[Rzeszów]

Szukasz kogoś, z kim mógłbyś porozmawiać w cztery oczy? Myślisz, że w Twojej miejscowości tylko Ty masz nerwicę/depresję czy inne zaburzenia? Teraz masz okazję odnaleźć bratnią duszę w Twojej okolicy.

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez bliksa 30 paź 2009, 21:22
beatakatarzyna, jak chcesz to pisz do mnie na PW ;)
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: [Rzeszów]

przez celineczka3 03 lis 2009, 18:00
Bliksa jakos nie wchodziłam na ten wątek a co za tym idze Twojego pytania. Pani mgr Jakubowska-Kot jest bardzo dobra, duzo mi pomogla, takze terapia z nia jest swietna.Zaluje tylko ze nie skorzystalam z niej w pelni ze wzgledu na moje potworne blokady. Teraz mam inna terapie dla DDA w osrodku terapi uzaleznien,tez mam super terapeutke.
A Ty jakie masz wrazenia po wizycie u Pani Jakubowskiej, bo patrzac po datach postow chyba juz przynajmniej jedna mialas za soba??
celineczka3
Offline

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 07 lis 2009, 00:30
Witam ziomków z Rzeszowa. Jestem tu nowa. 19 listopada mam pierwszą wizytę u dr Kucharskiego. Zdecydowałam się na niego (choć mam pod nosem 5 minut od domu poradnię) m.in. dzięki opiniom z tego forum. Mam nadzieję że to dobry wybór. A czy ktoś z was mógłby coś więcej o psychoterapii napisać ? Jak długo trwa ? Planuje wyjazd za granicę po nowym roku i teraz żałuję że tak późno zdecydowałam się na wizytę. :(
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 lis 2009, 00:57
Gingers

Są różne terapie.Ponoć najskuteczniejsza to terapia psychodynamiczna. Nie reklamuję jej bo ja akurat na taką chodzę, ale dowiadywałam się wczesniej na jaką pójść i do kogo. Doradziła mi moja psycholog kliniczna zatrudniona w moim przedszkolu integracyjnym.Zrozumiałe,że nie mogę akurat chodzic na terapię do swojego pracownika.
Chodzę na nią 2 razy w tygodniu, Byłam dopiero 4 razy, od ponad dwóch tygodni jestem na lekach, we wtorek idę do psychiatry,żeby może coś zmienił. Mam silny zespól depresyjno-lękowy, jeden psycholog stwierdził załamanie nerwowe. Zmagam się z objawami już od lipca, ale nie wiedziałam,ze będzie jeszcze gorzej więc dlatego zglosiłam się dopiero w październiku na terapię.
Na początku psycholog pyta z czym Pani przyszla, z jakim problemem, a potem krok po kroczku zadaje pytania, odpowiedzi nie uzyskujesz, czasami nie umiesz sobie na te pytania odpowiedzieć, albo swiadomie je wypierasz jeśli są drażniące,chodzi o to,że potem daja Ci to do myślenia. Na takiej terapii głownie pracuje się w oparciu o emocje, trzeba byc do bólu szczerym.
Chodzi o to,ze to co masz w podswiadomości-z czego oczywiście sobie nie zdajesz sprawy to wszystko musisz z terapeutką przepracować,żeby dostał się to do Twojej świadomości,żebyś to sobie uświadomiła.Czasami terapia sprawia ból,ale to znak,że pracujecie na tej terapii. I tak krok po kroczku idziesz w kierunku zdrowia.
Moja terapeutka na dwóch superwizorów.Tzn.,ze konsultuje każdy przypadek z superwizorem tj. osobą - autorytetem w dziedzinie psychologii moja np. konsultuje z jakimś dr pracującym na uczelni i jescze z kimś, nie wiem, zapomniałam, ale pytałam też o to.
Ale są też inne terapie. Ja chodzę prywatnie.
Wpisz sobie w google : psychoterapia ...i nazwę miejsowości, szukaj, tam będą kontakty, nr telefonu. Tabletki tylko są podporą , psychoterapia jest priorytetem.
Możesz pisać , pytać jesli masz ochotę.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 09 lis 2009, 20:01
Bardzo dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Martwię sie tylko że mam tak niewiele czasu, a na prywatne wizyty w tym momencie mnie nie stać. :(
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez bliksa 09 lis 2009, 23:31
celineczka3, bylam u niej raz i wydaje mi sie, ze to fajna konkretna babka, mam u niej miec 75 wizyt, a odnosnie osrodka terapii uzaleznien, do kogo tam chodzisz?
Są takie chwile, w których człowiek przytuliłby się nawet do jeża.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
1827
Dołączył(a)
26 kwi 2009, 16:19
Lokalizacja
F 41.2

