Mój dzisiejszy dzień

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 28 lip 2008, 23:43
ja głupia jestem Normalnie głupia. Ja sobie zawsze coś ubzduram
Anonimowa wcale głupia nie jesteś.Większośc ludzi bała by się w takiej sytuacji,ja również.

niezapowiedziane niespodzianki, szczególnie dalekiej rodziny. Hello jesteśmy, wchodzimy na górę!

Też nienawidze takich niespodzianek :twisted:
Życzę Ci MOCca tego żeby jutrzejszy dzień był lepszy od dzisiejszego.

A u mnie??kolejny szary nudny dzień.Gdyby nie objawy odstawienia Effectinu to juzbym być może pracował.Na kolejnym wykładzie z prawa jazdy wytrzymałem<choć lęki mnie brały strasznie>.
Wczoraj troszke autkiem pojeżdziłem na takim placu,nawet fajnie mi szło ;) <nie to co rok temu-pierwszy zakręt i wjechałem wtedy w pole z krzakami :D>Przyznam ze troche się bałem że i tym razem coś zrobie nie tak i wjade gdzieś,albo w kogoś :shock: ,ale tak sie na szczęscie nie stało ;) .
Ostatnio edytowano 28 lip 2008, 23:52 przez depresyjny86, łącznie edytowano 1 raz
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez MOCca 28 lip 2008, 23:52
człowiek nerwica, dziękuje, :)
idxcie na całosc nie łapiąc yonka, pusycyajcie latawce na łące i dmuchajcie motzlki...

"Wyobraź sobie prawa i obowiązki, przywiązania i potrzeby, wspomnienia i wdzięczność, zespól to wszystko pod jednym imieniem i imieniem tym będzie Ojczyzna". V.v.G.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1550
Dołączył(a)
09 lip 2008, 23:45
Lokalizacja
Łódź

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 29 lip 2008, 00:00
Dzisiejszy dzień jak co dzień, nuuudy. Ale jutro raczej pojadę do babci, wreszcie będzie zajęcia trochę, to pomogę, to skorzystam z wiejskiego klimatu, będzie fajnie ;)

anonimowa, w takiej sytuacji pewnie też bym się trochę tym gościem zdenerwował, a na pewno bym zrobił się bardziej uważny. To nie bzdurzenie tylko uwaga... no może bym się aż tak bardzo nie stresował ;)

MOCca, offtopic, nie łamcie się tak ;)

człowiek nerwica, widzę że zaczynasz prawko tak jak ja (w sumie też miałem stres na wykładach, prowadzący lubił zaczepiać ludzi, pytać się, żartować, a ja w swoim stanie nie nadawałem się za bardzo do tego... no ale przełamałem). I tak trzymaj ;)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez Superbabka 29 lip 2008, 00:47
No trzymam za Was kciuki z prawkiem:)
A mój dzień to kolejny koszmar - tragiczny napad lęku i zawrotów głowy..nie mogłam chodzić, leżeć, nic..płakałam pól dnia;( Trzymam kciuki, by leki wreszcie zadziałały...buziaki for all
Nabywając trzy koty nabywasz gratis trzy wierne serduszka :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
129
Dołączył(a)
11 maja 2008, 19:25
Lokalizacja
Warszawa

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 29 lip 2008, 08:21
Jestem strasznie przybita. W nocy z soboty na niedzielę spalono obok mojego domu 19latka. Żyje jeszcze, ale jest w tragicznym stanie. 70% oparzeń, nogi wypalone do szpiku kostnego. W czwartek śmiałam się jeszcze z Nim w barze... Wczoraj przyznało się do tego dwóch jego kumpli... Zrobili to dla zabawy, ot, dla jaj. Nie mieści mi się to w głowie :evil:

Irytuje mnie też do granic możliwości sytuacja w pracy. Szkoda się nad nią rozpisywać. Tyle, że chodzi o kwestie finansowe, które niestety mają ogromne znaczenie w mojej sytuacji - za niedługo się przeprowadzam. Ehh, nawet to piękne słoneczko na błękitnym niebie mnie nie cieszy. Za 4 dni urlop - jestem taka zmęczona, że nie mam siły się nim cieszyć.

Jeden pozytyw, którego muszę zaznaczyć - ziółka, które przepisał mi chińczyk chyba działają. Objawy somatyczne nerwicy jakby zmalały - w niedzielę mogłam iść przez park, wśród ludzi bez miażdżącego bólu brzucha czy trudności w chodzeniu - nie trzęsły mi się kolana.
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez pyzia1 29 lip 2008, 11:05
Masz rację bethi, w głowie się nie mieści. Nigdy nie zrozumiem skąd w ludziach tyle okrucieństwa.
Mam nadzieję, że czas do przeprowadzki szybko Ci zleci i wszystko się uda, także w pracy.
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez IceMan 29 lip 2008, 11:35
Ja wiem, czy okrucieństwo, chyba skrajna głupota :? jeśli to jest to samo o czym czytałem gdzieś po newsach to ten 19-latek przysnął na ławce, a tamci chcieli się zabawić i go przypalić, może myśleli, że będzie tylko kupa strachu, krzyku, śmiechu, przypalony rękaw i po wszystkim. A ogień dopadł chłopaka na dobre, to tchórze zwiali. Teraz chłopakowi zegar tyka, no po prostu żal :(
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez adam_s 29 lip 2008, 15:04
http://www.biznes.pless.pl/wiecej.php?a ... z&id=13817 znalazłem link do opisu tego wydarzenia. Jak czytam coś takiego to jestem za karą śmierci dla sprawców... Mam nadzieję że jednak ten chłopak przeżyje, chociaż i tak zapewne zostanie kaleką.. :(
Mój dzień póki co nie zapowiada się źle, bynajmniej pogoda dopisuje w końcu.. Ja już się martwię powrotem do szkoły, zresztą i tak pewnie w tym roku nie zdam bo nic nie pamiętam z poprzedniej klasy ( a połowy materiału nie przerobiłem ). Pieprzone liceum ;/.
GG: 5988000
Avatar użytkownika
Offline
Posty
852
Dołączył(a)
01 kwi 2008, 22:01
Lokalizacja
Górny Śląsk

