uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez mind 15 maja 2011, 22:53
Witajcie moi drodzy, mam takie pytanie:

Jestem ojcem 10-cio miesięcznego synka, jego matka w czasie ciąży wyprowadziła się do swojej mamy. Niedawno związała się z innym i zadeklarowała mi żebym nie przyjeżdżał więcej do małego bo ona chce by miał tylko jednego ojca.
Powiem że od urodzenia małego byłem przy nim codziennie i bardzo się do niego przywiązałem jednak chcę by był on szczęśliwy i stąd moje pytanie:
Czy sądzicie że usunięcie się w cień będzie dla mojego synka dobrym rozwiązaniem?? czy lepiej iść do sądu by walczyć o kontakty z nim??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 14:30

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 maja 2011, 23:01
mind, A jak Ty czujesz?
Bo odpowiedź dla mnie jest oczywista. jeśli kochasz to dziecko i zależy Tobie na Nim...to chłopie walcz!
A jak sie Twojej żonie podwinie noga? Albo nie uda Jej się związek.......nowy związek........to co wtedy?
Daj spokój, walcz o przyznanie praw rodzicielskich. Opiekuj się dzieckiem, wychowuj je jak ojciec. Pokazuj Mu świat, ucz Go. Bądź dla Niego poprostu...............dobrym ojcem.

Trochę sie zbulwersowałam Twoim pytaniem.
No, ale wierze,że jesteś rozbity.
Co zamierzasz?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez Denial 15 maja 2011, 23:10
Sprawa nie jest prosta, jeśli się patrzy na dobro dziecka, a nie swoje własne.

Problem jest tego rodzaju: co będzie gdy dziecko po latach się dowie (a rzadko coś takiego udaje ukryć), że tatuś nie jest tatusiem? Może nie pomyśleć, że usunąłeś się dla jego dobra. Za to może pomyśleć na przykład, że prawdziwy ojciec nie zabiegał o kontakt... że nie chciał. Może się poczuć odrzucone.
I sing the body electric...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
23 lut 2011, 13:56

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez marcja 15 maja 2011, 23:13
Ja w ogole nie zgodzilabym sie, zeby dziecko nazywalo partnera matki ojcem, w sytuacji, gdy Ty mozesz i chcesz utrzymywac kontakty z dzieckiem. Ona chce, zeby mial jednego ojca, no i ma jednego - Ciebie. I uwazam, ze szczesliwy bedzie, jesli tak zostanie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 15 maja 2011, 23:18
Dla mnie też sprawa jest jasna. Myślisz ,że obcy facet będzie go kochał jak swojego własnego syna? Takie przypadki zdarzają się raz na milion, więc nie ma się nad czym zastanawiać.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez marcja 15 maja 2011, 23:22
Dokladnie! Znalazla sobie "reproduktora", a teraz nakazuje mu spadac, niby w imie dobra dziecka. Bezczelna!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez mind 15 maja 2011, 23:37
Nie znam osobiście tego jej nowego partnera, ale raczej jestem pewien że nie pokocha go tak mocno jak ja. Teraz na początku,ze względu na moja ex, może być słodki, ale gdy życie wróci do normalności i gdy byc może urodzi im się dziecko to mój syn może być dla niego "wyrzutkiem".
Z drugiej strony matka mojego maluszka może mu też mieszać później w głowie i nastawiać przeciw mnie,(bo sądy w Polsce mają to do siebie że jak się tam człowiek uda to może zostać stałym bywalcem), a nie chce by mu z mojego powodu zniszczyła psychikę.

Niby mam wniosek i mogę go jutro złożyć w sądzie,ale po jej deklaracji obawiam się że będzie robić wszystko by mnie od synka odseparować. A to bedzie tworzyć złe emocje które i być może na moim synku będą się odbijać.

