Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Anoreksja, napadowe objadanie się, bulimia.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 14 sty 2013, 19:48
Chojrakowa ważąc 27 kilo nadal nie mieściła się w niektóre 32 z powodu zbyt szerokich kości biodrowych

podobny problem miałam, szlag by te kości trafił.
jej ale się tu jęczarnia zrobila :( stay strong :)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 14 sty 2013, 20:30
Snejana, to jest ból nie? :roll: ;)
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 14 sty 2013, 20:44
chojrakowa, no, to się nazywa kobieca budowa ciała i przy ed nie pomaga :roll:
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 15 sty 2013, 17:25
Drugi dzień obżarstwa... :why:
Powstrzymałam się od zwrócenia większej ilości jedzenia, niż znikome... Chyba już "zdrowiej" jutro głodować. Nie potrafię inaczej. :-|
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 sty 2013, 17:27
Snejana, trudno. Chyba powoli się z tym godzę.
moyraa, tulę ciepło. Nie mam nawet siły napisać czegoś mądrego i wpierającego :(
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 15 sty 2013, 17:37
Snejana, chojrakowa, znam ten ból - co do kości biodrowych :roll: . A może bioder i "boczków" w tych okolicach w ogóle. Mam obsesję na tym punkcie. Czasem wystarczy kilka komentarzy od życzliwych osób i w głowie się poprzewraca.

chojrakowa, dzięki ;). Niekoniecznie trzeba napisać coś mądrego i wspierającego, aby było choć trochę lepiej. Wystarczy kilka słów. Szkoda, że jakoś w realnych kontaktach to nie działa... :? .
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 15 sty 2013, 18:39
czasem wystarczy kilka komentarzy od życzliwych osób i w głowie się poprzewraca

ludzie prawią takie komentarze, bo sami mają kompleksy i chcą się poczuć lepiej. Nie można się temu poddawać.
Ja dziś jem całkiem normalnie. W prawdzia do 14 nie mogłam nic przełknąć, ale zjadłam troche obiadu, teraz jem kolację i jest ok. I oby się ten dzień tak skończył, może Wy też dacie radę ;)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez moyraa 15 sty 2013, 19:05
Snejana napisał(a):
czasem wystarczy kilka komentarzy od życzliwych osób i w głowie się poprzewraca

ludzie prawią takie komentarze, bo sami mają kompleksy i chcą się poczuć lepiej. Nie można się temu poddawać.

Niby o tym wiem, ale wciąż mam te słowa w głowie. Nie chcą się z stamtąd wydostać. A może nie tylko o to chodzi. Nie wiem.

Snejana napisał(a):Ja dziś jem całkiem normalnie. W prawdzia do 14 nie mogłam nic przełknąć, ale zjadłam troche obiadu, teraz jem kolację i jest ok. I oby się ten dzień tak skończył, może Wy też dacie radę ;)

Trzymam kciuki, żeby tak było! :mrgreen:

-- 15 sty 2013, 19:06 --

Nie rozumiem czemu nie mogę edytować postów :shock:
*Nie chcę się stamtąd wydostać - miało być :mrgreen:
Dusza czasem lubi umierać i zostawiać ciało samo. Trzeba czasu, aby ponownie wydała plony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
438
Dołączył(a)
10 cze 2012, 14:07
Lokalizacja
Śląsk

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 15 sty 2013, 20:24
Oho, na przeciwko mieszka anorektyczka. Super, super.....
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

przez proxy01 15 sty 2013, 21:43
Jem. Zjadłam. Nie zwróciłam nic z tego, co zjadłam. Wracam do życia, dzień nr 2.
Offline
Posty
11
Dołączył(a)
16 gru 2012, 00:20

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez chojrakowa 15 sty 2013, 22:59
Helvetti, ja też ich nie lubię, a jak patrzę to z jednej strony mam ochotę jeb*nąć, a z drugiej nagle zaczyna śmierdzieć mi tęsknotą za takim wyglądem i życiem.
Broń się przed tym nogami i rękami!

Zjadłam dziś obiad, jedną kanapkę z miodem (bo mnie coś chyba pobiera, sezon na przeziębienia czas start) i kilka ciastek z czego zapewne sporo spaliłam latając w tę i nazad z wodą do akwarium.
Pewnie jeszcze coś chapnę, jak dłużej posiedzę, ale przez ten stres dzisiejszy w ogóle nie mam apetytu :roll:

Wczoraj wieczorem się ważyłam z premedytacją. Po zjedzeniu kolacji, wypiciu herbaty i w czasie okresu, a co.
Trochę mnie te cyfry jeszcze rażą, ale nie dostałam zawału i na dobrą sprawę nie rozmyślałam o tym nie wiadomo ile czasu po ważeniu, czyli na plus.
Chyba mogę być z siebie dumna, po 7 latach szarpania z ed, wreszcie krok do przodu. :oops: :roll:
Ludzie koty chodzą własnymi ścieżkami

NIE KAŻDA NOC PRZYNOSI ULGĘ POWIEKOM

Everything is boring and everyone is a fucking liar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7328
Dołączył(a)
19 lip 2010, 18:36
Lokalizacja
kraina deszczowców

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 15 sty 2013, 23:30
fajnie dziś było, ale chciałam iść wcześniejj spać, ale poleżałam chwile i złapałam doła, jak nie mam zajecia i zaczynam za dużo myśleć to jest do bani :roll:
moyraa,
Niby o tym wiem, ale wciąż mam te słowa w głowie.

znam to ;/ potrafię rozpamiętywać coś, co ktos mi powiedział 4 lata temu ...
chojrakowa, gratuluję kroku do przodu :)
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Helvetti 16 sty 2013, 00:33
Ja mam ważenie u lekarza. W ogóle jakoś lubiłam tę lekarkę puki mi cyrku z lekami nie zrobiła ;/ Masakra. No i ważyła mnie ostatnio po calym dniu, bo o godzinie 17, czyli po posiłku (jadłam o 13) i ważyłam oczywiście więcej niż kiedy się ważę na czczo. I zapisała w karcie, oczywiście ten zawyżony wynik...
got a date with suicide.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2478
Dołączył(a)
16 kwi 2009, 21:14
Lokalizacja
Warszawa.

Zaburzenia odżywiania (anoreksja, bulimia)

Avatar użytkownika
przez Snejana 16 sty 2013, 01:23
Helvetti, mnie jak lekarka ważyła to zawsze brała pod uwagę wahania dobowe, a że też ważyła mnie przeważnie popołudniami to wpisywala mniejsza wagę.
"I czemu głupi człowiek czepia się tak uparcie popełnionej omyłki, czemu poraniony, pokaleczony, świadomy, że idzie złą drogą brnie wciąż dalej, ciągle się łudząc, że to może nie była omyłka?"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8006
Dołączył(a)
27 lut 2012, 17:19
Lokalizacja
Kraków/Myślenice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do