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez *Monika* 10 lis 2009, 00:09
Gingers

Są też terapie w różnych ośrodkach w Twojej miejscowosci, na kasę chorych, wpisz w google i sprawdź, wpisz np. Psychoterapia na Kasę chorych i nazwa swojej miejscowości, tam będą nr-y telefonów, adresy, poszukaj proszę!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: [Rzeszów]

przez celineczka3 10 lis 2009, 18:49
W ośrodku terapii uzalenien chodze do mgr Doroty Sendereckiej, tez bardzo fajna kobieta:)Mam tam u niej wizyty co tydzien i jestem bardzo zadowolona.
celineczka3
Offline

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 11 lis 2009, 01:10
Monika wiem że są, już nawet szukałam np. na Marszałkowskiej w Homo homini. Okazuje się że nawet siostra mojej dobrej koleżanki jest psychoterapeutką (wiedziałam tylko że psychologiem) ale do znajomej nie chcę chodzić zresztą ona chyba tylko przyjmuje prywatnie. Z pewnością też jeśli zajdzie taka potrzeba psychiatra mnie gdzieś skieruje. Problem w tym że na pewno na NFZ się trochę czeka np. na wizyte u psychiatry czekam prawie miesiąc, a jak wspomniałam za niedługo wyjeżdżam. Czy jest wogóle sens rozpoczynać terapię albo może inaczej czy ktoś rozpocznie ze mną terapię wiedząc że mam w planach wyjazd i nie będę w stanie długo chodzić. W sumie nie ma zasady ile trwa terapia ale w moim przypadku z pewnością porzeba dłuższej ...

[Dodane po edycji:]

Myślałam o takim rozwiązaniu, że poproszę lekarza o skierowanie do tego ośrodka w Mosznej (Centrum Terapii Nerwic). Pisałam tam nawet i odpisali że czeka się na miejsce ok. 8 miesięcy. Akurat gdy mnie nie będzie skierowanie będzie czekało na swoją kolej, przynajmniej coś zrobię w tym kierunku, a jak dostanę miejsce to bezwzględnie się zgłoszę niezależnie od sytuacji. Co mogę więcej zrobić w ciągu 2-3 miesięcy ? Przepraszam za drugi post.
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lis 2009, 18:23
Gingers

