"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez wel2 25 gru 2014, 22:47
Orenda, ale o co chodzi ? chyba nie o to że chcesz się napić lub że wcierasz lub że zażyłaś kodeinę.
może jak to z siebie wydusisz dokładnie chronologicznie to będziesz miała w końcu czarno na białym o co chodzi.

bo na temat wcierania sobie sobie liquidu co można poradzić ? Ja nie mam pojęcia.
jeśli patrzysz na zachowanie drugiego człowieka i nie widzisz w nim piękna jego niezaspokojonych potrzeb, które stara się zaspokoić, to nieuważnie patrzysz.

jeśli mam ochotę krytykować, oceniać, jeśli czuję złość, to jest duża szansa, że patrzę tylko po wierzchu.
Offline
Posty
620
Dołączył(a)
04 gru 2014, 13:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez hank.m 27 gru 2014, 20:52
Dlaczego wokół mnie są same materialistki i tępe kobiety, które mimo swojej urody po prostu nie myślą.
Nie ma sensu dalej żyć.

Blog: http://hankm.blox.pl
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
20 wrz 2014, 00:06
Lokalizacja
Gdzieś w Polsce.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez fsck 27 gru 2014, 21:23
Jestem totalnie wyalienowany. Nie wiem czy to depresja, fobia społeczna, czy po prostu już taki jestem... ale ku** przecież nie da się żyć bez ludzi (dosłownie) i w ciągłej samotności, bo i po co?
tak bardzo jestem w dupie, tak bardzo nie chce mi się żyć :x

fajnie sobie pojęczeć na takim forum, na 1 raz wystarczy...
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
27 gru 2014, 21:01
Lokalizacja
om

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Falcao20 27 gru 2014, 22:04
CHAD epizod ciężkiej depresji i stan mieszany od 1,5 roku chyba więcej nie trzeba pisać :D
Choroba Afektywna Dwubiegunowa
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
27 gru 2014, 21:12

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez freya 28 gru 2014, 00:47
Ciągle płaczę i nie potrafię się powstrzymać. :why: Wstyd mi jak mam się rozpłakać w miejscu publicznym, ale łzy same płyną mi do oczu... To silniejsze ode mnie.
'Co za ponury absurd... Żeby o życiu decydować za młodu, kiedy jest się kretynem?'

Venlectine
Symla
Topamax
Ketrel
doraźnie Afobam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1702
Dołączył(a)
21 lut 2012, 23:19

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez cichyczlowiek 28 gru 2014, 10:30
Straciłem chęci do życia. W pierwszy dzień świąt, płakałem bo człowiek już nie wytrzymuje psychicznie tego stanu, braku pracy, a rodzinę trzeba utrzymać. Wszędzie po znajomości, albo z doświadczeniem. Przed świętami miałem pójść do jednej pracy (dorobić), praca po 12 godzin przy rybach, ciężka. Wytrzymałem tylko trzy dni, moja żona nie rozumie że tam było za ciężko dla mnie, jestem osobą niepełnosprawną. W dodatku nie mieli butów dla mnie, musiałem założyć buty o rozmiarze 46, a nogę mam na 50. Musiałem prosić kolegów żeby mi pomogli zdjąć, bo samemu nie mogłem. Obrączki nie można było mieć w tej pracy, ponieważ była związana z obróbką ryb, to kazali mi ją zdjąć, był problem ponieważ próbowałem kilka sposobów, palec spuchł, nie miałem kiedy iść do Jubilera, ponieważ praca była od 6 - 18. Myślałem o samobójstwie, iść pod pociąg, ale to by nic nie dało.
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
12 maja 2013, 18:04

