Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Depresja, myśli samobójcze. Co robić?

przez Agasaya 09 maja 2011, 00:27
Coś w tym jest... ale ja np sobie nie wyobrażam szczegółów tylko sam fakt zniwelowania takiej osoby, nie koniecznie poprzez śmierć ale też np wyjazd, więzienie i takie tam
Agasaya
Offline

samobojstwo

przez _someone_ 10 maja 2011, 02:21
Tydzień temu umarła osoba, którą znałam, śmiercią samobójczą. To już drugie samobójstwo, z którym się spotykam. Uczucie, które siedzi we mnie po tych wydarzeniach jest niewyobrażalnie tęskne i pełne bólu. Widziałam rodzinę zmarłego, jak ich boli. To bardzo trudne. Jednak trzeba żyć dalej.

Jeśli jest tu jakakolwiek osoba myśląca nad targnięciem się na własne życie, niech pomyśli co się dzieje później z najbliższymi, jak cierpią, szaleją, popadają w stan nie do wyobrażenia. Pomyśl proszę jak wygląda później ich życie. Pomyśl też o tym, że możesz pociągnąć kogoś za sobą. Z taką utratą nigdy nie da się pogodzić. Zostawiamy w ten sposób po sobie krzywdę ogromnych rozmiarów
Offline
Posty
108
Dołączył(a)
10 kwi 2011, 01:29

Myśli samobójcze

przez Agasaya 10 maja 2011, 12:09
_someone_, wiesz mnie chyba właśnie to trzyma przy życiu że moja mama by sobie nie dała rady z moim samobójstwem ale z drugiej strony... słabo mnie wspiera, nie bardzo chce mi pozwolić pomagać sobie samej tak jak ja chcę, obwinia mnie za mój stan. To wszystko sprawia że życie boli już tak bardzo, że staje się to nie do zniesienia. Może to egoistyczne ale nie chciałbym całe życie się męczyć tylko po to żeby ktoś miał czyste sumienie. Nie nakłaniam oczywiście nikogo do tego czynu ale uważam że jestem w stanie go zrozumieć
Agasaya
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Anna Maria 10 maja 2011, 12:20
U mnie myśli o bliskich znikają.Myślę nawet,że im w ten sposób ulżę,ale to choroba,na "trzeźwo" widzę to zupełnie inaczej.
Anna Maria
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Korba 10 maja 2011, 13:09
Lady_Beznadzieja, mam podobnie z moją siostrą....
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Myśli samobójcze

przez Agasaya 10 maja 2011, 13:15
Korba, jak to mówią: "z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu"
Agasaya
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez inny 10 maja 2011, 13:34
no u mnie też chyba matka jest ostatnią osobą, która trzyma mnie przy życiu. Jeśli się w przyszłości nic nie zmieni i nie znajdę swojego miejsca to po prostu umrę zaraz po niej.
Człowiek nikt....no dobra, człowiek drewno
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
27 maja 2008, 19:11
Lokalizacja
bezsens

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez NIEwrociszTU 11 maja 2011, 21:16
Witam. Jeśli mogę przyłączyć się do dyskusji to chętnie się udzielę. Złoszczenie się na kogoś uważam za całkowicie normalne , jednak wizje o mordowaniu człowieka, ludzi to już jest pewna dysharmonia naszego jakże wspaniałego mózgu. I jak najbardziej może to być spowodowane głęboką depresją. Wgłębiając się w drugi wątek w którym mówicie że jedyne co was powstrzymuje od śmierci to bliscy , polemizowałabym że na prawdę pragniecie ze sobą skończyć. Podświadomie szukacie argumentu, pretekstu żeby tego nie zrobić. Samobójcy są egocentrykami. W momencie popełnienia zbrodni , nie myślą o tak prozaicznie na tamtą chwilę 'przyziemnych' sprawach. Oczywiście nie oceniam nikogo, bo nie powinnam , żyjąc tak jak żyję i robiąc to co robię. Jednak o problemie śmierci można by dyskutować i jest to temat bardzo obszerny. Jednak mnie nurtuje inne zagadnienie - dlaczego ludzie boją się śmierci? Przecież to przyjemne uczucie , moment świadomości kiedy odpływasz, oczyszczasz się. Teoretycznie można zaryzykować tezę że śmierć jest naszym przyjacielem, a życie- wrogiem. To tu cierpimy okropne katusze i męki. Co o tym myślicie.
Panna Chmielewska
Everybody's playing the game
But nobody's rules are the same
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
11 maja 2011, 20:46
Lokalizacja
Warszawa

