Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Miałeś kompulsje kontrolujące (np. dotykanie ziemi, arytmomania)?

Tak
9
50%

Nie
9
50%

 
Liczba głosów : 18

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez scrat 05 sty 2009, 21:41
Mojego świata i życia? Ja.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez jaaa 05 sty 2009, 21:42
no podobno Bog jest panem tego swiata ... wiec chyba wszystko pochodzi od niego? podobno...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez szy_ona 06 sty 2009, 01:31
paradoks...
zreszta jaki byłby sens istnienia jak odgórnie wszystko było kontrolowane?
coś takiego jak wolna wola by nie istniało bo po co jak z założenia bylibyśmy skazani na to lub na tamto?
Mamy wolna wole, a shit lub inne piekno w życiu jest skutkiem naszych decyzji i wyborów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 sty 2009, 00:01

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez scrat 06 sty 2009, 07:50
jaaa napisał(a):no podobno Bog jest panem tego swiata ... wiec chyba wszystko pochodzi od niego? podobno...

To jedna z doktryn. Moja jest zupełnie inna.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez jaaa 06 sty 2009, 14:09
moja tez;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

przez etien 08 sty 2009, 17:25
Tak w ramach wyjaśnienia. Jednak mam świadomość, że każdy ma na każdy temat swoje zdanie.
W każdym razie ktoś kto wierzy w Boga ma i też świadomość istnienia zła - demonów, szatana itp.
Bóg stworzył niebo i ziemię, więc jest Bogiem wszystkiego. Od kiedy sztan został strącony na ziemię powoduje zło. Z Bogiem zwyciężamy zło na świecie. Zresztą na krzyżu Jezus zwyciężył grzech i zło, co oznacza, że każdy kto w Niego wierzy ma zwycięstwo nad zwierzchnościami, czyli złem. Tak więc za całe zło odpowiedzialny jest szatan. Zatem choroby i inne takie są wynikiem działania na świecie zła, a nie Boga. Bóg właśnie dlatego, że dał nam wolną wolę nie ingeruje zawsze we wszystko co się dzieje w naszym życiu jeśli nie damy mu na to zgody. Zatem jeśli pragniemy pomocy Boga w tym aby wyzdrowieć to powinniśmy mu o tym powiedzieć, poprosić. Bóg na pewno nie chce abyśmy byli chorzy. Uwierzyć w Boga oznacza oddać swoje życie Jezusowi, czyli Jego uczynić Panem swojego życia. Sami nie jesteśmy doskonali ale z Bogiem nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Z Bogiem powinniśmy mieć wpływ na świat, dobry wpływ.
W każdym razie wedłu mnie to forum nie jest miejscem do tego aby tu prowadzić jakieś religijne dyskusje. Ale zaś z drugiej strony na pewno wśród nas są osoby, które podobnie jak ja wierzą w Boga. I jeśli w jakikolwiek sposób jesteśmy w stanie zachęcić siebie nawzajem do walki z chorobą to warto o tym mówić. Myślę, że wiara w Boga może pomóc w wyleczeniu. Jednak wnikanie w jakieś teologiczne wątki mija się z celem, bo skupiamy się na tym kto ma racje, a nie na tym jak możemy sobie pomóc.
I podobnie jak nasze obsesje i kompulsje nie są grzechem, tak samo natręctwa na tle religijnym nie są grzechem. Tym bardziej, że ta choroba dotyka i próbuje zniszczyć te sfery naszego życia, które są dla nas najważniejsze. Czym bardziej coś dla nas jest cenne tym bardziej choroba próbuje nam to odebrać. Dlatego osoby wierzące zazwyczaj mają też natręctwa na tle religijnym.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez szy_ona 08 sty 2009, 18:14
Myśle, że temat taki na forum jest wporządku. Jak ktoś uważa inaczej to przecież nie musi udzielać sie w dyskusji. Pomoc wzajemna przybiera różne formy, niekoniecznie tylko trzeba mowić jak kto sobie radzi z natrectwem.
Często taka rozmowa pomoga w rozwiązywaniu własnych sporów wewnętrznych.

Nie zgadzam się ze choroba pochodzi od "zła". Bo skoro tak to my ludzie możemy być bierni w działaniu, bo i tak na nic wplywu nie mamy.

