Natręctwa myśli...

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 09 maja 2016, 15:38
aliosza, proszę. W końcu trzeba się wspierać :D

bedzielepiej, nadal nic nie rozumiesz :lol: Ale nic, spodziewałam się, że tu zajrzysz, nie mam nic przeciwko, w końcu to forum jest od pisania o problemach :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 09 maja 2016, 15:53
Michellea napisał(a):aliosza, proszę. W końcu trzeba się wspierać :D

bedzielepiej, nadal nic nie rozumiesz :lol: Ale nic, spodziewałam się, że tu zajrzysz, nie mam nic przeciwko, w końcu to forum jest od pisania o problemach :)


Cieszę się, że nie masz nic przeciwko. Chętnie Ci pomogę w Twoich ogromnych problemach i powspieram Cie :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 10 maja 2016, 08:23
Ja chyba rzeczywiście jestem jakimś homosiem chyba podnieciłem się do gejowskiej myśli, nie wim czy to prawd czy już mam całkiem zrombaną psychikę.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Natręctwa myśli...

przez aliosza 10 maja 2016, 16:09
wiem, ze nic zlego nie zrobilamale doslownie czuje przymus rozpatrywania danej wystuacji i cos w glowie zmusza mnie zeby czuc i myslec ze kogos skrzywdzilam. mowienie sobie "przestan nic nie bylo, na 100% przciez wiesz " nie pomaga ciagle czue ze musze przeanalizowac sytuacje i jakbym doslownie chciala wmowic sobie ze jednak cos sie wydarzylo. tez macie takie uczucia czasem? jak z tym walczyc... ? powinnam powiedziec "skoro nic sie nie zdarzylo to po co rozstrzas i cos sobie wmawiac" ale nie umiem przejsc do porzadku dziennego tylko ciagle mysle, rozpamietuje :silence:
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 maja 2016, 17:26
Mówiąc tak sobie, wchodzisz w dyskusję z natrętnymi myślami, zwracasz na nie uwagę, a to tylko je "karmi". Trzeba starać się nie zwracać uwagi, chociaż to cholernie trudne.

Ja też mam zły dzień. Najgorsze jest to, że to, co pomyślę, to mówię innym. Nie mam pojęcia dlaczego i po co :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Bartoszek 10 maja 2016, 17:33
Ja już prawie uwierzyłem, że jestem gejem, ale lepsze to niż poprzednie natręctwo.
Offline
Posty
84
Dołączył(a)
22 lut 2016, 13:42

Natręctwa myśli...

przez aliosza 10 maja 2016, 17:54
jutro ide do psychologa, chce z kims pogadac, wyżalic się. tylko boje sie ze nie bede miala idwagi przyznac sie do tych okropnych mysli ktore mnie trapia, ze bede sie wstydzic. jesli psycholog nie spotkal sie jeszcze z czyms takim to moze tego nie zrozumiec...
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 maja 2016, 19:14
Ok, teraz mi przeszło na "Kiedyś chyba myślałam tak i tak, ale nie jestem pewna. Byłam złym człowiekiem! I nic nie mogę z tym zrobić!"
Czyli moja nerwica wraca do starych tematów :roll:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez Tomek858 10 maja 2016, 19:58
Mnie somatyka nie daje zyc, dreszcze, skurcze, a najgorsza jest nadpotliwosc, straszny wstyd. Zazdroszcze wam natrectw, chcialbym miec natrectwa zamiast tej cholernej, okropnej somatyki, ktora nie daje mi zyc.
Offline
Posty
106
Dołączył(a)
16 lip 2014, 15:20

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez cozicozicozi 10 maja 2016, 20:25
Tomek858, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Lipa z somatyką, wiadoma sprawa, ale natręctwa też są przejebane, uwierz.
Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,
nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
497
Dołączył(a)
14 lut 2016, 16:30

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 maja 2016, 20:42
cozicozicozi napisał(a):Tomek858, wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma. Lipa z somatyką, wiadoma sprawa, ale natręctwa też są przejebane, uwierz.

Właśnie. Jak się ma somatykę, to się chce natręctwa, jak natręctwa to somatykę. The grass is always greener on the other side of the fence :D

Nie umiem przestać rozmyślać. Przez tą cholerną NN marnuję tyle czasu :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez refren 10 maja 2016, 21:08
Michellea, umiesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Natręctwa myśli...

Avatar użytkownika
przez Michellea 10 maja 2016, 21:40
No umiem, ale na chwilę. Ja bym tak chciała na cały dzień.
W ogóle ostatnio zamiast lęku albo mam depresyjny nastrój albo jestem lekko rozdrażniona albo jedno i drugie. Chyba mój mózg już zmęczył się tym ciągłym lękiem. Zastanawiam się, czy ktoś też tak ma?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2244
Dołączył(a)
04 sty 2016, 14:11
Lokalizacja
Warszawa

Natręctwa myśli...

przez aliosza 11 maja 2016, 11:34
czy wizyty u psychologa Wam pomagaja? dzis ide i zastanawiam sie czy byc szcera do konca, niektore mysli sa takie ochydne i patologiczne, ze bardzo sie ich wstydze. nie wiem czy psycholog zrozumie....
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
08 maja 2016, 13:01

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do