Leki a wzrost/spadek wagi.Wątek zbiorczy.

Masz pytanie związane z lekami ? Chcesz podzielić się 'wrażeniami' z innymi ? Farmakologia czy psychoterapia... ?

efectin powduje tycie czy nie?

przez illperson 24 kwi 2010, 10:23
Witam wszystkich,mam depresje od wielu lat bylam na fluoksetynie kilka lat teraz ,psychiatra zapisala mi venlafaxine (nie mieszkam w Polsce),od razu poszlam szukac na forum amerykanskim i widzialam ze ludzie po tym leku przybierali po 20 -40 kilo...potem sobie poczytalam forum polskie no i nie rzuculo mi sie w oczy zeby ludzie az tak przytyli.
nie wiem czy cos przeoczylam ,ale moglibyscie mi powiedziec jak to jest z waszymi doswiadczeniami ,
czy przytyliscie i w jakim czasie a moze ktos stracl na wadze?Ja nie moge sobie pozwolic na wiecej kg bo mam oprocz depresji chorobe neurologiczna ,ledwo chodze czasami ,a jakbym miala jeszcze dodatkowe ciezary to nie wiem jak bym sobie dala rade.Tak ze mysle sobie ze amerykanie albo przesadzaja albo maja wieksze skonnosci do tycia .bardzo was prosze powiedzcie jak to jest wami pod tym wzgledem .
pozdrowionka
Ostatnio edytowano 25 kwi 2010, 15:40 przez shadow_no, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Przeniesiono do działu Leki - ogólnie
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
24 kwi 2010, 10:03

Re: efectin powduje tycie czy nie?

Avatar użytkownika
przez agusiaww 24 kwi 2010, 12:18
Ja biore wenle ponad rok, na poczatku kiedy zaczynalam ja brac wazylam 44 kg (z powodu depresji schudlam) i przytylam 4 kg, waga mi sie po tym unormowala i stoi od tej pory :) Lek antyderesyjny poprawia humor a co za tym idzie aptetyt, jezeli normalnie sie odzywiasz -nie jesz nadmiar slodyczy, itd to moim zdaniem nie przytyjesz. Po prostu grunt to zdrowy rozsadek.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: efectin powduje tycie czy nie?

Avatar użytkownika
przez Kleopatra 25 kwi 2010, 07:23
Brałam kilka razy Efectin / Velafax - odstawiałam i wracałam do niego. Kilka razy branie Efectinu chyba nie miało wpływu na moją wagę. Koszmar zaczął się za ostatnim braniem. Miałam ogromny apetyt i szybko zaczęłam ważyć ok. 10 kg więcej. Lekarz powiedział, że to przez Velafax i kazał odstawić ten lek. Po odstawieniu faktycznie apetyt wrócił do normy, waga powoli też. Odkąd nie biorę Velafaxu mogę spokojnie chudnąć, może też dlatego że biorę Zeldox, przy którym wielu chudnie. Ale nie odradzałabym Ci tego leku - lekarka, która pierwszy raz mi go przepisała, kazała mi uważać, ponieważ Alventa (odpowiednik) działa anorektyzująco. Ponadto, przynajmniej u mnie, Velafax działał świetnie na nastrój, lęki i napęd. Dawał mi siłę do działania, znacząco polepszał nastrój i niwelował lęk przed wychodzeniem. Musiałam go odstawić po pierwsze przez tycie, po drugie przez pogłębianie się mojej psychozy. To ostatnie jest także winą Velafaxu, który zwiększa poziom dopaminy w mózgu, dlatego nie polecam go chorym na różnego rodzaju psychozy.
Strzeż mnie jak źrenicy oka, Ukryj mnie w cieniu swych skrzydeł
Psalm 17,8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
201
Dołączył(a)
21 lip 2008, 13:19
Lokalizacja
Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: efectin powduje tycie czy nie?

przez cytrynka84 25 kwi 2010, 11:52
Przytylam troche(jakies 3-5kg) ,ale 20 -40 to przesada i jakos w to nie wierze Jak ,Amerykanie jedza tyle fast-food , to nic dziwnego ,ze tak tyja.
Spokojnie bierz,to bardzo dobry lek!( przynajmniej dla mnie)
Offline
Posty
1928
Dołączył(a)
23 sty 2010, 14:05

Re: efectin powduje tycie czy nie?

Avatar użytkownika
przez Kirian 04 maja 2010, 08:58
Przytyłam na nim 8 kg w nieco ponad pół roku i pewnie bym tyła dalej, gdybym go nie odstawiła.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: efectin powduje tycie czy nie?

przez Shadowmere 04 maja 2010, 09:08
Kirian, a dzialal chociaż dobrze?
Shadowmere
Offline

Re: efectin powduje tycie czy nie?

Avatar użytkownika
przez Kirian 04 maja 2010, 11:56
Na mnie niestety fatalnie, poza tym zafundował mi arytmię. Żal mam do psychiatry, która mi go przepisała (wiedząc, że miałam problemy z sercem) i dla której brak pozytywnych efektów oznaczał tylko jedno - konieczność zwiększenia dawki. Biorąc 3 tabletki na dobę czułam się już naprawdę koszmarnie i w końcu uznałam, że to nie ma sensu. Zaczęłam odstawiać i skonsultowałam się z inną psychiatrą, która generalnie zdębiała na wieść, że przepisano mi ten lek. Osoby z problemami dotyczącymi rytmu serca absolutnie nie powinny go brać.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Re: efectin powduje tycie czy nie?

przez Shadowmere 04 maja 2010, 11:57
Kirian, całe szczęście,że go odstawilas.A jakies prochy obecnie bierzesz?
Shadowmere
Offline

Re: efectin powduje tycie czy nie?