Ja uważam że choruje z powodu tego co działo sie w przeszłości i być może z własnych (niestety) niefortunnych wyborów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 sty 2009, 00:01

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

przez etien 08 sty 2009, 21:59
To, że choroba pochodzi od zła nie oznacza, że nie mamy wpływu na siebie i świat w którym żyjemy. Zauważmy, że kiedy Bóg stworzył świat całą ziemię poddał ludziom pod panowanie. Ludzie w wyniku grzechu utracili tą włądzę, którą przejeło zło. Ale dzięki śmierci i zmartwywstaniu Jezusa ponownie Bóg przywrócił nam władzę, moc i zwycięsto nad zwierzchnościami świata, czyli m.in. nad chorobami. Największą, niewytłumaczalną, nielogiczną ale i najbardziej skuteczną bronią jest nasza wiara. W Jezusie mamy wszystko co jest nam potrzebne do życia i pobożności.

Mat. 7.7-9
„Proście, a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi otrzymuje, kto szuka znajduje, a kołaczącemu otworzą”
„...o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie da to, co dobre tym, którzy go proszą”

Marka 11.22-24
„Jezus im powiedział: Miejcie wiarę w Boga!
Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze!”, a nie wątpi w duszy, a wierzy, że spełni się to co mówi tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.”

Pozwoliłam sobie dodać tutaj te cytaty z Biblii bo według mnie są one bardzo pozytywne. Osobiście mi pomagają!

[*EDIT*]

To, że choroba pochodzi od zła nie oznacza, że nie mamy wpływu na siebie i świat w którym żyjemy. Zauważmy, że kiedy Bóg stworzył świat całą ziemię poddał ludziom pod panowanie. Ludzie w wyniku grzechu utracili tą włądzę, którą przejeło zło. Ale dzięki śmierci i zmartwywstaniu Jezusa ponownie Bóg przywrócił nam władzę, moc i zwycięsto nad zwierzchnościami świata, czyli m.in. nad chorobami. Największą, niewytłumaczalną, nielogiczną ale i najbardziej skuteczną bronią jest nasza wiara. W Jezusie mamy wszystko co jest nam potrzebne do życia i pobożności.

Mat. 7.7-9
„Proście, a będzie wam dane; szukajcie a znajdziecie, kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi otrzymuje, kto szuka znajduje, a kołaczącemu otworzą”
„...o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie da to, co dobre tym, którzy go proszą”

Marka 11.22-24
„Jezus im powiedział: Miejcie wiarę w Boga!
Zaprawdę powiadam wam: Kto powie tej górze: „Podnieś się i rzuć się w morze!”, a nie wątpi w duszy, a wierzy, że spełni się to co mówi tak mu się stanie. Dlatego powiadam wam: Wszystko o co w modlitwie prosicie, stanie się wam, tylko wierzcie, że otrzymacie.”

Pozwoliłam sobie dodać tutaj te cytaty z Biblii bo według mnie są one bardzo pozytywne. Osobiście mi pomagają!
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 sty 2009, 22:05
wiara to nie wszystko wile osob sie modli jezdzi na pielgrzymki a mimo to chorujemy i nie otrzymujemy tego co chcemy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

przez etien 08 sty 2009, 22:11
Oczywiście prawdą jest to, że chorujemy w wyniku różnych sytuacji z przeszłości. Złych nawyków myślowych, które wypracowały się w nas w wyniku danych doświadczeń albo złych nawyków myślowych które są wynikiem tego, że tak po prostu zostaliśmy wychowani, nauczeni. Chrujemy w wyniku złych wyborów, czy też trudnych zdarzeń, sytuacji. Niektórzy też mają takie skłonności związane z tym, że mamy taką osobowość itp. Czyli czasem sami doprowadziliśmy się do swojej chorby, jednak ja myślę iż na wiele z tych sytuacji wcale nie mieliśmy wpływu, na pewne zdarzenia z przeszłości też. Tym bardziej, iż wszyscy popełniamy błedy... Ale aby się wyleczyć to sami za siebie musimy wziąć odpowiedzialność.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez szy_ona 08 sty 2009, 22:23
etien napisał(a): Czyli czasem sami doprowadziliśmy się do swojej chorby, jednak ja myślę iż na wiele z tych sytuacji wcale nie mieliśmy wpływu, na pewne zdarzenia z przeszłości też. Tym bardziej, iż wszyscy popełniamy błedy... Ale aby się wyleczyć to sami za siebie musimy wziąć odpowiedzialność.


[*EDIT*]

(odpowiedz do cytatu)

troche to nie logiczne , z jednej strony nie mieliśmy wpływu a z drugiej mamy brać za to odpowiedzialność.

