Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez Uciekinier 27 cze 2013, 21:06
Też mi się wydawało, że nauczyłem się z nią żyć.. ale to nie prawda. Wciąż ciężko się z nią żyje i mam wrażenie, że niszczy mnie coraz bardziej .. :( Połowa mnie chce to zmienić, zacząć żyć i spotkać tą, której mi brakuje.. ale druga połowa chce się poddać ..

Jeszcze raz mógłbym zmienić kształt
Rozpiąć skrzydła i frunąć nie zważając na strach
Jeszcze raz, przecież sposób znam
Tylko nie mam już siły
Tylko nie wiem jak
Trudno to zrozumieć
Lecz nic nie daje siły by żyć
Jakaś misterna część
W konstrukcji zdarzeń
Pękła
Avatar użytkownika
Offline
Posty
548
Dołączył(a)
07 maja 2009, 16:05
Lokalizacja
wszędzie źle

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 27 cze 2013, 21:09
Mi ostatnio jakoś mniej samotnie. Chociaż samotność dla każdego co innego znaczy.
THJ_nw Też lubię Come.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 27 cze 2013, 21:14
Niby samotność wygląda podobnie...ale u pewnych grup ludzi, inaczej ona się przedstawia. Chociaż, całkowita samotność, czy też osamotnienie, podobnie może wyglądać u bardzo wielu ludzi.

To dotyczy, poszczególnych grup ludzi w społeczeństwie.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 27 cze 2013, 21:17
Bonus, Jedni są samotni, bo nie mają swojej drugiej połówki. Inni są samotni w związku. A jeszcze inni, bo nie mają znajomych. Każdy inaczej to widzi, przynajmniej tak mi się wydaję.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 27 cze 2013, 21:48
To prawda i masz rację.

Są tacy ludzie, którzy czują się samotni, nie z powodu "braku osoby w związku", tylko z powodu, nieciekawego życia, braku stabilizacji życiowej, możliwości na inne życie.

Wcale nie trzeba mieć kogoś w związku, by nie być samotnym. Często jest odwrotnie, ludzie czują cholerną samotność, będąc z kimś, będąc w małżeństwach.
To też zależy od poglądu na życie, od dystansu. Są ludzie, którzy kiedyś byli w związkach, po kilka razy, ale zostali: zranieni, skrzywdzeni, związki te były "toksyczne" i po takich przeżyciach, ludzie ci już inaczej na to wszystko patrzą.
Mają serdecznie dość związków, bo zbyt dużo było cierpień, męczarni psychicznej, dlatego teraz chcą tylko spokoju.
To nie jest przyjemne, gdy ktoś w związku, niszczył i ranił uczucia. To jest ogromna przykrość.

-- 27 cze 2013, 20:54 --

A jeżeli ktoś jest poważny i życie bierze na serio, to nie ma chęci na znajomości, które skończą się tylko dobrą zabawą i nic z tego nie będzie.
Ja jestem taką osobą, że mnie nie zadowalają "chwilowe znajomości", po których o wszystkim się zapomina, tylko zadowalają mnie: stałe i normalne znajomości, oparte na szacunku i dojrzałości.

No ale brakuje mi szczęścia do takich właśnie znajomości, dlatego jestem sam i nikogo nie mam.
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

Avatar użytkownika
przez mark123 27 cze 2013, 21:59
Jednym z powodów, dlaczego nie mam znajomych jest też to, że w sumie od zawsze, gdy ktoś chciał w realu do mnie cokolwiek zagadać, to emocjonalnie odbierałem to jako atak. I do dziś mi to w sumie zostało.
Pociąg do bycia ofiarą toksycznego mężczyzny leży w naturze każdej kobiety, tyle że u niektórych kobiet ta natura jest mocno aktywna, a niektórych słabiej i te się jej przeciwstawiają.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10123
Dołączył(a)
11 lis 2012, 16:33
Lokalizacja
droga do otchłani zła

Samotność

Avatar użytkownika
przez abstrakcyjna 27 cze 2013, 22:22
Bonus, Ja sądzę, że powinieneś podejść z dystansem, pewną rezerwą, nie nastawiać się od razu na przyszłość. Masz bardzo dobre podejście i nie powinieneś tego zmieniać. Ale może była wyczuwalna Twoja desperacja, by tym razem to była długotrwała znajomość. Oczywiście nie znam Twojej sytuacji i przeszłości, ale tak myślę, po tym co napisałeś.
"Samotność to chyba jeden z najgorszych rodzajów cierpienia. I to jest uniwersalne dla całego świata. W Nowym Jorku, tak samo jak na Nowej Gwinei ludzie truchleją ze strachu przed samotnością i opuszczeniem."
Jedyną, stabilną rzeczą w moim życiu jest moja niestabilność.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2260
Dołączył(a)
28 maja 2013, 01:33

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 22:24
Ja jestem taką osobą, że mnie nie zadowalają "chwilowe znajomości", po których o wszystkim się zapomina, tylko zadowalają mnie: stałe i normalne znajomości, oparte na szacunku i dojrzałości.

