CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 19 lut 2012, 11:30
Witam wszystkich!!!
Jestem nowy na tym forum.Leczę się na depresje,zaburzenia osobowości...kilka przetestowanych leków przez ostatnie lata i ...coraz gorzej.
(ostatnio Mozarin,Depakine 300)
Obserwuje ten temat od roku i widzę że co jakiś czas zmieniają się wam fazy choroby,więc niech mi ktoś wytłumaczy po co te pieprzone leki
przecież i bez nich samopoczucie oscylowałoby na tym samym poziomie.....raz dół ,..raz górka.

.....intel....cieszę się,że jesteś na tym forum (,przecież to ty założyłeś ten temat ) jesteś trzonem tego tematu
bez ciebie byłoby nudno.
Może uświadamiasz mi że jest ktoś kto czuje się dużo gorzej niż ja......szczerze współczuje,ale jednej rzeczy ci zazdroszczę,
możesz za pomocą żołądkowej choć na chwile zapomnieć o psychicznym bólu....ja nie mogę sobie pozwolić na taki odjazd
jestem alkoholikiem nie pijącym od kilkunastu lat i wiem do jakiego stanu mógłbym się doprowadzić

Wiem też, że to wóda rozpieprzyła mi mózg i skutki chlania nie tylko wódki będę odczuwał do końca życia.
Życzę ci..intel...abyś był zawzięty i wytrwały w tym padole.Jeśli trzeb zamknij się w izolatce nawet na miesiąc.....próbowałem mnie pomogło
Pozdrawiam !!!
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 19 lut 2012, 12:16
Nie powinieneś obwiniac się , że to wóda zniszczyła Ci mózg i dlatego teraz chorujesz....
To nie do końca tak.
Mój stary był normalnym człowiekiem, kochającym ojcem i zapewne mężem. Moje reminiscencje z wczesnego dzieciństwa to potwierdzają.
I potem nagle mu odjebało. Zaczął dostawać jakiegoś szału "ja to nazywałem padaczka". Darł mordę , siniał na twarzy , wrzeszczał.
Czasami nie potrafił wstać do południa z łóżka. Zwłaszcza w niedzielę.
Ale to było wszystko początkowo sporadyczne.
Potem zaczął chlać. Strasznie chlać.
Być może odkrył zbawienne działanie alkoholu na moim zdaniem rodzącą się lub trwającą chorobę psychiczną.
Potrafił przez 2 tygodnie chlać bez przerwy, spać po 2 godziny na dobę , robić piekło w domu, następnie iśc do pracy i znowu chlać straszne ilości, po których, o dziwo nie padal na ryj.
Nie chcę go wybielać ani tłumaczyć, lecz jestem przekonany , że toczyła go choroba psychiczna. Popełnił w końcu samobójstwo.
Oczywiście na strychu , gdzie go znalazłem znalazłem pustą butelkę ....
Jego siostra również popełniła samobójstwo.Ja jestem bliski. Zbieg okoliczności?
Gówno.
Trzeba by być naiwnym ślepcem, żeby nie zauważyć , że moją rodzine dziesiątkuje choroba psychiczna.
Bardzo boję się o mojego synka.
Czasami nadinterpretuję normalne zachowania mojego Synka.
Zauważyłem ,że alkohol jako jedyny lek skutecznie niweluje na chwilę objawy bez skutków ubocznych właściwych psychotropom.
Więc może Twoje chlanie wynikało z instynktownej ucieczki od pojawiającej się choroby?
Oczywiście nie ma wytłumaczenia dla mojego ojca.
Gdyby dzisiaj żył zapewne bym go pobił na śmierć.
Ja zdycham jeszcze bardziej od niego, a jakoś mój synek ma mimo to mentalny raj na ziemi.
Chociaż czasami wyjście z Nim na sanki, czy pokopać piłkę jest niemożliwe do wykonania bez wypicia "100" wódki z gwinta na szybko.
Wtedy umysłowy i fizyczny paraliż oraz niemoc ustępuje na rzecz chwilowej normalności.
Ziomek.
Znam kilku alkoholików niepijących i doskonale wiem, że nie ma powrotu do kontrolowanego picia.
Bardzo Ci współczuję , że nie masz tej furtki , którą mam ja.
Ja na szczęscie nie mam predyspozycji do uzależnień.
Może nie wszystkim się spodoba to co teraz napiszę.
Ale większośc już zapewne przywykła do faktu, że jestem kontrowersyjny w swych przekonaniach.
Nie wiem, czy miałes jakieś doświadczenia z "trawą"
Ja kiedyś miałem i to duże.( 20 lat temu )
