ZOLPIDEM(Hypnogen,Nasen,Onirex,Polsen,Stilnox,Zolpic,Zoratio

OPINIE użytkowników na temat leków przepisywanych w leczeniu nerwic, depresji itp.

Czy zolpidem pomógł Ci w Twoich zaburzeniach?

Tak
54
76%

Nie
5
7%

Zaszkodził
12
17%

 
Liczba głosów : 71

Re: Stilnox

przez Korba 24 cze 2008, 21:27
Ja raczej nie mam dołów po Stilnoksie, właśnie to jest w nim dla mnie najlepsze, że na drugi dzień funkcjonuję normalnie (oczywiście, jeśli nie przekroczę znacznie zalecanej dawki).
Od pewnego czasu nie biorę go, ale jakiekolwiek inne środki działają na mnie jeszcze gorzej niż gdybym nie brała nic - wszystko inne mnie otępia - na kilka godzin przed zaśnięciem jestem nieprzytomna, nie mam siły się ruszyć, ani nawet czytać, a rano do południa nie mogę dojść do siebie. Wobec tego wolę nie spać w ogóle.
Czasem zasypiam zupełnie bez niczego, ale coraz częściej myślę o stilnoksie, bo po nim chociaż wieczorem mogę się zrelaksować, a niestety znowu wraca depresja. Boję się, że znowu zacznę go brać, bo ciągle o nim myślę. To jest chore, tęskni się za tym, jak za dobrym kochankiem...
Korba
Offline

Re: Stilnox

przez Zet 25 cze 2008, 13:26
Zażywanie zwłaszcza Stilnoxu w stanach depresyjnych to niebezpieczne szaleństwo, ulotki o zolpidemie pod różnymi postaciami zawierają ostrzeżenie o ryzyku nasilenia psychoz!
Długotrwałe przyjmowanie środków chemicznych niezawodnie prowadzi do ich kumulacji w organizmie. Parę godzin sztucznego snu nie jest warte konsekwencji. Lepiej spać jedną godzinę lub wcale i następnego dnia bez problemu zasnąć, niż ryzykownie manipulować własnym organizmem i stwierdzić, że życie jednak nie ma sensu.

Maciej
Zet
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
25 cze 2008, 13:15

Re: Stilnox

przez tomejerry 25 cze 2008, 13:36
Okazało się, że warto było odstawić Stilnox i postawić na trochę mocniejszą kawę. Nie sugeruję niczego, każdy człowiek to idywiduum, ale może jednak coś w tym jest?
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
20 cze 2008, 14:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez jaaa 25 cze 2008, 15:01
kurde co to sa te psychozy tyle o nich an forum czytam a dalej nie wiem jakie sa objawy...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez jaaa 04 lip 2008, 23:42
tak sie zastanwiam czy jestem od stilnoxu uzalezniona czy nie? biore go jak mam ,nawet codziennie przez tydzien czasem przerwa w tym czasi ejedno ,2 dniowa czasem po polotrej ,po 2 tabletki ,potem moge go nie brac 2 tygodnie nawet do 3
az kupie nowe opakowanie wiec biore bo lubie czy bo musze?...

wogole czy jest stilnox szkodliwy skoro nie widze fektow ubocznych ba nawet z rana moge wstac bez problemu?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Stilnox

przez Korba 05 lip 2008, 11:03
Chyba mam podobny problem, jeśli nie mam to nie biorę i jakoś daję radę bez niego, ale jak mam go w domu, to nie jestem w stanie sobie odmówić i biorę wieczorem 1-2 tabletki - i tak aż skończę opakowanie.

Myślę, że jest szkodliwy, nie ma się co oszukiwać, choć dopóki się to w miarę kontroluje, to nie ma chyba powodu do zmartwień. Kilka miesięcy temu wzięłam 11 (pamiętam dwie pierwsze tabletki, jak wzięłam resztę, kompletnie nie pamiętam) i na drugi dzień czułam się jakbym lada moment miała umrzeć... Od tego czasu nie przekraczam 2 tabletek, a miałam też dość długie przerwy w braniu. Jednak martwi mnie to, że ciągle do niego wracam...
Korba
Offline

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez jaaa 05 lip 2008, 16:02
o fuck 11?
ja wzielam 4
po 2 tabsach i alkoholu odplynelam oczywiscie myslalam ze alkohol juz sie wchlonal wiec mi nie zaszkodzi stilnox rano nie wiedzialam co sie stalo ze nie ma 4
dobrze ze pod reka nie mialam ich wiecej

ogolnie czuje ostanio bole glowy i gorsza pamiec:/ ale to moze od antydepresantow

chyba je dzis spuszcze w kiblu albo zawioze reszte tabletek do kogos na przetrzymanie:/
chyba jestemy uzaleznione:(

ta pokusa...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Stilnox

przez Korba 08 lip 2008, 20:18
Chyba jesteśmy uzależnione fakt.
Ja zawsze rano, po wzięciu poprzedniego dnia, myślę o tym, żeby je spuścić w toalecie, ale wieczorem mi przechodzi...