Tylko to musi dzialac w dwie strony. A u Ciebie jest tak, ze Ty dojrzalosci i szacunku wymagasz a sam juz niekoniecznie dajesz.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

Avatar użytkownika
przez Bonus 27 cze 2013, 22:39
Ja nie jestem żadnym desperatem.
To, że się starałem i to nie raz o utrzymanie znajomości z koleżankami, to nie znaczyło, że ja to robiłem, jakoś "na siłę", jakby to było dla mnie najważniejsze. Było to dla mnie ważne, bo jednak były te znajomości i naprawdę, były fajne znajomości, ale nie we wszystkich przypadkach z koleżankami.

Przede wszystkim, nie chodziło o jakieś związki, tylko o normalną znajomość, by ze sobą rozmawiać. A że nie każdej dziewczynie to odpowiadało (bo były i takie), to już trudno.
W grupie integracyjnej też poznałem nie jedną dziewczynę, ale nie rozwinęły się znajomości "na stałe". A fajnie się rozmawiało, było sympatycznie. Tylko trzeba też pamiętać, że poznając dziewczynę, gdziekolwiek, trzeba się liczyć z tym, że ona może nie być wolna...

Bo co z tego, że ja poznam: jedną, dwie czy trzy dziewczyny, jeżeli okaże się, że żadna nie będzie wolna i "do wzięcia"?
To, ja miałbym wtrącać się w jakieś związki, bo poznałem dziewczyny, które akurat nie były wolne? A dziewczyna nie ma napisane na czole "ja jestem już zajęta", albo "jestem wolna". Takich rzeczy się nie wie, dopóki one same o tym nie powiedzą.
Wcale nie jest z tym tak łatwo.

-- 27 cze 2013, 21:45 --

Kto powiedział, że ja tego też nie daje?

Jeśli ja oczekuje od dziewczyny: dojrzałości, szacunku, to ja wymagam tego również od siebie. Jestem w stanie to samo dać dziewczynie, ale to musi działać w dwie strony, jak to napisała koleżanka.

Jeśli będą inne oczekiwania z mojej strony i inne ze strony dziewczyny, to niestety, nie wyjdzie z tego dobra znajomość. O ile w ogóle...
Psychologia uczy nas myślenia i mądrego postrzegania świata.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1994
Dołączył(a)
08 sty 2012, 20:23
Lokalizacja
Pionki/Szczecin

Samotność

przez rotten soul 27 cze 2013, 22:55
Saraid napisał(a):Popatrz i czytaj tez tych którym się udało albo udaje.

Owszem czytałem o nich, ale tak po prawdzie tych to ze świecą szukać. Po za tym oni akurat nie są introwertyczni, a to już duży plus i warunek zwiększający szanse.
rotten soul
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Werty 27 cze 2013, 22:56
Nie umiem się nie przejmować, czymś co mnie dotyczy. A patrząc na Was widzę siebie, bo chcąc nie chcąc jesteśmy dość mocno podobni.


Rotten to znaczy patrz na nas, ale nie sugeruj się, że ktoś kto ma podobne problemy nie może ich ogarnąć. Jeżeli może Ci to pomóc to bierz do serca, ale nie myśl na zasadzie "im się nie udało to moje wysiłki też są skazane na porażkę". O to mi chodziło :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
728
Dołączył(a)
10 maja 2006, 22:49

Samotność

Avatar użytkownika
przez Candy14 27 cze 2013, 22:58
rotten soul, jest to pewna przeszkoda ale nie demonizuj tej introwertycznosci. Wierze ze dasz rade jak sie uprzesz i Ci sie uda . Przesympatyczny z Ciebie facet
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Samotność

przez rotten soul 27 cze 2013, 22:59
Bonus napisał(a): A dziewczyna nie ma napisane na czole "ja jestem już zajęta", albo "jestem wolna". .

Szkoda. Mogłyby mieć taką funkcje wbudowaną na stałe. Ułatwiłoby mi to niezmiernie poszukiwania. Przydałaby się jeszcze krótka charakterystyka, wypisana, no nie wiem gdzie, może na dekolcie. :mrgreen:

-- 27 cze 2013, 23:16 --

Werty,
Wiem, że powinienem podchodzić do tego jak Ty to napisałeś, ale niestety nie kontroluję swoich myśli i prawdopodobnie cały czas będę podchodził do tego pesymistycznie, póki los się nie uśmiechnie do mnie choć raz. Wtedy będę miał jakieś podstawy do uzasadnionego optymizmu. A tak to z czego mam go brać?

Jedynie wyjście z sytuacji działać jak na razie wbrew sobie i pesymistycznym przemyśleniom. Może to w końcu czymś zaowocuje.

Candy14,
Niestety, będę to podtrzymywał, introwertyzm to duży kamień u nogi i fatalnie działa na kontakty interpersonalne. Uparłem się to fakt, ale to żadan gwarancja powodzenia. Fajnie, że we mnie wierzysz, chociaż jesteś raczej jedyną osobą. Dziękuję za komplement. Choć coraz dziwniej go odbieram. W ostatnim miesiącu słyszałem to już 3 razy od kobiet. Coraz bardziej jestem przekonany , że to jakieś uniwersalny, dyplomatyczny "komplement" po którym następuje wyznanie o zakończeniu znajomości ;) . Widocznie sympatyczni, mili faceci nie cieszą się powodzeniem u płci przeciwnej.
rotten soul
Offline

Samotność

przez Gdynianka 27 cze 2013, 23:31
Najbardziej samotnym
jest się w tłumie ludzi...

Wiem, nic odkrywczego,
ale ile w tym gorzkiej prawdy...
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
27 cze 2013, 23:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do