Odkąd zachorowałem , bałem się zapalić.Bałem się , że zwariuje do reszty.
Bałem się jakichś mitycznych interreakcji marihuany z lekami.
W końcu się odważyłem.
Ponieważ w tym temacie nie byłem z "pierwszej łapanki" nie bałem się żadnych stanów lękowych czy tez powikłań upalenia.
Zapaliłem i............znów zacząłem SŁYSZEĆ muzykę i OGLĄDAĆ filmy.
Pojawiło się nawet moje ukochane abstrakcyjne poczucie humoru rodem z Monthy Pytona....
Od tej chwili od czasu do czasu pozwalam sobie na wakacje od choroby , jakie funduje mnie kilka machów zakazanego i "kryminogennego" dymku.
Nie prawdą jest w moim przypadku twierdzenie, ze trawa niweluje efekty leczenia.
Przez 4 lata intensywnego leczenia prochami marihuany nie tknąłem i co?
Gówno.
Jeśli jakieś leki ( teraz próbuję już chyba ostatni ) mają zadziałać, to zadziałają bez względu na sporadycznie stosowane używki.
Trzymaj się.
P.S.
Kolejny dzień na Lamotryginie i na szczęscie nic złego się nie dzieje.
Może trochę trudniej mi wstać, może trochę bardziej boli mnie glowa.Ale głowa mnie boli praktycznie bez przerwy od 5 lat......
Lecz poza tym żadnych uciązliwych objawów typu nasilone lęki, napięcie czy też derealizacja oraz myśli samobójcze jakie były mi fundowane przez praktycznie KAŻDY nawy lek.
Kolejna nadzieja...........tylko która już z kolei?
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 lut 2012, 13:33
intel, Lamotrygina.....niech działa Robson.....
W końcu....
Trzymaj się!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 19 lut 2012, 16:08
intel.
Może masz racje, że to choroba wpędziła mnie w nieodpartą chęć picia,może ten zbawienny środek zastępczy dawał mi na jakiś czas ukojenie
i ucieczkę od całkowitej niemocy,pustki w głowie i derealizacji....nie wykluczam tego...zawsze miałem problemy z psychiką.
Odkąd pamiętam mój ojciec pił a w ostatniej fazie swojego nędznego życia chlał wszystko co polska chemia była w stanie zakwalifikować jako alkohol.
W wieku 48-lat zapił się na śmierć.... niby problemy z sercem.Może on też nieświadomie szukał lekarstwa.
Co do marychy....tak.... znam bardzo dobrze....po pierwszym skręcie ....( o losie okrutny jakież to złudne ) wydawało się że znalazłem
cudowne lekarstwo na wszystkie bolączki psychiczne...byłem wesoły,towarzyski,spokojny... a muzykę ..słyszałem każdą nutę w utworze jaki słuchałem
Po pół roku takiego leczenia ..paliłem 8-10 skrętów dziennie i ciągle było mało.
W przebłysku świadomości doszedłem do wniosku że płynę do miejsca z którego nie ma odwrotu..następne pół roku i zacząłbym walić w żyłę.Skończyło się
odwykiem.
Nawet benzodiazepiny doprowadzają mnie do takiego amoku, że nie wiem kiedy skończyć.
Nie wiem co lepsze.W chwilach kiedy chce mi się wyć,kiedy wyjście z domu urasta do rangi niesamowitego problemu mam ochotę
odpłynąć na zawsze (jestem właśnie w tym wieku w którym zmarł mój ojciec) ale staram się nie poddawać...przecież wychodziłem
nie z takiego bagna
intel
Ps.
Pisz jak się czujesz,może kiedyś i ja trafię na lek ,który pozwoli mi uciec od tego obłędu.
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez JOSE 2 20 lut 2012, 00:30
Kochani, raczej nie ma leku na naszą chorobę. Taka jest niestety smutna prawda. Ja na razie lecę na 1 Ketrelu i 2 Depakinach na dobę. Jestem w minimalnym dołku. Tak trzymać. Co do alkoholu - to pijemy go w chwilach szczęścia (u mnie to hipomania) oraz niekiedy w depresji (ja w depresji nie mogę, ponieważ trzeżwienie po wypiciu to coś strasznego).
Robert - dużo myślałem aby Ci pomóc. Mógłbym Cię zatrudnić. Zarobiłbyś trochę groszy. Niestety boję się. Mam nieprzyjemne wspomnienia z znajomości internetowych.
Może kiedyś o tym napiszę.
Józek.