Myśli samobójcze

przez Agasaya 11 maja 2011, 21:39
Ludzie boją się śmierci bo nie wiedzą co jest potem, czy w ogóle jest coś. Zazwyczaj boimy się tego czego nie znamy.
Agasaya
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Korba 11 maja 2011, 21:43
Musi być fajnie jak nic nie ma.
Pieprz-i-vanilia
F60.31 F38 F33 F31
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
12808
Dołączył(a)
22 sty 2010, 22:58
Lokalizacja
nie z tej ziemi

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez nieidealna 11 maja 2011, 21:46
ostatnio miewam. hmm. zawsze mogę wstrzyknąć za dużo insuliny.. mało przyjemne będzie tracenie przyjemności poprzedzone zimnym potem, uczuciem gorąca, wielkim głodem, trzęsącymi się rękami, aż w końcu drgawki, utrata świadomości i jeśli nikt nie zdąży z glukagonem to kaput. mmm.
Optymiści wierzą, że świat stoi przed nimi otworem. Pesymiści wiedzą, gdzie ma ten otwór.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
470
Dołączył(a)
27 sty 2010, 13:48

Myśli samobójcze

przez naranja 11 maja 2011, 21:48
Lady_Beznadzieja napisał(a):Zazwyczaj boimy się tego czego nie znamy.


Jak to jest możliwe, aby bać się tego, czego nie znamy? No to jak nie znamy, to nie wiemy, CZEGO się bać. Boimy się utraty znanego i tylko (aż) tego - Anthony de Mello.

-- 11 maja 2011, 21:56 --

nieidealna napisał(a): utrata świadomości i jeśli nikt nie zdąży z glukagonem to kaput. mmm.


Albo niedokrwienie mózgu i np. do końca życia paraliż ze świadomością... brr...

Czytałam kiedyś bloga dziewczyny, po próbach "s", która wykonała dużą pracę w terapii i psychicznie zaczęła czuć się dobrze, funkcjonować, ale zaczęły się odzywać skutki byłych prób (przedawkowanie leków) - zaczyna szwankować wątroba, nerki, poważnie... I to jest większa rozpacz, że kiedy odzyskała zdrowie psychiczne i zaczęła czuć się szczęśliwa to odzywają się błędy z przeszłości, fizycznie. Widziałam też ostatnio na oddziale nieudane powieszenie nawet - masakra. Albo facet, któremu "tylko" nogi obcięło i ręce pod pociągiem. To mnie hamuje przed takimi działaniami. Leki są zdradliwe. Wyobraźcie sobie: udana terapia, szczęście, założona rodzina, dziecko - a tu się okazuje, że przestaje pracować wątroba (przez próby z przeszłości)...
Offline
Posty
769
Dołączył(a)
12 kwi 2011, 13:13

Myśli samobójcze

przez Anna Maria 11 maja 2011, 22:27
Ja jak nałykam się leków czuję olbrzymią ulgę,zadowolenie i nawet radość,że to już koniec.
Pytanie tylko czemu wybieram zawsze tą samą metodę która jest w moim przypadku nieskuteczna.Czy chcę się naprawdę zabić czy poczuć to ulgę?Ostatnim razem to chyba nie miałam na nic innego sił tylko szybko nałykać się leków co nie wymagało wysiłku i ulgi nie było,wiedziałam,że się obudzę.
To tak odnośnie postu NIEwrociszTU
Anna Maria
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez NIEwrociszTU 12 maja 2011, 00:23
okej. Wbrew pozorom bardzo ciężko jest skutecznie i ze 100% pewnością odebrać sobie życie. tzw. mówi się że jeśli ktoś chce to i tak to zrobi. Wiesz, no właśnie pytanie czy na prawdę chcesz umrzeć. Tu jest dość cienka granica, której ja też w swoim przypadku jeszcze do końca nie odkryłam całkowicie. Brak chęci do dalszej egzystencji , poczucie bezsilności wobec świata, ludzi , bezsilność i smutek , to wszystko sprawia że wydaje nam się że to nie ma sensu, że śmierć będzie najlepszym rozwiązaniem. Ostatnio dużo myślałam o tym i doszłam do wniosku że jesteśmy przywiązani jakby takimi niewidzialnymi nićmi, które czasami ciągną tak mocno , że nie jesteśmy w stanie tego zrobić. I jest jeszcze ta nadzieja. Często odwlekamy ten moment , bo może coś się zmieni, kogoś poznamy kto odmieni nasze życie, albo pokarze nam że można inaczej dostrzegać świat. I tak żyjemy. . .
Dostrzegłam też dwie zależności w niedoszłych samobójcach 1. Jesteśmy zdecydowanie bardziej wrażliwsi na świat, widzimy 'więcej' 2. z reguły ŚWIADOMIE wybieramy samotność...
Everybody's playing the game
But nobody's rules are the same
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
11 maja 2011, 20:46
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do