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 28 gru 2014, 15:37
Wczoraj pobiłam kolejny rekord w płaczu, nie wiadomo skąd czułam taki smutek i bezradność, że ryczałam od godziny 18 wieczorem do 4 nad ranem... nie mogłam zasnąć, bo nie mogłam przestać płakać i nos mi się automatycznie zatykał jak się kładłam. A dzisiaj obudziłam się z trudem o godz. 12 i serce mnie bez przerwy kłuje, z każdym biciem czuję ukłucie, mam tak co jakiś czas od mniej więcej miesiąca. Pewnie zdechnę na zawał czy inną niewydolność, jest związek między depresją a chorobami serca, a skoro u mnie już się tak zaczyna... Najgorsze w tym cholerstwie jest to, że właściwie nie ma żadnej przyczyny dla której jestem smutna, nikt mi nie umarł, żadnej traumy raczej nie miałam w dzieciństwie, tyle że mam psychicznego ojca z DDA, który się nie leczy- ale to żadnej powód bo już jestem dorosła i mało mnie ruszają jego dziwactwa, jest dla mnie jak obcy człowiek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Steviear 28 gru 2014, 22:25
Rano budzę się i nie było tak źle, jak czasem bywa..
Mija dzień a ja w swoich myślach lgnę coraz dalej. Aż do teraz.
Mam wszystkiego dość. Dość świata. Dość życia. Dość siebie i wszystkich innych.
Wszystko jest takie sztuczne, nieprawdziwe,nieszczere, nieciekawe i złudne. Wszystko na pokaz.
Nie ma czegoś takiego jak szczere intencje albo bezinteresowność. Nie robię tego co ja chcę, lecz to co narzuca mi społeczeństwo. To od niego uczę się, jak powinnam się zachowywać.
Przykładem może być sylwester który nadchodzi :) W ten dzień jesteśmy ''zmuszeni'' by świętować nowy rok. Nawet jak tego nie zrobię, to będę czuć się nieswojo, odmawiając na zaproszenia po raz n-ty, czy odpowiadając o moim cudownym życiu, gdy ktoś się zapyta jak tam go spędziłam.
Wówczas odpowiem że na płaczu. Przeryczałam wszystko. I takie zdziwienie- co z tobą nie tak dziewczyno? Masz 19 lat, jesteś taka radosna, przecież taka sympatyczna i w ogóle NORMALNA. A jedynym powodem do którego mogę rozpaczać jest ból głowy? Albo przeziębienie- to taka normalna wymówka.
Ale życie karze przyjmować maski, wtedy kiedy chciałabym odejść jak najdalej od wszystkiego. Ale to niemożliwe.
Nie mogę uciec od siebie, od swoich myśli, środowiska.. Takie jest teraz moje marzenie. Zaszyć się w samotności, zapaść w śpiączkę z której się nie wybudzę. Ale po co zostawiać nadzieję ludziom?
Dlatego mam takie marzenia, bo jestem tchórzem i nie chcę jeszcze umierać- tak na zawsze. Bo po tym nie można już zmienić zdania. A dam łeb sobie urwać, że w chwili gdy już bym odchodziła, pojawiłby się promyk nadziei który zmieniłby moje myślenie. A wtedy byłoby już za późno.
Nie wiem po co to piszę. Pewnie dlatego że nie wiem co ze sobą w tym momencie zrobić. Jak wywalić z siebie te uczucia, nie robiąc sobie krzywdy? Chyba tylko tak. Nie znam innych sposobów.
Aktualnie straciłam wiarę we wszystko. Czuję się beznadziejnie ale pewnie za jakiś czas mi przejdzie i będę rzygać radością. Jaką jestem hipokrytką.. To się nawet nie zalicza do depresji. Tak, to bym miała antydepresanty i po problemie. A wg kart, to ja problemu nie mam. F60 i tyle.
Nic nie umiem, a nawet jeśli to wszystko i tak jest bez sensu, bo życie jest bez sensu. Z pieniędzmi czy bez i tak będę nieszczęśliwa. Z kimś czy sama... Hmm i tu jest najlepsze wyjście- Sama, bo nie chcę nikogo krzywdzić. Nie zasługuję na nikogo, kiedy nawet ze sobą nie potrafię wytrzymać. Nie powinnam się nawet do ludzi zbliżać.
Chyba nie powinnam być na tym świecie, to marnotractwo życia, energii, miejsca, jedzenia, powietrza itp. jest.
Czuję że wszystko co robię jest złe, sztuczne i nie wynika z moich intencji. Jestem tylko głupią aktorką która bawi się w życie. Dostałam rolę samobójcy więc cokolwiek zrobię to i tak będzie zmierzało do jednego..
Kur.. ale to żałosne.
Offline
Posty
1080
Dołączył(a)
19 paź 2014, 17:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Rico 29 gru 2014, 00:09
Mam wszystkiego dość. Dość świata. Dość życia. Dość siebie i wszystkich innych.
hmmm
O ch. mi chodzi, nie wiem. Znowu mnie coś łapie. Jestem zjebany.
"Zaniedbuje sprawy, wkurwiający nawyk mam, byle dalej od problemów, obowiązków, oto ja! Cały czas byle jak, byle brak koncentracji, na znikających dniach ciągły brak akceptacji dla świata, który zjada mnie od środka niczym rak."

http://youtu.be/Y5qKI95C0FQ

Łajz lajf...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
473
Dołączył(a)
03 gru 2013, 00:40

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez LadyMarmolade 29 gru 2014, 00:15
najchętniej bym nie wychodziła z domu do końca życia, nie chcę żyć, nie umiem rozmawiać z ludźmi, chyba że po alkoholu, czuję się okropnie, strasznie samotnie, jestem wiecznie sama, ciągle myślę co ze mną nie tak? no i nie mogę na siebie patrzeć:(
Lgnę do ludzi, ale im nie otwieram.

mam 19 lat i całe życie za sobą.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
28 gru 2014, 20:46
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez jasaw 29 gru 2014, 00:18
LadyMarmolade, nie bądź taka niedobra dla siebie. Byłaś na terapii, albo u psychiatry?
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Mae 29 gru 2014, 15:40
bedzielepiej napisał(a):A dzisiaj obudziłam się z trudem o godz. 12 i serce mnie bez przerwy kłuje, z każdym biciem czuję ukłucie, mam tak co jakiś czas od mniej więcej miesiąca


To najprawdopodobniej objaw psychosomatyczny.
Trolololololo
Mae
Offline
Posty
493
Dołączył(a)
06 sie 2013, 22:22

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez LadyMarmolade 29 gru 2014, 15:43
jasaw, próbowałam, ale nie udało się :( u psychiatry nigdy nie byłam
Lgnę do ludzi, ale im nie otwieram.

mam 19 lat i całe życie za sobą.
Offline
Posty
334
Dołączył(a)
28 gru 2014, 20:46
Lokalizacja
Poznań

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez min3maks20 29 gru 2014, 21:35
Nie potrafię żyć, ani umrzeć. Pragnę czyjeś pomocy, lecz boje się o nią poprosić. Nie potrafię nic zmienić w swoim życiu. Utknęłam w miejscu, czuję się bezsilna.
min3maks20
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości

Przeskocz do