Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Toshiro 11 paź 2006, 18:53
Jest zioło które oprócz stanu lekkiego uspokojenia naprawia mózg po przejściach. Ziółko jest na tyle bezpieczne, że stosowane w Indiach było u noworodków od 2000 lat w celu zwiększenia ich ilorazu inteligencji. Pochodzi z tradycji Aurvedyjskiej. Badania potwierdziły, że dosłownie naprawia uszkodzone połączenia dendryczne i działa mocno przeciwlękowo. Swojego czasu bardzo mi pomogło. Jest to jedyne zioło które podziałało u mnie jak konkretny lek przeciwlękowy, a przy tym poprawiało pamieć, koncentrację i uczucie ogólnego zdrowia.

To jest Ashwagandha (czyt. aszwaganda z miękkim sz). Aktualnie w pubmedzie http://www.ncbi.nlm.nih.gov/entrez/query.fcgi?DB=pubmed znajdują się 126 badania dotyczace tej niezwyklej roslinki. Koszt bodajze 32PLN

[ Dodano: Sro Paź 11, 2006 6:42 pm ]

Wyciąg z Różeńca Górskiego (Rhodiola rosea) o którym wspominasz tez obił mi się o uszy jako lek uspokojajacy. Podobno pochodzi z syberii. Zresztą zarówno Rhiodiola rosea jak i Ashwagandha uznawane są za adaptogeny o działaniu przeciwlękowym. Problem z tym lekiem tylko taki ze sprzedają go w Polsce po kosmicznie zawyżonych cenach, a firma ma zdziera ile sie da. Moze ktoś zna tańszy odpowiednik?

Ja wybieram Ayurvede z wszystkich systemów medycyny naturalnej jako najbardziej ciekawą. Przekonał mnie fakt że Hindusi jak wykazały pewne badania znali lekarstwo na parkinsona na 2000 lat przed medycyną zachodu. Chodzi o zawartość l-dopy w ayurvedycznej mieszance ziołowej mającej blisko 20 wieków, dokładnie w dawce terapetucznej: bodajże 200mg. My odkryliśmy l-dopę dopiero w latach '70.

[ Dodano: Sro Paź 11, 2006 6:46 pm ]

Luk napisał/a:
Luk napisał(a):żuciłem to wszystko przyjaciuł dragi ale teraz jestem pewny ze to robie dla siebie.



Szacunek. Skoro łajba szła na dno - zmieniłeś łajbę. To był jedyny słuszny wybór. Gratuluje!
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 11 paź 2006, 19:03
Toshiro, a mówią, że jak statek tonie to kapitan idzie na dno razem z nim ;)
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez Toshiro 11 paź 2006, 19:14
pawelcz napisał(a):Ostatnio meczy mnie to ze nigdy się nie wylecze (myśle ze mam nerwicę). Ogarnia mnie lek, ze zwariuje. Ciagle dziwnie się czuje, nie biore lęków, zaczynam sie bac.


Zupełny standardzik. Masz zupełnie normalą nerwicę. Zupełnie normalnie udaj się do lekarza. :roll:
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez echnaton 11 paź 2006, 19:17
Toshiro heh sam spróbuję te zioła :) .A co do Luka niewiem co poradzić bo każdy organizm jest inny i każdy inaczej działą na dany lek.. Ja wtedy brałem tranxene i mi pomogło(ale wcale nie musi tobie) .... A co odległości jak się kochacie to dacie radę... Stara prawda ... Prawdziwa miłośc przetrzyma wszytko
Wilk Stepowy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
21
Dołączył(a)
08 paź 2006, 14:12
Lokalizacja
bieszczady

jak odróżnić nerwicę od choroby somatycznej...

Avatar użytkownika
przez metka 11 paź 2006, 19:24
po tylu fałszywych alarmach od swojego ciała tracę do siebie zaufanie i coraz bardziej boję się kolejnych oznak "choroby", wciaż boję się o swoje serce (przebadane i ponoć zdrowe) i głowę
jednocześnie myślę że tak długo trwać nie może... ostatnio (byćmoże po przyjęciu paxtinu) poczułam uczucie gorąca "rozlewające się" od serca w kierunku lewej ręki i nogi, potem gorąco w głowie, coś jakby skok ciśnienia, ogromny niepokój i po chwili skończyło zimnymi i spoconymi dłońmi
męczy mnie to, że niewiem już kiedy wystarczy uspokoić się i przeczekać a kiedy nalezy się leczyć i z czego właściwie... gdyby dotknęła mnie jakaś poważna choroba chyba najpierw umarłabym ze strachu, nie chcę tego... tymbardziej że nerwica ujawniła się u mnie jakiś tydzień temu
wieczorami zazwyczaj jest źle lub bardzo źle, boję się że nie doczekam następnego dnia... no i lek, ogromny strach przed objawami ubocznymi
niewiem co mam robić
przy okazji się witam ;) , bo względnie nowa jestem..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

