Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 20 sie 2008, 13:32
Ok mam nerwicę. Wiem to i to nie od dziś. Ale czy jest mi ktoś w stanie wyjaśnić do choelery dlaczego po jedzeniu tak mi puls skacze strasznie do góry że nie można tego wytrzymać. Ostatnio mam tak non stop. Tak jak normlanie puls mam ok 70-75 (choć i tak powinien być niższy) to po jedzeniu dobija do 110, serce wali jak oszalałe, zaczyna mnie nawalać łeb, nic nie widzę i nie moge się totalnie skupić.
Jedyne wyjątki to chyba wtedy jak zjem np. jabłko, albo banana, Ale jak już bułke, obiad, sałatkę, jogurt z musli to się zaczyna.
Co to jest? Czy ja mam nie jeść w ogóle czy jak?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez SCUD 20 sie 2008, 13:41
nextfriday spokojnie mam to samo :D ale juz nie zwracam na to uwagi :D
mam pytanie czy jak bede brac dziennie 6 tabletek magnezu to sie nic nie stanie?
POZDRAWIAM .
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez nextfriday 20 sie 2008, 13:49
SCUD zależy jaka dawka magnezu w 1 tabsie ale 6 powinno być ok, moim zdaniem jednak po ok. 2 tygodniach trzeba by było zmniejszyć dawkę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
12 lip 2007, 14:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Jola27 20 sie 2008, 15:20
Gosiulka rozumie cie dosłownie ja zyje z alkoholikiem 27lat posłuchaj przedewszystkim musisz założyc sobie niebieska karte na policj dla bezpieczenstwa twojego i dzieci sprubuj wejsc na forum dla współuzależnionych mi ono bardzo pomaga tam dowiesz sie co nalezy zrobic i jakie przyslugoja ci prawa
nie poddawaj sie walcz nie pozwol by twoje zycie zostalo zniszczone tak jak moje bo ja dzisiaj jestem wrakiem czlowieka bo taki bydlak potrafi doprowadzic do tego ze zyc sie niechce
a jak cie straszy ze sie powiesi to pamietaj on jest dorosly i wie co robi jego wola nigdy nie okazuj wspulczucia alkoholikowi boto jest blad najwiekszy
pozdrawiam bardzo bardzo cieplutko
Offline
Posty
305
Dołączył(a)
30 maja 2008, 10:32

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sie 2008, 15:23
Dzień do d..........kolejny taki dzień przeze mnie........sam sobie takie dni robie.....sam jestem odpowidzialny za to co sie ze mna dzieje i to jest właśnie straszne:(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez SCUD 20 sie 2008, 15:57
nextfriday
dzieki mam nadzieje ze nic mi nie bedzie :D.
baba w aptece powiedzała ze mam brac 6 dziennie ale biore 3 do 4 dziennie
ale dalej mam skurcze i drgaja mi miesnie ...
"Ciesz się młodzieńcze w młodości swojej a serce twoje niech się rozwesela"
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
25 lip 2006, 13:14

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Katarzynka35 20 sie 2008, 19:01
Nextfriday!
MIałam z sercem i jedzeniem taki sam problemik. Kiedy serce mi często szwankowało i mialam ataki szybkiego bicia (puls nawet 165 zarejestrowqany na Holterze) to wsłuchiwałam się bezustannie i mierzylam sobi puls non stop... i tez takm kiedyś spostrzegłam, ze po jedzeniu bardzo mi wzrasta, tzn. z jakiś 75 skacze do 100 albo i więcej zalezy co zjadlam... a jak miałam 100 to juz sie zaczynałam pać i atak paniki gotowy i puls ze 100 skakał mi do 150 np.
Nie martw się, po pierwsze nerwicowyc maja takei wrazliwe serduszka, a po drugie to normalne, że podczas jedzenia puls skacze - taka jest fizjologia i wszytscy mają... zaczyna się trawienie, serce tez się meczy i pracuje szybciej... wiem od lekarzy , że to normalne zjawisko, więc nie denerwuj się!
pozdr.
Offline
Posty
306
Dołączył(a)
12 lip 2008, 19:13

