Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez kornelia_lilia 25 lis 2011, 13:14
kobieta90, ale ten list wysłać do niego? I poczekać na reakcję.
Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/
Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6325
Dołączył(a)
04 lip 2011, 15:12
Lokalizacja
Wielkop./ Dolnośl.

Samotność

przez kobieta90 25 lis 2011, 23:22
Nie to nie jest dobre rozwiązanie, chyba
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lis 2011, 16:21

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 26 lis 2011, 18:40
kobieta90, jak Twoje sprawy ? Udało się dojść do porozumienia z chłopakiem ?
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

przez kobieta90 27 lis 2011, 20:38
Nie, jeszcze nie, chodzi o to że boję się do niego odezwać.
I nie wiem jak zacząć z nim rozmowę, nie wiem od czego zacząć :(
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
23 lis 2011, 16:21

Samotność

przez Rubicon 28 lis 2011, 20:10
Ja nawet nie byłem cię na prawdziwej randce.Choć ma 34 lata.Tak to jest jak natura nie obdarzyła cię urodą.Nie tylko urodą ale i przewlekłą chorobą.Bardzo niska samoocena dopełnia swego.No cóz prawde mówiąc nie wiadomo ile jeszcze pociągne.Ratuje mnie tylko przeszczep nerki.Mam takie marzenie zeby wkoncu umówic sie z jakąs kobietą.Isc na spacer,do restauracji czy na jakiś film.Chciałbym cos poczuc pozytywnego od życia,chciał bym zeby ktoś mnie odwiedzał w szpitalu,chciał bym zeby ktoś mnie przytulił i dodał otuch w walce z chorobą.Ale straciłem juz wszelką nadzieje i teraz tylko czekam na śmierc
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 sie 2011, 22:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 28 lis 2011, 20:20
Witaj Rubicon, ! Z jakiego jesteś miasta ? Długo czekasz na przeszczep ? Na rodzinę nie możesz liczyć ? Wiesz, życzę Tobie z całego serca aby taka osoba obok Ciebie się zjawiła ;) Ja jestem z Poznania, jeśli Ty też to nie ma problemu, żeby Cię odwiedzić. Chociaż jestem facetem to zawsze można pogadać na różne tematy. Pozdrawiam Cię serdecznie !
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez Rubicon 29 lis 2011, 17:18
Jestem z południa Polski.Do Poznania mam ponad 350 km.Moja rodzina to tylko 3 osoby.Moge liczyc na matke i siostre ale nie mam ani jednej koleżanki,znajomej.I to mnie boli najbardziej bo przecież ludzie w moim wieku......No własnie napewno mają koleżanki.Teraz mojm najwiekszym marzeniem jest poznanie jakies kobiety,nie przeszczep nerki i normalne życie.
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
21 sie 2011, 22:51

Samotność

Avatar użytkownika
przez Transfuse 29 lis 2011, 19:13
Rubicon, Mam analogiczną sytuację... moja rodzina to również trzy osoby, również mama i siostra. Wiesz a może priorytetem powinna być walka o zdrowie, rehabilitacja ? Wtedy będziesz mógł sam kogoś poznać, zaprzyjaźnić się z Kobietą ?
Życzę Ci miłego wieczoru. ;) I nie poddawaj się !
Przyjaźń wcale nie jest nienaruszalną więzią. Jest raczej jak olbrzymia, piaszczysta wydma, pozornie potężna i trwała, ale pewnego dnia budzisz się, a jej już nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2327
Dołączył(a)
29 paź 2011, 13:31
Lokalizacja
Poznań

Samotność

przez vintage 04 gru 2011, 03:04
Spieprzyłem, co się dało. Nie umiem rozmawiać z ludźmi, boję się, że wyjdę na niekompetentnego, na idiotę, na dzieciaka. Ten strach, ta nieumiejętność nawiązywania kontaktów uniemożliwiła mi podjęcie próby bycia w związku z osobą, na której mi zależy. Bardzo chciałem powiedzieć tej osobie, jak ważna jest dla mnie, ale posiadanie wspólnych znajomych, z którymi ona kontakt miała świetny, a ja zerowy, powstrzymało mnie od podjęcia próby. Dziś jest za późno. Cierpiałem, nie umiejąc otworzyć się przed nią, teraz cierpię, wiedząc, że zmarnowałem szansę. Gdzie w tym sens?
Jeśli nadasz myślom formę słów, łatwiej będzie Ci prowadzić wewnętrzny dialog.
Offline
Posty
114
Dołączył(a)
12 lis 2011, 14:19

Samotność

przez Nel 04 gru 2011, 03:42
vintage,
sensu w tym nie ma ....ale moze nie jest jeszcze za pózno by sens temu nadac....
podobno...poki żyjemy....jest jeszcze czas....
...Wracam w siebie i znajduję świat!
Znowu raczej w przeczuciu i niejasnym pożądaniu niż w rzeczywistym kształcie i żywej sile...

Johann Wolfgang von Goethe
Nel
Offline
Posty
6090
Dołączył(a)
20 cze 2011, 16:44

Samotność

przez nextMatii 04 gru 2011, 03:50
Vintage wszystko ptrzed Toba dopoki istniejemy..dlatego ze istniejemy..warto nadawac sens..
nextMatii
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez Mental Cat 04 gru 2011, 11:06
Samotność - cóż po ludziach, czym śpiewak dla ludzi?
Gdzie człowiek, co z mej pieśni całą myśl wysłucha (...)


eh
Zostań nieśmiertelnym wierszem
Bądź nieśmiertelnym wierszem

Avatar użytkownika
Offline
Posty
281
Dołączył(a)
07 lis 2011, 13:20
Lokalizacja
Kielce/Kraków

Samotność

przez konwalia123 04 gru 2011, 20:27
samotnosc :(


Tak gdzie sie konczy szczerosc niewatpliwie zaczyna sie samotnosc.......

:(


Wpakowalam sie w nieciekawa sytuacje i musze unikac przyjaciol...zeby ich dalej nie oklamywac:( nie wiem co moge zrobic w tej sytuacji...;(:(:(:(:(:(:(:( :!: :!:
nigdy nie warto kłamac.
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Asteckax3 04 gru 2011, 23:13
Ja kłamię od kąd pamiętam. Tylko 4 osobom nie jestem w stanie kłamać, bo im zbytnio wierze i wiem że żadne me słowa nie pójdą dalej. Choć jestem samotna. Potrafię całe dnie i noce w domu przesiedzieć. I niektórzy starają się mnie wyciagnac z tego padołu ale im się nie udaje. Sama musze chciec wyjśc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
124
Dołączył(a)
04 gru 2011, 03:51
Lokalizacja
Ciepłowody, Dolny Śląsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do