nn w ciąży :((((((((((((((

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

nn w ciąży :((((((((((((((

przez Kokojoko 09 sty 2014, 13:42
monietta, Ty masz typowe objawy NN. Nawet to wkręcanie sobie chorób...
Masz już wyprawkę dla dziecka? Nie skupiaj się tak na tych myślach, zajmij się czymś innym, bo w końcu "zwariujesz"...
Kokojoko
Offline

nn w ciąży :((((((((((((((

przez monietta 09 sty 2014, 13:45
tez tak myśle, ze wkoncu zwariuje:(
nie mam nic dla dzidzi, nawet o tym nie mysle bo sie boje ze natrectwa wroca, a co bedzie po porodzie:( dzis bylam w sklepie z kolezanka ktora tez jest w ciazy, ona sie cieszy wszytsko kupuje, zadnych lękow, tak bardzo jej zazdroszcze:(
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez pika30 09 sty 2014, 13:47
to są właśnie natręctwa myślowe, musisz nauczyć się nad tym panować, jak będzie ci się tak robiło to wmawiaj sobie w duchu cały czas- to tylko moja wyobraźnia, wszystko jest okej, zawsze mi się tak robi i nic z tego nie wynika i tym razem też nic się nie stanie. ja tak sobie wtedy myślę i mi to pomaga, a derealizację też miewam niestety...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

nn w ciąży :((((((((((((((

przez monietta 09 sty 2014, 13:51
derealizacji nie mialam nigdy tylko deperke co jest najgorszym objawem dla mnie
staram sie ale trudno bo nie jestem siebie pewna, tzn w dzien wsrd ludzi ok a sam na sam ze sobą i lęk sie pojawia
a Ty pika bedziesz sie decydowac na ten seroxat?
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez pika30 09 sty 2014, 13:58
monietta napisał(a):derealizacji nie mialam nigdy tylko deperke co jest najgorszym objawem dla mnie
staram sie ale trudno bo nie jestem siebie pewna, tzn w dzien wsrd ludzi ok a sam na sam ze sobą i lęk sie pojawia
a Ty pika bedziesz sie decydowac na ten seroxat?



na razie nie, brałam już kiedyś seroxat i rewelacyjnie się po nim czułam, odstawiłam bo myślałam że wyzdrowiałam, podjęłam się tej psychoterapii, na razie daję radę, wydaje mi się że jest coraz lepiej od paru dni, wmówiłam sobie ostatnio że mi się uda z tego wyjść, ja nawet jestem pewna że z tego wyjdę ! takie mam teraz podejście. jestem dużo silniejsza po porodzie, przeszłam przez okropną depresję poporodową, ale w końcu widzę światełko w tym tunelu, nawet jak dostaję lęków, albo objawów psychosomatycznych to nic sobie z tego nie robię, bo wiem że zaraz mi to przejdzie, że to nerwica itp. nie zwariuję, bo tyle razy tak miałam, że nawet nie jestem w stanie zliczyć i nigdy nie zwariowałam, a uwierz mi było ze mną naprawdę ciężko i myślałam że jest już po mnie, że mnie zamkną w wariatkowie.
Zobaczysz urodzisz i dojdziesz do siebie, z miłości do dziecka jesteśmy w stanie wszystko przezwyciężyć.

-- 09 sty 2014, 12:59 --

idę z młodym na spacer trochę się przewietrzyć, będę wieczorem, myśl pozytywnie i nie daj się temu cholerstwu pochłonąć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

nn w ciąży :((((((((((((((

przez monietta 09 sty 2014, 14:08
ok to bądz ale nie za poźno bo u mnie juz 20 :) wlasnie z tym mam problem bo nie czuje kontaktu z dzieckiem nie mowiac o milosci, tzn nie dalabym jej skrzywdzic ale to mnie wszytsko zaczelo przerazac, paskudna egoistka jestem
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez pika30 09 sty 2014, 17:32
wcale nie musisz jeszcze czuć nie wiadomo jakiej miłości, na wszystko przyjdzie pora... spokojnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

nn w ciąży :((((((((((((((

przez monietta 09 sty 2014, 18:22
jakos nie moge uwierzyc ze mam w sobie dziecko, boje sie ze je nie pokocham bo jestem z natury egoistyczna
Offline
Posty
262
Dołączył(a)
28 paź 2006, 12:49
Lokalizacja
Perth, Australia

