Nerwica lękowa - Co zrobić? Moja historia część 1, zamknięta

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

przez .Tomek 03 lis 2007, 00:05
Lećcie po pomoc do psych póki nie jest tak źle jeszcze ;) Mówię wam. Gdybym ja się wcześniej zdecydował może nie byłoby tak źle. Nie ma się czego bać. Idźcie :) Powodzenia i pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez To-nie-ja 03 lis 2007, 00:10
Może w końcu wezmę się w garść i pójdę do psychologa/ psychiatry. Właśnie, który specjalista nadaje się na mój przypadek?:) . A tak poważnie to może mi ktoś powie jak się tam w ogóle dostać? Czy jakieś skierowanie jest potrzebne czy co... Oczywiście w grę wchodzi tylko NFZ, a wiecie jak z tą naszą służbą zdrowia jest. Powiedzcie, jak Wy się dostaliście do psych...?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
02 lis 2007, 23:03

przez .Tomek 03 lis 2007, 00:22
Nom jak przez NFZ to możesz troch czekać ale nie koniecznie. Po pierwsze:
Psycholog - prowadzi psychoterapie i można z nim gadać o problemach.
Psychiatra - Doktor, diagnozuje choroby i skupia się na leczeniu farmakologicznym.
W zależności od tego jak bardzo dokucza Ci choroba to albo na terapię albo do psychiatry po leki i wtedy na terapię. Leki mogą pomóc w terapii czasami :) Więcej o dostawaniu się nie wiem bo leczę się za granicą więc wiesz. Ale wiele ludzi jest którzy wiedzą więc czekajmy na odpowiedź ;) Pozdrawiam.
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Dziewczyna_18 03 lis 2007, 10:01
Co najważniejsze, najpierw trzeba mieć do psychologa skierowanie od lekarza rodzinnego. I nad tym ubolewam, bo ten mój to... :x No! ;) W każdym razie po tym, jak się zdobędzie to skierowanie należy zapisać się do psychologa, a do jakiego to zależy od Ciebie. A on już coś zaradzi. Mam nadzieję ;) Kurczę, no to trzeba sprostać wyzwaniu numer 1- udać się po skierowanie, jak mi lekarz nie da to zacznę mu grozić, może się przestraszy ;p
"Ze mną można tylko pójść na wrzosowisko i zapomnieć wszystko [...] Ze mną można tylko w oddali znikać cicho"

Jako że mimo upływu czasu mój login się nie zmienia, a ja się starzeję;)to dodam że jestem z rocznika89:P (Wiek jest czasem istotny:P)
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
01 lis 2007, 23:09

przez .Tomek 03 lis 2007, 17:23
Lekarz nie może odmówić Ci skierowania :) tak myślę, mówisz, że potrzebujesz skierowania do psychologa, że potrzebujesz wizyty. A jak nie da to mu grozić :twisted: :twisted:
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez Pstryk 03 lis 2007, 19:17
Zgadzam się z celineczką3. Farmakologia to niewystarczający środek dla Tych, którzy poważnie myślą o pomocy sobie.
Pstryk
Offline

przez KAYUNIA 03 lis 2007, 21:24
jak ja sie boje ludzie tego typu atakow. kiedys tez tak mialam. siedzialam w kinie z kolezankami a tu nagle mnie taki lek chwycil ze nie wiedzialam co ze soba zrobic. wiercilam sie jak na szpilkach, szczekalam zebami itp. a one patrza i nie wiedza co zrobic. straszne uczucie!!!ale jak to ja dosiedzialam do konca filmu. potem w domu zasnelam spokojnie lae obudzilam sie w nacy trzesac jak galareta, plytki oddech...przepraszam ale koncze juz o tym bo boje sie ze mnie zaraz dopadnie a od paru dzni czuje sie naprawde lepiej.
Offline
Posty
30
Dołączył(a)
22 paź 2007, 21:29