To tak jakby dziecko zachorowało i matka się nim nie zaopiekowała pomimo tego ze to nie było zależne od dziecka.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 sty 2009, 00:01

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

przez etien 08 sty 2009, 23:58
Szy-ona nie zrozumiałaś mnie! Chdziło mi o to, że na niektóre sytuacje z przeszłości nie mamy wpływu. Jednak sami za siebie bierzemy odpowiedzialność czy np. chcemy być dobrymi ludźmi, czy też nie. Sami odpowiadamy na to czy będziemy ciągle narzekać na przeszłość i tym samym dawać sobie prawo do bycia bezradnymi, czy pomimo porażek bedziemy starali się żyć normalnie. Można całe życie żyć przeszłością, mieć pretensje do nauczycieli, rodziców i przyjaciół ale to niczego nie zmienia, to co z tym zrobimy zależy tylko od nas. To, że bierzemy odpowiedzialność za swoje życie nie oznacza, że wszystko musimy zrobić sami ale to my musimy zadecydować. Np. Nikt nie zmusi Cię do brania leków jeśli nie będziesz chciała, czy też psychoterapii. Inni mogą Cię przekonywać i namawiać ale decyzja należy tylko do Ciebie. Tak samo odnośnie wiary, nikt nie będzie i nawet nie jest w stanie wierzyć za nas. To osobista odpowiedzialność wierzyć, bądź nie wierzyć. Mając wolną wolę jesteśmy za siebie odpowiedzialni zatem nawet to, czy Bóg nam pomoże zależy od tego, czy chcemy Jego pomocy.
Chodzi mi o to aby swoje życie wziąć w swoje ręce, nikt nie przeżyje naszego życia za nas choćby nie wiadomo jak tego pragnął. Nie mamy brać odpowiedzialności za to co było tylko za to co mamy dzisiaj, za to wszystko na co mamy wpływ i zależy tylko od nas.
Jeśli ktoś nie wierzy, że wyzdrowieje, jeśli nie chce wyzdrowieć jeśli do całej tej sprawy jest źle nastawiony to pomimo pomocy wielu osób może nic się nie zmienić bez udziału osoby chorej. Nawet aby mógł nam ktoś pomóc musimy wpierw temu komuś na to pozwolić.
Np. Ktoś mógł nas skrzywidzić i jest on za to odpowiedzialny. Jednak do nas należy odpowiedzialność co z tym zranieniem zrobimy. Możemy cierpieć i pogłębiać to cierpienie, możemy nieustannie być źli na osobę, która nas skrzywdziała, możemy poszukiwać zemsty, albo możemy wybaczyć. Tylko od nas zależy co z tym zrobimy.

Sama napisałaś, że chorujesz z powodu tego co działo się w przeszłości i być może własnych niefortunnych wyborów.
Ja zaś uważam, iż chorujemy w wyniku różnych sytuacji z przeszłości. Złych nawyków myślowych, które wypracowały się w nas w wyniku danych doświadczeń albo które są wynikiem tego, że tak po prostu zostaliśmy wychowani, nauczeni. Chorujemy też w wyniku złych wyborów, czy też trudnych zdarzeń, sytuacji itp. Czyli chorujemy trochę przez samych siebie, ale w dużej mierze chorujemy przez sytuacje które były od nas niezależne zatem trudno za to brać odpowiedzialność. Często też i teraz mamy do czynienia z sytuacjami, na które nie mamy wpływu. Jednak tylko my bierzemy odpowiedzialność za to jaka będzie nasza postawa wobec danej sytacji. Bierzemy też odpowiedzialność za wszystko to na co mamy wpływ, za nasze decyzje. Czyli od nas zależy i my bierzemy odpowiedzialność jaką mamy postawę wobec faktu, że jesteśmy chorzy. Możemy płakać i się załamywać albo pomimo trudności wciąż próbować wstać. Nikt za nas płakać nie będzie, tak jak i nikt za nas nie wstanie.
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

Avatar użytkownika
przez szy_ona 09 sty 2009, 12:47
etien, skoro tak stawiasz sprawe to się zgadzam. :]
Tylko nazwałabym to prędzej "obraniem pewnej postawy" niż "odpowiedzialność" bo "czasem" wymyka się to z pod kontroli i cieżko odpowiadać za np.myśli nad którymi nie panujemy czy też lęki. tzn wiadomo ze to coś gdzies tam sierdzi co to powoduje, ale "odpowiedzialność" jest mocnym tu słowem, bo u kogoś moglo by wywołać jeszcze wieksze, bezpodstawne poczucie winy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
05 sty 2009, 00:01

Re: Kompulsje kontrolujące są GRZECHEM i wyspowiadajmy się.

przez etien 13 sty 2009, 18:10
szy_ona masz racje może i słowo "odpowiedzialność" jest zbyt mocnym słowem, ale fajnie że się zrozumiałyśmy :)
Niesamowita, nieodgadniona i jakże samotna,
Niewzruszona, a jednak płacze…
Potrzebuje, choć się nie przyznaje,
Ona tęskni i chce…
Offline
Posty
246
Dołączył(a)
13 lip 2008, 15:20

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do