Avatar użytkownika
przez metka 11 paź 2006, 19:32
z ta szkola jakos tak jest, pierwszy moj lagodny atak wygladal tak ze wracalam do domu prawie na "kogucie" pod asekuracja kolegi z klasy - slabo mi bylo, sprawa sie rozkrecila po dwoch tygodniach od zajscia, 3 tydz. jestem juz w domu ale lekow doraznych nikt mi jeszzce nie polecil :| jeno antydepresant
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 11 paź 2006, 19:44
przy jakiej okazji poczułaś ten khm khmmm "skok ciśnienia"? :)
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 11 paź 2006, 19:59
opisany przez Ciebie objaw może być też powiazany z kręgosłupem szyjnym...
coś się zaczęło dziać (rwa szyjno-ramienna, barkowa?) przestraszyłaś się i nieco spociłaś :)

czasem też organizm tak reaguje na arytmię serca (zdarza się nawet zdrowemu człowiekowi)

a najpewniej był to atak lęku po prostu
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Avatar użytkownika
przez Toshiro 11 paź 2006, 20:01
pajak_leon napisał(a):Toshiro, a mówią, że jak statek tonie to kapitan idzie na dno razem z nim


Więc Luk i Echanton są najwyraźniej niezaprzeczalnym zaprzeczeniem tego co mówią ;)

Echanton napisał(a): Toshiro heh sam spróbuję te zioła :)


Naprawdę polecam. Twardo oparte o swoje doświadczenia i fakty badawcze. Szkoda że mało znana roślina. Być może jakiegoś arta napisze dla ludu.

Tabletki ze standardyzowanego wyciągu dostępne w Polsce ze źródła indyjskiej korporacji medycznej Sabinsy, to:

Ashwagandha Laboratoria Natury
Ashwagandha Himalaya

Od razu zaznaczam, że nie jestem żadnym indyjskim raczczą na wygnaniu i nie mam wspólnych interesów z wyżej wymienionymi firmami. :mrgreen:
„Bardzo często ludzie nie zdają sobie sprawy z tego że największa katastrofa ich życia może być równocześnie najpotężniejszą łaską z możliwych.” Eckhart Tolle
Avatar użytkownika
Offline
Posty
317
Dołączył(a)
18 wrz 2006, 16:14
Lokalizacja
po drugiej stronie lustra

Avatar użytkownika
przez metka 11 paź 2006, 20:14
dzięki za podpowiedzi...

to właśnie dzieje się "bez okazji" i stąd wydaje mi się bardziej somatyczne... ale to mają też do siebie napady lęku, że występują nie tylko w sytuacjach stresowych
najgorsze jest to ze to wszystko jest dla mnie nowe, każdy objaw, i to jak w kalejdoskopie, codziennie jakieś nowe objawy i niewiem w końcu czy "wszystko" to nerwica
co do kręgosłupa, mam tylko jakieś "nierówności" przy piątym kręgu (czyli nie odc. szyjny).. ale żadnego z lekarzy to nie"ruszało"

arytmia, też się zdarza

pozdrawiam tych co się zmagają ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
70
Dołączył(a)
04 paź 2006, 13:13
Lokalizacja
land polski wschodniej

przez pokonana 11 paź 2006, 20:17
a wiec czy mam sie nie martwic ???? a powiedzcie mi czy zdrowe serce tak nagle moze sie zmienic w chore ?? nie moge sie uspokkoic za kazdym razem usg wychodzilo mi ze wszystko jest ok potem zrobilam usg czyli echo bo dopadaly mnie bole serca ale wyszlo ok jest zdrowe czy mam sie bac czy cos moglo sie zmienic??? czy ktos z was ma podobne problemy z sercem???
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
21 kwi 2006, 19:54
Lokalizacja
zielona Gora

przez Luk 11 paź 2006, 20:47
Dziękówa wszystkim duzo przez was zrozumiałem jutro ide kupic te ziułka mysle ze w aptece je kupie i ze mnie naprawią bo mam zamiar wyjechac a nie siedzic i uzalac sie nad sobą Pozdrawiam
Luk
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
09 paź 2006, 20:56

Avatar użytkownika
przez pajak_leon 11 paź 2006, 21:02
widzisz..ja też mam dyskopatię kręgów C4-C5, mój kardiolog z kolei twierdził, że taki rozlewający się ból (zaczynający się od okolic serca) u mnie dodatkowo połączony z całkowitym paraliżem lewej ręki, który potem ustąpił, to sprawka zwyrodnień kręgosłupa (ja wmawiałam sobie chorobę wieńcową i zawał), faktycznie jest tak, że kręgi dodatkowo uciskają nerwy i czasem przy nadmiernym wysiłku, a także stresie może wystąpić tzw. rwa :)

powiedział też, że może to być arytmia, i że takimi sprawami nie wolno sie zamartwiać, zwłaszcza jeżeli badania serca wyszły ok..
dla arytmii charakterystyczne są takie objawy jak skok ciśnienia, silne uczucie niepokoju, zimne poty (prawie jak przy zawale)

a może to po prostu silny atak lęku...??

Radzę Ci nie traktować tego tak bardzo serio, czeka Cię jeszcze wiele wiele niespodzianek...organizm zniesie bardzo wiele..postaraj się nieco to olać :) Nic Ci nie będzie..
A nad tym wszystkim kto panuje?

Jak to kto??

Pająk Leon :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
172
Dołączył(a)
06 paź 2006, 21:39
Lokalizacja
zewsząd

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider] i 32 gości

Przeskocz do