Raz oddałam przyjaciółce, a potem po nie pojechałam...

A fizycznie to ogólnie źle się czuję, i wiem, że to przez Stilnox. I na psychikę też mi to fatalnie wpływa. Trzeba być nieźle zrytym, żeby się tak fatalnie czuć i nadal to brać. Ale przynajmniej przez godzinę, dwie nie czuję się bez sensu - a właściwie nic nie czuję i to jest ok.... I koło się zamyka...:(
Korba
Offline

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez jaaa 08 lip 2008, 22:30
od dwoch nocy nie biore... zreszta zostalo mi 4 tabletki ,a wyjezdzam na wakacje.. a rodzinny mi juz teraz nie przepisze .bo mi 2 tygodnie temu to opakowanie przepisal...:/

hmm moge nie brac a potem biore bo mowie sobie" co mi szkodzi" przeciez mialam dluga przerwe znaczy ze moge wziac bo moge bez tego zyc i spac...ale biore to przede wszystkim dla wylozowania i tego uczucia:/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1623
Dołączył(a)
22 sie 2007, 20:40

Re: Hypnogen

przez marcus666 28 lip 2008, 00:02
po kazdym zarzyciu hypnogeniu zaczynam kaszleć. Ni jest to taki kaszel grużliczny, ciężki. A le jest to kszel dokuczliwy. Ktoś się spodkał z czymś takim?
pozdrawiam
marcus666
Offline
Posty
12
Dołączył(a)
25 gru 2007, 23:00

Re: Hypnogen

przez ESTER 28 lip 2008, 01:04
Na bezsenność dobry jest Lerivon , ale w dawce 2,5 mg.Mi naprawdę pomagał. Nie uzależnia,uspokaja a w dawce większej leczy depresję.
ESTER
Offline

Re: Zolsana

Avatar użytkownika
przez milenka 30 lip 2008, 22:54
Wczoraj wzięłam pierwszą tabletkę zolsany. Od ok tygodnia nie mogę spać hydroxyzyna już przestała mi pomagać w zasypianiu. Najbardziej przeraziły mnie po zażyciu leku halucynacje a mianowicie kwiatki zaczęły tańczyć w wazonie ! Później telewizor zaczął zlewać się z lampą, na suficie widziałam jakieś czarne "podejrzane" plamki, gdy poszłam do łazienki musiałam trzymać się grzejnika bo miałam takie loty rzucało mną jakbym była pijana ;) Nie mam pojęcia czy brać dzisiaj jeszcze tą tabletkę? W końcu udało mi się zasnąć i to bardzo szybko i rano obudziłam się wypoczęta.
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Stilnox - odwyk

Avatar użytkownika
przez maya 31 lip 2008, 13:59
hmmm jeśli ktoś bierze stilnox przez taki długi czas i do tego musi go zażywać w dzień , wiec zakładam, że dawka jest mocno przekraczana to wyjściem tragicznym byłoby po prostu nagłe "odcięcie" człowieka od możliwości brania tego leku. Nagłe odstawienie przy takim uzależnieniu może skończyć się bardzo źle;wzmożonym lękiem a nawet napadem padaczkowym czy halucynacjami. Najlepiej byłoby uświadomić tą osobę o tym, że długotrwałe przyjmowanie tego leku i przekraczanie dawki może się zakończyć psychozą a potem wydzielać tej osobie lek , zmniejszając po woli dawkę. Myślę, że konieczne byłoby tutaj podanie jakiegoś leku zmniejszającego napięcie, przeciwdepresyjnego ale tu potrzeba po prostu konsultacji lekarza psychiatry. Ten lek jest bardzo zdradliwy, niby działa nasennie ale przy okazji chwilowo po wzięciu wywołuje lekką euforię, poprawia nastrój, sprawia , że wszystko wydaję się dosyć proste itd. Po ustąpieniu działania nie pamięta się rzeczy, które sie robiło pod jego wpływem...przestrzegam wszystkich przed substancją o nazwie zolpidem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 lip 2008, 12:16

