Depresja wśród bliskich....

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Rozmowa z chorym na depresję

przez hoyka 29 wrz 2007, 18:48
jeśli osoba z objawami depresji nie wykazuję chęci do rozmowy to czy warto zachęcać ją do rozmowuy mimo niechęci odbiorycy.. czy warto mówić mimo tego, że ma sie wrażenie, że druga osoba nie słucha.. mówić by pocieszyć mimo tego że to nieraz nie przynosi efektu? co o tym myślicie? mi sie wydaje, że zawsze warto mówić.. i starać sie wciąhnąc drugą osobe w rozmowe.. czasem w złej sytuacji można też razem pomilczeć.. ale liczy sie, że ta osoba czuje czyjąc bliskość.. to taka moja teoria.. ale chętnie dowiem sie Waszego zdania na ten temat :)
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jovita 29 wrz 2007, 20:36
jako ze sama mam depresje to stwierdzam ze osoby z depresja sa bardzo dziwaczne i nie wiadomo tak na prawde kiedy jest dobrze jak ktos do nas mowi a kiedy jest zle!
osobiscie czasem mam dosc czyjegos gadania i pragne spokoju , bo meczy mnie sluchanie innych tym bardziej ze nie biore udzialu w rozmowie.. czasem chce spokoju - czesto swietego .. i zeby mi nikt nie trajkotał za uchem !!! wszyscy twuerdza ze lepiej jak probuja mnie odciagnac od tych mysli czy wypelnic pustke ale chocby sie skaly zesraly ja i tak bede w swoim marnym swiecie!
mysle ze osoba z depresja powinna powiedziec jiedy ma ochote na rozmowy a kiedy nie bo przeciez nie jest osoba uposledzona i kontaktuje !

chociaz wszyscy pewnie beda twierdzic ze lepiej jest rozmawiac al ja powiem tak ze sa dni w ktorych nawet gdyby z armat do nas strzelali to nie ruszylibysmy sie z miejsca !!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez M_I 30 wrz 2007, 12:02
hmm uważam że nie trzeba udzielać rad i pocieszać czasem właśnie wystarczy być przy kimś i pomilczeć. Czasem wtedy ta osoba się otwiera sama bo to jest chyba ważne żeby się sama otworzyła i powiedziała co boli o co chodzi no i najważniejsze słuchać tej osoby. Potem ewentualnie rozwiązać problem, ale nic na siłę......Wymaga to też czasu osoba musi znaleźć w nas zaufanie widzieć że chcemy jej wysłuchać i może to trwać za nim się otworzy.... albo bez słów, poprosić osobę z problemem aby napisała list o swoich uczuciach o tym jak się czuje... nie rozmawiamy w tej sytuacji ale to też jakiś sposób otwarcia..... to moje myśli, pozdrawiam wszystkich
M_I
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
01 gru 2006, 11:21
Lokalizacja
Olkusz

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez lordJim 30 wrz 2007, 14:40
Nie wiem, czy istnieje ogólna odpowiedź na zadane pytanie, ale mi osobiście rozmowa pomaga. Oczywiście jeśli nie jest to tylko seria "dobry rad", w stylu "weź się w garść" itp. Czasem gdy wciągnę się w rozmowę z kimś mogę na chwilę zapomnieć o swoich myślach i przez chwilę poczuć radość z dialogu. Nic nie działa na mnie gorzej nic samotność i brak zajęcia. Trochę oczywiście frustrujące jest to, że mało który rozmówca mnie tak na prawdę rozumie i wie co się ze mną dzieje, zawsze jednak pomaga złapać dystans do moich problemów.
lordJim
Offline

przez silly angel 30 wrz 2007, 22:07
mam depresje i jak ktoś chce ze mną na ten temat lub też temat samooklaeczenia gadać ze mną naskakuje go i zaczynam się bronić w niezbyt miły sposób...
rozmowa też zależy od charakteru osoby z depresją oraz nadawcy
wiersze jedynym moim słowem
nie mówie o swych uczuciach jeżeli nie chce ratunku
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 maja 2007, 21:46
Lokalizacja
szczecin