przez Andzia 03 lis 2007, 22:12
Rozumie, tylko ze ja mialam juz niemal wszystkie mozliwe badania, morfologie krwi pod kazdym wzgledem, takze czy nie mam jakies zarazy,pozoim cukru, badanie nerek, watroby, tarczycy, USG zoladka EKG, EEG na padaczke i nic! To co ja mam niby jeszcze miec?
A poza tym to jest takie dziwne zle samopoczucie. Ja na przyklad mam czesto za niskie cisnienie a czasami lekka migrene. I wtedy dokladnie wiem, ze to jest od tego. A teraz to tak jakby cos we mnie siedzialo. I to sa objawy takie jak wiekszosc tu opisuje, czyli zamglony wzrok , ospalosc, uczucie ciezkiej glowy i takie, jakby mnie ktos lekko popychal. Uwierz, ja bym nawet wolala, zeby to byla np. niedoczynnosc tarczycy, to przynajmniej moglabym cos z tym zrobic.
Wybierz zycie!
Wybierz zdrowie!
wybierz szczescie!
Offline
Posty
16
Dołączył(a)
12 sie 2007, 14:26
Lokalizacja
Slubice

przez tomakin 03 lis 2007, 23:13
No i dalej się nie dowiedziałem, czy nie masz jakiś objawów które mogłyby świadczyć, że to jest poza Twoją głową. Jakieś zmiany skórne, problemy z trawieniem, coś z paznokciami, włosami, cośkolwiek w tym kierunku?

Objawy typu "uczucie ciągłego zamroczenia" które opisałaś - owszem, są typowe dla nerwicy. Ale są też typowe dla niemal każdej innej choroby, jako że po prostu są objawami zatrucia organizmu jakimiś toksynami i związanym z tym przemęczeniem.

Wiesz, żadne badanie zlecane przez lekarza pierwszego kontaktu nie wykryje czy nie masz np zapchanego jelita grubego, czy nie odżywiasz się nieprawidłowo, czy nie masz alergii na swojego kota, czy nie masz zbyt niskiej podaży jakiejś jednej konkretnej witaminy w diecie. Owszem są badania które wykrywają takie rzeczy, ale założę się że nie miałaś ich robionych - bo nie miałaś, prawda?

Inna rzecz to przewlekłe infekcje bakteryjne, ciężko je wykryć, naprawdę. Niektóre wykrywa się wyłącznie badaniem z płynu mózgowo - rdzeniowego, bo w krwi po prostu nie ma po nich śladu (antyciała nie przekraczają bariery krew / mózg)

dobra, inaczej - jakie masz pH moczu, jaki masz poziom konkretnych antyciał w rozmazie krwi, czy miewasz rozwolnienia - to takie najważniejsze pytania. Wyniki badań przydałyby się z 1 miesiąca robione co tydzień, ale pewnie takich nie masz...
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez NIEDOBRY78 04 lis 2007, 02:06
tomakin napisał(a):Niekoniecznie musi to być nerwica, może być jedno z kilkuset ciężko wykrywalnych schorzeń, które nie wyjdą nawet w rezonansach.

Nie masz przypadkiem dodatkowych dolegliwości?

po co jej gadasz takie pierdoły jak dopiero co pokumała że jest zdrowa...robiła badania napewno wszystkie możliwe i na bank nie pomoże jej Twoje robienie w GACIE...ale zakładam że nie chcesz jej wystraszyć bo się wyżywasz tylko że chciałeś dobrze...nie dopatrujmy się u siebie i innych rzeczy których dopatrujemy się niepotrzebnie bo zatruwamy sobie i innym życie tym właśnie...a 90 proc przypadków świadczy o tym że to przewrazliwienie lub hipochondria...a dziewucha jest zdrowa jak ryba tylko pewne okoliczności ja rozkładaja chronicznie...i jak znajdzie sobie odnośnik w innym pułapie który zaabsorbuje ja wystarczająco...a znajdzie prędzej czy później to poczuje napływ sił do reszty przedsięwźięć...i tyle

