"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez adel 16 paź 2014, 11:28
Niete, :hide: :105:
I'm toxic...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2410
Dołączył(a)
01 lip 2014, 10:54

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez Niete 16 paź 2014, 11:29
adel, ??
Niete
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lucy1979 16 paź 2014, 11:32
disgraziato napisał(a):@up

Jak Boga nie ma to Ciebie też nie ma.



Jestem Bogiem


Ty tez jesteś Bogiem
Uswiadom to sobie
sobie
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ruda-grazyna 16 paź 2014, 13:10
Nie wiem co ze sobą zrobić. Tak szybko mija mi godzina za godziną,dzień za dniem-a ja bezsensownie egzystuję. Co mam ze sobą zrobić,no co? Tak łatwo jest komuś mówić,doradzać mi,a te rady można o kant dupy potłuc. Miałam pracować w fajnym zawodzie,a nawet nie dostałam odpowiedzi na żadne CV. Nawet na moją propozycję wolontariatu też nie. Najlepsze jest to,że moi bliscy chyba myślą że mnie cieszy taki stan rzeczy. A ja czuję się coraz gorzej. Co mam robić,iść na kasę do marketu,żeby robić z siebie błazna,tym bardziej że wiem że nie wytrzymam tam? I co,pójdę i wrócę po jednym dniu? Albo na produkcję? Bo dla mojej rodziny najważniejsze jest,aby ROBIĆ. Cokolwiek,nawet może to być zupełnie niepasujące mi i nieopłacalne zajęcie,no ale chociaż ROBISZ to jesteś wartościowa.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 17:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 16 paź 2014, 15:27
SmutnaTęcza, co to za głupia ikonka w twoim opisie po prawej?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7867
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez qxy 16 paź 2014, 16:04
ruda-grazyna, Nie tylko dla Twojej rodziny. Spora większość ludzi ma we łbach uwalony taki system wartości. Znajomy, którego wiele lat nie widziałem zapytał mnie kiedy w końcu zmienię ten samochód? Bo oczywiste, że to samochód jest jednym z wyznaczników statusu społecznego. Tfu.. Materialnego! Nic Ci nie poradzę, bo tak jak mówisz większość porad i tak można o kant dupy rozbić, po prostu powiem, że Cię rozumiem. Fajnie gdyby ktoś spytał w końcu "jak się czujesz", "czy czegoś potrzebujesz" a nie jedynie "czego się dorobiłeś". Jedyne co powiem, to kategorycznie nie idź na żadną kasę, jeżeli wiesz że to nie jest zajęcie dla Ciebie. I basta, bez żadnych tłumaczeń innym czy sobie. Po prostu nie i już. Masz do tego prawo i nic do tego innym.
qxy
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
28 cze 2014, 03:57
Lokalizacja
opolskie, dolnośląskie

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lucy1979 16 paź 2014, 18:39
Dlaczeeeeeegoooooooo inni ludzie są tacy rozczarowujący?
Czemu myslą tylko o własnych czterech literach i nie widzą dalej niż koniec swojego nosa??
A ja wciąż mysle co oni sobie o mnie pomyslą. Cha, Cha.

A oni w ogole o mnie nie myslą- takie jest sedno sprawy.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Petek 16 paź 2014, 18:47
Tak mi przykro tak mi szkoda mojego życia moglem zadbac o siebie 7 lat temu teraz jest już za pozno.
Pusta przestrzeń przypomni ci o błedach
Chciałeś ognia to z piekła ogień cie dosiega
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
22 maja 2014, 15:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 16 paź 2014, 19:06
Totalnie zaniedbuje studia,zdrowie,życie,nic mi się nie chce,zrezygnowałem ze wszystkich moich zmian i postanowień,siedze całymi dniami na kompie i jestem jakby odurzony..Widać jednak nie mogę żyć bez leków co dobija mnie podwójnie.
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Decevante 16 paź 2014, 19:57
Już w nic nie wierzę. Męczę się. Cierpię. Czuję się okropnie, potrzebuję pomocy ;(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1104
Dołączył(a)
17 lut 2013, 19:01
Lokalizacja
Sala samobójców