przez hoyka 01 paź 2007, 20:20
hmmm czyli radzicie by drażliwych tematów nie poruszać? ja wiem, że wiele zależy od naszego rozmówcy.. hmm i od tonu, sposobu w jaki rozmawiamy na dany temat z chorym.. słyszałam różne opinie.. niektóre mowią, że powinno sie omówić niechciany temat, który dręczy chorą osobe, wtedy ona sie wygada i jej ulży, ale słyszalam też opinie, że lepiej rozmawiać na proste tematy, lepiej nie poruszac przykrych tematów.. hmm co o tym sądzicie ? Oczywiście wiele zależy od nastawienia obu stron.. i być może do rożnych osób mogą pasować rożne teorie itd.. mimo wszystko chętnie dowiem sie co Wy uważacie na ten temat ;)
póki śmiech tłumi łzy, cieszą nas zwykle dni... warto żyć :)
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
28 wrz 2007, 22:55
Lokalizacja
Śląsk

Avatar użytkownika
przez Jovita 01 paź 2007, 23:11
hoyka napisał(a):słyszałam różne opinie.. niektóre mowią, że powinno sie omówić niechciany temat, który dręczy chorą osobe, wtedy ona sie wygada i jej ulży


totez to , tylko ze osoba z depresja moze wyzalic sie na ten temat ale i tak bedzie to w niej tkwic i za njakis czas znow bedzie zle.. to jest skomplikowana sprawa!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

przez smutna48 07 paź 2007, 17:25
Wiecie co mnie złości w środ osob ktore znam realnie? nikt mnie nie rozumie :cry: jak rozmawiam z ludzmi mowię że się "nie fajnie" czuje to mam wrażenie, że rozmaiwam z ludzmi ograniczonymi umysłowo :shock:
wkurzają mnie odpowiedzi typu:acha, no tak, nie wiem, słomo słowa puste zdawkowe odpowiedzi :cry: wkurzylam się bo dziś byla koleznka mojej siostry tez ją znam ona w sumie w mom wieku jest ale z racji posiadanego dzecka - dzieci i mają wspolne tamaty :cry: i tak rozmowa sie toczy i nagle temat wszedł na ciąze że cos tam może ktoras się zdecyduje na drugie moja s- ma juz 2 dzieci więc odpada a tamta no ale ty nie ale ...ja ... a moja siostra no ale ona nie ma skim <smiech> wiecie co ręce mi opadły poprostu wysiadłam nie wiem czemu zawsze swoimi durnymi uwagami musi sprawić mi bol. :cry: :cry: :cry: :cry: szkoda ze nie powiedziała a kto by ją chciał , ku...a dla m,nie to samo prawie!!!!!!!! niech ją !!!!!!!! niech ją!!!!!!!!!!!!!! :cry: :cry: :cry: :cry:
ugryzłąm się w jezyk zeby nie wyrzucić jej czegoś wstylu ciesz się ze ty masz kogoś (z rascji tuszy) ale nie jestem taka i nie oceniam tak ludzi!!!!!!!!!!!! choć miałam ochote się odgryść bo to jej największy kompleks co parzy na mnie to mi zazdrości ze jestem chuda!!!!!!!! a ja no coz z pasją sie nie odchudzałam schudłam na skutek depresji choc wczesniej byłam zawsze byłam szczupła osobą :cry: mam dosyć wszystkiego zazdrości durnych kąśliwych uwag dotyczacych mojego stanu cywilnego eghhhhhhhhhhhhhhhhhhhh :evil: :evil: :evil: :evil: :evil:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Goplaneczka 07 paź 2007, 18:52
Mi z takimi tekstami wyjeżdża kuzynka. Ma 21 lat, dziecko z wpadki i "kochanego" faceta ( nie chcę wiedzieć, ile razy sobie wmawiała, że tak jest ;) )-a zarazem zero perspektyw... Zakopała się na jakiejś wiosze, nie ma wykształcenia, już się nudzi, a to dopiero pierwszy miesiąć wspólnego życia.
Rodzina też mnie uszczęśliwia poradami w stylu: znajdź sobie kogoś, depresja zniknie.
Ale sorry...
Twój stan cywilny to Twoja sprawa. Trzeba było się odszczeknąć.
A ja na ludzi, którzy nie rozumieją mojej depresji mam jeden tekst:
"Mówią, że depresja to choroba ludzi wrażliwych i inteligentnych. Więc tobie nie grozi..."
Smutasku, nie daj się rodzinie. Ludzie bywają podli i złośliwi, ponieważ nie zdają sobie sprawy, jaką czynią Ci krzywdę.
Przytulam
Goplaneczka
Offline