Avatar użytkownika
przez Kirian 04 maja 2010, 14:34
Od tygodnia Cital, który z moim sercem współgra póki co znakomicie. Skutków ubocznych uprzykrzających życie na razie nie odnotowałam (poza utrudnionym zasypianiem), ale za krótko jeszcze biorę, żeby móc ocenić jego działanie. Zobaczymy za parę tygodni, ale jestem dobrej myśli.
[url]www.lekomanka.pl[/url] - ciekawy blog pisany przez osobę, która jak ja ma problem z uzależnieniem od leków nasennych i cierpi na depresję. Fajnie się czyta.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
86
Dołączył(a)
02 maja 2010, 15:52
Lokalizacja
Czarna Otchłań

Aktualne leki + coś na zmniejszenie apetyt

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 08 maja 2010, 11:19
Oprócz problemów typu borderline itd., mam niestety skłonności bulimiczne. Konkretnie objawia się to tak, że w ogóle nie potrafię jeść normalnie - potrafię albo prowadzić dietę 500 kalorii, przerywaną od czasu do czasu nagłymi atakami pożerania wszystkiego co się da zjeść, a jak tylko dieta się kończyłą, natychmiast powracałem do wrzucania w siebie jak do śmietnika wszystkiego na co miałem ochotę. Teraz rozpocząłem właśnie fazę drugą. To nie jest nawet prawdziwy apetyt, zaczyna się od lekkiego głodu lub ochoty na coś, a kończy na wpcyhaniu w siebie czegoś jeszcze i czegoś jeszcze. Bez żadnej przyjemności, nawet wbrew sobie, w pewnym momencie to żarcie staje się już ohydne, boli mnie żołądek. A ja sobie trwam. Taką sesję pożerania może przerwać jedynie sen lub brak jedzenia, nie skończy się sama.

Nie jest to kwestia leków - miałem tak wcześniej i tak zostało. Biorę Velaxin 150 mg, Rispolept 2 mg i Tegretol 200 mg. Ogólnie czuję się o całe niebo lepiej, nie ma żadnego porównania - pozostał tylko problem z tym bulimicznym głodem.

Wiem, że fluoksetyna zmniejsza apetyt, stosuje się ją w większych dawkach w bulimii, a nei hamuje wychwytu zwrotnego serotoniny mocno. Może dobrym pomysłem byłobydołączenie do moich leków fluo, zwłaszcza że mam jeszcze szczątki depresji?

A może są jeszcze inne leki zmniejszające apetyt lub radzące sobie z takim bulimicznym głodem?

(Wiem oczywiście, że o wszystkim zdecyduje lekarz, ale chcę się wcześniej trochę rozeznać.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Aktualne leki + coś na zmniejszenie apetyt

Avatar użytkownika
przez aree1987 08 maja 2010, 12:34
Może jakbyś ten Velaxin podniosła jeszcze o 75mg wtedy działałby bardziej na noradrenaline i możliwe, że mniej by Ci się chciało jeść. A te napady głodu może powodować ten Rispolept. Ja po atypowym neuroleptyku żarłem jak świnia.
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: Aktualne leki + coś na zmniejszenie apetyt

Avatar użytkownika
przez Jednakowoż 08 maja 2010, 12:42
Podniósł :D

Ten tryb "jedzenia" panuje u mnie od lat, więc leki na pewno nie są tutaj niczemu winne. To jest kwestia raczej głodu psychicznego niż fizycznego, on nie jest nawet do końca prawdziwy. Zaczyna się od jakiegoś głodu czy apetuty na coś, kończy na niekontrolowanym obżeraniu. W moim jedzeniu nie ma żadnego ładu i składu, jem nieregularnie, to co mi się akurat rzuci. Nie jestem gruby, ba, jestem szczupły, przez te głodówkowe diety (któe są zresztą równie kompulsywne jak obżeranie się). Jak dobrze pójdzie to wykończe sobie zdrowie takim trybem jedzenia.

Nie zajmowałem tym wcześniej lekarza ani psychologa, bo miałem większe problemy. Ale kiedy one już zniknęły, na tapetę samo wychodzi to.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
192
Dołączył(a)
22 sty 2010, 21:42

Re: Aktualne leki + coś na zmniejszenie apetyt

Avatar użytkownika
przez aree1987 08 maja 2010, 12:55
Przepraszam musiałem nie zauważyć. :oops:
wenlafaksyna 450mg
--

I'm forever black-eyed
A product of a broken home
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1173
Dołączył(a)
15 lip 2009, 21:54

Re: efectin powduje tycie czy nie?

Avatar użytkownika
przez Rani 19 maja 2010, 22:33
Biorę Efectin 150 mg ponad pół roku, do tego 30 mg mianseryny (która powoduje tycie) i progesteron (który powoduje tycie) i nie tyję, bo się nie objadam i pilnuję diety oraz ćwiczę. Gdybym przytyła to i tak zwaliłabym to raczej na mianserynę czy progesteron, bo ostatnio na mianserynie przytyłam 5 kilo w pół roku, ale wtedy żarłam wszystko co mi wpadło w ręce. Teraz się pilnuję, zresztą wysiadły mi jelita i nie pozwalają mi nie być na diecie. Więc odrobina dyscypliny i jest ok. Na razie nie planuję odstawiać Efectinu, bo nie jest jeszcze ze mną dobrze psychicznie.
"Nie dziw się jeżeli jutro spadnie porządny grad, rozszaleje się zamieć i licho wie co. To, że dziś jest ładnie, jeszcze nic nie znaczy. To jest zaledwie jakiś ślad pogody."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
174
Dołączył(a)
10 gru 2008, 13:31

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do