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez keaty 16 paź 2014, 20:01
Jest źle, popełniam złe decyzje...czuje wyrzuty sumienie, rozczarowanie samą sobą..poczucie winy, złość...Biegam, próbuje wrócić do dawnej siebie - uśmiechniętej, ale nie wiem jak, jestem leniwa, dlaczego to dla mnie takie trudne, dlaczego nie potrafie tak po prostu sobie odpuścić. Ilu ludzi jest w gorszej sytuacji niż ja...ehh
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
16 sie 2014, 18:25

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez lucy1979 16 paź 2014, 20:12
Mam dość.
Dlaczego wszystko zawsze w taki sam sposób się konczy?
Nie mam już sił.
Hardcore w duszy w bani Meksyk
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
06 mar 2014, 21:32
Lokalizacja
warszawa

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez ruda-grazyna 17 paź 2014, 09:10
qxy napisał(a):ruda-grazyna, Nie tylko dla Twojej rodziny. Spora większość ludzi ma we łbach uwalony taki system wartości. Znajomy, którego wiele lat nie widziałem zapytał mnie kiedy w końcu zmienię ten samochód? Bo oczywiste, że to samochód jest jednym z wyznaczników statusu społecznego. Tfu.. Materialnego! Nic Ci nie poradzę, bo tak jak mówisz większość porad i tak można o kant dupy rozbić, po prostu powiem, że Cię rozumiem. Fajnie gdyby ktoś spytał w końcu "jak się czujesz", "czy czegoś potrzebujesz" a nie jedynie "czego się dorobiłeś". Jedyne co powiem, to kategorycznie nie idź na żadną kasę, jeżeli wiesz że to nie jest zajęcie dla Ciebie. I basta, bez żadnych tłumaczeń innym czy sobie. Po prostu nie i już. Masz do tego prawo i nic do tego innym.


Dzięki za odpowiedź ;)
Właśnie jutro idę na wesele i już się boję,bo każdy przecież będzie pytał czy pracuję. Cóż z tego,że powiem prawdę o ukończeniu ciężkiej szkoły i zdaniu jeszcze cięższego egzaminu,o wysyłaniu i jeżdżeniu ciągle z CV,skoro i tak wezmą mnie za nieroba i nie docenią tego,że przecież się staram. Albo znów babka powie mi niby mimochodem,że są przyjęcia do piekarni i spojrzy wyczekująco... :D co ona sobie myślała,że się ucieszę? Że pobiegnę tam,do jednego z bardziej znanych obozów pracy w naszej okolicy? Jakbym chciała pracować w takim czymś,to nie poświęcałabym wszystkiego podczas ostatniego roku dla swojej edukacji.
Nie,o kasie nie ma mowy. Tzn zaczynam się rozglądać za czymś ,,normalnym" i w międzyczasie nadal szukać satysfakcjonującego zajęcia w swoim zawodzie,ale napewno nie sklep,nie kasa. Od razu jasno to powiedziałam wczoraj swojej matce,że jest to ostatnie miejsce do którego bym poszła. Bo ona jak coś sobie ułoży w głowie,to będzie truła dupę kilka razy,ostatnio ciągle wyjeżdża z tym sklepem. Nie będę robiła z siebie błazna i ,,zachęcała" do kupna jakiegoś badziewia,i nie pozwolę żeby jacyś ludzie wylewali na mnie swoje żale,bo nie usługuję im w sklepie tak,jak oni wymagają.
Offline
Posty
35
Dołączył(a)
01 kwi 2014, 17:17

