Pomóżcie czekam na odpowiedz

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez vegge 10 cze 2007, 13:22
przy matce naturalne jest okazywac slabosc, byc w roli dziecka

przy dziewczynie mezczyzna chce byc uosobieniem sily i samodzielnosci

on ma wrazenie ze sie przy tobie kompromituje, moze mu wstyd wiec sie probuje schowac

nie przenosc na niego swojej osobowosci, ty lgniesz do ludzi jak ci zle, a on sie zaszywa sam, regeneruje i wraca jak jest gotowy
nie jestes odtracana tylko akurat w tej sprawie on nie potrzebuje nikogo, bo sam sie naprawi
zesraj sie a nie daj sie
Offline
Posty
149
Dołączył(a)
05 cze 2007, 21:08
Lokalizacja
warszawa

przez senna_mgiełka 10 cze 2007, 14:05
Ciezko bedzie mi przetrwac ten okres. Bylabym silna gdyby byl, gdyby pozwolil sobie pomoc. Nie wiem ile ta "naprawa" potrwa.
Teraz jest mi tak zle, ze tez stronie od ludzi bo On sam nie daje mi nadziei na szybko powrot do zdrowia. Mowi nawet o 2 miesiacach...dla mnie to jak koniec wszystkiego :(. Zle to odbieram emocjonalnie ale staram sie nic a nic nie pokazywac po sobie by dodatkowo go nie ranic moim bolem. Mowi, ze wie, ze mnie rani i cierpi z tego powodu ale inaczej nie da rady dojsc do siebie. Boli mnie ta rozlaka.
Sama biore persen w podwujnych dawkach by sie trzymac. Dziekuje za wyjasnienia i rady, sa pokrzepiajace i dajace nadzieje na poprawe.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 cze 2007, 18:55
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Pstryk 10 cze 2007, 14:32
MichalK, chyba nie potrzebnie tak się nakręcasz tą wizytą. Wcale nie musisz pokazywać się u lekarza tylko wypoczęty i pełen energii - po to tam idziesz, aby powolutku, małymi kroczkami osiągnąć to, co chciałbyś osiągnąć w cztery dni! Po co? Taki pośpiech jest nie wskazany. Może wywołać u Ciebie pogorszenie samopoczucia. Więc po prostu rób to co robisz na co dzień i nie zadręczaj się wizytą u lekarza. Będzie dobrze!
Senna_mgiełka, hm, wielki orzech do zgryzienia. Kochacie się. Cóż, nie chcę nikogo oceniać, ale powinnaś dać mu te dwa miesiące, jeśli tego chce, wytłumacz mu, ile to Ciebie kosztuje i postaw mu warunek: że po tych dwóch miesiącach Ty się nim zajmiesz i bez gadania. A w ciągu tych dwóch miesięcy możesz zorientować się w specjalistach, w terapiach a w razie konieczności nawet szpitalach psychiatrycznych w okolicy i po dwóch miesiącach, gdy nie będzie poprawy (nie daj się wtedy nabrać - może udawać że jest extra, super) zaczniesz Ty działać.
Pstryk
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez michalk1976 10 cze 2007, 17:36
[ Dodano: Dzisiaj o godz. 5:39 pm ]
bethi-dzieki
ja wiem ze nie odrazu rzym zbudowano ale;
ja mam 31 lat i zaledwie kilka tygniodni to sobie uswiadomilem tak calkiemeswiadomie trafilem na jakis artykul o depresij ,byl tam test moje wszystkie odpowiedzi byly na tak no i zaczolem o tym czytac okazalo sie ze mam wzsystkie syndromy i obiawy ,
poprostu oswiecenie ale szczeze powiem ucieszylo mnie to ze jakos mozna to nazwac okreslic .
z moimi problemami borykam sie jakies 15lat jak nie dluzej-trudne dziecinstwo patologia molestowanie ,
wiec to oczekiwanie na wizyte jest tak mocno przezywane rozmowa z fachowcem ,a nie same domysly
mam okropnego dola od jakis 3 miesiecy,nie radze sobie z tym,
wczesniej jakos tak naturalnie mi to przychodzilo nigdy mnie nie ciagnelo na basen na silownie poto by byc umiesnionym itd ,poprostu tam chodzilem.
w tym momencie dzwigiem mnie tam nie zaciagniesz
kolejna sprawa jakis rok temu zerwalem z dziewczyna ,bardzo ja kochalem ,przezywalem to -brak mi slow,dlaczego -otusz nie moglem jej zrozumiec miala doly czesciej nisz ja ,nie chciala rozmawiac o tym,
jej rodzina miala taki wielki wplyw na nia ze ona nie potrafila samodzielnie podejmowac decyzi ,wiec wziela u mnie gure glowa a nie serce i zerwalem z nia ,kolejny dolek
teras poulladalem sobie wszystko i wynika z tego ze ona ma depresje ,nie moge tego zrozumiec dlaczego mi o tym nie powiedziala i znowu boli,
powiedzialem jej ostatnio ze mam problemy ze soba i czy ona moze mi pomoc ,powiedziala ze tak i dala do zrozumienia ze bedzie szczera, w ostatniej chwili odwolala spotkanie , moze to i dobrze mysle ze jest szczesliwa,ma chlopaka, i moje problemy by jej nie pomogly,
no ale sam nie wiem
ciesze sie ze moglem komus sie wygadac
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 cze 2007, 20:34

