Mycie rąk i ogólnie natręctwa na tle czystości...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

przez Nonenow 03 wrz 2006, 21:15
To jest pozytwne forum, jest tu sporo doswiadczonych osob (ja sie chyba do takich nie zaliczam). Mysle, ze mozesz tu znalezc troche wsparcia i pomocy - moze np. ktos Ci doradzi lekarza w Twoich okolicach?
W kazdym razie pozdrawiam i zycze, zeby cala sprawa skonczyla sie jak najlepiej dla Ciebie i dla Twojego faceta.
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
15 sty 2006, 00:23
Lokalizacja
Nowhere

Avatar użytkownika
przez n-monika 04 wrz 2006, 21:50
ja tez tak mam ze jak mi cos z czystych ubran spadnie na ziemie to automatycznie idzie do prania.kiedy spadnie dlugopis to ide go umyc.gdy spadnie chusteczka higieniczna to ja wyzucam.to sa niepodwazalne zasady na dzien dzisiejszy.moj maz doskonale to wszystko rozumie i przeszczega.nie jest latwo.ale pomaga mi bardziej niz ja sama.powiedzial kiedys ze nie odda mnie jej(chorobie),ze nie pozwoli zeby ona mnie mnie zabrala.a uwiez ze byly kiedys momenty ze tracilam swiadomosc miedzy tym co realne a tym co wymyslone przez natrectwa.wtedy mi powtarzal ze ona mnie zabiera ze ja tez musze walczyc.i nie bylo mu lekko.ale u Ciebie jest inna sytuavcja,my chcemy byc razem,a Ty wiesz ze nie chcesz z nim byc i ze pewnie on tez by to zakonczyk gdyby byl zdrowy.on boi sie byc sam.bo sam na sam z ta choroba moze zle sie skonczyc.nie mam pojecia czy jego grozby sa prawdziwe.moze sprobuj zaproponowac ze nie chcesz byc z nim ale ze go nie zostawisz,ze mu pomozesz ale nie jako dziewczyna tylko jako przyjaciel.albo moze poszukaj jakiegos psychiatry i ty idz z nim porozmawiac.opowiedz mu jaka jest sytuacja.jak trafisz na dobrego lekarza to moze ci cos doradzi.glowa do gory pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

czystość i bakterie

Avatar użytkownika
przez n-monika 05 wrz 2006, 13:37
moje natrectwa głównie dotyczą czystości i bakterii.bardzo chętnie przeczytałabym, czy też tak Macie.jakie są Wasze rytuały i jak sobie Radzicie, pomijajac branie leków.pozdrawiam bardzo ciepło
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez KasiaS 05 wrz 2006, 19:16
kiedys mialam manie czystych rak. Ciagle je szorowałam a i tak mialam wrazenie ze cos jest na nich jakies bakterie.....Nie mogłam nic dotknac!! Wiedzialam ze to jest dziwne ale nie mogłam powstrzymac sie.... po jakim czasie przesło samo. Czasami mam tylko takie powroty ale trawajace chwilke az do umycia rak :) Nienawidze za to jak ktos kaszle i kicha przy mnie czuje wowczas na sobie te bakterie. Mozecie sie smiac ale czasami mam wrazenie ze taki gwiezdny pyłek leci na mnie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
27 sie 2006, 20:18
Lokalizacja
Wrocław

