Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez dark. 11 lut 2007, 22:41
również dołączam się do życzeń :

najlepszego Maju :* :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
06 sty 2007, 00:18
Lokalizacja
środkowopomorskie

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 22:54
no to teraz napisz właśnie że ma fajny gust itp :D no i mam nadzieję że masz wykupione smsy za 1gr, bo teraz ma się wywiązać ładna i sympatyczna rozmowa, bo masz do tego świetną okazję, pamiętaj, tu masz przewagę nad swoim charakterem, bo to tylko (i aż) sms :D Powodzenia!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Coraz gorzej ze mną.Pomocy.

przez Kaska22 11 lut 2007, 22:56
Witam po raz kolejny,zawsze kiedy jest ze mną naprawdę źle to piszę sobie tutaj,bo wiem że mnie rozumiecie,że ktoś napisze dobre słowo,wesprze.Dziękuje Wam za to.
Męczę sie z moją nerwicą już 5-6 lat.Jak niczego innego boję się guza mózgu(wiele razy o tym pisałam),miałam tomografię i mnóstwo innych badań które jak większość z nas uspokoiły mnie na chwilę.
Ciągle myślę,że mam tego cholernego guza w głowie(bo ciągle mnie ona boli). Nie wiem czy to co odczuwam to ból,trudno mi to znawać.Ciągle źle się czuje,ostatnio często myśle o śmierci,o tym ze przecież jestem szczęśliwa i szkoda bo niedługo umrę.
Nic mnie nie cieszy,ciągle myślę o swojej głowie.Boję sie ze zemdleje,że skończę na oddziale zamkniętym.
Nie wiem co mam ze sobą zrobić.C myśleć,gdzie się udać.Jak uwierzyć że to "tylko" nerwica.
Mam n\mnóstwo obaw,moje życie wali się codziennie na nowo.
Mam 23 lata.Nie chcę umierać.
Kaska22
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez IceMan 11 lut 2007, 23:40
Kasiu, no co mógłbym Ci powiedzieć. Jeżeli miałaś już wszystkie badania i jest ok, to nie może być inaczej tylko faktycznie jest ok. Jeżeli to Cię uspokaja, to co kilka miesięcy możesz profilaktycznie robić sobie badania (lub co inny okres, poczytaj w internecie, jak często wystarczy robić badania w celach wyłącznie profilaktycznych). Ból głowy nie równa się z guzem mózgu. To raczej już sama wiesz. Moja mama ma częste bóle głowy, ale to wynika ze stresu, nerwów (bo po powyższych bóle głowy występują). I myślę, że stresujesz się tym guzem, każdy ból głowy to kolejny powód do stresu, a każdy stres to powód do kolejnego bólu głowy. I niestety sama się w ten sposób nakręcasz. Musisz jakoś wyjść z tego koła macieja, spojrzeć na to wszystko obiektywnie, z boku, naprawdę - jeśli badania niczego nie wykazały to jesteś zdrowa. Nie masz się czym przejmować. Naprawdę, mów sobie codziennie rano, w południe, popołudniu, wieczorem, przed i po paciorku, a nawet w nocy jak kiepsko sypiasz - "NIE MAM GUZA", uwierz, że to działa, i uwierzysz że jesteś zdrowa. Liczę, że to Ci pomoże. Mam nadzieję, że niedługo napiszesz, że jest ok. 3maj się mocno, pozdrawiam serdecznie!
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Harper 11 lut 2007, 23:41
Weroniczko, bardzo Ci dziękuję za tego posta. Chyba go sobie wydrukuję i będę czytać jak mantrę w chwilach kryzysu, bo ciągle się boje, że wpadnę w taki stan, z którego nie da się mnie wyciągnąć. A mam dziecko i przecież muszę żyć - notabene po jego urodzeniu doszłam do wniosku ze się wkopałam na całego - kiedyś zawsze mogłąm z tego pociągu zwanego życiem wysiąść (jakby co...) - teraz już nie mogę!
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Avatar użytkownika
przez Wesnaa 12 lut 2007, 01:35
Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki, zebys w koncu uwierzyła,ze jestes zdrowa:)Wiem, że to trudne, bo sama się z takimi urojeniami o chorobach zmagam codziennie, najczęsciej własnie z guzem mózgu, czy innymi nowotworami... ciężkie to jest.
Ale mam nadzieje,że ze w koncu dasz sobie z tym radę,pozdrawiam ciepło ;)
Second Life Syndrome
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
30 lis 2006, 11:14
Lokalizacja
sama nie wiem...