Przez 2-3 miesiace duzo mozesz dla siebie zrobic, przez leki troche zniwelować objawy somatyczne, i gdybys chodzila na terapie raz w tygodniu tj. to 12 spotkan-zawsze cos, a jesli 2 razy w tygodniu to 24 spotkania!
U mnie W Osrodku zdrowia psychicznego , zadzwonilam pewnego dnia, i w ten sam dzien przyjal mnie psychiatra, dal skierowanie, i za pare dni poszlam do psychologa na Kase Chorych....dalej tam chodze. Ale po czasie szczesliwie poznalam ordynatora jednego z oddziałów w Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie chorych i u niego sie lecze prywatnie. Prywatnie tez chodze 2 razy w tygodniu na terapie psychodynamiczna.
Oprocz tego...bo mam ciezkie te objawy somatyczne-zainteresowalam sie medycyna niekonwencjonalna- chodze sobie na oczyszczanie czakramow, oczyszczanie z metali ciezkich, pola magnetycznego, negatywnych energii, mam taki specyfik na bazie chlorofilu - tzw detoksykacja , oczyszczanie organizmu, refleksologia stop i dloni, regresja niehipnotyczna. MIalam juz 2 wizyty, pojde w piatek znowu tam-to taki pan mgr inz, studiowal w Londynie te i inne zagadnienia. Zobacze, Ale wiem jedno....psychoterapia!............to tylko wyleczy mnie calkowicie. Ale proboje w miedzyczasie innych zabiegów, przekonuje sie o ich wplywie na moj organizm. Zazywam tez magnez na zmiane z magnezem z potasem.Wierze,ze psychoterapia mi pomoze, A Ty jesli nie masz ciezkich objawow i nie sa one dla Ciebie uciazliwe..............coz moge poradzic...........jesli wyjazd jest dla Ciebie priorytetem....to wyjezdzaj, ale pamietaj tez,ze im dluzej zwlekasz z wizyta u psychiatry i u psychologa- pograzasz sie bardziej. Chyba,ze sama bedziesz w stanie sie uleczyc......................tego Ci zycze z calego serca.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 11 lis 2009, 21:34
Objawy somatyczne mam dość uciążliwe typu migreny, zaburzenia układu pokarmowego, bóle kręgosłupa, zaburzenia snu, ciągłe zmęcznie, ostatnio zanikło kłucie w klatce piersiowej natomiast pojawił się dermografizm. Bardziej martwią mnie epizody depresyjne, które odkąd mój partner wyjechał pojawiają się bardzo często. Siedzę sama w domu nie mam nic do roboty, a wtedy nietrudno o głupie myśli ... To nie tak do końca 3 miesiące, bo wyjeżdżam do niego na święta i sylwestra w grudniu. Czyli 19.11. mam wizytę u lekarza, 19 grudnia wylatuje, wracam po nowym roku i końcem stycznia- początkiem lutego wyjeżdżam już na dłużej. Owszem chciałabym podjąć leczenie ale muszę się wyrwać z domu od rodziców, bo tu tkwi źródło moich problemów. W styczniu kończy mi się zasiłek, a tu jest dość ciężko o pracę. W dodatku w moim stanie szukanie pracy jest podwójnie trudne ... Może u was jakoś łatwiej o bezpłatne leczenie ale zauważyłam, że w Rzeszowie do specjalisty czeka się dość długo. A czy może orientujecie się czy psychiatra może dać skierowanie na masaż, lub do gastrologa. Na wizyte u ortopedy czekam już miesiąc, a termin mam na 2 grudnia. Rodzinnego już nawet nie chcę prosić o kolejne skierowania bo mi zwyczajnie głupio chyba i tak ma mnie za hipochondryczkę.
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez *Monika* 11 lis 2009, 22:09
Gingers