Kolejna historia :(

przez Ajcila 05 wrz 2006, 23:02
Nie no ja już nie mogę. Myślałam, że może uda mi sie jakoś z tym normalnie żyć, ale już nie daję rady. Mój problem wiąże się przede wszystkim z myciem. A mianowicie za nic w swiecie nie moge dotknąć osób, które potocznie zalicza się do kręgu menelstwa. Jest coraz gorzej. Jak łatwo się domyślić w szkole nietrudno się na takich natknąć. W szkole czuję się jako tako swobodnie (oczywiście unikając tamtych osób) ale po powrocie do domu mam już zakodowane, że przbywałam w tym samym pomieszczeniu co przedmiot mojego problemu (siedziałam w tych samych ławkach itp.). Więc mam ograniczoną swobodę ruchów, nie dotykam wszystkich przedmiotów w obawie przed "ubrudzeniem" ich. Oczywiście przed położeniem się spać myję całe ciało niezwykle dokładnie co często trwa ok. 1 h. W dni, w które nie muszę isć do szkoły za nic w świecie nie założyłabym tego samego ubrania, w którym byłam w szkole bez uprzedniego uprania go. Dochodzi do tego, że mam obawy przed wyjściem z domu w dni "czyste" (wiecie o co mi chodzi) w obawie przed natknięciem się na wyżej wymienione osoby. itp. itd. Długo mogłabym jeszcze mówić. Oczywiście najszczęśliwsza czuję się w dniach kiedy nie muszę iść do szkoły (i nie ma to żadnego związku z nauką czy nawiązywaniem kontaktów). Zdecydowałam już, że MUSZĘ zgłosić się o jakąś pomoc. Mama przyszpiliła mnie i powiedziałam jej co nieco na ten temat, ale w ZNACZNIE złagodzonej formie. Już nawet ustalałam z mamą wizytę u psychologa, ale uważam, że moja choroba w takim stopniu się nasiliła, że wolałabym się zgłosić od razu do psychiatry (psychoterapeuty?). Ale jak mam to przekazać mamie żeby nie uznała mnie za całkowitą wariatkę? Zresztą jak znam życie takie wizyty są bardzo drogie, a wyjście z tej choroby na pewno nie będzie krótkotrwałe. Nie chcę bardziej wtajemniczać w to mamę, bo wiem jaki ma charakter i zamartwialaby się 3 razy bardziej ode mnie, w dodatku nie dałaby mi spokoju. Myślicie, że sam psycholog byłby w stanie mi pomóc? I czy mogę wymusić na lekarzu obietnicę żeby nie informował rodziców o tym jak konkretnie wyglada moja choroba?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 wrz 2006, 22:57

przez Alexandra 06 wrz 2006, 13:23
Myślę, że rozsądnie podchodzisz do problemu i nie powinnas zawracac sobie głowy psychologiem. Psycholog nie jest lekarzem! tu potrzebny jest psychiatra, który może przepisywać leki. To typowe natręctwo, którego psycholog nie wyleczy. Mama nie uzna Cie za wariatkę, wytłumacz ze psychiatra nie jest dla nienormalnych, tylko dla ludzi z nerwicami, depresjami, natręctwami. Ważne, żebyś trafiła na dobrego. Twoje natręctwo jest całkowicie uleczalne, zapewniam Cię. Wizyta moze być droga, jednak warto. Jesli masz 18 lat, wcale Mama wiedziec nie musi. Ja byłam 1 raz u wspaniałego psychiatry jak miałąm 16 lat i wierz mi, z moją Mamą nie rozmawiał. Wtedy byłam z depresja po 5 latach dostałąm natręctw. Głowa do góry, jestem z Tobą :)
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
571
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez n-monika 06 wrz 2006, 13:41
ja na poczatku mojej choroby.bo wlasnie tak ona sie zaczynala,poprzez czeste mycie rak, musialam smarowac dlonie masciami przeciw grzybicznymi bo od tego mycia mialam cale popekane dlonie.poprostu tryskala z nich krew.juz wtedy wiedzialam co to za choroba,ale dermatologowi nie powiedzialam prawdy.nie zrozumialby.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

Avatar użytkownika
przez n-monika 06 wrz 2006, 13:52
mysle, ze sam psycholog moze skierowac Cie do psychiatry.no i oczywiscie obowiazuje go tajemnica lekarska,Mozesz mu o tym przypomniec, ze nie chcesz aby rodzice wiedzieli przebieg wizyty.ale ja mysle ze Masz duze szczescie i wsparcie w rodzicach i docen to.moi rodzice na poczatku nie pomagali mi.oni uwazali ze ja zaczynam dostawac do glowy.jesli o mycie chodzi to u mne to tez podstawa mojej choroby.w wielu stopniach objawow.szukalam osoby z podobnymi objawami, aby moc pogadac .przecytaj moj temat czystosc i bakterie.pozdrawiam cieplo
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

HEJ, NAPRAWDE NIKT TAK NIE MA???