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 20 sie 2008, 20:26
Jola 27 co to jest ta niebieska karta?? i jak to sie robi aby ją założyć do czego ona służy?? Wiem że krzywdzę dzieci tym że nadal z nim jestem ale boje się cholernie I tak już wielkie postępy zrobiłam (tak mi sie wydaje) że dałam mu do zrozumienia że nie chcę z nim być. Nauczyłam sie być sama w domu i wiem że nie jest mi już potrzebny i nie interesuje mnie to gdzie jest i co robi A tak zawsze płakałam i błagałam go przez telefon aby wrócił do domu (ale ja byłam głupia) a on zawsze się ze mnie naśmiewał że głupia płacze Nigdy w życiu już nie będę go prosiła o to niech wie że mam go gdzieś
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 20 sie 2008, 20:42
gosiulka - dopóki z nim jestes to nic mu nie pokazalas, sorry, szkoda mi ciebie ale potrzebny ci zimny prysznic i wielka odwaga. inaczej niszczysz siebie i dzieci. a on... wybral taka droge i nie martw sie ... nie zabije sie. oni zawsze strasza ale brak im odwagi. zreszta to jego wybor co robi. twoj rowniez wybor co zrobisz z tym ty.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ashley 20 sie 2008, 21:36
Postanowilam, ze napisze w tym temacie zeby sie poprostu wygadac. Sorry za brak polskich znakow ale mam w tej chwili takiego kompa. Tak na serio to moje problemy z NN deprecha itd sie skonczyly dawno. Nowe zycie lepsze o 180 stopni. Czuje sie w nim wreszcie dobrze. Walka wygrana. Sa momenty ze nic nie boli wspomnienie o tym. Ale czasem zdarza sie ze cos wroci chociaz wiem i jestem pewna swojego nowego zycia i zasad ktore w nie wprowadzilam czyli normalnosci to samo wspomnienie jakas mysl nieprawidlowa czasem potrafi bardzo zabolec. Szczegolnie jak pomysle, ze to dalej potrafi mnie petac. Kazdy tu wie co co znaczy jak jest dobrze i nawet male wspomnienie moze sciac. ogolnie super sobie radzilam olewalam jakies wspomnienia ktore sa przeciez nieuniknione, niestety, ale ogolnie spokoj jest. Jestem silna i mysle pozytywnie, olewam co trzeba, zyje tym czym powinnam. I naprawde zyje juz raczej bez tego bolu fajnie normalnie. Tylko dzisiaj mi sie jakies mysli glupie nawinely przypomnialo mi sie to co bylo i wkurzyl sam fakt ze te wspomnienia bola. No i poszlam do lazienki zaczelam ryczec nad tym ile sie wycierpialam przez ubiegle lata. I tak ryczalam dosc dlugo. nawet od dlugiego czasu ogarnelo mnie cos w rodzaju zalamania i bezradnosci. No bo przeciez ja nie chce zeby mi sie cos z tym kojarzylo bo juz nie ma na to miejsca w moim zyciu i tak dalej i tak dalej i tak sobie pohisteryzowalam. I ogarnal mnie cala psychiczny bol... A co bedzie jak to bedzie czasem wracac? nawet jak jest spokoj dluuuuugo rok nawet niewazne ile, to czy to zawsze bedzie jednak w jakims stopniu mnie wkurzac? i tak sobie pogadalam.
Mowy nie ma zebym sie dala temu zdominowac. O nie wszystko tylko nie to :twisted: Juz wygralam z choroba latami walki. Mam nowe cudowne zycie normalne. I teraz mialabym sie wystraszyc pozostalosci po TYM? I niby po tym co juz osiagnelam czyli najwazniejsze nie dam rady z tym? Dam;) im dluzej walczylam tym bylo lepiej. Wierze ze teraz i te wspomnienia choc sa rzadkie uda mi sie oslabic i olewac calym sercem i wygrac z tym. Ze bd lepiej. Zdaje sobie sprawe ze zawsze jakis slad zostanie. Ale zatre go mnocniej bo mnie bd wkurzal;) Zawsze na tym forum znajdywalam wsparcie i zrozumienie. Dlatego tez musialam sie Wam i tym razem wyzalic. Ale juz konczac tego posta czuje sie naprawde dobrze. Powiedzcie tylko ze bedziecie szczerze i mocno trzymac za mnie kciuki. Ja za cale forum trzymam kciuki caly czas;)

Hej Darek;) Nie mow ze przez Ciebie, zrozum siebie przeciez wiesz ze z ta choroba nie zawsze da sie miec dobry dzien mimi checi. Ale wierze ze bd mial tych dni dobrych duzo niedlugo. A co do Twojego podpisu to pamietaj o osobach do ktorych zawsze mozesz napisac zadzwonic itd;) ja mam nadzieje ze sie do takich zaliczam;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 20 sie 2008, 22:05
ashley, zazdroszcze Ci, tego zę sobie proadziłaś i zę masz nowe życie... nie rzpejmuj się wspomnieniami, trzeba żyć chwilą... jednak mi się wydaje że już nigdy nie będzie tak jak kiedyś, i każdy dzień będzie wypełniało 'oczekiwanie' na jakiś lęk, że już nie będę mogła się wyluzować bo 'to' na pewno wróci ;> to straszne...
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sie 2008, 22:11
Ashley ja będe trzymal za Ciebie kciuki,wszystko się dobrze ułoży

Hej Darek;) Nie mow ze przez Ciebie, zrozum siebie przeciez wiesz ze z ta choroba nie zawsze da sie miec dobry dzien mimi checi. Ale wierze ze bd mial tych dni dobrych duzo niedlugo. A co do Twojego podpisu to pamietaj o osobach do ktorych zawsze mozesz napisac zadzwonic itd;) ja mam nadzieje ze sie do takich zaliczam;)

Masz rację.A ja wierze,że u Ciebie również naprawde wszystko będzie ok a wspomnienia zle wracać nie będą.
Jasne że sie zaliczasz do osób do których mogę zawsze zadzwonić i napisać.Dzięki Ashley:)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ashley 20 sie 2008, 22:13
Mozna z mega schizy dojsc do takiego momentu ze juz nie ma leku ze sie nie boisz tylko lekki bol zostanie. Juz nie idzie cie wyprowadzic z rownowagi i to jest piekne. jestes silna poprostu. Ale przez wiekszosc czasu i jego nie ma;) Wiec nie jest znow taka zla perspektywa przyszlosci nawet z nerwica. Poza tym nie oczekuj tego co zle!!! Jaqk samo przyjdzie to wlacz z tym ale oczekiwac to raczej oczekuj dobrych chwil spokoju szczescia a nie zlego;) no prosze cie;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 20 sie 2008, 22:16
Wiec nie jest znow taka zla perspektywa przyszlosci nawet z nerwica. Poza tym nie oczekuj tego co zle!!! Jaqk samo przyjdzie to wlacz z tym ale oczekiwac to raczej oczekuj dobrych chwil spokoju szczescia a nie zlego;)

Zgadzam sie z tym co napisałaś.Jak przyjdzie le dól wspomnienia to trzeba będzie z nimi walczyć ale też trzeba się optymistycznie nastawić co do przyszłosci,oczekiwać dobrej przyszłosci pełnej szczęścia
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do