PSYCHIATRZY I TERAPEUCI - smieszne lub tragiczne przezycia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Avatar użytkownika
przez Tornado 12 wrz 2007, 13:02
Ja niestety nie potrafię się z tych historii śmiać - mnie to przeraża!!!
Brak wyobraźni, rozsądku, choć na chwilę skupienia na istocie problemu...
Ja wizytę u psychiatry mam cały czas przed sobą i od samego początku, jak tylko stwierdziłam, że jednak sama nie daję sobie rady z nerwicą i powracającą depresją - obawiam się właśnie takiego potraktowania, tego że będę lepszym lekarzem dla siebie samej niż specjalista do którego się udam...
"Wolno dojrzewa człowiek. Wiele mu trzeba męstwa aby się nie dać wiatrowi i rosnąć w górę i w głąb, by triumfalną zielenią zaszumieć w końcu jak dąb zwycięstwa..."
[Konstanty Ildefons Gałczyński]
Avatar użytkownika
Offline
Posty
394
Dołączył(a)
26 sie 2007, 21:44
Lokalizacja
Poznań

przez Goplaneczka 12 wrz 2007, 14:29
Tornado napisał(a):Ja niestety nie potrafię się z tych historii śmiać - mnie to przeraża!!!

One są śmieszne dopiero z dystansu właśnie... Mnie też do śmiechu nie było na początek, dopiero, jak opowiadałam tojomym-dotarł do mnie komizm sytuacji. Moim zdaniem takie historie trzeba traktować jak ostrzeżenie-jeśli spotyka Cię coś podobnego-zmieniaj lekarza :mrgreen: .
I też jako policzek dla lekarzy... Żeby wiedzieli, że nie zawsze są nieomylni, że mogą szkodzić zamiast pomagać, że są tylko ludźmi, że niektórych rzeczy mówić i robić nie wypada ;) .
Goplaneczka
Offline

Avatar użytkownika
przez groskova 12 wrz 2007, 15:30
Tornado, ja tez sie nie smialam po tych wizytach. Dopiero teraz sie smieje - jak juz nie musze miec z nimi nic innego do czynienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez moczymordka 16 wrz 2007, 13:15
mój psychiatra jest niesamowicie przystojny i seksowny... :mrgreen: :twisted: :oops: 8) :D

na piewszej wizycie zwalił mnie z nóg. jeszcze dostałam od niego taką dawkę zrozumienia i akceptacji, jakiej nie dał mi chyba nikt nigdy. No i oczywiście od razu, daleko posunięta idealizacja, że aż niemalże zadłużenie po uszy :mrgreen:

ale tak wogóle to jest irytujący :?

ale tak wogóle to może być :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
02 lip 2007, 15:36
Lokalizacja
katowice

Avatar użytkownika
przez groskova 16 wrz 2007, 13:40
Irytujacy, ale moze byc, tak?;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 wrz 2007, 23:19
moczymordka napisał(a):mój psychiatra jest niesamowicie przystojny i seksowny... Mr. Green Twisted Evil Embarassed Cool Very Happy

od razu przypomina mi się pewien ginekolog do którego kiedyś trafiłam jak go zobaczyłam to padłam z wrażenia ;) był takim towarem, że przeprosiłam go iż muszę na chwileczkę wyjść i zwiałam :mrgreen: za Chiny bym się nie rozebrała u niego ;) no chyba, ze w innych okolicznościach 8)
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez Jaśkowa 16 wrz 2007, 23:55
Rany Polina może to był ten sam :shock: :mrgreen:
Jest taka cierpień granica za którą uśmiech pogodny się zaczyna
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1157
Dołączył(a)
14 mar 2007, 23:13
Lokalizacja
stolyca&ząbki

Avatar użytkownika
przez groskova 17 wrz 2007, 13:49
A mi sie jeszcze przypomnialo ze jeden z psychiatrow, kiedy go blagalam zeby mnie przyjal do szpitala na pare dni, powiedzial mi ze ja raczej to powinnam isc do centrum uzaleznien dla narkomanow bo sie mu przyznalam ze pale trawe i ze pare razy zdarzylo mi sie wziac ekstazy...To sie nazywa pomoc...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez groskova 17 wrz 2007, 15:05
Masz racje Dzejem, mam dosc slaby charakter i chetnie wspomagam sie uzywkami. Ale dalej twierdze ze problemu z narkotykami nie mam. Poza tym z lekarzem rozmawialam po 4 probie samobojczej i prosilam zeby mnie przyjal na oddzial bo balam sie ze zrobnie to znow przy kolejnym ataku paniki. Na proby samobojcze centrum uzaleznien nie pomaga...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
205
Dołączył(a)
13 sie 2007, 21:57
Lokalizacja
Wroclaw