-- 19 lut 2012, 23:50 --

Panno Alicjo - pozdrowienia od Józka. Odwiedziłem Cię w szpitalu, niestety byłem trochę zestresowany i wizyta nie przebiegła tak jak myślałem. :uklon: :uklon: :uklon:
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 20 lut 2012, 11:22
JOSE
Ze mną to jest tak:
Niby mam łatke przestępcy i gangstera.
Ale paradoksalnie mogę stwierdzić ,że jestem, a właściwie byłem "uczciwym" gangsterem
Mam na myśli to, że NIKT I NIGDY kto mi w czymkolwiek zaufał, a zwłaszcza w w tzw interesach czy sprawach ważnych się nie zawiódł.
Często odbywało się to moim kosztem. Były sytuacje, że rezygnowalem ze swojego zarobku lub nawet dokładałem-byle tylko osoba , która mi zaufała nie czuła się poszkodowana.
Nie wiem czemu tak mam.
Ze wszystkich literackich postaci najbardziej uwielbiam Kmicica/Babinicza
To moje Alter Ego.
Jestem dokładnie taki sam.
Człowiek gorączka.
Mam swój kodeks honorowy ( nie do końca przez wszystkich akceptowalny), ktorego się trzymam, zwłaszcza teraz-pozwala mi zachować resztki szacunku do samego siebie.
W obecnej chwili jestem w takim dołku, że nie podjąbym się żadnego nowego wyzwania, gdyż nie jestem pewien swoich kompetencji.
Jednakże w momencie, gdy tendencja będzie znów zwyżkowa i stabilna to pomimo Twych obaw zapukam do Ciebie,hehehehe.
Ciekawi mnie rodzaj proponowanego ,przez Ciebie zajęcia.

Kurcze , źle się nadal czuję.
Wróciła bezsennośc, a własciwie bardzo płytki , nerwowy letarg, w trakcie ktorego cały czas wierzgam nogami.
I do tego ta ekstremalnie wkurzająca kula w gardle.
mam wrażenie, że ktoś uparcie dusi mnie szalikiem
Najchętniej bym rozorał szyję nożem.
Kolejny wolnopłynący dzień pod znakiem beznadziei
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez amelia83 20 lut 2012, 13:36
CIEKAWY ARTYKUŁ na temat ChaD :great:
Wysokie obcasy 20.02.2012 r. Polecam, czytałam jest świetny

http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obc ... &startsz=x
'Jeśli nie umiesz latać, biegnij. Jeśli nie umiesz biegać, chodz. Jeśli nie umiesz chodzić czołgaj się. Ale bez względu na wszystko- Posuwaj się naprzód '
M. Luther King

'jak o mnie ktoś zapyta powiedzcie mu że znikam, za równoległym światem, gdzie liczby nie są ważne'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
13390
Dołączył(a)
17 mar 2011, 16:01
Lokalizacja
daleko czasem blisko

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 20 lut 2012, 13:52
Niestety finał udręki tej Pani jest raczej klasyczny w tej chorobie , zwłaszcza w stanie mieszanym.
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 21 lut 2012, 10:03
Widzę, że panowie chwilowo zdominowali wątek. :D

Ciekawe spostrzeżenie-dlaczego faceci tak chetnie uciekają w alkohol ryzykując uzależnienie? Są tak pewni siebie? Zawsze mnie to nurtowało. Obserwuję swojego męża. Złość-alkohol, zmeczenie alkohol, kłopoty ze spaniem-oczywiście najlepiej spi się po wódzie. A moze te problemy zaczynaja się gdy już organizm zaczena przyzwyczająć sie do używek. Jeszcze nie uzaleznienie a jednak......


Ps. Jak zabić życie by nie zabic siebie, jak zabić cząstkę niechcianej siebie by nie stracić życia?

