"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez polakita 22 gru 2009, 14:33
hehe czyli wszystko w rodzinie :) no to dobrze bo ja jednak się martwię, posty zachara są bardzo niepokojące. W takim razie jak on się będzie leczył?
polakita
Offline

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Pain 22 gru 2009, 14:43
Kochana, nie mnie o tym mówić, jeśli nie chce sam tego robić, ja tego za niego rozpowiadać nie będę. Chciałam tylko, byś wiedziała, że nie jest sam i nigdy nie będzie i prędzej mnie piekło pochłonie niż jemu przytrafi się coś złego. Cały mój świat, ot i co.
Offline
Posty
128
Dołączył(a)
13 lis 2009, 18:23
Lokalizacja
Solec Kujawski

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez Marcinekk 23 gru 2009, 16:22
Kobieta mnie dzis zostawila, bylismy razem pol cholernego roku. Kochałem ją, staralem sie sprawic by kazdy jej dzien byl idealny, zeby wszystko co przezyła bylo pozytywne.
Nie mielismy wiekszych problemow, ona ma depresje spowodowana trudną przeszloscia (rodzina, studia), ja tez, ale od dzis jeszcze bardziej poglebioną. W zasadzie moj cel i sens zyciowy przeminal.
Mialem marzenia, plany, stawalem sie coraz bardziej szczesliwym czlowiekiem, wszystko dzieki niej.
Powiedziała mi prosto w oczy, ze mnie nie kocha, ze chce byc sama. Dzien przed jebanymi swietami, moje zycie stało sie koszmarem, nie bylo dnia zebym jej nie napisal smsa, ze ja kocham, nie bylo momentu zebym jej nie przytulil.
'Amerykański sen który się ziścił. Ale sny lubią zamieniać się w koszmary, gdy tylko odwrócisz wzrok.'
Offline
Posty
48
Dołączył(a)
19 wrz 2009, 15:30
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pekniety_granit 23 gru 2009, 22:11
Ponad trzy tygodnie bezsenności. Piekące oczy, trudności w oddychaniu, okazjonalne bóle w okolicach serca. Ciało rozgorączkowane, spocone, niemożność logicznego wysławiania się, żołądek chyba zasuszony, bo nie przyjmuje już jedzenia. Myślenie wyłączone, wrażenia przytępione, ograniczone do wymyślania scenariusza pójścia taranem po jadący pośpieszny, czy kalkulowanie cenowe medykamentów aptecznych mogących przynieść wieczne ukojenie. Oczy przestały od wczoraj łzawić, leżące ciało przeszywają spazmy dreszczów. Agonia nad wyraz długa. Ostatnie wspominanie przegranego życia, bunt wobec boga i świata. Upadły anioł pogodzony już z końcem.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 22:19
No oki, juz wiemy ze cos nie halo. Ale sprobuj tak wiesz, jak majstrowi na budowie, powiedziec, po polsku, bez tej poezji, bez tego patosu, dasz rade? Tak wiesz, po naszemu, bo ja niby rozumiem, ze faceci są z Marsa, ale osobiscie nie wierze w to ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pekniety_granit 23 gru 2009, 22:40
Chyba nie. W obecnym stanie straciłem już umiejętność klarownej, zwięzłej i logicznej wypowiedzi. Mogę jedynie nadmienić, że nie mam trądziku, nie rzuciła mnie dziewczyna, a raczej przeciwnie, jestem smutnym obrazem ruiny człowieka w średnim wieku. Nie mam depresji, zaburzeń, tylko nieodpartą potrzebę, zakończenie lat bezsensownego, znoju, bólu, strat i smutków. W analogii do budowy, to sie chyba nazywa zmęczeniem materiału, choć ja bym jeszcze dodał, że architekt walną się na obliczeniach, kierownik robił wałki na szemranych materiałach, majstrowie pouciekali na wyspy, stróża pobili i okradli, a wykonawcom nie odebrali roboty. Pustostan i ruina się ostała, a na wszystkim rękę położył bank, bo dewelopera wcześniej gdzieś wywiało. To tyle jeśli chodzi o skojarzenia chorej wyobraźni. Prościej to jeden koleś chce skończyć ze sobą, bo ma dość już tej budowy.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 22:46
A jakies powody? Podwyzki na budowie nie dostal? Wydymali go na nadgodzinach? Nie awansowal na kierownika budowy? A moze zamiast niego awansowali tego karypla z biura obok co zawsze glosniej sie smieje z dowcipow dyrektora? Koledzy naszczali mu do termosa? Zwedzili kanapki od zony? Jest w ogole jakas zona? Szefowa? Sekretarka? Kolezanka?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pekniety_granit 23 gru 2009, 22:53
Nie, ja się nie nadaję na te obnażania na forach. Kończę z tym durnym tematem ze sobą również.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 22:57
Czekaj, pokaz nam najpierw list pozegnalny, moze wprowadzimy jakies korekty?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pekniety_granit 23 gru 2009, 23:00
Tu nawet Skarbówka się nie przyczepi. Nikt nic nie dziedziczy bo nia ma co. Nawet jak ktoś fundnie klepsydrę, to dane postaci, jakiemukolwiek przechodniowi niewiele powiedzą. Pełen komfort anonimowości i załatwionych spraw.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 23:02
Negocjatora ogladales?
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pekniety_granit 23 gru 2009, 23:04
Czytałem taką bzdurę pod tym tytułem. Tandeta, choć nakład bardzo wysoki.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:39

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

Avatar użytkownika
przez Majster 23 gru 2009, 23:10
No widzisz - wiec po kiego chcesz tu powielac ten tandetny schemat? Nie lepiej sie wywnetrznic? Albo inaczej: zanim sie wywnetrznisz poczytaj sobie jakies stare watki na depresji. Juz wiem co odpowiesz; ze to dzieciaki, ze co to za problemy itd. Ale jesli tak tzn ze sam zapomniales jak byles dzieciakiem, wiec bez kitu. To raz. A dwa - jesli masz tam pod reka jakies zyletki, tabletki, kielicha albo i flache do polowy odpitą to poczekaj chwile, niech i ja mam czas i cos sobie przyniose, preferuje jasne pelne. Twoje zdrowie ;)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: "JĘCZARNIA" - czyli muszę się komuś wyżalić!!!!!

przez pekniety_granit 23 gru 2009, 23:16
Spokojnie kolego techniczny, proszę się nie kłopotać. Jeśli to w końcu już zrobię to jednak w pełnym konforcie anonimowości i dyskrecji. Dziękuję za troskę, choć to chyba jest żenujące i niesmaczne, że taki stary koń zachwouje się jak jakiś rozhisteryzowany ekshibicjonista. Czapki z głów dla Japończyków, którzy nie biadolą publicznie, a do tematu podchodzą praktycznie i profesjonalnie. Ale abstrahując od cynizmu, to ból niefizyczny jest przeokrutny.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
22 gru 2009, 22:39

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do