Avatar użytkownika
przez n-monika 19 wrz 2006, 16:59
Podałam niedawno temat :czystość i bakterie: i odpisała mi tylko jedna osoba.Apeluje, jeśli jeszcze Ktoś ma natrętne myśli na tle brudu, bakterii, czystości to napiszcie o tym.Czasami łatwiej jest wiedzieć, że ktos tez tak ma i wiedzieć jak daje Sobie rade na codzień.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
79
Dołączył(a)
03 wrz 2006, 21:29

przez sylwuszek 19 wrz 2006, 17:38
niestety nie pocieze cie bo ja nie :(
ale wiedz ze jak bylam w szpitalu byla jedna taka dziewczyna :* :*
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 22:09

przez Angelika 19 wrz 2006, 18:35
Ja ostatnio ogladalam w tv program i tam bylo o jednej takiej babce ktora codziennie pucowala na glanz w domu wlasnie w obawie przed bakteriami(miala ogromne rachunki za gaz i wode),malo tego sama sie kapala po 5 razy dziennie albo wiecej.Zaczyna sie od niepozornego czestego mycia rak a konczy na lekiem przed dotykaniem jakichkolwiek przedmiotow bez uprzedniego ich zdezynfekowania.Tutaj wlasnie zaczyna sie problem ktory wymaga na pewno leczenia.Nie martw sie nie jestes
jedyna borykajaca sie z tego typu natrectwem.Mysle ze Ci to minie.Pozdrawiam.
Angelika
Offline

Nerwica na tle czystości

przez lulu na moście 19 wrz 2006, 21:36
Witaj. Ja borykam się z nerwicą natręctw (na tle czystości)od ok. 10 lat.. Nieleczona, niestety przerodziła się w coś znacznie gorszego.. Paulina (24) Oto mój adres e-mail: perlisty@onet.eu
lulu na moście
Offline

Avatar użytkownika
przez peace-b 20 wrz 2006, 01:39
Ja mam :D

Od dzieciństwa obsesyjnie myłam ręce (i wszystko inne), tak obsesyjnie że nabawiłam się problemów ze skóra o podłożu alergicznym (przesuszenie z powodu dezynfekujących detergentów). Nigdy też nie wypiłam niczego wspólnie z jednej butelki z kimś, unikałam kontaktu ze zwierzętami (aby mnie nie polizały lub aby ich nie pogłaskać bo to sie = bakterie), itd.

Obecnie biorę prysznic po 2 - 3 razy dziennie (w tym obowiazkowo po załatwieniu potrzeb fizjologicznych). Uważam że talerzy czy sztućców nie da się porządnie domyć więc przeszłam na jednorazowego użytku (papierowe talerze + plastikowe sztućce). Jak idę do kogoś lub restauracji to ma problem bo od razu zaczynam lustrować ich wyposażenie i nawet na czystych widelcach doszukuję sie mikroskopijnych resztek poprzedniego posiłku :lol:

Wiem że przesadzam ale nic na to nie poradzę...

Ciekawostka: czy wiecie że w Japonii wiele młodych dziewczyn aby czuć się "czysto" zarzywa specjalne tabletki które zabijają część bakterii w jelitach i powodują że wydalany kał staje się bezwonny?
Beznamiętny trans, mechaniczny
Tępych zmysłów zgrzyt, genetyczny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
279
Dołączył(a)
14 wrz 2006, 00:37
Lokalizacja
Kraków

tez to mam

przez monia79 23 wrz 2006, 23:14
zaczelo sie niewinnie,zwykle mycie rak przed jedzeniem,pozniej po kazdej dotknietej(moze brudnej)rzeczy.Przy przygotowywaniu posilku myje rece kilka razy.najbardziej boje sie kurczakow,bo salmonella.Moj maz juz nie ma sily,ja tez,co robic.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
23 wrz 2006, 23:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do