silne ataki/stany histeryczne

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

silne ataki/stany histeryczne

przez niezapominajka 26 lis 2006, 21:34
Witam wszystkich!

Pierwszy raz piszę, choć dużo już się tu o depresji naczytałam. I stwierdzam, że tak - mam depresję. Poza głównymi objawami, często popadam w taki dziwny stan. Chciałam się dowiedzieć, czy ktoś ma podobnie lub miał kiedyś takie stany. Jest to stan totalnego emocjonalnego rozpadu. Płacz, czasem krzyk (kiedy mam dość tłumienia), poczucie totalnej pustki, totalnego osamotnienia. Czuję się beznadziejna, słaba, a przede wszstkim niekochana. Do poczucia, zeby czuć się niekochaną i odrzuconą, nie mam właściwie podstaw,dlatego to mnie dziwi, a wręcz przeraża. Mam cudownych rodziców, kochającego chłopaka, który jest dla mnie niesamowitym wsparciem. Dlaczego więc dopadają mnie takie stany? Skąd to się bierze? Stan totalnej bezradności, stan jakiegoś emocjonalnego szału, w którym nikt mnie nie kocha, dla nikogo się nie liczę, czuję się głupią waritką, która nie umie sobie poradzić ze sobą, z problemami (które następnego dnia okazują się nie być wcale takimi problemami), która chce się zapaść pod ziemię, a najlepiej zasnąć raz na zawsze...
Eeech... trudne to do opisania. Trudno opisać uczucia, ale się starałam. Powiedzcie wszystko, co myślicie. dzięki!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

przez limba 26 lis 2006, 21:50
niezapominajka-wiele z nas ma takie problemy i mnie czasem też dopadają pytania-czemu Ja??Ja rozpieszczona jedynaczka,ja która teraz mam wspaniałą rodzinkę, wyrozumiałego męża i cudowne dzieci??A jednak Ja! Może przez to że zawsze miałam wszystkiego dużo zadużo!!A może my jesteśmy wszyscy jacyś inni bo skoro dopadło to nas rozpieszczanych przez całe życie.To czemu dopadło tych niekochanych,którzy powinni być jakoś bardziej odporniejsi?Sama już niewiem czy to ,,takie czasy''? czy wcześniej była na świecie nerwica? depresja? tylko się o niej nie mówiło głośno?Mnie też dopadają czasem różne pytania.wątpliwości.Ale czym bardziej o tym myslę, tym bardziej jest mi żle!!Może my z depresją jesteśmy wogóle jacyś słabsi?Może tylko my przeżywamy to co dzieje się na tym świecie?Może wogóle jesteśmy czulsi skoro nie wstydzimy się naszych łeż??
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez niezapominajka 26 lis 2006, 21:57
no tak, tylko pytanie było o takie stany. Bo depresję mam, źle na świecie iw ogóle to wszystko, ale poza tym te stany. Które pojawiają się średnio raz w miesiącu. To jest coś... strasznego.
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez limba 26 lis 2006, 22:02
Myślę,że napewno bierzesz na to jakieś leki?Powoli to uspokoi się,ja leczę się czy raczej choruję 5 lat i wiem że początki bywają b trudne potem w miarę zażywania leków,ziół i tp.jakoś te ataki mijają, a może raczej są słabsze i wmiarę z czasem zanikają wogóle :D Ja już mam 98% za sobą -jeszcze 2% :(
...patrz przez przednią szybą, a nie wsteczne lusterko...
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
10 kwi 2006, 21:41
Lokalizacja
Podkarpacie

przez niezapominajka 26 lis 2006, 22:06
Zazdroszczę i gratuluję jednocześnie!
Ja nie biorę leków.. jeszcze! Długo zwlekałam z podjęciem decyzji o pójściu do specjalisty. Ciągle sobie tłumaczyłam, to na pewno nie depresja, przecież inni mają gorzej. Ale któregoś razu przeczytałam dużo o depresji i właśnie stwierdziłam, ze nie, nie przesadzam, tylko jest źle i powinnam się leczyć. Nie znam dobrego psychiatry, dlatego to dopiero początek :(
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

przez Martusia 26 lis 2006, 22:51
niezapominajka
To co napisalaś opisuje dokładnie moje stany jeszcze z czasu ostatnich wakacji. Ale to minęło. Moja depresja nie jest już tak silna jak wtedy i to też minęło.

U mnie było tak codziennie.
Nie da się skasować wspomnień, ale da się z nimi szczęśliwie żyć.
Offline
Przyjaciel forum
Posty
348
Dołączył(a)
08 sty 2006, 23:06
Lokalizacja
Wołomin

przez niezapominajka 26 lis 2006, 23:06
Jesu, jeśli moze być jeszcze gorzej, to ja sobie tego nie wyobrażam! JA chyba w wariatkowie wyląduję, jak będzie jeszcze gorzej! a moze nie...
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez gusia 27 lis 2006, 01:17
+
Jesu, jeśli moze być jeszcze gorzej, to ja sobie tego nie wyobrażam!

