"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez smutna48 22 lis 2007, 22:54
z psem staram się wychodzić przynajmniej 2 razy dzienie w tym sensie ze w domku mieszkam i jest b duzo opiekunów ja i dwie inne dorosłe osoby staram sie jak najczęsciej ... co do jedzenia to kiepsko mi idzie nie mam jeszcze kuchni jak do tej pory bo od niedawna takze pozostaje gotowe albo kanapki. A ostatnio zwolnili mnie z pracy tzn zwolinili nie miałam wogle podpisanej umowy :( zadnej i to tez mocno mi dało sie we znaki :cry:
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

Avatar użytkownika
przez Jovita 22 lis 2007, 23:23
qrcze jestem wsciekla juz bylo tak dobrze juz jadlam normalnie 5 posilkow dziennie , a dzis jestem tylko na paczku, kurna zamiast zjesc porzadne sniadanie pelnowartosciowe itd to ja sobie olalam sprawe!
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 22 lis 2007, 23:48
Jovita kochanie jak jednorazowo tak się stało to nie zamartwiaj sie jutro od rano zacznij zdrowo <tule>
smutna skarbie sił Ci życzę i przesyłam pozytywną energię resztki tej co mi została ;)

ja oczywiście ostatnie nerwy zajadłam straszną ilością czekoladek znowu nie jem nic prócz tych cholernych czekoladek :twisted: Bozzssss ile jeszcze tak wytrzymam ????????????????
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez Jovita 22 lis 2007, 23:56
postaram sie po prostu dzis mialm odlot tak mnie wkurzyla sasiadka ze caly dzien ta... przezywalam.
Ostatnio edytowano 23 lis 2007, 01:08 przez Jovita, łącznie edytowano 1 raz
A gdy nastaną deszczowe dni , nauczę się przechodzić między kroplami
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1577
Dołączył(a)
22 lip 2007, 20:57
Lokalizacja
Radom

Avatar użytkownika
przez Tornado 23 lis 2007, 01:04
A mi się ciężko zrobiło na koniec dnia...

Cały czas walczę z objawami tego nieszczęsnego zapalenia - choć dziś już ryż mogłam zjeść (wczoraj na samych jogurtach - na tyle żołądek nic nie przyjmował) - więc jakby lepiej - nadal czuję się nieciekawie...

Na dokładkę mój kochany ma bardzo ciężki dzień - jeśli chodzi o stany wyobcowania, odrealnienia, ciężko mi mu pomóc - choć on twierdzi, że robię to doskonale, cały czas mi dziękuję - jakoś to wszystko odległe, jakbym sama mało wierzyła w to, co piszę, choć wiem, że to wszystko pochodzi gdzieś z głębi i jest prawdziwe...

Ale nikt nie powiedział, że życie będzie łatwe... Nie warto narzekać - jutro będzie lepiej :smile:

A mam pytanko do Poznaniaków - znacie dobrego kardiologa /na fundusz/ tu w Poznaniu?
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

Avatar użytkownika
przez morpheus 23 lis 2007, 01:27
Jedyne na co mam teraz ochote to garść tabletek...choc wiem ze nie moge ze nie powinienem...chcialem znow uozyc sobie z kims zycie ico uslyszalem?? Zostanmy przyjaciolmi....to boli i to tak kurwasko ze nie mam sily juz na nic zbyt wiele razy to slyszalemi slysze nadaj...nie moge sie poddawac wiem jestel glupi wydaje mi sie ze caly swiat to dziewczyna...tutaj nie chodzi o seks czy pokazywanie sie z kims na miescie to nie to chcialbym kochac i byc kochanym chcialbym miec dla kogo zginac oddawac siebie dawac z siebie z kazdym dniem 300% ale nie moge...nawet jesli bardzo tego chce wszystko zawsze wali mi sie pod stopami...t tak jak by swiat sie zawalil i tak sie czuje ze spadam i ze juz nie wstane chcialbym bo moje zycie to porazka...zawsze nim bylo. Potrafie dostrzec w codziennosci pieknosc wiem ze wiele osob tego nie umie ale po co mi to skoro nie mam z kim dzielic sie tymi chwilami...sam czuje sie nikim...dawniej mialem serducho z lodu udalo mi sie je zamrozic ale pojawila sie Ona...i choc nikomu nawet mi nie udawalo sie go rozpuscic to Ona rozgrzala je do czerwonosci cieszylem sie zada chwila spedzona z Nią, i co ? kopniak. Zostanmy przyjaciolmi...czy one nie widza ze mnie rania ze wbijaja mi noz w serce i zeby chociarz wycignely ten noz to bym sie wkrwawil i umarl a tak zostawiaja go i tkwi latami to boli mam tyle ran nie daje sobie rady nie umiem nawet rozmawiac teraz z ludzmi...i placze co chile lzysame cina mi sie na oczy nawet w szkole na zajeciach, musze to ukrywac przed wszystkimi........
"...Gdyby były same piękne chwile, nie wiedział bym że żyłem..."

Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
261
Dołączył(a)
05 sie 2007, 03:21
Lokalizacja
Fantazja

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 lis 2007, 02:32
A ja mam myśłi o śmierci....tak nagle mnie dopadło ...życie nie ma sensu...szkoda tylko że nie potrafie tego życia zakończyć,powiedzieć"ja wysiadam"i skończyć ze sobą :cry:
Dzisiaj ktoś mnie dobił...znowu okazało się że jestem najgorszy
:cry: :cry: :cry:
Kurcze...ja już chyba dla wszytkich na realu jestem gorszy od reszty
:cry: :cry: :cry: :cry:
Do tego jeszcze ta pieprzona samotnosc :cry: :cry: :cry:
Do tego jeszcze lęki które przechodzą potem znowu się pojawiają...
Boje się że mam coś z sercem albo z innymi narządami.....że jakiegoś raka mam i niedługo umre :cry: :cry:<ale to głupie...boje się śmierci a jednocześnie jej chce.,a moze jej nie chce????już sam nie wiem..>
Sorry za te moje nocne pisanie glupot... :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Lena 23 lis 2007, 03:32
To ja tez sobie pomarudze. Ostatnie dni nie naleza do milych :( Zwlaszcza, ze mieszkam w blizniaku i sasiedzi, z ktorymi mam 2 pokoje przez sciane nie sa zbyt normalni... Ich "coreczka" (gowniara taka, ledwie od ziemi odrosla) robi mi dyskoteki przez caly dzien (zdaje sie, ze do szkoly nie chodzi), puszcza "umc umc umc" tak glosno, ze slychac na pol ulicy i w calym moim domu. Zyc sie z nimi nie da, bo "corunia" jest taka grzeczna i w ogole... Wchodza mi na moj plac (ogrodzony), bo im piesek przechodzi do mnie przez szczeline w siatce, a jak zwracam im uwage, to jeszcze na mnie z ryjem, ze jak smie... Ehh... Dzis mnie ta gowniara i jej matka zwyzywaly na ulicy (!?) bo smialam zwrocic uwage, ze po to mam dzwonek przy bramie, aby dzwonic jak chce wejsc... Obie do mnie na 'ty', jakbym byla ich kolezanka... Co za wychowanie :/ Szkoda slow... A najgorsze jest to, ze nie moglam sie potem uspokoic :( tak mnie z rownowagi wyprowadzily... do tej pory drza mi rece tak, jak w silnym stresie. I jak tu zyc z takimi ludzmi za sciana?!

edit:
no i musialam dac upust emocjom... znowu poryczalam sie jak dziecko :(
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez Tornado 23 lis 2007, 09:46
Ludzie! Wiaruchna kochana!
Zastanówcie się nad własnym systemem wartości. Co jest dla Was ważniejsze - szczęście i miłość, czy ból i cierpienie. To co dla nas ważne jest pielęgnowane, a tutaj co niektórzy zapędzili się nieco i pielęgnują nie to co trzeba. Kochacie życie czy śmierć?
Jeżeli jest Wam jedno i drugie obojętne, znaczy wybór jest ponownie przed Wami - warto się zastanowić - i wybrać - proponuję wybrać życie, szczęście i miłość - bo chyba warto - ja się na swoim wyborze nie zawiodłam i mimo iż czasami się jeszcze gubię w wartościach, przyświeca mi jeden cel - nauczyć się chodzić tymi ścieżkami życia, jakimi będę chciała (chodzi mi tu o wartości oczywiście) a nie takimi na jakie wiatr mnie rzuci. Nie poddawajmy się emocjom chwili, budujmy trwałe poczucie wartości!
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

przez smutna48 23 lis 2007, 12:02
Polinko ciekawi mnie co oznacza Twoj podpis??? :oops: a propo metody choć daje satysfakcje dopieczenie komuś zwłaszcza jak zalazł mocno za skóre :twisted: to jednak nie za bardzo moim zdaniem ;)
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Lena 23 lis 2007, 13:39
Polino, z jednej strony masz racje... czasami moja mama tak robi, ale to tez nic nie daje... Zastanawiam sie czy telefon na policje mialby jakis sens... bo w zasadzie robia to wszystko miedzy 6 a 22, czyli nie naruszaja ciszy nocnej... Mimo to nie da sie normalnie funkcjonowac... Ja na szczescie nie pracuje, ucze sie wieczorowo... Ale moja mama pracuje na 3 zmiany, wiec o wyspaniu sie po nocy nie ma mowy... Co o tym myslicie? Prosze o jakies rady.
Lena
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 23 lis 2007, 14:20
Co jest dla Was ważniejsze - szczęście i miłość, czy ból i cierpienie. To co dla nas ważne jest pielęgnowane, a tutaj co niektórzy zapędzili się nieco i pielęgnują nie to co trzeba

Zeby pielegnować szczęście i miłość....trzeba przede wszystkim mieć te obie rzeczy :cry:
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez smutna48 23 lis 2007, 14:51
oba dwa hehehe

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:52 pm ]
Polina napisał(a):Co nie za bardzo, co nie za bardzo! Są typy które mają niską tolerancję na dyskretną aluzję.

z tym się zgadzam w 100%

lena nie bardzo wiem co Ci poradzić mieszkają tak blisko wojna między wami nie załatwi niczego Ci ludzie to jakies :shock: romowa pewnie niczego nie załatwi nie rozumie gowniara niczego <olaboga> jaka matka taka córka :roll: trudna sprawa wyjątkowo złośliwi są ale może straż miejska zadzwon opowedz co się dzieje coś musi się na to znaleść :!: nie wiem naprawde :? :?
"Myśl to energia. Możesz stworzyć bądź zniszczyć swój świat swoimi myślami."
Susan Taylor
Offline
Posty
1540
Dołączył(a)
16 kwi 2007, 14:22

przez Lena 23 lis 2007, 15:01
Dzieki za odzew :) W sumie niedaleko jest komenda policji, wiec jak bede miala chwilke, to sie tam wybiore i zapytam co mozna z tym zrobic. Jak macie jeszcze jakies rady, to bede bardzo wdzieczna :)
Lena
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do