przez Pstryk 10 cze 2007, 20:26
Ojej MichalK, 15 lat, patologiczne dzieciństwo to świetny zalążek dla depresji. Zazdroszczę tego "naturalnego radzenia sobie z tym". Ale prędzej czy później to musiało zakończyć się wieeeeeeelkim dołkiem. Dobrze, że trafiłeś na ten artykuł. To bardzo ważne, gdy potrafimy zidentyfikować problemy, z którymi się borykamy na co dzień, z konkretnymi przypadłościami. Łatwiej sobie bowiem z nimi poradzić. No i nie czujesz się jak "odmieniec", bo jest nas tak dużo!
To świetnie w tych okolicznościach, że zdecydowałeś się skorzystać z pomocy specjalisty. Skoro żyłeś z tym 15lat, to te parę dni też przeżyjesz. A w międzyczasie zapraszam do konwersacji z nami. A w internecie znajdziesz wieeele informacji na temat Twoich problemów. Świadomość z czym się walczy sprawia, że mamy większe szanse na zwycięstwo. Wierzę, że teraz będziesz mieć już tylko z górki!
Ostatnio edytowano 11 cze 2007, 16:33 przez Pstryk, łącznie edytowano 3 razy
Pstryk
Offline

przez senna_mgiełka 10 cze 2007, 21:23
I pozegnalam moje kochanie :(. Chcialo odejsc i przetwac ten okres w samotnosci wiec uszanowalam jego decyzje. Czy wroci...nie wiem... :( Nie wiem co moze sie wydarzyc przez ten czas... :( boje sie, jest mi zle :(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 cze 2007, 18:55
Lokalizacja
Sosnowiec

przez Pstryk 10 cze 2007, 21:44
:cry: jestem z Tobą! 3maj się Kochanie!
Pstryk
Offline

przez michalk1976 10 cze 2007, 23:50
bethi napisał(a):Ojej MichalK, 15 lat, patologiczne dzieciństwo to świetny zalążek dla depresji. Zazdroszczę tego "naturalnego radzenia sobie z tym". Ale prędzej czy później to musiało zakończyć się wieeeeeeelkim dołkiem. Dobrze, że trafiłeś na ten artykuł. To bardzo ważne, gdy potrafimy zidentyfikować problemy, z którymi się borykamy na co dzień, z konkretnymi przypadłościami. Łatwiej sobie bowiem z nimi poradzić. No i nie czujesz się jak "odmieniec", bo jest nas tak dużo!
To świetnie w tych okolicznościach, że zdecydowałeś się skorzystać z pomocy specjalisty. Skoro żyłeś z tym 15lat, to te parę dni też przeżyjesz. A w międzyczasie zapraszam do konwersacji z nami. A w internecie znajdziesz wieeele informacji na temat Twoich problemów. Świadomość z czym się walczy sprawia, że mamy większe szanse na zwycięstwo. Wierzę, że teraz będziesz mieć już tylko z górki!
wielkie dzieki
dzisiaj bylo lepiej
skozystalem z waszych rad
wysprzatalem caly dom,umylem samochod itd,mialem zajecie ,
pytanie
nie moge spac ,co radzicie ,budze sie w nocy wlancza sie myslaca i ni hu hu nie moge usnac?
nie mam apetytu ,jak sie zmusic do jedzenia?
dzieki
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 cze 2007, 20:34

przez senna_mgiełka 11 cze 2007, 08:06
Nie wiwem dlaczego ale nie widze ostatnich 4 postow, w tym wlasnego :(.
Wczoraj pozwolilam odejsc mojemu chlopakowi. Uszanowalam jego decyzje i pozwolilam by powalczyl sam. Strasznie mi ciezko. Moj dzisiejszy ranek stracil sens. 5 minut bylo ok po przebudzeniu a potem i teraz trudno wytrzymac. Strasznie sie boje :(
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 cze 2007, 18:55
Lokalizacja
Sosnowiec

Avatar użytkownika
przez BlueOrange 11 cze 2007, 09:04
a czemu się boisz? to chyba dobre pytanie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
186
Dołączył(a)
11 mar 2007, 17:20

przez smutna48 11 cze 2007, 09:49
"Ojej MichalK, 15 lat, patologiczne dzieciństwo to świetny zalążek dla depresji. "

michalk1976 wytrwałości i sil Ci zyczę rozumiem ze narazie jest źle ale wyjdzie w koncu słońce dla Ciebie i będzie lepiej Oni jak zwykle mają rację ;) kłopoty ze snem rozumiem sama je mam słucham muzyki albo pije melise lub mleko ochydaaaaaaaa ale pomaga leków na sen wole nie brac bo się przyzwyczaje i potem bez nich ai rusz
Po wizycie u psychologa poczujesz się lepiej trzymaj się
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

pytanie

przez michalk1976 11 cze 2007, 19:45
dzieki wszyskim za pomoc , slucham waszych rad i jest lepiej
nie wiem jak to forum tak do konca dziala widzialem pod moim postem ze zostal zgloszony do moderatora co to oznacza?
michal
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
08 cze 2007, 20:34

przez smutna48 11 cze 2007, 19:47
pewnie ze ze stroną cos nie tak jak widac napewno nie chodziło o Ciebie pozdrawiam
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez senna_mgiełka 12 cze 2007, 15:00
Czego sie boje? Boje sie kazdej nadchodzacej minuty, boje sie jutra bo nie wiem co z nim sie dzieje. Kiedys robilam wszystko i zylam z mysla o nim a teraz...? Pustka...budze sie i wiem, ze z pracy nie wroci do mnie, zasypiam i wiem, ze nie zobaczymy sie. Jedna nieskladnie napisana wiadomosc smsem na dzien, ze nie jest nic lepiej wcale mnie nie pociesza.
Dopadla mnie nerwica, biore Pakstin 20 i Neurol 0,25 cos nie pomaga. Chyba zaliczam totalnego dola.
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
09 cze 2007, 18:55
Lokalizacja
Sosnowiec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do