"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 wrz 2011, 22:51
Było nie najgorzej a teraz jakaś cholerna pustka mnie przepełnia:(
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 09 wrz 2011, 22:59
wiola173 nie pękaj. Ja już pekłam za Ciebie.

-- 09 wrz 2011, 23:00 --

:why: :why: :why: :why: :why:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 wrz 2011, 23:01
halenore, Zatankowałaś?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 09 wrz 2011, 23:05
wiola173 nie. Ale rozważam bardzo poważnie.

-- 09 wrz 2011, 23:06 --

Benzo g...o mi daje. Chciałabym coś odrealniającego :105:
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 09 wrz 2011, 23:13
halenore, Ja już nie wiem co bym chciała. , chyba porządnie w łeb oberwać, żeby się tam wszystko poprzestawiało :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez halenore 09 wrz 2011, 23:26
wola173 kupię sobie młotek.
My mother said to get things done.
You'd better not mess with Major Tom...
Avatar użytkownika
Offline
Natręt Gramatyczny
Posty
4811
Dołączył(a)
12 kwi 2010, 21:32

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez 123 11 wrz 2011, 01:02
O to i ja, jako że dawno tutaj nie wchodziłem to sobie pojęczę, bowiem znajomych nie chcę obarczać swoimi problemami, zresztą nie chcę, żeby wiedzieli... Przynajmniej nie teraz, lepiej po fakcie.
Już nie wiem, co mam myśleć, czuć... Zawsze studia były dla mnie priorytetem, ale w tym roku niestety depresja wzięła górę i niestety mam rok w plecy. Nie wiem też czy depresja nie jest tylko wymówką, ale przynajmniej mógłbym się wybrać do specjalisty to by mi leki jakieś przepisał, a nie podjąć leczenie i na własną rękę je zakończyć czy też podejmować leczenie na własną rękę- głupota, a niby taki inteligentny jestem.
Przez to, że zawalił mi się grunt pod stopami (studia) nabrałem wielkiego dystansu do wszystkiego, miałem duży, ale zdecydowanie teraz mam większy i teraz nie patrzę na samobójstwo jako na ucieczkę od problemów, a bardziej... No właśnie, trudno to opisać, ale bardziej jako coś pozytywnego i bardziej optymistycznie podchodzę do tego. Nie jak do definitywnego końca, czy jako zwieńczenia wielkiej tragedii- jak już wspomniałem trudno to opisać słowami, ale w myśli mam obraz bardziej z uśmiechem na twarzy niż zapłakanej osoby, nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi ;-)
Chociaż może to byłaby trochę ucieczka, bo teraz szukanie pracy, kombinowanie jak tu zarobić na poprawę przedmiotu, jeszcze jakieś inne zaległe zaliczenia, poczucie bycia gorszym od rodzeństwa i innych ludzi, przyznanie się do porażki, bo od zawsze dobrze mi w edukacji szło, a tu bach niezaliczenie i rok w plecy, długi i brak pieniędzy, wstrzymanie kredytu studenckiego, te jebane zarzuty w moją stronę, że przez poprawki musiałem płacić za dojazdy do uczelni i mieszkanie, a i tak ujebałem to, gdzie rodzeństwo nie mogło przeze mnie użyć wakacji, odrzucenie przez ojca, a raczej jego niezdolność do akceptacji mnie, nie tyle utrata przyjaciół, co konieczność dzielenia się nimi z innymi, o i jeszcze chęć, ale brak możliwości znalezienia sobie kogoś, a do tego brak zdecydowania i konflikt pragnień co do płci drugiej połówki...
A może mam nasrane we łbie. No to akurat nie podlega dyskusji ;-)
No i takie tam różne. Jebane życie w niepewności... Chyba chirurgia nie jest dla mnie- i to też jest wkurwiające!
Miłej nocy ^^
Avatar użytkownika
123
Offline
Posty
110
Dołączył(a)
12 lip 2009, 19:38

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 11 wrz 2011, 09:48
chyba dorobilam się astmy z tytułu alergii
cała noc nieprzespana - kaszle do teraz. co 3ci wdech kaszle. źle mi się wdycha, bo mam wrażenie że coś mnie w drogach oddechowych blokuje, świszczy mi przy wdychaniu powietrza.
teraz już czasami nawet nie mam siły odkaszlnąć...
jestem megazmęczona, a na dodatek jutro chyba i tak będę musiała iść do pracy bo druga osoba wyjeżdża na 2 dni... nie wiem czy dziś uda się znaleźć zastępstwo, więc pewnie będę lecieć na 7 do lekarza a potem na 9 do pracy i 12 godzin...
dziś mnie nawet palce u stóp bolą..
paradoksy
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 wrz 2011, 09:57
paradoksy, :-| koniecznie do lekarza!
Kurde, oby to nie była astma, niech Cię pośle na badania szczegółowe. Bo to poważna sprawa.
Od czego to się zaczęło?Że podejrzewasz, że to astma?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

przez paradoksy 11 wrz 2011, 10:04
w ciągu ostatniego miesiąca miałam 2 mega ataki alergii.... 1 się nie skończył... wczoraj już przez nos w ogóle nie oddychałam
od gimnazjum jakoś mam stwierdzoną alergię, ale doszłam do momentu kiedy w ogóle nie musiałam brać leków.
trochę pokichałam i ok.
a teraz... masakra :-| wieczny katar, zatkany nos, opuchnięte łzawiące oczy i kichanie non-stop. no i zmęczenie.
biorę od miesiąca non stop lek na alergię a i tak znowu miałam większy atak.
no i dziś w nocy się zaczęło i trwa do teraz ten suchy kaszel. okropny jest, czasami mam wrażenie że już płuca wypluwam.
ale nie mam gorączki, więc zapalenie płuc/oskrzeli odpada.
paradoksy
Offline

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 wrz 2011, 10:10
paradoksy, Pisałam w tamtym wątku. Nie czekaj, tylko idź na pogotowie, albo dużur do szpitala. To nagły przypadek.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 wrz 2011, 10:13
Ślicznotka, Kasia? Co się dzieje? Dlaczego? :-|
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 wrz 2011, 10:23
Ślicznotka, I tym się przejmujesz, że nosi obrączkę? Że pranie rozwiesił? Może przemyślał sprawę....sama nie wiem. NIe czujesz jakiegoś podstępu? Porozmawiaj z nim o tym. Co masz do stracenia?
Bo ja czuję podstęp.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 wrz 2011, 10:56
Ślicznotka, oby PMS
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do