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Pstryk 29 lip 2008, 17:33
http://gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/880392.html tu jest dobrze opisane z jedną poprawka na początku - w nocy z soboty na niedzielę. Nie mogę uwierzyć, że znałam tych wszystkich ludzi (sprawcę nawet dobrze).

Te chłopaki mają na necie stronkę, na której są filmiki z tego typu 'żartami' w ich wykonaniu...

Widziałam się dzisiaj z ojcem 'poszkodowanego' - to co jest opisane w artykule jest ubarwione do granic możliwości - chłopak oddycha przez respirator, nogi ma spalone do szpiku kości, oczy wypalone, płuca zresztą też (zachłysnął się ogniem). Jest utrzymywany w śpiączce, bo gdyby się obudził to jego serce nie wytrzymałoby bólu... Jedyne skrawki skóry pozostały na twarzy - reszta została zdjęta.

Wszyscy jesteśmy wstrząśnięci. Nie mówi się tutaj o niczym innym. Wszyscy chodzą przygnębieni. Nie mogę uwierzyć, że coś takiego się mogło w ogóle stać... Moja koleżanka, notabene barmanka, która obsługiwała poszkodowanego (sorry, ze tak piszę, ale nie będę podawać imion) tego wieczoru (zanim wyszedł i zasnął na moście) jest w strasznym stanie - czuje się winna, że mogła coś zrobić :-| Qrde.

Nie wiem co się tutaj dzieje - trzy miesiące temu (chyba nawet nie całe trzy) zabili mojego sąsiada na jego podwórku. Tydzień później w biały dzień do domu mojej sąsiadki wpadła uzbrojona w pistolety banda. Wówczas nikomu nic się nie stało (moja mama widziała zajście z tarasu - zaczęła wzywać pomocy) a teraz to... Niesamowite, gdy coś takiego dzieje się tak blisko człowieka, człowiek traci kompletnie poczucie bezpieczeństwa - boję się.
Pstryk
Offline

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez ewa125 29 lip 2008, 19:17
to straszne co piszecie. ja juz teraz wszedzie sie boje, najbardziej w barach i dyskotekach ze mi cos dosypia do drinka, a w przypadku gdy by ktos za mna szedl wieczorem to bym chyba spanikowala i zrobila z siebie idiotke, nie wiem, zaczelabym biec co sil w nogach chyba.. i to nie jest wcale nerwica w tym przypadku tylko realia dzisiejszego swiata. moja mama zna osobe ktorej corce dosypano narkotyki w dyskotece. corce i jej kolezance tylko ze kolezanka juz sie nastepnego dnia nie obudzila, a corka ni epamietala co sie z nimi dzialo. . . koszmar a poza tym bezkarnosc!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
842
Dołączył(a)
08 paź 2006, 00:52

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez wróbelek Elemelek 29 lip 2008, 20:09
hehe, no co za szczęście że nie chodze po dyskotekach :lol: tak zwane szczęście w nieszczęściu ;)
<><><> Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą!! <><><>
Posty
757
Dołączył(a)
29 lip 2008, 13:49

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez Misiek 29 lip 2008, 20:13
Ja też nie chodzę... na szczęście, kiedyś jak się miało po naście lat to i owszem, ale wtedy jeszcze chyba nie działy się takie rzeczy ja teraz... Świat oszalał... :smile:
Offline
Posty
1874
Dołączył(a)
28 cze 2008, 15:11

Re: Mój dzisiejszy dzień

przez cadarxx 29 lip 2008, 21:07
Ja swego czasu często chodziłem po dyskotekach, problemów na szczęście nigdy nie miałem. Nie ma się co bać takich miejsc, bo nieszczęście może człowieka spotkać nawet we własnym domu.

Co do tego podpalenia, to sprawcy to zwykli dowcipnisie, zapewne chcieli się tylko pobawić patrząc, jak kolega się wystraszy, jednak nie zdawali sobie sprawy, że ogień jest "dość" niebezpieczny. Przez swoją głupotę doprowadzili do katastrofy(gdybym był na miejscu tego poszkodowanego chłopaka, to pierwszą rzeczą jaką bym zrobił po wyjściu ze szpitala to samobójstwo choć jak ma wypalone oczy, to raczej nie ma szans na taką próbę), a za głupotę się płaci. Gdyby zrobili coś takiego komuś z mojej rodziny, to zleciłbym porwanie ich, a następnie uwięziłbym ich, po czym wydłubałbym im oczy, odciął penisy i napuścił na nich niewielkie mrowisko. W kadym razie modliliby się o śmierć.
Offline
Posty
369
Dołączył(a)
23 maja 2008, 01:36

Re: Mój dzisiejszy dzień

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 lip 2008, 22:07
A ja mam doła.Caly czas cos mi jest.Boje sie że mam wirusowe zapalenie wątroby<wyników z badania krwi nie mam dobrych...>
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do