludzi jest od niego gorsza.......
Tak więc dla całej rodziny<zwlascza jej młodego pokolenia>jestem zerem,nic dla nich nie znaczę.....
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez alepysiak5 31 sie 2008, 23:17
dzisiejszy dzien? okropny! czuje ze nerwica powrocila- tzn zawsze byla ale nie tak mocna... porazka... nie dosyc ze Niedziela (ktorej nienawidze, po prostu nienawidze! zlotopolscy,familiada i schabowe) to jeszcze kac taki potężny po 18-stce kumpla, ostatni dzien wakacji, jutro szkola;( i jeszcze nudyyy na maxa, nie wiedzialem co ze soba dzisiaj robic....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
16 gru 2006, 10:28
Lokalizacja
Kalisz

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 01 wrz 2008, 00:03
człowiek nerwica, może to co próbowałeś zrobić da im coś do myślenia.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do