Avatar użytkownika
przez Jessica ;) 17 wrz 2007, 17:50
groskova napisał(a):Na proby samobojcze centrum uzaleznien nie pomaga...

w tym się zgodzę... powinien Cię przyjąć do szpitala, a potem najwyżej kiedy wyjdziesz doradzić Ci centrum uzależnień... :roll:
kiedy z każdym dniem życie traci sens... :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
59
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 23:50

przez vice versa 25 wrz 2007, 19:19
Moze ja opisze swoja wizyte u psychiatry. Swoją w zyciu drugą, aczkolwiek pierwszą u psychiatry z NFZ.
Czekałam na swoją kolejkę, byłam umówiona na konkretna godzine, ale poprzednie wizyty sie przedłużały. Siedziałam cierpliwie. Pacjenci sie zmieniali w gabinecie, ale za kazdym razem nie mozna było wchodzic samemu, tylko lekarz po chwili prosił do siebie. Przyszła moja kolej a doktorek ubrał kurtke i ... wyszedł. Zaskoczona i roztrzesiona ( naprawde potrzebowałam pomocy) zatrzymałam go w drzwiach. Zastanawaiłam sie czy psychiatra sie mnie przestraszył? Myslałam sobie: pierwsza wizyta a lekarz ucieka :(.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

Avatar użytkownika
przez maiev 25 wrz 2007, 22:34
groskova napisał(a):Poza tym z lekarzem rozmawialam po 4 probie samobojczej i prosilam zeby mnie przyjal na oddzial bo balam sie ze zrobnie to znow przy kolejnym ataku paniki.

heh oni to mają. A mój to wszystkich od razu chce na oddział wypychać- bo nie może rozgryźć. :?

W ogóle rozmyślanie o sensie wizyt u psychiatry to ostatnio mój "ulubiony" :-| temat. Cały miesiąc się będę zastanawiać czy iść do niego raz jeszcze czy nie. A jak nie pójdę - to dopiero sie będę zastanawiać czy to dobrze. :? Jak tu nie być skołowanym skoro, ogólnie traktuje mnie jak osobę która przychodzi i mu głowę zawraca swoimi nieistotnymi problemami (przecież nerwica to nic) i nagle wyskakuje z tekstem (do mojego męża) że jak mi się nie poprawi to mnie skieruje do siebie na oddział. Ogólnie cały czas robi wrażenie poirytowanego. Nie kumam. Z jednej strony czuję się jak kretynka (bo niepotrzebnie mu zawracam głowę) a z drugiej - sama nie wiem jak. :) Jakbym miała odwagę i udało mi się sklecić zdanie bez jąkania to bym mu chyba powiedziała to co tu napisałam. Ale jak znam siebie....to wszystko zapomnę po wejściu do gabinetu. :roll:
Mam takie pytanie. Wasi psychiatrzy też mają takie "kamienne twarze"?? Znieść tego nie mogę.

Wybaczcie przynudzanie, bo w zasadzie to ani śmieszne ani traumatyczne przeżycia a ja się rozpisałam, ale mnie to dręczy. :oops:

vice versa - ale jak to sie skończyło? poszedł sobie, czy jak Cie zobaczył to się "nawrócił"? Ciekawi mnie to. ;)
Ostatnio edytowano 25 wrz 2007, 22:48 przez maiev, łącznie edytowano 1 raz
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

przez vice versa 25 wrz 2007, 22:46
maiev napisał(a):vice versa - ale jak to sie skończyło? poszedł sobie, czy jak Cie zobaczył to się "nawrócił"? Ciekawi mnie to. ;)


Nie mógł sobie pójść tak po prostu. Ja byłam przerazona, ale moj facet nakierował mnie na niego i zdecydowanie powiedział, ze teraz moja kolej. Przyjął mnie i nawet poświęcił prawie godzine.
Offline
Posty
147
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 17:56

Avatar użytkownika
przez maiev 25 wrz 2007, 22:50
ehh to dobrze. Myślałam że tak się zwinął - to by dopiero było. :?

Lekarz NFZ poświęcił Ci godzinę?? :shock: Mój to się "szarpnął" na 10 minut chyba w porywach do 15. :roll:
Zazdroszczę. ;)
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 20 gości

Przeskocz do