Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 21 maja 2008, 01:40
a ja mam teraz ochote wszystkich facetów lepiej wyglądających ode mnie mających kogos powybijać!!!!!!!!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez julie 21 maja 2008, 12:02
a ja mam ochotę powybijać wszystkich sczęśliwych i zadowolonych z życia ludzi,
lepiej mnie zamknijcie póki można 8)
Can as well die if cannot fly
Avatar użytkownika
Offline
Posty
348
Dołączył(a)
25 sty 2008, 22:37

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

przez Amy Lee 21 maja 2008, 21:55
A ja do szczęśliwie zakochanych ludzi nic nie mam, bo mi się wydaje, że oni idą na kompromisy albo sami sobie coś wmawiają.

W ogóle ja mam największy stan zakręcenia jak mi się przyśni jakiś kolega.
Przykładowo z gościem się widuję na zajęciach, mam o nim zdanie takie czy siakie, a potem pewnego pięknego poranka budzę się z pięknego snu i za nim do końca oprzytomnieję jestem święcie przekonana, że to mój narzeczony, który mnie strasznie kocha i jestem z nim strasznie szczęśliwa.

Potem realistycznie dochodzę do wniosku, że on nie jest w moim typie, jest zbyt ambitny, nie podziela moich zainteresowań... ale cholera ten jego uśmiech... Mógłby się on do mnie nie uśmiechać cały czas i za każdym razem jak na niego popatrzę?
Amy Lee
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 maja 2008, 00:34
julie napisał(a):a ja mam ochotę powybijać wszystkich sczęśliwych i zadowolonych z życia ludzi,
lepiej mnie zamknijcie póki można 8)

Mnie tez lepiej zamknijcie 8)
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

przez Pstryk 22 maja 2008, 10:05
Amy Lee jak się chce to zawsze znajdzie się jakieś przeciw ;) Czasem zaskakuje mnie, jak łatwo Ci to przychodzi :D Nie zastanawiasz sie czasem Amy co by było gdyby.... ;)
Pstryk
Offline

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

przez Amy Lee 22 maja 2008, 21:05
bethi napisał(a):Amy Lee jak się chce to zawsze znajdzie się jakieś przeciw ;) Czasem zaskakuje mnie, jak łatwo Ci to przychodzi :D

O podejście w rodzaju "nie ma przeszkód, nie ma nic na przeciw, pokonaaamy fale!" jakoś trudniej, nie sprawdziło się.

bethi napisał(a):Nie zastanawiasz sie czasem Amy co by było gdyby.... ;)

Pewnie, że się zastanawiam, cały czas ;)
To nie jest już ten schemat, że jest ładny chłopczyk i ja go "kcem", bo wtedy się zwykle okazuje, że albo on nie jest zainteresowany, albo jest pajacem. Z drugiej strony jeszcze bardziej boję się wiązać z kimś, kogo bym nie kochała, bo to jest koszmar i poczucie osaczenia.
Natomiast teraz mam takie coś, że poznaję jakieś osoby, które mi w jakieś mierze imponują i wydają się miłe, ale nie myślę o nich w kategoriach "to musi być mój facet". I to może właśnie dlatego czuję się taka wyróżniona jak idziemy razem na kawę do bufetu :mrgreen:
Nie wiem, może ja już się starzeje (albo dorastam, jak kto woli), że zaczynam powolutku przyjmować do wiadomości, że może mi się już wielka miłość nie trafić, a przynajmniej nie okupiona wielkim cierpieniem, więc zaczynam szukać MĄDREGO i UCZCIWEGO męża, nawet jakby był trochę zbyt "mądry" ;)
Amy Lee
Offline

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez anonim 23 maja 2008, 13:36
Ja wciąż szukam... Na razie bezskutecznie, a wiem że najlepszym sposobem na starą nieudaną miłość jest(niestety) inna- nowa. Hmmm czy ja kiedykolwiek kogoś znajdę :/ ? Na razie próbuję, póki mam jeszcze siły szukać..
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 maja 2008, 14:16
Ja też wciąż szukam..tylko że praktycznie już ne wierze w to że moge komukolwiek się podobać....a jak już bym się komuś spodobał to i tak zaczne sie bać i wszystko zepsuje :cry:<właśnie się kapnąlem...że gdybym czegoś nie zepsuł swoim strachem....>.Poza tym jak myślicie kto pokocha chlopaka <bo nie użyje słowa mężczyzny> który boi się prawie wszystkiego związanego z wyjsciami gdzieś,z ludżmi i niepewnego siebie
:cry: <pomijam wygląd...bo to akurat może się kiedyś zmienić>.Cho...a,zauważyłem taką tendencje,że jak siedze w domu to mam doła,jak coś robie poza domem,z ludżmi to tego doła nie mam.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez anonim 23 maja 2008, 23:43
Ja jeszcze trochę i chyba podam tu swoje dane(wzrost, kolor włosów, oczu itp) być może jakaś z mojej okolicy się znajdzie, która odpowie :lol:
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 maja 2008, 00:01
To co Anonim podajemy??? :D
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez anonim 24 maja 2008, 00:33
no ja właśnie się zastanawiam, ale się wstydzę :P
"MUSZĘ LECZYĆ SIĘ NA BÓL I STRACH
GDZIE JEST CZŁOWIEK KTÓRY Z SIEBIE SAM POKAŻE MI JAK
KTO POKAŻE MI JAK ?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
583
Dołączył(a)
08 paź 2006, 20:10

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

przez prosty 24 maja 2008, 00:43
......aa to rejestracja piętro niżej sssory....
(tytuł tematu super)
Offline
Posty
56
Dołączył(a)
16 kwi 2008, 14:14

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 maja 2008, 00:51
anonim napisał(a):no ja właśnie się zastanawiam, ale się wstydzę :P

Też się zastanawiam i też się wstydze :P
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Re: Zakichać by się na wiosnę, znaczy zakochać chciałam napisać

Avatar użytkownika
przez Sorrow 24 maja 2008, 03:21
Ja dzisiaj spotkałem młodą parę. Jak widziałem jak lgnęli do siebie, to aż mi się zrobiło przykro. Najgorsze jest to, że z jednej strony poczułem tęsknotę do miłości a z drugiej to mi się wydawało całkowicie obce, jakby takie związki nie były przeznaczone dla mnie :( ...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do