Sam nie wiem co robić, szukam w swojej głowie dobrego, 100-u procentowego powodu by zacząć tę walkę.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
101
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 14:30

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez linka 15 maja 2011, 23:40
marcja, a jak chciałabyś wytłumaczyć dwulatkowi że ten pan co z nami mieszka to nie jest twój tata i masz tak do niego nie mówić...... :-|

Co do tematu, oczywiście - powinieneś mieć prawo do widywania się ze swoim dzieckiem, i ja na twoim miejscu zabiegałabym o to, jeśli nie da się polubownie to na drodze sądowej.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez *Monika* 15 maja 2011, 23:45
mind, Walcz,wystąp poprzez drogę sądową.
Matka dziecka nie może Tobie zabraniać kontaktów z Nim.
Tymbardziej,że Ty chcesz widywać dziecko.
To jest bardza trudna sytuacja. Dziecko będzie młotem, a kowadłem. Matce przydałoby się uświadomić,że nie powinna ograniczać dziecku kontatów z Tobą. To ważne dla dobra dziecka. Tylko jak to zrobić? :-|
Boże....dziecko jeszcze jest małe....a już ważą się Jego losy...................
Trzymaj się i napisz co postanowiłeś.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez marcja 15 maja 2011, 23:52
Linka, po prostu od poczatku maly nazywalby owego partnera matki "Adamem", "Piotrkiem", czy "Frankiem". A tata ma teraz inny dom, ale nadal go kocha. U nas mrowie takich rodzin teraz...
Poza tym, co gdy matka dziecka rozstanie sie z obecnym partnerem? Rzekomy tatus przeciez po prostu zniknie, bo watpie zeby faceta obchodzilo w dluzszej perspektywie dziecko, ktorego nie splodzil. Pojawi sie byc moze kolejny partner, i co - to tez bedzie tatus, tylko nowy?

Dla mnie sytuacja jest prosta. Matce nie chodzi o dobro dziecka, tylko o to,zeby pozbyc sie bylego partnera ze swojego zycia. Ulozyla sobie zycie i nie chce go ogladac, dla niej jest zbednym elementem ukladanki. Ale dla dziecka, moim zdaniem, absolutnie nie.

Poza tym, nie wyobrazam sobie (odwracajac sytuacje), zebym zgodzila sie na to, zeby obca kobieta wychowywala moje dziecko, a ja mam sie usunac z jego zycia. I jak bym zyla ze swiadomoscia, ze gdzies tam zostawilam czastke mnie i nie mam z nia zadnego kontaktu, nie widze jak rosnie, jak sie zmienia, nie mam wplywu na jej zycie. No nie ogarniam tego, ale moze kobiety maja inaczej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2365
Dołączył(a)
29 cze 2006, 23:07

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez linka 15 maja 2011, 23:57
Dla mnie sytuacja jest prosta. Matce nie chodzi o dobro dziecka, tylko o to,zeby pozbyc sie bylego partnera ze swojego zycia. Ulozyla sobie zycie i nie chce go ogladac, dla niej jest zbednym elementem ukladanki. Ale dla dziecka, moim zdaniem, absolutnie nie.

Absolutnie się z tym zgadzam.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 16 maja 2011, 01:07
To chyba pierwszy temat , w którym wszyscy mówimy zgodnym chórem :)
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez linka 16 maja 2011, 09:14
To jest mega delikatna, porąbana sprawa, co za pieprzenie - dla dobra dziecka - jeśli dziecko od początku będzie żyło z nimi i często spotykało się z tobą - to nie będzie dla niego żaden mętlik - przyjmie tą sytuację jako naturalny proces. Gdy podrośnie wystarczy mu wytłumaczyć jak sprawa wygląda, że nie jesteście razem ale oboje go kochacie i się troszczycie...... zapewniam, ze zaakceptuje to lepiej niż jakby w wieku lat nastu dowiedział się, że ten pan to nie jego tata a jego własny ojciec ma go w d. - bo tak to może wyglądać później..... :-|

-- Pn maja 16, 2011 8:16 am --

wiola173, bo to się w głowie nie mieści, jak można być tak okrutnym dla drugiej osoby??!!
Choćbym nawet pałała do ojca mojego dziecka szczerą nienawiścią, gdybym wiedziała ze maluchowi nic nie grozi - bo były to sprawy tylko między nami - nie utrudniałabym kontaktu.

Natomiast gdyby to był alkoholik, narkoman, gdyby znęcał się fizycznie, psychicznie itd itd - wtedy sytuacja wygląda inaczej - ale zakładam, ze nie tyczy się to autora tematu.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

uregulowanie kontaktów z dzieckiem

Avatar użytkownika
przez Badziak 16 maja 2011, 09:47
mind napisał(a):Sam nie wiem co robić, szukam w swojej głowie dobrego, 100-u procentowego powodu by zacząć tę walkę.

To Twój syn, na litość boską. Czy to nie jest wystarczający powód?
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do