Nienawidzę stanu gdy jestem bezradna wobec zła, kłamstwa i manipulacji. Ponoć mamy tak bo jesteśmy szczególne wrażliwi czasem nadto inteligentni... Zaczynam czuć się jak bohater programu <<Państwo w państwie>> przegrywam oczywistą sprawę w sądzie pracy-sąd odrzucił zeznania jedynego świadka, który obciazył zakład.....
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 21 lut 2012, 10:31
...........sąd dał wiarę zeznaniom milicji że ich napadłem w trakcie aresztowania.
Moją wersję wydarzeń potwierdzona zeznaniami Żony odrzucił , jako bezzasadną .
Przypomnę.
O 6 rano obudziło mnie walenie w drzwi i wrzaski.
Otworzyłem je , po czym natychmiast zostałem uderzony w głowe kolba pistoletu maszynowego tak, że urwał mi się film na chwilę (szyta głowa i coś z kręgami szyjnymi -do dzisiaj mam kłopoty ).
Ocknąłem się na ziemi , kiedy kuli mi ręce na plecach.Potem jeszcze kopnęli mnie w twarz i wybili przednie zęby.
A potem , gdy złożyłem pozew do sadu zeznali że ich napadłem.....
Niezly kozak ze mnie.Około 10 antyterrorystów w pełnym medialnym rynsztunku, a ja w majtkach, zaspany po psychotropach....
"obrażenia zatrzymanego doskonale KORESPONDUJĄ ZE SPOSOBEM ZACHOWANIA ZATRZYMANEGO WOBEC MILICJI"
Uzasadnienie sądu o odrzuceniu mojego zażalenia jako bezzasadne.
Oczywiście teraz sprawa jest rozpatrywana przez Rzecznika Praw Obywatelskich , a jak to nic nie da-Strassburg.
NIE ODPUSZCZĘ
To ponoć nie Białoruś i ponoć UE.
Więc nikt nie będzie mnie w moim domu katował na oczach mojego 7 letniego dziecka, a już na pewno nie wykoksowana milicja z AT
intel
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez ziomek118118 22 lut 2012, 10:17
....powiem tak ,nie każdy człowiek ,który leczy się psychicznie jest uzależniony,
ale każdy uzależniony ma zajebiste problemy psychiczne.

JOSE
...jeśli uważasz że ;pijemy ze szczęścia w hipomanii ;...to pewnie byłbym szczęśliwy przez kolejnych dziesięć lat które chlałem,
a doprowadziłem się do całkowitego zeszmacenia,straciłem w życiu wszystko.
W wieku 27-lat jakimś cudem udało mi się wyrwać ze szponów...." tego szczęścia..."dostałem drugą szanse normalnego życia.
Dzisiaj w depresji motam się jak zwierze zamknięte w klatce,odrzucając od siebie myśli S
walczę o to żeby go kolejny raz nie stracić....następnej szansy nie będzie.
Dobrze powiedziane...."O co k....wa chodzi w tym pojebanym życiu"...
Offline
Posty
94
Dołączył(a)
16 kwi 2011, 18:50

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez pannaAlicja 22 lut 2012, 14:12
JOSE 2, jak to? W Gdańsku?
Ejjjj przecież bym Cię poznała? A nie widziałam tam nikogo, poza tym trochę się zmieniłam od ost zdjęcia ?
Może mnie z kimś pomyliłeś??


Stany mieszane, srane, kurna chata!!!! Miałam kolejną rozmowę ze studentami i psychiatrą, tym razem opowiadałam o stanach manijnych i możliwościach chadowej... jeju jeju

a tak
olanzepina zwiększona, hipo nie uciekło
Życie nie jest problemem do rozwiązania...
jest realnością, którą warto doświadczać
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1204
Dołączył(a)
09 paź 2011, 22:47

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

Avatar użytkownika
przez S jak... 22 lut 2012, 14:18
ziomek118118 napisał(a):....powiem tak ,nie każdy człowiek ,który leczy się psychicznie jest uzależniony,
ale każdy uzależniony ma zajebiste problemy psychiczne.


Dobrze powiedziane...."O co k....wa chodzi w tym pojebanym życiu"...


O przeżycie :D Od poczatku świata chodzi tylko o przezycie :D
Sulpiryd 2x 50
Jak feniks raz ptak innym razem popiół

Nieskończoność można zmierzyć jedynie ludzką głupotą.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
396
Dołączył(a)
04 lis 2011, 19:06

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.II

przez intel 22 lut 2012, 14:35
............i o kupno Ibupromu Zatoki jak to od rana do wieczora wmawia telewizja,heheheh
intel
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do