Jak wygladaja Wasze kontakty ze znajomymi?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Żałuję, że znalazłem przyjaciela

przez Xan2K 09 wrz 2006, 00:51
Nigdy nie miałem przyjaciół, niewielu kolegów ale nie przeszkadzało mi to. Zawsze uciekałem od ludzi, lubiłem samotność. Byłem troche dziwny(jestem nadal)wiec mój brak zaangażowania, i to jak mnie inni postrzegali sprawił to, że jestem raczej sam. Ale stało się, zupełnie przypadkiem. Na pewnym forum, o pewnej tematyce poznałem kogoś. Jako że tam niewielu Polaków, zaczepiłem go i zagadałem. Było to prawie rok temu. Zrobiło się fajnie, na początku czatowalismy mało, potem wiecej. Coś zaczeło się rozpalać. Obaj nie rozumielismy tego ale wkoncu sobie powiedzielismy, że jesteśmy przyjaciółmi. Najlepszymi qmplami jakich kiedykolwiek mieliśmy.
Ale...niedługo nasze pierwsze spotkanie, a mnie to zbyt nie cieszy,choc to najlepsza rzecz jaka czeka mnie w najbliższej przyszłości. Co więcej, nie cieszę sie zbytnio z faktu, że mam przyjaciela który ufa mi i któremu moge ufać ja. Myślę, że nie jestem tak zaangażowany jak on. Żałuję, że go poznałem. Nie żałuję dlatego, ze o on jest nie fajny ale dlatego że ja się nie cieszę i to go może boleć. Nie chce mu tego mówić, nie chce go zranić. Przykro mi, że jego najlepszy kumpel jest takim nieudacznikiem. Nie zostawie go, nie powiem mu, nie chce sie bawić jego uczuciami. Czasami owszem, mam ochotę powiedziec całemu światu o nim..(a tak przy okazji, to nie jest zwiazek gejowski, nie nie 8) )ale tak naprawde traktuje go jak chleb powszedni. Mówiłem mu, że jestem chodzącą porażką, jemu to nie przeszkadza, bo lubi mnie takiego jakim jestem, ale ja go nie doceniam, nie potrafie cieszyć się z tego(mimo iż to w sumie najwspanialsza rzecz jaka mnie spotkała), że go mam i to mnie boli. No i czemu ja, przecież on zasługuje na kogoś bardziej wartościowego...
Fakt, ze moglbym cierpiec na smiertelną chorobę cieszy mnie ;|
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 13:46

przez madam jamar 09 wrz 2006, 12:33
eh... jezeli on zasługuje na kogoś wartościowego, to chyba Ty jestes wartościowy skoro wybrał akurat Ciebie:)
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
19 sie 2006, 00:12

Avatar użytkownika
przez Wypalony 09 wrz 2006, 17:37
A nie sadzisz, ze moze po prostu boisz sie ze on w koncu Cie przekona ze jednak takim "nieudacznikiem" nie jestes? Bo nie wierze ze jestes nieudacznikiem, jesli sie zaprzyjazniliscie, to znaczy ze jest w Tobie cos "udacznego"(wybacz neologizm). Przyjazn drugiego czlowieka moze zdobyc ktos, kto sam jest takiej przyjazni godzien. Skoro Ci sie udalo, to daj wam szanse. Pozwol tej przyjazni trwac, przeciez to nic zlego. Z czasem moze dzieki niemu zrozumiesz ze sam tez jestes cos wart, pewnie zreszta niemalo. Po prostu nie wycofuj sie. Bedzie dobrze, przyjazn i milosc to dwie najwspanialsze rzeczy na tym swiecie. :smile:
"Moja pieśń życia jeszcze dla mnie nie zamilkła
Niejedna przestrzeń jeszcze mój usłyszy głos"
Jacek Kaczmarski "Obława III"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
23 sie 2006, 15:59
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jak wygladaja Wasze kontakty ze znajomymi?

Avatar użytkownika
przez 331ania 18 sty 2007, 22:06
Witam Wszystich Forumowiczow i pytam czy macie tak samo jak ja?
Nie potrafie juz rozmawiac ze znajomymi,oni mowia o tak zwyklych sprawach,codziennych problemach,nawet sie usmiechaja i mowia mowia mowia a ja nie mam pojecia o czym i tak naprawde nie wiem czy depresja nie "odczlowieczyla" mnie juz na tyle ze tak sie dzieje czy Wy tez tak macie ze ktos cos mowi a Wy tak naprawde nawet tego nie sluchacie.Jestem taka samotna na tej swojej drodze ze doprawy nie potrafie juz wejsc do tego normalnego swiata i gadac o byle czym tak jak kiedys.Napiszcie o swoich odczuciach-bo moze tylko ja tak mam?
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez Róża 18 sty 2007, 22:19
Aniu-nie tylko ty tak masz.Mnie bardzo męczą te gadki i spotkania.Próbowałam wyjść do ludzi,ale nie chce mi się z nimi rozmawiać.Nadajemy na zbyt różnych falach:(
Bez ludzkiej pamięci przeszłość nie istnieje.
Pech nigdy nie zawiedzie:
przyjdzie w samą porę:)))
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1197
Dołączył(a)
02 gru 2006, 22:18
Lokalizacja
z ogrodu