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez White Rabbit 09 sty 2014, 18:34
Marionetta, jeśli mogę jeszcze dodać coś z własnego doświadczenia - odradzam pozn.- behawioralną w leczeniu się z NN. Można sobie biedy narobić. Czuję intuicyjnie, że masz kiepski kontakt z emocjami, że słabo u Ciebie wypada wgląd w siebie, ale być może taki efekt daje to roznerwicowanie i chaos wewnętrzny. Polecam spróbować wdrażać się, nim pójdziesz do terapeuty z dzienniczkiem uczuć (w necie znajdziesz wszelskie informacje, jesli wklepiesz frazę). Warto wiedzieć, co kryje się pod natręctwami. Ja wyleczyłam się z koszmarnych przez docieranie - warstwa po warstwie - wgłab siebie. Gdybyś spróbowała się postawić natręctwom i nie podjąć roztrząsaniu tematu (NA TYLE, NA ILE SIE DA) - zachęcam - zauważyłabyś szybko, że zbiera Ci się silne napięcie. To napięcie skądś się bierze. Jesteś wrażliwa w kwestiach zdrowia, teraz ważny jest dzidziuś, nic dziwnego zatem, że lęk wiąże się zupełnie irracjonalnie z tematami, jakie mogą zaprzątać Ci głowe z powodzeniem, dając wysokie szanse na spalanie nadmiaru energii (napięcie nerwowe).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
524
Dołączył(a)
31 lip 2013, 20:00

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez Mireille 09 sty 2014, 23:34
monietta napisał(a):taa znajdz se zajecie, wez sie za sibie, nie przesadzaj...masakra
ale u mnie jak cos robie to dziala, zapominam, zwlaszcza jak jestem z kolezankami. wczoraj mialam masakryczna noc, nadlsuchiwalam i juz w myslach slyszalam zlowieszczy smiech ale nie taki jak pierwszy ale jakbym film ogladala , tez przed snem, ale kolezanka mi opowiedziala z godzine wczesniej ze wlasnie taki smiech wydawalo jej sie ze slyszala plus jakies echo glosu czy cos.. kochana jak u psycho, cos ci powiedzial nowego?

pika30 napisał(a):" znajdź sobie jakieś zajęcie" nie no kocham takie porady...
Nerwica to okropne cierpienie psychiczne, nie jestes w stanie się na niczym skupić, ludzie wtedy nawet porzucają swoje pasje...

Wiem :? Mam emetofobię. W zeszłym roku miałam kilka ataków paniki dziennie, nie spałam, nie jadłam, schudłam 11 kg w 1,5 miesiąca i prawie wylądowałam w szpitalu. Udało mi się znaleźć zajęcie i przestać bez przerwy myśleć o przyczynie lęku.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez pika30 10 sty 2014, 00:10
to wcześniej nie miałaś zajęcia? ja widzisz nie mam na nic czasu, mam świetną pracę, którą uwielbiam, moja praca to moja pasja, w dodatku zajmuję się sześciomiesięcznym dzieckiem wiec cały dzień mam na maxa wypełniony, a jak przychodzi wieczór to mam stany lękowe, derealizację itp itd
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez Mireille 10 sty 2014, 00:17
Możesz mnie nie atakować?
Zajęcie sobie czasu i nie myślenie o lęku nie sprawiło, że przestałam mieć ataki, ale było ich mniej.
to wcześniej nie miałaś zajęcia?

Nie miałam wtedy nic do roboty, bo były wakacje.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez pika30 10 sty 2014, 00:24
atakować??
Avatar użytkownika
Offline
Posty
357
Dołączył(a)
07 lis 2013, 23:26

nn w ciąży :((((((((((((((

Avatar użytkownika
przez Mireille 10 sty 2014, 00:27
Odniosłam takie wrażenie.
F21
Avatar użytkownika
Offline
Posty
474
Dołączył(a)
14 cze 2012, 19:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do