przez coffee 12 lut 2007, 10:03
dzięki za wytrzaskanie i ustawienie do pionu
oczywiście wizyta u kompetentnego lekarza mnie nie minie, aczkolwiek samo słowo 'lekarz' już wywołuje u mnie paniczny lęk i chęć ucieczki dokądkolwiek
sport - pomaga, owszem, chodzę na basen, ale to działa na krótką metę, chyba, że zmęczę się tak, że nie mam siły myśleć
tak czy siak - trochę mi lepiej, zdaję sobie jednak sprawę, że wyciszenie jest chwilowe i że muszę znaleźć dobrego lekarza, zanim atak się powtórzy
uchch...
co za życie
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 lut 2007, 14:05
Lokalizacja
Warszawa

przez kretka 12 lut 2007, 11:41
Jestem w podobnym stadium (zmagam sie z tym ponad 6 lat). Nie wychodzę sama z domu w ogóle. Wszędzie tylko z mężem. Biorę Asentrę, gówno to daje... Jestem w terapii, po raz kolejny. Też gówno to daje. Poddałam się. Robię tylko to co muszę. Kończę studia (nie pamiętam kiedy ostatnio sama jechałam na uczelnię, zawsze ktoś mnie wozi), zabieram się za pracę magisterską, za 4 miesiące obrona. Będę musiała iść na staż, potem do pracy. Nie wiem, jak to będzie, jak to udźwignąć. Nie wiem, skąd brać siłę. Mam wrażenie, że moje pokłady już dawno się wyczerpały:-(
Offline
Posty
218
Dołączył(a)
20 lip 2006, 22:13
Lokalizacja
woj. łódzkie

Avatar użytkownika
przez ~Maja 12 lut 2007, 12:23
Piotrek napisał(a):Maja szczerość to podstawa - pisz co myślisz, to będzie najlepsze i o wiele bardziej wartościowe od układanek. W 5 min wyślesz lepszego smsa niż w 5 h.

Uff.... Racja, posłuchałam się Twojej rady i cieszę się z tego. :)
Hmm no i jakoś to tak śmiesznie wyszło, że... On chce się ze mną spotkać.

No fajnie. :-|

Tzn. cieszę się, jak.. jak szalona, ale ... chyba tylko dlatego, że nie myśli o mnie jak o skończonej idiotce.
Niepotrzebnie się martwiłam, przecież bo nerwusach niekoniecznie widać, że akurat w tej chwili tylko o tym marzą, by się gdzieś schować albo błyskawicznie umrzeć. :mrgreen:
Teraz, gdy przypomnę sobie tą całą akcję, to... wstyd mi samej siebie. Czyli nie najgorzej...
Pozdrawiam i dziękuję wszystkim ;**
..trzeba być gorszym... by potem stać się lepszym
trzeba być głupim... by móc stać się mądrzejszym... (...)
by czuć upadek... z wysoka spaść trzeba
być na dnie... by móc sięgnąć nieba... (...)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
08 wrz 2006, 18:22