Avatar użytkownika
przez 331ania 18 sty 2007, 22:26
Witaj Różo.Wiesz?nie wspomnialam ze tak naprawde to ja juz nie wychodze wogole,znajomych staram sie unikac.To moje szczescie w nieszczesciu ze nie tylko ja tak mam.Masz racje-My a "inni" ludzie to doprawdy zbyt trudne zderzenie swiatow.Dobrze ze chociaz miedzy soba mozemy sie dogadac:)tyle pocieszenia dla nas:)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

przez zapłakana26 18 sty 2007, 22:35
nie martw sie ja też czasem mam swój swiat i nie interesuje mnie zycie innych .Pwenie i przejdzie ale trzeba wyjsc do ludzi bo z czasem nie bedziesz mieć do kogo , wiem co mówie, pozdrawiam
musze walczyć
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
18 sty 2007, 21:56

Avatar użytkownika
przez grown-up19 21 sty 2007, 08:33
u mnie jest bardzo podobnie jak u Ciebie Aniu. Mimo, że znajomi wiedzą o mojej chorobie to nie potrafią mi pomóc. Widzę jak niektórzy się starają i może kiedyś im za to podziękuję, jednak dla większości depresja to kilka dni dołka psychicznego, który sam przechodzi. Gdy mówię im, że w zasadzie nie mam powodów do depresji to wtedy dziwnie się na mnie patrzą i wydaje mi się, że tak jakby chcieli mi powiedzieć:'Chłopie są ludzie na tym świecie, którzy mają gorsze problemy'. Ostatnio ludzie mnie coraz bardziej denerwują, szczególnie Ci na uczelni. Opowiadają o różnych imprezach, wypadach na miasto, do znajomych, o swoich dziewczynach/chłopakach i oni tak się tym wszystkim cieszą, dla niektórych największym problemem jest kolokwium z literatury brytyjskiej, a ja obok tego wszystkiego siedzę wkurwiony na maxa i błagam Boga, że ja też chcę mieć takie problemy, a nie codziennie walczyć z samym sobą.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
03 sty 2006, 23:03
Lokalizacja
Podkarpacie

Avatar użytkownika
przez 331ania 21 sty 2007, 22:07
Witaj!och nawet nie wiesz jak Cie doskonale rozumiem:(ja tez nie moge juz sluchac opowiadan ludzi o zwyczajnym zyciu bo mnie sie wydaje ze takowe juz nie istanieje i czasem mam odczucie ze oni snuja opowiesci jakby nie z tej planety-tzn-nie dla mnie-a ja tak bardzo mocno cala soba chcialabym choc raz odczuc znow to samo co kiedys czyli doswiadczyc tych opowiesci na wlasnej skorze a co ciekawsze niechby byly chocby najgorsze ale by to wogole czuc i moc pozniej podzielic sie z kims swymi wrazneniami-ale nie my-nie my tak mozemy tylko oni-ci inni....straszne to jest ale prawdziwe-miejmy nadzieje ze kiedys to nareszcie minie czego Ci zycze z calego serca!:)ze wrocimy do naszego towarzystwa,siadziemy z nimi i bedziemy opowiadac,smiac sie i jak kiedys bedziemy dusza towarzystwa!Pozdrawiam Cie.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez matija 21 sty 2007, 22:18
najgorsze jest to że znajomi mówia weź się w garść
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
21 sty 2007, 13:37

Avatar użytkownika
przez hyte 21 sty 2007, 22:20
Ja tez tak mam staram sie zawsze udzielac w rozmowie ,i miec swoje zdanie ale kosztuje mnie to wiele sil i szybko sie mecze !t
wczoraj np. poszedlem na drineczka ze znajomymi fajnie bylo ale szybko sie wypalam i tlumy mnie mecza i w polowie musialem
przerwac i wyjsc ale wszyscy wiedzedzieli o co chodzi i nie robia mi wyzutow!a ja w domku czuje sie najlepiej!
THE ONLY WAY IS UP!!!!!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
14 lis 2006, 21:39
Lokalizacja
londyn

Avatar użytkownika
przez 331ania 21 sty 2007, 22:21
Wlasnie,ale oni nie wiedza ze my nie mamy tej garsci!Jeny czy ktos wreszcie oglosi na swiecie mocno wyraznie i dobitnie czym jest depresja czy tez kazdy z osobna musi to przezyc by nas pojal?hhmm,niemam pojecia.Chyba wezme sie w garsc bo brak mi slow.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Avatar użytkownika
przez matija 21 sty 2007, 22:25
ja nawet nigdzie nie chodzę

[ Dodano: Nie Sty 21, 2007 9:23 pm ]
a znajomi zwalaja mi sie na łeb-szok

[ Dodano: Nie Sty 21, 2007 9:25 pm ]
najgorsze w tym jest to że mąż tak potrafi do mnie powiedzieć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
55
Dołączył(a)
21 sty 2007, 13:37

Avatar użytkownika
przez 331ania 21 sty 2007, 22:29
to masz zszcescie Hyte ze Cie rozumieja ja jeszcze nie jestem na tym etapie,ja na razie po tylu latach wciaz jestem w fazie ze tak powiem "milczenia" znajomych jakby nie bylo tematu,jakbym nie byla chora-szok!Pozdrawiam.

[ Dodano: Nie Sty 21, 2007 9:29 pm ]
Matija-ja tez,bo niemam pojecia o czym z nimi rozmawiac bo mam wyrwane z zyciorysu troche czasu i brak mi poprostu tematow bo wszystko jest nowe a ja sie gubie w tym wszystkim i te pytania...nie chce na nie odpowiadac bo i tak nie wierza jak sie mowi prawde wiec po co sie wysilac jak powiedza-Wez sie w garsc:)-teraz kazdy ma depresje bo takie to zycie..smiech na sali-oni wogole nie maja pojecia co mowia.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do