Moje wszystkie problemy - podsumowanie

Inne zaburzenia.

Moje wszystkie problemy - podsumowanie

przez torres 18 lip 2014, 10:21
Ale nie wiem o tym czyli to nie ja się oszukuję tylko wierzę komuś w kłamstwo. Kiedy już rozkminię i jestem świadomy nieświadomości to nie umiem się oszukać po to żeby mi się żyło lepiej. Musiałbym znać prawdę a to niemożliwe :( A tam gdzie znam prawdę to powinienem się dostosować do tego co powinienem robić ale tego nie zrobię bo się nie da.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Moje wszystkie problemy - podsumowanie

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 18 lip 2014, 15:02
torres, tak nawiasem mówiąc nie wiem za bardzo gdzie tutaj widzisz samooszukiwanie się. Dostrzegasz coś w świecie, a mianowicie to, że niektóre sprawy są dla Ciebie nierozstrzygalne. Możesz teraz wybrać, czy mimo pewnej niepewności, którą wszyscy mamy będziesz szczęśliwy czy nieszczęśliwy. Człowiek, który po stracie pracy dalej się uśmiecha i idzie naprzód nie okłamuje siebie, po prostu postanawia żyć dalej.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Moje wszystkie problemy - podsumowanie

przez torres 18 lip 2014, 16:15
Nie mogę wybrać bo musiałbym wiedzieć jak jest żeby być szczęśliwym. Poza tym moim jedynym pragnieniem zawsze była miłość, szczęśliwy związek i założenie rodziny a to niemożliwe. Po co mam więc żyć skoro to czego chcę nie ma szans się spełnić a nic innego mnie nie zadowala?
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Moje wszystkie problemy - podsumowanie

Avatar użytkownika
przez Vitalia 18 lip 2014, 16:52
torres, Nie obraź się, ale ja na twoim miejscu to bym sobie teraz odpowiedziała na takie pytania:

-czy mam jakieś zaburzenie? czy mój sposób patrzenia na świat jest dla mnie dobry?
-czy dopuszczam do głowy myśl, że może mi się poprawić, czy tez z góry założę sobie, że nie?
- czy podejmę wysiłek konieczny do zmiany np. psychoterapię?
- czy moja negatywna ocena psychoterapii jest oparta na rzetelnej wiedzy?

Nie wiem, co tobie jest, ale widzę, że się męczysz :( Piszesz tu na forum, że niczego nie można być pewnym, ale z drugiej strony wydajesz sie bardzo pewnym siebie w niektórych kwestiach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
457
Dołączył(a)
30 kwi 2008, 12:49

Moje wszystkie problemy - podsumowanie

Avatar użytkownika
przez wysłowiona 18 lip 2014, 17:36
torres, jeśli już zdecydowałeś, że nie będziesz być szczęśliwy, bo zwyczajnie nie możesz, to dlaczego w ogóle prosisz ludzi o pomoc? Nie pytam, bo się obraziłam. Po prostu warto sobie uświadomić, że Ty nie chcesz być w takim stanie, chcesz coś zmienić. Więc nie wmawiaj sobie, że to niemożliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1006
Dołączył(a)
19 lip 2012, 08:59

Moje wszystkie problemy - podsumowanie

przez torres 18 lip 2014, 17:47
Z mojego punktu widzenia to jest niemożliwe ale skoro założyłem taki temat to dlatego, że nie wiem wszystkiego i może ktoś napisze coś co mi pomoże.

Vitalia,

-czy mam jakieś zaburzenie? czy mój sposób patrzenia na świat jest dla mnie dobry?


Nie sądzę żeby to było zaburzenie. Sposób patrzenia na świat nie jest dla mnie dobry ale nie umiem inaczej patrzeć bo musiałbym mieć dowody, a te nie istnieją.Widocznie to jakaś wada genetyczna, że muszę mieć dowód ale tak już niestety jest.

-czy dopuszczam do głowy myśl, że może mi się poprawić, czy tez z góry założę sobie, że nie?


Tego nie wiem.

- czy podejmę wysiłek konieczny do zmiany np. psychoterapię?


Cały czas podejmuję taki wysiłek, a psychoterapię hmm... musiałbym pójść do kogoś dobrego bo póki co nie trafiłem na takiego terapeutę i nie wierzę już, że trafię a kasy też nie mam w nieskończoność.
- czy moja negatywna ocena psychoterapii jest oparta na rzetelnej wiedzy?


Na doświadczeniu swoim i ludzi, z którymi rozmawiałem. Wiem, że są dobrzy terapeuci ale ja takich nie znam i wiem, że wiele problemów można rozwiązać ale nie te moje.

Nie wiem, co tobie jest, ale widzę, że się męczysz :( Piszesz tu na forum, że niczego nie można być pewnym, ale z drugiej strony wydajesz sie bardzo pewnym siebie w niektórych kwestiach


Jestem pewien niektórych poglądów bo widzę błędy w myśleniu np socjalistów lub ludzi wierzących w jakąś religię. Jestem w stanie to obalać i nawet ośmieszać i mieszać z błotem różne poglądy (nie ludzi tylko poglądy). Jestem pewien właśnie dlatego, że rozumiem ten fakt, że pewność jakiegoś systemu albo religii to zaślepienie umysłowe i powoduje absurdy w myśleniu. Dlatego z czystym sumieniem mogę być za wolnym rynkiem (właśnie dlatego, że jest naturalny i nikt nim nie steruje) i przeciwko religiom (bo to jest oparte na manipulacji). Poza tym nie mogę mieć żadnego gustu i żadnych poglądów niestety i to mnie boli. Własne upodobania chyba już na stałe przepadły.
Offline
Posty
643
Dołączył(a)
20 sie 2013, 19:21

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do