W nerwicy, depresji czy zespołach deprsyjno - lękowych jest tak,że jeśli mamy objawy somatyczne - to są one wynikiem naszej dolegliwości depresji, lęku itp. Tak naprawdę to jak zrobisz te wszystkie badania to zobaczysz,że wszystko bedzie ok w Twoim organizmie. Ale do świętego spokoju zrób sobie te badania. Uswiadomisz sobie , albo i nie uswiadomisz,że to tylko objawy somatyczne, psychosomatyczne czy wegetatywne. Ja mialam nerwice wegetatywna , zespoł lękowy 13 lat temu po operaci guza tarczycy, wmawiałam sobie juz po operacji ze mam raka, nawet jak badania histopatologiczne przyszły i bylo napisane czarno na bialym,ze to guz łagodny, zwykły grucolak, to i tak nie wierzyłam, ciągle wyszukiwałam sobie nowe choroby, gdzie mnie cośzakulo-leciałąm do lekarza, jak mialam ataki paniki i lęku-też leciałam do lekarza. W końcu lekarka endokrynolog powiedziałą mi, idź dziewczyno na psychoterapię, poszłam, na indywidualną i gupową, przeszło wszystko, nawet nie wiem po jakim czasie.
Tylko psychoterapia Cięmoże postawić na nogi, leki-to tylko czasowa podpórka.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 11 lis 2009, 23:42
Czytałam sporo o nerwicowcach, którzy latają od lekarza do lekarza. Widzę po sobie że sama też tak robię :oops: ale wolałam sprawdzić np. tarczycę bo kiedyś chorowałam.W tamtym roku robiłam sobie helicotest na obecnośc helicobacter pylori i był pozytywny. Brałam wtedy antybiotyk ale nie powtarzałam testu więc może ona ciągle tam jest ta bakteria ... Może po prostu zrobię test jeszcze raz zanim wybiorę się do gastrologa (choć moja mama cierpi na chorobę wrzodową czy też refluks, a ponoć to dziedziczne). Jeśli chodzi o ortopedę chodziło mi tylko o skierowanie na masaże i wykluczenie jakichś zmian. Byłam ostatnio na takim godzinnym. Masażysta stwierdził że mam bardzo napięte mięśnie i przynajmniej ze 4 sesje mi jeszcze potrzebne (tu akurat wszystko dla mnie jasne), a po za tym że coś jest powiększone czy też wykrzywione w odcinku lędźwiowo-krzyżowym i mówił żebym zrobiła zdjęcia. Problem w tym że jeden masaż prywatnie to wydatek 50 zł. Przy okazji może ortopeda poradzi coś na moje kolano - miałam kiedyś uraz i teraz mi dokucza, zwłaszcza odkąd próbuje schudnąć. Ogólnie strasznie się bałam tej wizyty u psychiatry ale nawet zaczynam się trochę cieszyć, chyba dlatego że może w końcu uda mi się wrócić do normalnego życia. Chociaż żal mi strasznie jak pomyślę ile już zmarnowałam czekając aż ktoś mi pomoże. :cry:

[Dodane po edycji:]

Czy ktoś z Rzeszowa chodził na terapię na Kochanowskiego ? Mam tam skierowanie bo ponoć tam jest szybciej, a w przychodni gdzie byłam czeka się rok. Tak przynajmniej powiedział mi lekarz.
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Re: [Rzeszów]

Avatar użytkownika
przez Ginger$ 24 sty 2010, 23:37
Piszę tu znowu bo trochę się dołuje. Wyjeżdżam najprawdopodobniej za 3 tygodnie, a niestety poza lekami, które faktycznie zniwelowały trochę objawy somatyczne niewiele udało mi się zrobić. W tym momencie już nie bardzo mam wyjście bo skończył mi sie zasiłek, nie mam pracy, w domu realcje z ojcem pogłębiają tylko mój zly stan, a w Anglii czeka na mnie facet który mnie kocha i z którym w końcu będę mogła zamieszkać, perspektywa pracy i normalnego zycia. Boję się tylko że bez psychoterapii wszystko to wczesniej czy później spieprzę ... :( Byłam u psychologa od razu jak tylko dostałam skierowanie ale jak usłyszał że planuję wyjazd to nie chciał ze mną zaczynać psychoeterapii ... :-| Powiedział że to nie ma sensu, że to musi być coś stałego i pewnego przez dłuższy okres niż 2-3 miesiące, psychiatra mówił mi co innego że moge się zwrócić po jakąś doraźną pomoc, a na długoterminową terapię zdecydować się po powrocie. Z tego co sprawdzałam w okolicy do której jadę nie ma polskiego psychoterapeuty musiałabym kawał drogi do Londynu jeździć i w dodatku sesje są dość drogie, a wkońcu jadę coś odłożyć ... :? Podłamało mnie to wszystko, że właśnie teraz kiedy w końcu nabrałam odwagi i zdecydowałam się poważnie wziąć za leczenie znowu jakieś kłody pod nogami ... :cry:
"Na pustyni jest się samotnym. Równie samotnym jest się wśród ludzi."
Antoine de Saint-Exupéry
Avatar użytkownika
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 lis 2009, 22:34
Lokalizacja
Rzeszów

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do