uzaleznienie od partnera/ki

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez rutka 29 mar 2011, 11:54
mi sięteż wydawało że jeśli facet mnie zdradzi to go wygnam ,niestety tak nie było pierwszy raz zdradził 2 lata po ślubie uciekłam do mama od chorej psychicznie teściowej a ten ch.. pobiegł na pocieszenie do koleżanki........ bardzo go pocieszyła po jakimś czasie mi o tym powiedział bo go to męczyło jak mi to przyznał a ja idjotka wybaczyłam bo wówczas kochałam .Póżniej ja znowu do mamy a on do swojej szefowej dziewczyny już otym nie pisze bo mam ciśnienia 200..... jak mi przejdzie to cos dalej poklikam.....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
113
Dołączył(a)
22 lut 2011, 11:41
Lokalizacja
Wielkopolska

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez lost_anika 29 mar 2011, 22:18
Powiedzonko "czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal" w moim przypadku sprawdza się jak nic.
NIe widuję go i jakoś żadziej zdarza mi się o nim mysleć. Obym wytrwałą jak najdłużej i nie dawała się nabrać na te jego sztuczki.
Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
20 mar 2011, 16:31

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 30 mar 2011, 08:32
o kurczę trochę mnie nie było a tu ruch jaki :mrgreen:
re33 super tak trzymać, ja tez już jestem na takim etapie. A z resztą wtajemniczeni wiedzą, że od wczoraj na zupełnie nowym etapie życia. Kamień z serca mi spadł i to ogromny. Tylko co dalej???
Ale na razie nie ma co się zamartwiać, na razie ciesze się tym co się wydarzyło wczoraj. Sama jesetm dumna z siebie że dałam radę przez to przejść.
A Tym, co mnie wspierali nawet nie wiem jak dziękować :mrgreen:
Nie dałabym rady bez Was :uklon:
dziewczyny my to chyba musimy już chyba wątek zmienić co? :mrgreen:

Co do toksycznych związków...nigdy więcej. To prawda, że lepiej być samemu niż dać się niszczyć. I trzeba myśleć też o sobie nie oddawać siebie w całość drugiej osobie bo to niebezpieczne.
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez kite 30 mar 2011, 09:36
na każdym kroku pokazuje jak ją kocha :(
Jah, wyzwól nas, bo pełen nienawiści to czas..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1234
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 18:57

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 30 mar 2011, 10:56
kite, to chyba dobrze że ja kocha .....ja sie ciesze gdy szczęście sięga ludzi na których mi zależy , których lubie ...kocham....choć wiem jak czasem potrafi to masakrować psychike. To zawsze bolało , bolli i boleć będzie ... ale niektórym z bólem i cierpieniem jest do twarzy.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 30 mar 2011, 14:53
Allah ale nie Tobie i nie wmawiaj sobie że jesteś po to żeby cierpieć albo że juz się przyzwyczaiłeś. Nie ma tak, każdy zasługuje na szczęście.
Kite TY TEŻ !!! Musisz zacząć robić coś tylko dla siebie i myśleć w końcu o sobie, proszę Cię. Tak dalej nie można...
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 30 mar 2011, 14:59
piscis, wiesz....tak juz mam .... nawet mi sie nie chce walczyc z tym. Straciłem siły i ochotę.
to jest tak że jedni sie tną , inni skaczą z okna....inni uciekają a inni sie poddają.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 30 mar 2011, 15:06
a jeszcze inni nie dadzą się poddać, zwłaszcza tak wartościowym osobom. I proszę mi tak nie pisać. Nikomu z cierpieniem nie jest do twarzy, nikomu :!:
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 30 mar 2011, 15:10
moja wartość przeliczona w pięniądzu wynosi jakies -160 tys zł .:D
a wiec mniej niż zero !
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez piscis 30 mar 2011, 15:21
wiesz masz szczęście, że dzieli na tyle kilometrów, bo nie wiem co bym Ci zrobiła za taki tekst.
Gadaj sobie ile chcesz o swojej wartości ja tam i tak wiem swoje, i zdania nie zmienię :105:
Widocznie nie znasz swojej wartości...całe szczęście, że jest ktoś kto ją zna :D
KL - jesteś Promykiem w moim szarym świecie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
313
Dołączył(a)
03 sie 2010, 10:01

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Ahmed 30 mar 2011, 15:38
piscis napisał(a):i...całe szczęście, że jest ktoś kto ją zna :D

tak ??? a gdzie ?
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

uzaleznienie od partnera/ki

przez coksinelka 31 mar 2011, 10:02
piscis, gratuluję!
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
30 mar 2010, 19:45
Lokalizacja
Białystok

uzaleznienie od partnera/ki

przez TAO 05 kwi 2011, 23:31
Witam dawno mnie nie było a tu po prostu jak na Manhatanie!!!!
Poczytam sobie ale już nie dzisiaj
Conessa,
ja z tym zdjęciem to żartowałem... wtedy.... staszszszszsznie je poobcinałaś... nic z niego prawie nie zostało. :why:
jest super, zawsze było, tylko trzeba było to zobaczyć ... :)))
TAO
Offline
Posty
1308
Dołączył(a)
14 lis 2010, 17:56
Lokalizacja
Wrocław

uzaleznienie od partnera/ki

Avatar użytkownika
przez Conessa 06 kwi 2011, 17:20
O kurde :shock: nie mogę się odnaleźć w temacie.. trochę mnie nie było a tu taki ruch ;)
TAO, a co z moim zdjęciem? ja już nie pamiętam ;) jest boskie prawda? :D

U mnie okres ciężki, przejściowy... lepiej się czuję, bo to ja teraz zaczęłam olewać byłego a on wydaje się jakby przez to zwariował.
Nie trzymam już telefonu w d... za przeproszeniem, jak to robiłam kiedys czekając na jego tel.
Teraz zostawiam w domu.. wracam a tam z 30 połączen i 10 smsow i tak prawie każdego wieczora. Staram mu się nie tłumaczyć.
Poza tym poznałam kogoś miłego, na razie zwykła znajomość ale na miłość boską, zapomniałam już jak to jest kiedy ktoś się o Ciebie stara, interesuje a przede wszystkim czego nie miałam z były nigdy - poświęca czas! cały czas bo nie ma dziecka....

Z drugiej strony cierpię - bo czuję do niego tęsknotę, chcę go przytulać i nie chcę aby tak żył nędznie jak teraz, ale jeśli nie umie nic z tym zrobić to ja jego matką Teresą nie będę!

W momencie kiedy zaczęłam spotykać się z tym chłopakiem, to temu nagle zaczęło zależeć - no co za okropność! Miesza mi się od tego w głowie.

Nadrobię zaraz wątek i poczytam o czym pisaliście ;)
"Nadchodzi czas, kiedy będzie trzeba wybrać między tym co dobre, a tym co łatwe".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
823
Dołączył(a)
13 maja 2009, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do