przez Pio77 12 lut 2007, 13:38
Maju-cokolwiek by mialo miedzy wami nie byc-czy znajomosc,przyjazn czy milosc,cokolwiek by to nie bylo,to najlepiej by chyba bylo,zeby podstawa tego byla-szczerosc,szczerosc i jeszcze raz szczerosc.
I choc to takie proste,tak latwo to napisac,ale wiem jak trudno zrozumiec.
Bo przeciez wierze,ze jestes zbyt wrazliwa dziewczynka,by chciec kogokolwiek oszukiwac ;) Nie wierze bys chciala nosic jakies maski,udawac kogos kims nie jestes,bo to mysle nie tedy droga.
Po prostu wal do tego chlopaka prawde prosto z mostu -tak jak to robisz na forum.I nie masz sie czego bac,czy zamartwiac,bo niby czym ;)
Ze cie odrzuci,niezaakceptuje jaka jestes-po prostu nie masz na to wplywu.Po prostu soba byc,a co ma miedzy wami byc,to i tak bedzie.
Ehh,szczesciarz z tego chlopaka.Uwierz,Maju,ze jestes wspaniala,pokochaj sama siebie,bo przed samym soba nie ma ucieczki.
Oczywiscie,zycze ci powodzonka :P ...no chcialem jeszcze wspomniec,ze znowu obrazilas dziewczyne,ktora mam na pulpicie ;) ale oczywiscie wybaczam i jeszcze raz Maju powodzonka i wszystkiego dobrego...trzymam za ciebie kciuki :P
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
07 sty 2007, 20:05
Lokalizacja
Gdańsk

Błagam niech ktoś chociaz mnie podtrzyma na duchu ...

Avatar użytkownika
przez aniołek 12 lut 2007, 13:41
co zrobić kiedy lęki znów wróciły, co zrobić kiedy leki juz nie chcą działac, co zrobić kiedy nie mam juz nadziei!?boje się, że niedługo stanie się coś złego, ja naprawde sie staram i starałam ale teraz juz znow nerwice mnie przerasata a przeciez nie moge sobie na nia pozwolić!znow czczeły mi sie studia za poltorej godziny mam byc na zajeciach a juz płacze juz chce mi się wymiotować i nikomu nie moge tego powiedziec bo przeciez to takie nienormalne i niezrzumiałe :(i wiem pójdę tam i pewnie się popłacze cała bede się trzęsła a co im powiem tym wszystkim zdrowym ludziom...że mam nerwice, że niewiem czego ja się boje....wstydze się!naprawde mam juz dość i wiem ze juz nic mi nie pomoże, moje ciało juz odmawia mi posłuszeństwa więc jak mam dalej byc normalną 21 letnią mądrą i odpowiedzialną kobieta, czasem myśle juz o głuppich rzeczach kiedys o nich nie myślałam ale moze gdybym np znalazla sie w szpitalu z jakiegos powodu to moze bym odsapnęła bo przeciez jak cos mi sie stanie fizycznie to wsysvy beda wiedzieli, że mam prawo :(nie mam siły mam dość udawania, naklladania maski zdrowej, madrej, pięknej dziewczyny w środku czuje sie tak zle nerwica mnie znów zżera czemu nie moge poprostu nosic plakietki z ta chorobą, żeby ludzie mniej ode mnie oczekiwali!wiecie jak to jest kiedy chce wam sie wymiotowac, rece wam sie trzęsą kręci sie w głowie i serce wali jak szalone a tu jeszcze dwie godziny i koszmar sie powiększy :( co dalej prosze choc pare słow pocieszenia wiecie, że potrafią zdziałać wiele potrzebuje was ...kogoś...tych słow!niewiem trzyamjcie kciuki za Aniołka !!!proszę..
'LUDZIE LUDZIOM......'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
161
Dołączył(a)
19 lip 2006, 20:55

Avatar użytkownika
przez Ania1987 12 lut 2007, 14:04
I po co było tyle nerwów!? Życzę udanej randki :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez Ania1987 12 lut 2007, 14:10
Nie martw się , ja będę trzymała za Ciebie kciuki:D , ale nie nakręcaj się! I pomyśl o zmianie leków skoro Twoje Ci już nie pomagają. Głowa do góry :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

przez fretka_f 12 lut 2007, 14:23
i ja trzymam kuciki wraz z moimi notorycznymi zawrotami glowy; na bol glowy pomaga mi kawa
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
11 lut 2007, 17:52
Lokalizacja
wawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do