Wasze pytania |depresja|, czyli '' CO ZROBIć?''

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez milena 27 paź 2007, 20:27
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:15 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez intruder 27 paź 2007, 22:37
Milczenie jest najgorszą rzecza...Nie możesz przestać z nim rozmawiać, nie uchronisz nikogo od dzielenia Twojego bólu. Jest zmęczony, ale cokolwiek byś nie zrobiła, on i tak będzie w to brnął, bo Cię kocha. I gdyby miał wybrać jeszcze raz na pewno wybrałby życie z Tobą, mimo wszystko... Takie milczenie to dodatkowy cios tylko. Cieszę sie, że masz te dwie osoby. To bardzo duzo. Odnosze wrazenie, ze Twoja fatalna forma psychiczna wynika w pewnej części z poczucia winy, że jestes jakims ciezarem dla najblizszych. Powinnas wiedzieć, że tak nie jest. Te osoby bardzo Cie kochaja i jest to szalenie cenne. Na pewno jestes wspaniala i wartosciowa osoba, skoro Twoi bliscy tak o Ciebie walcza. I to do nich nalezy, to jest ich zadanie... Ty masz swoje. Trzymaj sie mocno swojego życia i...swojego wspomnienia. Trzymam kciuki
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
24 paź 2007, 16:51

przez milena 28 paź 2007, 00:32
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:16 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez slitzikin 28 paź 2007, 10:05
Tak naprawdę każdy z nas walczy każdego dnia. Warto walczyć o swoje szczęście, o Wasze wspólne szczęście. Jeśli Twój chłopak jest z Tobą i dużo przeszliście to na pewno wiesz, że bardzo Cię kocha i chce żebyś była przy nim. To nie jest tak, że on jest dla Ciebie tylko, on jest z Tobą bo również chce byś była z nim. Warto więc walczyć i rozmawiać z nim.

Może warto walczyć z nim od nowego startu. Porozmawiać z chłopakiem szczerze, zadeklarować że chcesz walczyć, pójść do nowego lekarza, na terapię grupową może?

Walczę, staram się nie poddawać, choć to wszystko tak boli. ostatnio nie mogę jadać. Leki spowodowały, zaburzenia łaknienia, chudnę z dnia na dzień. Już mnie ubyło 14 kg. Leżenie sprawia mi ból.


Nie poddawaj się milenko!!! Kurde, nie wiem, odstaw te jebane leki. Przepraszam za dosadność. Chociaż na jakiś czas może jak się da. Udaj się do psychloga, żeby nie leczyć się tymi chemikaliami (wiem, że one są czasem niezbędne, ale może potrzebna jest nowa droga.),

I pisz nam co się dzieje u Ciebie. Jak przestaniesz będziemy się martwić.
Pozdrawiam gorąco.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez milena 28 paź 2007, 13:14
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:16 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

Avatar użytkownika
przez Jovita 28 paź 2007, 21:50
to nie tyle chodzi o zazdrosc groskova tylko chodzi o to ze choroba tak toba steruje , mam tak samo czesto nie moge patrzec na ludzi ktorzy sie smieja czy sa szczesliwi bo zazdroszcze a jak bylam zdrowa to nigdy nie mialam takiego odczucia , czesto nawet zazdroszcze osobom ktore po prostu sa zdrowe - a przeciez tak nie wolno bo to ze mamy te piekielna chorobe to jest w jakims sensie wyroznienie , moze dlatego zebysmy bardziej zwracali uwage wlasnie na takie banaly ktorych przed choroba nie widzielismy..
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez slitzikin 28 paź 2007, 23:14
Milenko, nie poddawaj się. Cholera, na pewno będzie dobrze. Niektórzy ludzie mają jeszcze straszniejsze choroby i walczą i się nie poddają. Dzieciaki chore na raka np. Powalcz, dla siebie i dla chłopaka. Rozmawiałaś z nim? Porozmawiaj.

Ci lekarze, to kiedyś się skończy, ale na pewno nie w taki sposób jaki sugerujesz w temacie.

Może wszystkich marzeń nie da się zrealizować, ale na pewno warto o nie walczyć. Żeby osiągnąć coś małego w to wielkie też trzeba wierzyć.

Ja w Ciebie bardzo wierzę. Napisz coś bardziej szczegółowo o sobie, o swojej chorobie, porozmawiaj jeszcze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez .Tomek 28 paź 2007, 23:21
slitzikin :) Z Ciebie porządny chłop jest, zawsze dobrym słowem walniesz. Mam jednak takie pytanie, czy w głębi duszy sam wierzysz w to co mówisz? Zastanawiam się jak to jest. Sami mamy tyle problemów a innym radzimy to i tamto. Zastanawiam się czy wierzycie w to co mówicie. Czy w głębi duszy może jednak w to nie wierzycie. Albo czy w ogóle zdajecie sobie sprawę, że w to nie wierzycie. Mogę tylko powiedzieć trzymajcie się ciepło wszyscy :) Mam nadzieję, że będzie lepiej.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez milena 28 paź 2007, 23:46
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:17 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez .Tomek 28 paź 2007, 23:50
No to dobrze zrobiłaś. Tak mi się wydaje. I chyba raczej podporę w swoim chłopaku masz. No to pierwszy kroczek zrobiony. Teraz trzeba się szykować na następne :) Pozdrawiam i powodzenia :)
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Avatar użytkownika
przez slitzikin 29 paź 2007, 00:09
.Tomek wierzę. Wiesz czemu? Bo piszę to na bazie swoich doświadczeń, które zbierałem całe życie. A miałem trochę przygód, jak zresztą każdy z nas.

Mi bardzo pomogło to forum i myślę, że nawet jak już jest dobrze trzeba tu zostać i pomagać innym.

Jestem z Ciebie dumny Milena :). Zrobiłaś bardzo mądrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
258
Dołączył(a)
10 kwi 2007, 00:25
Lokalizacja
Gdańsk

przez milena 29 paź 2007, 09:58
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:12 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

przez lilith88 29 paź 2007, 15:43
Milenko nie poddawaj sie , zawsze jest promyk nadziei , masz chłopaka , mamę i oni Ciebie nie opuszcza :) Walcz , nie poddawaj sie , masz w sobie siłe , a gdy bedzie naprawde źle , gdy powiesz mam dosyć , pomyśl sobie o tych cudownych chwilach o mamie , chłopaku i powiedz ze jeszcze bedzie dobrze :) Pamietaj po kazdej burzy wychodzi słońce :)
Jedyna rzecz jaką moge zrobić to pomodlić sie za Twoje zdrowie , aby Ci sie w zyciu ułozyło :) i tego Ci z całego mojego serdusza życze :)
Jedna żyletka
jedna żyła
jedno życie
jedna chwila...
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
29 paź 2007, 15:04

przez milena 29 paź 2007, 17:58
...
Ostatnio edytowano 16 gru 2007, 14:13 przez milena, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
36
Dołączył(a)
26 paź 2007, 15:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do