Pomocy.Problemy z córką.

przez kasiagdansk 14 paź 2007, 13:02
Witam wszystkich!Mam 43 lata i wielki problem,który nie dotyczy mnie tylko mojej 20 letniej córki.Jak miała 11 lat stwierdzono u niej depresje,ale lekarz nie chciał podjąc leczenia,mówił ze to samo minie z wiekiem.Nie w tym jest problem chodzi o to,że od paru miesiecy podejzewa ze ktoś ją nagrywa na kamery,śmieje sie z niej i obgaduje,cały czas ludzie patrzą sie na nią na ulicy i puscili jakis filmik w internecie dlatego te reakcje na nią.Mamy w domu kamere i cały czas mnie sie pyta czy ktos ja bierze czy brał mowie jej ze nigdy nic takiego nie widziałam,kaze mi przysiegac na Boga wiec to robie a ona mysli ze kłamie zeby jej nie zmartwioc ze ktos ja nagrywa na ukrytej kamerze,pytała o to ok 30 razy.Słyszy tez szelesty otwierajacej sie w drugim pokoju kamery wiec biegnie sprawdzic kto ja wyjmuje z pudeła a okazuje sie ze to ktos np otwiera półke z ubraniami wtedy sie cieszy ze to nie kamera.ALBO WIDZI ZE KTOS CZYTA INSTRUKCJE DO KAMERY ZEBY JA NAGRYWAC A TO SIE OKAZYJE ZE TO ULOTKA.Co mam robić???Czy to schizofrenia?Mój ojciec czyli jej dziadek w młodosci na to chorował i był z zakładzie.Pomózcie prosze.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:03 pm ]
Dodam tez ze lekarz który stwierdział deprese nic nie wie o tych wszystkich objawach.
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez eligojot 14 paź 2007, 13:22
Kasiu, musisz koniecznie skonsultować to wszystko z psychiatrą. Trudno jest określić czy to "dopiero" przewrażliwienie, "już" urojenia i "w końcu" schizofrenia. Niekorzystnie działa tutaj fakt, że miałaś taki przypadek w rodzinie. Na schizofrenię składa się jeszcze kilka innych objawów, więc nie jest powiedziane, że to tylko jakieś zaburzenie na pewnym punkcie, spowodowane jakąś przeżytą traumą. Najlepiej do lekarza i opowiedzieć wszystko ze szczegółami.

Doszliście z jakich powodów depresja wystąpiła u dziecka?
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

przez kasiagdansk 14 paź 2007, 13:52
eligojot napisał(a):Doszliście z jakich powodów depresja wystąpiła u dziecka?


W wieku 10 lat bardzo zle sie czuła lekarze podejrzewali rak mózgu ale wszystko dobrze sie skonczyło.Na dodatek dzieli czas na dobry rok i zły.Chce wrócic do 2005 i cały czas mysli ze jest tak jak wtedy
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Avatar użytkownika
przez groskova 14 paź 2007, 14:16
kasia znam to z autpsji...manie przesladowcze, podgladanie, kazdy przeciwko tobie. moj brat czuje sie tak samo. problem w tym ze jest dorosly i uwaza ze jest zdrowy i nie potrzebuje sie leczyc:(( koniecznie do dobrego psycitry, pomoz swojej corce jak najszybciej!!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

przez kasiagdansk 14 paź 2007, 14:19
Jeszcze cos córka ma wrazenie,że ktos zna jej mysli i jak o czyms mysli akurat drugi o tym samym zaczyna mówić.W każdym zdaniu widzi napomnienia o kamerze i szpiegowaniu jak cos mowie.Pyta sie mnie wtedy czy mam na mysli te kamery,a ja mowie ze nawet o tym nie pomyslałam a ona widzi w tym jakąś składajaca sie całosc i układające sie aluzje
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
14 paź 2007, 12:13

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Frozen21 i 18 gości

Przeskocz do