Re: Stilnox

Avatar użytkownika
przez Steven 02 sie 2008, 00:23
Na problemy ze snem sporadycznie zażywam Stilnox. To był tylko dodatek do całej śmietanki leków na głowę. Wybaczcie cynizm mojej wypowiedzi. Jesteśmy słabi, jemy różne pastylki, żeby być jak ci, którzy są silni. Na drodze badań swojej filozofii odkryłem, iż stilnox potrafi wywołać ciekawy euforyczno/halucynogenny stan. Miesza w głowie, upośledza pamięć, ale z czasem organizm coraz bardziej zaczyna go tolerować i 1 tabletka przechodzi bez większego echa. Biorę stilnox od ponad roku, do tego cital, lerivion (w różnych dawkach), Bosh... dali mi wiedzę i teraz jak dj mixuję to wszystko razem. Dla osób będących w na prawdę bezsennych tarapatach polecam 10 mg lerivionu z 30 mg hydrohyzinum, śni się zwykłe sny, rano lekk zmuła... Stilnox z lerivionem robi z człowieka o poranku warzywo... To nie do pomyślenia, że jadłem lerivionu po 60 mg, 30 mg... i cuzłem się ok.. straszne.. teraz po 30 mg jestem zmulony ok 3 dni.. po 60 śpię cały dzień.
Cital na śniadanie, do tego hydroxy x 6 pastylek, pod wieczór 60 mg lerivionu, stilnox, albo dwa.. i Boże.... nic już od Ciebie nie chce! Piszę tego posta będąc pod wpływm jednej pastylki stilnoxa, wczoraj zjadłem dwie. Rzeczy niesłychane, ponieważ przez krótką chwilę nie jestem sam... muzyka w głośnikach i jacyś ludzie???? nie znam ich, nie czuję samotności, bo dzieje się dużo.
Jeżeli o fizyczny aspetk działania tego gówna, to powiem szczerze, że jak coś mi się jeszcze chciało trenować to obecnie nie mam ambicji, ROBIę ROZGRZEWKę, i lecę biegać, serce chce wyskoczyć z klatki piersiowej, w ustach czuję metaliczny smak. Z nosa stróżka krwi. Dawniej byłem w świetnej formie, biegałem regularnie, gdzie chciałem, tam biegłem. Robiłem wszystko, żeby uciec nerwicy i fobii, chciałem je zwalczać, ale dziś już wiem, że się przyjaźnimy.... czyli JA i to co chce i JA ten który mi tego zabrania. Siedzimy sobie w jednym i podziwiamy przelatujące nietoperze. Jak to możliwe, że człowiek stał sie aż tak anonimowy,źe aź zsleżny od innych od innych stworów. Płynę szukam artystycznej wizji, chcieli mnie zabić, a ja wciąż żyję, mówią, że jestem ku rw a nie do zdarcia. Tak chcę żyć, żyję lękiem i fobią przed fobią innych ludzi, tym jak prymitywnie zareagują na prawdziwy obraz czyjejś fobii, czy w obliczu siebie samych czujemy sie dobrze? czy dopiero czujemy się źle jak widzimy życie innych ludzi, życie takie jakie "powinno" być. życie zamknięte w ramy pudekła serka homogonizowanego. I oni sobie też żyją, tak sobie radzą z probrelamo, mają odporne wnętrza. Siedzicie, patrzycie... w co wierzyć? w co wierzyć? Bóg swoje zrobił, teraz ty kładź się i umrzyj, albo zrób coś z sobą. Dlaczego mam cierpieć z błahego powodu wtkonania trudnej misji pójscia do urzędu i pozałatwiania jakichs głupich spraw, dlaczego baba w sklepie paczyla się na mnie dziwnie, dlaczego w klubie, w gruppie ludzi mam czuć się nie swojo? "soma do noska i znika kazda troska". Jesteśmy już trupami, umarli na recepty. A zaczęło się tak nie winnie, depresja lękowa, fobie związane z różnymi sytuacjami... gdzie zbaleść pracę w takim stanie???? zarobić chodź trochę, na pistolet i na jedną kulę... najlepsze dla takich jak my NIEBO.
Chciałem odstawić cital, zmniejszałem dawki co parę dni, albo rozwlekałem to w czasie, co 2, co 3, co 4, co 5. Jak zaczynalo mnie trząść to brałem. Raz nie brałem dwa tyg.. ciężkie chwile, parestezje, rozstrzesienie, dezorientacja, zimnepoty, bezdennosc, halucynacje, hustawka nastroju, panika.... booooo szelest wybuchł.
Jestem tam i mam się świetnie.. palcie zioło... Nic nam nie pomoże ,poza nami samymi. Wciśnij guzik i wyłącz lęki z głowy, one tam są, to pewne... więc wyłącz KUR***!
Steven
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
03 sie 2006, 01:07
Lokalizacja
góry

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Psychotropka`89 i 29 gości

Przeskocz do