Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez późno już 13 lis 2011, 22:02
Witaj :)
Był czas, że korzystałam z fachowej pomocy. Zrozumiałam mechanizmy mojej choroby i dzięki temu gdy emocje, (które wywołują tą przeklętą chorobę) mnie przerastają staram się rozkładać je na części pierwsze i szukać innego wyjścia niż jedzenie lub jego brak.
Na terapii dowiedziałam się np., że początek mojego problemu pojawił się już w dzieciństwie (mimo tego, że było całkiem udane) i jak większość problemów natury psychicznej został posiany przez rodziców. W niedalekiej przyszłości myślę o dziecku i przeraża mnie fakt jak trudno jest wychować szczęśliwe dziecko i jak łatwo źle je ukształtować.
Niestety moja „fachowa pomoc” nie zrewolucjonizowała mojego życia...
Świadomość problemu i sama „ abstynencja od odchudzania „ nadal mnie nie uwolniła…
Potrzebna do tego jest jeszcze wewnętrzna siła :)
Życie prowadzi mnie od skrajności do skrajności, miota mną jak tratewką na oszalałych morzach emocji. Poznaję nieznane stany ducha - w każdym z nich gdzieś pewnie egzystują ludzie. Może dzięki temu kiedyś łatwiej będzie mi ich zrozumieć, o ile nie zapomnę.
C.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 lis 2011, 22:51

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez bretta 15 lis 2011, 23:03
późno już, dzięki za to co napisałaś. Daje do myślenia ;)
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Lil_lly 29 lis 2011, 20:42
Zastanawiałam się od czego zacząć... Zaburzenia odżywiania mam już od jakiegoś czasu... Pierwszy raz zaczęłam się odchudzać w 6 klasie podstawówki (mimo, że nie byłam gruba). A potem na przemian- odchudzanie, objadanie się itp. Obecnie mam niedowagę, wiem, że dzieje się coś w mojej głowie niedobrego. Ale gdy patrzę w lustro czuję tylko obrzydzenie. Doszukuję się każdej niedoskonałości. Przez to wszystko mam coraz większe problemy ze zdrowiem. Nie potrafię nawiązywać kontaktu z ludźmi. Wyjść gdziekolwiek, bo o ustalonej porze muszę zjeść posiłek i kropka.
Wiem, że powinnam udać się do psychologa, ale brakuje mi odwagi...
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 lis 2011, 15:47

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez makkapakka 11 gru 2011, 09:30
chyba potrzebuję się wygadać...

mam bulimię od dwunastu lat może nawet dłużej. epizody nadal mi się przytrafiają ostatnio było ze mną tak źle, że nie byłam w stanie pracować normalnie funkcjonować w domu. skończyło się wizyta u psychiatry i przypisaniem garści leków.

5 lat temu chodziłam na psychoterapię. przepracowałam wiele tematów, wydawało mi się że chorobę w zakresie przyczyn (a nie objawów) mam już przerobioną. moja psychoterapeutka ignorowała moje wymiotowanie miałam się tym nie przejmować i pracować nad trzymaniem w sobie emocji... doszłam do tego że wymiotowałam rzadko najczęściej po sytuacji stresującej. z czasem wymioty wróciły i powracały regularnie w ciągach (max. 4-5 dziennie raz na kilka miesięcy)...

co ciekawe moja psychiatra zupełnie marginalizuje znaczenie bulimii. zdiagnozowała u mnie głęboką depresję. dość sarkastycznie wypowiadała się o psychoterapii, która kiedyś odbyłam.
  • jestem zdecydowana brać leki bo dzięki nim powróciłam do życia
  • nie mam ochoty na kolejne podejście do psychoterapii (mam 35 lat nie chcę znów babrać się w przeszłości, swoich rodziców nie zmienię zaakceptowałam to jacy są i jaki mają na mnie wpływ w zakresie moich przekonań o tym jak wyglądam i kim jestem)
  • mimo chęci brania leków w dawkach przypisanych przez psychiatrę, boję się że utyję (co jest niemal pewne biorąc pod uwagę informacje z ulotek)

staram się jakoś ogarnąć, ale boję się, że trwanie przy diecie i ćwiczeniach żeby utrzymać wagę przy lekach doprowadzi do ciągłych napadów (chęć pochłonięcia wszystkiego co w zasięgu towarzyszy mi od kilku dni, znów zwiększyła się liczba epizodów bulimicznych nawet po niewielkiej ilości zdrowego jedzenia). boję się że jak wpadnę w ten ciąg jedzenia i wymiotowania to skończy się to jeszcze poważniejszą depresją.

gdy pytałam psychiatrę czy nie utyje od leków powiedziała, że rzeczywiście po niektórych wzrasta apetyt, ale że przecież ja nie mam nadwagi więc nie powinnam się przejmować...
:-|
co z tego kiedy dla mnie wzrost wagi o kilogram to dramat
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
11 gru 2011, 07:31

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Laima 20 gru 2011, 01:08
Znowu mi trochę odbija :roll:

