Związek bez miłości?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Związek bez miłości?

przez Anielica 05 sty 2012, 12:42
shinobi, no i to jest właśnie męski szowinizm :mrgreen: :mrgreen:
Oj popraw się :nono:
Anielica
Offline

Związek bez miłości?

przez shinobi 05 sty 2012, 12:51
Anielica, ale jak szowinizm? Przecież ja też będę miły, też nie będę gadał, rył bani, a za to gotowanie to chętnie jakies śrubki powkręcam, albo coś.
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Związek bez miłości?

przez Anielica 05 sty 2012, 12:53
shinobi, acha...no tak to już może być :lol:
Anielica
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek bez miłości?

przez shinobi 05 sty 2012, 12:58
:mrgreen:
Offline
Posty
2481
Dołączył(a)
31 lip 2011, 22:09

Związek bez miłości?

Avatar użytkownika
przez Kiya 05 sty 2012, 22:32
shinobi, to się nazywa SYMBIOZA! :mrgreen:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Związek bez miłości?

Avatar użytkownika
przez norma_baker 06 sty 2012, 12:15
nie symbioza, tylko prawdziwa miłość :D
ChAD + EPI

arypiprazol30, piracetam1200, lewetiracetam2000, etosuksymid1500, kwetiapina200
Avatar użytkownika
Offline
Posty
748
Dołączył(a)
13 paź 2011, 17:14
Lokalizacja
szczecin

Związek bez miłości?

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 sty 2012, 04:43
Mam kogoś, kto o mnie dba. Kto akceptuje mnie taką, jaką jestem. Kto przytula, gdy pozwolę, i grzecznie siedzi w kącie, gdy chcę być sama. Kto mi posprząta, gdy nie mam siły i nakarmi, gdy jestem głodna. Kogoś, kto mnie kocha.

A ja do niego nic nie czuję.

Ale gdy jest przy mnie, jestem szczęśliwa...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Związek bez miłości?

przez Sabaidee 07 sty 2012, 09:37
Kiya, a jak znajdzie się ktoś kogo pokochasz to powiesz mu OUT?
Sabaidee
Offline

Związek bez miłości?

przez refren 07 sty 2012, 10:01
Kiya, to nie jest związek bez miłości, skoro on Cię kocha. I pewnie nie wie, że Ty go nie ?
refren
Offline

Związek bez miłości?

przez Sabaidee 07 sty 2012, 10:28
refren napisał(a):I pewnie nie wie, że Ty go nie ?

Ja byłbym raczej skłonny przypuszczać, że Ona mu w kółko powtarza, że go nie kocha. A on albo jej nie wierzy, albo liczy, że coś się zmieni. Kiya nie z tych, które by oszukiwały.
Sabaidee
Offline

Związek bez miłości?

przez refren 07 sty 2012, 10:41
Nie wiem, nie znam Kiji, ale to dla mnie egoizm - wykorzystywanie kogoś, żeby się poczuć lepiej. Ten ktoś zostanie ze zrytą banią. Może już ma, że godzi się na takie coś, ale to nie powód by go krzywdzić.

Przy czym nie podoba mi się ta postawa, co do związku - nie wyrokuję. Może kiedyś go Kiya docenisz i okaże się kochasz. W zasadzie nic już dla mnie nie jest pewne w tej materii, ale jeśli wiesz zdecydowanie, że to nie ma przyszłości, to zachowujesz się mocno nie fair.
refren
Offline

Związek bez miłości?

Avatar użytkownika
przez Kiya 07 sty 2012, 11:06
Sabaidee, dziękuję.

On wie, oczywiście, że wie...

-- 07 sty 2012, 11:14 --

Znamy się dwa lata. Przez półtorej się przed nim "broniłam", w końcu stwierdziłam, że skoro i tak spędzamy cały swój wolny czas razem, to czemu nie nazwać tego "związkiem"...
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Związek bez miłości?

przez betty_boo 07 sty 2012, 17:50
zgadzam sie z opinią sabaidee i petruszki.


od siebie dodam ze takie coś ryje psychikę bo człowiek czuje się niespełniony, niezrealizowany i nawet nieuczciwy wobec drugiej strony i siebie samego.

no chyba ze ktoś umie z tym wytrzymac.
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Związek bez miłości?

przez Sabaidee 07 sty 2012, 18:54
refren, ja bym tego moralnie tak ostro nie oceniał, bo w końcu nikt nikogo w tym układzie nie oszukuje, choć jest tu trochę tak jak w przemówieniu Gomułki: "ja młodzieży polskiej nie obiecywałem nic... i słowa dotrzymałem!". Ludzie są w bardziej porytych układach i nad stroną moralną w ogóle się nie zastanawiają.

Kiya napisał(a):skoro i tak spędzamy cały swój wolny czas razem, to czemu nie nazwać tego "związkiem"...

Więc chodzi tu głównie o nazewnictwo. Gdyby nie nazywać tego układu "związkiem" to wszystko byłoby w porządku z punktu widzenia piętnujących.
Sabaidee
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do