Nie mysl o tym co bedzie---mysl o tym co jest teraz.
Sama wiesz że nie jest dobrze,zdajesz sobie z tego sprawę ale nic z tym nie robisz..niedobrze :?
Powiem tak,wiem że takie decyzje nie są łatwe(mówię tu o kontakcie ze specjalistą,choc wiem że masz jeszcze inny problem,z którym także powinnas walczyc,bo on napewno potęguje te stany).
Ja zwlekałam z leczeniem rok,chyba niczego dziś bardziej nie żałuję,bo było to rok za późno.
Było ze mną bardzo źle,nie pozwól doprowadzic sie do takiego stanu.
Myślę że niejeden z Nas (nawet mimo leczenia),miewa takie stany o których piszesz,ale z tym cos trzeba robic
:!: Naprawdę.....namawiam Cie na wizytę u specjalisty,wierzę że to własnie Ci pomoże,sama możesz nie dac rady uniesc tego "ciężaru".
Przeciez taka codzienna walka z samą sobą jeszcze pogłębia Twój stan.
I najwazniejsze--->weź się ostro za siebie(wiesz o czym mówie),byc może leki beda dla Ciebie jakąs motywacją,
Życzę powodzenia i wytrwałości.
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez niezapominajka 27 lis 2006, 11:05
Dzięki, ale jakoś nie mam siły na to wszystko. Czuję się za słaba, nie wiem, od czego zacząć, bo nic mi się nie chce. Wiem, ze muszę się przełamać, ale to jest strasznie trudne :(
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez gusia 28 lis 2006, 01:06
niezapominajka napisał(a):nie wiem, od czego zacząć, bo nic mi się nie chce.

Ja Cię rozumiem niezapominajko,naprawde.
Mnie też się nic nie chciało kiedys,i nawet dzisiaj często :?
Od czego zacząc?Moze od wizyty u psychologa???Naprawde warto moja droga,spróbuj---to Cie nic nie kosztuje,może jedynie troche samaozaparcia,ale pamietaj-->jeśli nic nie będziesz robiła w tym kierunku aby sobie pomóc,będzie coraz gorzej(mówie to,bo tak bylo ze mną),nie umoralniam,nie mam takiego zamiaru,ponieważ sama nadal potrzebuje pomocy i czasami sama nie potrafie korzystac ze swoich rad,ale podjęłam leczenie i to jest ważne,a najistotniejszą rzeczą jest to,że przynosi ono efekty. :P

niezapominajka napisał(a):Czuję się za słaba,

Uwierz mi,wcale nie czułam sie inaczej.....to był koszmar.!!!!!!!!
Naprawdę,zacznij walczyc o SIEBIE!!!
Poproś może chlopaka,porozmawiaj z Nim--pójdzcie razem na pierwszą wizytę,bedzie ci raźniej,a później zobaczysz....tylko z górki.
No, ale od czegoś trzeba zacząc......samo forum,wspiera,ja wiem ,ale ono NAs nie uleczy---niestety :(
Życzę powodzenia,i nie poddawaj się!!!
Pozdrawiam gusia

Ps.Pomyśl co bedzie dajmy na to za pół roku,rok???,jesli nie zaczniesz sobie pomagac?Uważasz że bedzie lepiej???
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez niezapominajka 28 lis 2006, 01:22
DZIEKUJE WAM WSZYSTKIM!
To jest niesamowite, ze kazdy tu mówi o swoich problemach, ze każdy chce pomóc drugiemu...
gusia napisał(a):Poproś może chlopaka,porozmawiaj z Nim

Mam niesamowite wsparcie od chłopaka. Dziś właśnie z nim rozmawiałam. Akurat ma znajomości i zrobi wszystko, zebym trafila do dobrego specjalisty. O dziwo , rozmawiałam tez dzis z tatą (co jest naprawde zaskakujace) i powiedział, ze pomoze, ze tez kogos poszuka. Na ta chwile- mam nadzieje, motywację i pozytywne myśli. Tylko... do k... nędzy jestem pijana! A jak jestem pijana - świat jest lepszy!!
Offline
Posty
51
Dołączył(a)
26 lis 2006, 21:03

Avatar użytkownika
przez gusia 28 lis 2006, 01:33
niezapominajka napisał(a):A jak jestem pijana - świat jest lepszy!!

Dzisiaj tak jest(uwierz mi- wiem co mówię),zobaczysz, będzie inaczej :P
Super,naprawde nie wiesz jak się cieszę(choc przecież wcale Cie nie znam),że coś się "ruszyło".
Rozmowa z tatą,chlopak ,który zrobi wszystko.....genialnie :D
Masz w okół siebie wspaniałych ludzi-wykorzystaj to....WALCZ!!!O siebie,dla siebie,dla NICH.
Trzymam kciuki :!: :!: :!:
Pozdrawiam gusia
Płyń mój bluesie,płyń...
Avatar użytkownika
Offline
niebieski kwiat i kolce
Posty
2236
Dołączył(a)
23 cze 2006, 18:41
Lokalizacja
Sosnowiec

przez mmarta 28 lis 2006, 10:29
Dobrze, że ktoś Ci pomaga. Bo z nami jednak czasami trzeba postępować jak z dużymi dziećmi ;) Wziąść za ręke i zaprowadzić do lekarza, bo sami nie dojdziemy, wykręcić numer, znaleźć pomoc.
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
17 lis 2006, 23:38
Lokalizacja
Elbląg

Avatar użytkownika
przez Kubelek 28 lis 2006, 13:05
Wiesz co niezapominajko?? Nie wiem czy doszla do Ciebie moja wiadomosc prywatna doszla do Ciebie. Podaje Ci adres strony o alkoholizmie, bo jak zrozumialem masz z tym problem. Pozdrawiam i trzymam mocno kciuki. Bedzie dobrze.

http://www.psychologia.edu.pl/index.php ... 60&lang=pl
świetlistymi istotami jesteśmy nie surową materią
Avatar użytkownika
Offline
Posty
58
Dołączył(a)
22 wrz 2006, 15:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do