-- 20 gru 2011, 02:02 --

Roztrzaskam zaraz ten głupi łeb o ścianę.Mam mętlik w głowie.Z jednej strony chcę powrotu do Any,a z drugiej czuję,że to źle się skończy i że potrzebuję pomocy bo znów fiksuje.
Laima
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 20 gru 2011, 08:12
Laima, Kasiu, wiem co przeżywasz i Cię rozumiem, gdyż ja aktualnie przeżywam coś podobnego...
Schudłam znów trochę, bo w ubiegłym tygodniu się zatrułam, odchorowałam to, nie mogłam za bardzo jeść no i teraz też jem mniej przez to niż wcześniej... Wiem, że powinnam jeść więcej, ale się boję. :pirate: Terapeutka wczoraj powiedziała, że bardzo schudłam. Jakaś mała część we mnie ucieszyła się z tego powodu. :pirate: Próbuję sobie wtłoczyć do głowy, że jestem chora, leczę się, więc nie mogę chudnąć, bo to mnie dodatkowo osłabia. :roll: Ale z drugiej strony coś mnie popycha, żeby być coraz szczuplejsza...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez self_therapy 20 gru 2011, 15:23
Ja mam tak, że w tych lepszych momentach w ogóle zastanawiam się jak mogłam kiedyś tak nałogowo się odchudzać bądź jeść i potem wymiotować. W gorszych chwilach mam ochotę do tego wrócić i znowu przejmować się tylko wagą. Z perspektywy czasu twierdzę, że było to dużo łatwiejsze niż aktywne tworzenie swojego życia. Wcześniej miałam tylko dwie emocje: złość spowodowaną przytyciem i euforię w wyniku schudnięcia. Świat też był postrzegany w wymiarze 0-1. Właściwie to wciąż mam tendencje do tego żeby kategoryzować ludzi i sytuacje. Ale staram się z tym walczyć ;)

Już dawno nie wymiotowałam. Co nie znaczy, że nie ma takich chwil, że wydaje się to najlepszym rozwiązaniem. Co mnie powstrzymuje? To, że pracowałam nad tym kilka lat na terapii i nie chcę tego zaprzepaścić chwilą zwątpienia. Bo dobrze pamiętam, że ta ulga po wymiotowaniu jest chwilowa i z jakimi wyrzutami sumienia się wiąże. Z drugiej strony pamiętam forum Any i wiem, że wtedy czułam się zrozumiana i akceptowana. To trochę taka ułuda przyjaźni, której wtedy potrzebowałam.

Ciężko mi o tym wszystkim pisać. Pamiętam wszystko jakby to było wczoraj. Życzę Wam i sobie wytrwałości. Plus momentu, który będzie przełomowy w walce z chorobą. Oczywiście w aspekcie konstruktywnym :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 gru 2011, 12:57
Lokalizacja
Warszawa

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 gru 2011, 00:41
Nie mam anoreksji ani bulimii, ale ostatnio przytyłam do 49kg przy 161cm i czuję się taka gruba... Całe życie miałam niedowagę, a teraz wyglądam jak słoń. I ten brzuch... Wstydzę się iść z partnerem na basen, a ciągle mnie wyciąga. :( Jezu, czy to jest normalne?!
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Agasaya 24 gru 2011, 01:22
Badziak, moim zdaniem to nie jest normalne... Twoje BMI jest bliskie niedowagi więc jakim cudem możesz być gruba... proszę nie dobijaj osób z BMI powyżej 25
Agasaya
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Badziak 24 gru 2011, 01:41
Agasaya, nie wiem jakim cudem, ale tak się czuję i nie mogę na siebie patrzeć. Przepraszam, nie chciałam nikogo dobijać. Od trzech miesięcy jem dwa posiłki dziennie (zupa + II danie) i nie schudłam ani kilograma.
Zaburzenia depresyjno-lękowe z elementami fobii społecznej:
Anafranil SR (klomipramina) 150 mg
Amizepin (karbamazepina) 400 mg

+ terapia behawioralno-poznawcza :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1412
Dołączył(a)
19 kwi 2010, 23:21

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Agasaya 24 gru 2011, 02:00
Badziak, bo przy takiej wadze jaką masz ciężko schudnąć... może raczej spróbuj jeść często ale małe porcje? to obkurczy żołądek bo jedząc zupę i 2 danie rozpychasz go a Twój organizm w oczekiwaniu na kolejny odległy posiłek spowalnia przemianę materii żeby mieć zapas "na potem". Moim zdaniem odchudzanie nie jest Ci potrzebne ale skoro już "musisz" to rób to z głową, żebyś niebawem nie zagościła w tym wątku na dłużej...
i to powiedziałam ja- bulimiczka, świeżo po epizodzie anorektycznym :roll: a że święta idą to idę o zakład że jutro już znowu będę rzygać :(
Agasaya
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez Laima 24 gru 2011, 02:15
Badziak, dla mnie to niepokojące.

Agasaya, :(
Sama cierpiałam na bulimie kilka lat.Współczuję.
Dosyć masz cierpienia jeszcze do tego buma. :cry:

Święta są z chrzanione przy ed.Ja na kolacji wigilijnej potrafię się ograniczać,a do tego zasiąść przy jednym stole i jeść-koszmar.
Laima
Offline

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez self_therapy 26 gru 2011, 19:21
Oj tak, jedzenie świąteczne dla osób z ed potrafi być nie lada wyzwaniem. Na szczęście już prawie po świętach :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
90
Dołączył(a)
19 gru 2011, 12:57
Lokalizacja
Warszawa

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez _asia_ 26 gru 2011, 19:34
jedzenie przy innych - dla mnie nieprzyjemne...
"Nie wolno zgadzać się na pełzanie, gdy czujemy potrzebę latania"

"Gdy zamykają się jedne drzwi do szczęścia, otwierają się inne, ale my patrzymy na pierwsze drzwi tak długo, że nie widzimy tych drugich"


Helen Keller
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2857
Dołączył(a)
02 gru 2010, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do