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez Meg1985 17 paź 2014, 12:45
ruda-grazyna napisał(a):
qxy napisał(a):ruda-grazyna, Nie tylko dla Twojej rodziny. Spora większość ludzi ma we łbach uwalony taki system wartości. Znajomy, którego wiele lat nie widziałem zapytał mnie kiedy w końcu zmienię ten samochód? Bo oczywiste, że to samochód jest jednym z wyznaczników statusu społecznego. Tfu.. Materialnego! Nic Ci nie poradzę, bo tak jak mówisz większość porad i tak można o kant dupy rozbić, po prostu powiem, że Cię rozumiem. Fajnie gdyby ktoś spytał w końcu "jak się czujesz", "czy czegoś potrzebujesz" a nie jedynie "czego się dorobiłeś". Jedyne co powiem, to kategorycznie nie idź na żadną kasę, jeżeli wiesz że to nie jest zajęcie dla Ciebie. I basta, bez żadnych tłumaczeń innym czy sobie. Po prostu nie i już. Masz do tego prawo i nic do tego innym.


Dzięki za odpowiedź ;)
Właśnie jutro idę na wesele i już się boję,bo każdy przecież będzie pytał czy pracuję. Cóż z tego,że powiem prawdę o ukończeniu ciężkiej szkoły i zdaniu jeszcze cięższego egzaminu,o wysyłaniu i jeżdżeniu ciągle z CV,skoro i tak wezmą mnie za nieroba i nie docenią tego,że przecież się staram. Albo znów babka powie mi niby mimochodem,że są przyjęcia do piekarni i spojrzy wyczekująco... :D co ona sobie myślała,że się ucieszę? Że pobiegnę tam,do jednego z bardziej znanych obozów pracy w naszej okolicy? Jakbym chciała pracować w takim czymś,to nie poświęcałabym wszystkiego podczas ostatniego roku dla swojej edukacji.
Nie,o kasie nie ma mowy. Tzn zaczynam się rozglądać za czymś ,,normalnym" i w międzyczasie nadal szukać satysfakcjonującego zajęcia w swoim zawodzie,ale napewno nie sklep,nie kasa. Od razu jasno to powiedziałam wczoraj swojej matce,że jest to ostatnie miejsce do którego bym poszła. Bo ona jak coś sobie ułoży w głowie,to będzie truła dupę kilka razy,ostatnio ciągle wyjeżdża z tym sklepem. Nie będę robiła z siebie błazna i ,,zachęcała" do kupna jakiegoś badziewia,i nie pozwolę żeby jacyś ludzie wylewali na mnie swoje żale,bo nie usługuję im w sklepie tak,jak oni wymagają.




Zgadzam się z tym co piszecie. Nie po kończyłaś ciężkie studia, siedziałaś nocami nad książkami, żeby teraz skończyć na kasie za psie pieniądze. Jak ktoś chce, to niech sam tam idzie, jeśli to jest szczytem marzeń dla tej osoby. Doskonale to rozumiem, bo w mojej rodzinie jest niemal identycznie. Ja i mój brat oboje po studiach i również zasilamy szeregi bezroboli. Tylko, że ja mam akurat taki zawód, że pracę dostanę od zaraz,tylko oczywiście również za marne grosze. Więc może uda się wyjechać. A mój brat niestety skończył taki kierunek, po którym jest bardzo ciężko o pracę. Ale się stara, wysyła CV. Ale też jak słyszę gadanie rodzinki, że trzeba gdzieś pracować, nawet za najmniejsze pieniądze, to aż mi się nóż w kieszeni otwiera. Sami sobie tak niewolniczo pracujcie głupi ludzie!!!!
Co to w ogóle za socjalistyczny system, w jakim te starsze pokolenia jeszcze nadal tkwią. " Arbeit macht frei" . Bo tylko praca czyni wolnym. Ludzie mamy inne czasy. Obudźcie się wreszcie z tego zimowego snu. Jesteśmy inni niż wasze pokolenie i musicie to zrozumieć!!
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do