Osoby,które są już zdrowe lub prawie zdrowe-ile nas tu jest?

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Osoby,które są już zdrowe lub prawie zdrowe-ile nas tu jest?

przez matylda77 19 sie 2009, 23:45
Wyzdrowialam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:) Jestem najlepszym dowodem na to,ze mozna.Jeszcze kilka miesiecy temu sledzilam kazdy nowy watek na tym forum-dzisiaj juz mnie to nie rusza.Zycze wszystkim szybkich powrotow i wiary,ze mozna ,ze sie uda na pewno!!!!!!!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 lut 2009, 00:00

Re: Osoby,które są już zdrowe lub prawie zdrowe-ile nas tu jest?

Avatar użytkownika
przez Daria Sz. 29 wrz 2009, 10:42
Z zaciekawieniem przeczytałam wszystkie wypowiedzi, są wzięte prosto z życia i trafiają w samo serce. Nieśmiało stwierdzę, że ja osobiście podpisuję się pod grupą tych co wyzdrowieli. Różo, to co napisałaś to tak jakbym sama to napisała. Po pierwsze wstaję rano i mam juz w głowie gotowy plan działania. Nie może to być jakiś przeładowany i zbyt ambitny plan, bo poprostu nie będę w stanie go wykonać i juz sam w sobie spowoduje że będę czuła się źle. Po drugie nie można rozczulać się nad sobą, trzeba być konsekwentym wobec siebie, jeśli coś postanowiłam to to wykonam. Ile radości jeśli faktycznie uda się zrealizować plan :) po trzecie myślę "do przodu", czyli o teraźniejszości ewentualnie o przyszłości a nie o tym co było. Przeszłość tak na prawdę nie istnieje więc po co o niej myśleć. właśnie te trzy zasady pomogły mi wyjść z depresji i uwolnić się od leków antydepresyjnych. Nie było łatwo i wiem jedno: tego nie osiąga sie w tydzień czy miesiąc. Praca trwa miesiącami, ale przynosi efekty. Mam nadzieję, ze na stałe. Chociaż wiem ,ze bywają nawroty... ale przecież nie będę się teraz zamartwiać nawrotem, który może będzie może nie. Jeśli się pojawi wtedy będę się martwić tzn raczej działać :D
bywają gorsze dni, wczoraj taki właśnie był. Cóż... ten dzień to juz przeszłość więc nie należy poświęcać mu czasu :)
polecam picie 2 x dziennie herbatki z dziurawca, poprawia nastrój (uwaga! herbatki z dziurawca nie wolno pić, gdy bierze się leki psychotropowe) oraz witaminy (te w tabletkach jak i w naturze czyli owoce i warzywa - teraz najlepszy moment na to żeby je jeść), można wspomóc sie magnezem (poprawia koncetrację i obniża ciśnienie) i dużo ruchu. Zaczęlam jeździć na rowerze - na początku wiosną małe trasy (10km) a teraz w tygodniu robię 250 km :))) sprawia mi to ogromną radość :)))
1 grudnia minie rok jak wzięłam ostatnią tabletkę psychotropową ...
memento mori...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
132
Dołączył(a)
04 sie 2007, 19:09

Re: Osoby,które są już zdrowe lub prawie zdrowe-ile nas tu jest?

przez bordergirl 12 mar 2010, 11:32
nie ma czegos takiego jak nerwica dwubiegunowa.jest CHAD czyli choroba afektywna dwubiegunowa-typu rapid cycling(depra na przemian z mańką) i to faktycznie jest nieleczalna choroba o podlozu genetycznym Piranio...ktora mozna tylko zaleczac.Nerwica ma poddloze w urazach z dziecinstwa,konfliktu wenetrznego(id,ego,superego) konfliktu pomiedzy "chcialabym byc" a "jestem".Leczy sie to glownie terapia i ona jak i nastawienie chorego jest kluczowe dla wyzbycia sie nerwicy.mozna z tego wyjsc calkowicie,z cyklotymii-nie.wiec jesli nie masz dostatecznej znajomosci tematu ,nie podcinaj skrzydel tym,ktorzy wierza i moga pozbyc sie zaburzen.Caluje wszystkich walczacych!!
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
06 mar 2010, 09:20

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Osoby,które są już zdrowe lub prawie zdrowe-ile nas tu jest?

Avatar użytkownika
przez szczesliwy_chomik 22 sie 2010, 03:43
Z każdej choroby da się wyleczyć, a tym bardziej psychicznej. Wystarczy trochę samozaparcia, dobrego nastawienia, chęci i zapewnieniu sobie korzystnych warunków do wyzdrowienia. Szkoda, ze 90 % przypadków, to ludzie którzy maja jedynie chęci. Wszyscy mozecie być zdrowi. Nawet ja :105:

[Dodane po edycji:]

Zmiencie przede wszystkim nastawienie, to najsolidniejszy fundament w tej walce. "Jak" to już nie moja działka, poczytajcie trochę na ten temat. Kolega Adaś zamieścił dobry tekst (porady-i-pod-wiadomo-t13451.html). Może trochę wydaje się na początku banalny, ale warty przeczytania i mi bynajmniej pomógł jak narazie ( a minęły chyba az 3 godziny!). Dużo w tym prawdy. Jak to się ma na dłuższą metę to się okaże, ale myślę że przy odrobinie dyscypliny powinno pomóc. Tylko, że trzeba naprawdę w to uwierzyć i pomóc sobie jeszcze innymi metodami.
Posty
324
Dołączył(a)
21 sty 2010, 05:14

Re: Osoby,które są już zdrowe lub prawie zdrowe-ile nas tu jest?

przez _Pete_ 30 sie 2010, 21:11
Personalnie jestem blisko wyjścia z nerwicy, lęki są jeszcze, ale małe i nie stanowią dużego problemu. Przez ostatnie trzy lata poczyniłem duży progress, najwięcej tu daje zatrudnienie moim zdaniem. Pewnie, że nie jest jeszcze idealnie, ale mocno wierzę, że psychoterapia, którą mam w planach pozwoli mi skutecznie rozprawić się z resztkami tego dziadostwa.

Jako przykład powiem-moja nerwica wybuchła z powodu domniemanych problemów z sercem. Śmieszne, ale dzisiaj zdarza mi się, że serce bije nierówno i to wiele razy dziennie i kompletnie nie zwracam na to uwagi. ;)
_Pete_
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do