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 2:08 am ]
Andzia napisał(a):Rozumie, tylko ze ja mialam juz niemal wszystkie mozliwe badania, morfologie krwi pod kazdym wzgledem, takze czy nie mam jakies zarazy,pozoim cukru, badanie nerek, watroby, tarczycy, USG zoladka EKG, EEG na padaczke i nic! To co ja mam niby jeszcze miec?
A poza tym to jest takie dziwne zle samopoczucie. Ja na przyklad mam czesto za niskie cisnienie a czasami lekka migrene. I wtedy dokladnie wiem, ze to jest od tego. A teraz to tak jakby cos we mnie siedzialo. I to sa objawy takie jak wiekszosc tu opisuje, czyli zamglony wzrok , ospalosc, uczucie ciezkiej glowy i takie, jakby mnie ktos lekko popychal. Uwierz, ja bym nawet wolala, zeby to byla np. niedoczynnosc tarczycy, to przynajmniej moglabym cos z tym zrobic.

dokładnie Andzia nie daj sobie zamącić w głowie paranoikom!!!!!
Taki stupor przejdzie po paru ważniejszych wydarzeniach w życiorysie dobrych...gorszych...ale przejdzie
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

Avatar użytkownika
przez makanti 04 lis 2007, 09:43
Od jakichś dwóch miesięcy stale odczuwam niepokój. To dziwne uczucie cały czas się nasila.Czasami po prostu najzwyczajniej w świecie się boję ale sam nie wiem czego... Siedzę i się trzęsę. Robi się to dla mnie coraz bardziej uciążliwe. Co to może być?
...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
04 lis 2007, 08:46
Lokalizacja
<---+--->

przez tomakin 04 lis 2007, 12:20
Może dlatego, że już widziałem kilkaset przypadków nerwicy zdiagnozowanych przez "lekarzy", z zapewnieniem "zdrów jak ryba", które potem okazywały się czymś kompletnie innym - i po podjęciu odpowiedniego leczenia "nerwica", wcześniej trzymająca się długie lata, mijała w ciągu paru tygodni?

Wiem jakie podejście mają państwowi lekarze, połowy potrzebnych badań nie zrobią, wyniki mieszczące się w normie ale świadczące o pewnych patologiach są po prostu ignorowane - dlatego wolę się upewnić. Dziewczyna potrzebuje rady i ją dostaje, a jak masz z tym jakiś problem... no cóż.

dla przykładu, ostatnio był długaśny wątek nt boreliozy. Zdziwił byś się, jaki procent borelików miało zdiagnozowaną nerwicę przez konowałów i próbowało leczyć się na nią przez długie lata, zanim skumali że coś jest nie tak - zdaje się, że ponad połowa. Boreliozy w późnym stadium nie wykryjesz podstawowym testem, a lekarze nie zlecają testów zaawansowanych. W tym samym wątku masz wypowiedź dziewczyny, której nerwica okazała się mieszanym zakażeniem mycoplasma i chlamydia. Mi lekarz ostatnio ciężką kandydozę zdiagnozował jako nerwicę, do szpitala z tą diagnozą trafiłem, na szczęście na czas. Tego też testami nie wykryjesz.

Dlatego zadaję jedno proste pytanie - czy jest tylko wrażenie bycia chorym, czy też są jakieś objawy ze strony organizmu.
Offline
Posty
737
Dołączył(a)
21 paź 2007, 18:49

przez .Tomek 04 lis 2007, 13:22
tekla napisał(a):Ja chodzę do psychologa ale jest to przymus. Nigdy ich nie lubiłam. Jako dziecko byłam straszona że oddadzą mnie do psychiatryka. Czy możliwe jest pokonanie depresji bez psychologa?

tekla, chyba nie jesteś już dzieckiem co? :roll: I jasne, możliwe jest, jak najbardziej, tylko trzeba działać i się nie poddawać ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:24 pm ]
makanti napisał(a):Co to może być?

Wg. mnie to niepokój. A jakie są jego skutki to nie mam pojęcia. Może to przez to, że Twoja dziewczyna ma problem.
Pozdrawiam
...to tylko kolejne rozwiązanie.
Offline
ExModerator
Posty
1118
Dołączył(a)
09 sie 2007, 17:16
Lokalizacja
Daleko :)

przez NIEDOBRY78 04 lis 2007, 15:17
tomakin napisał(a):Może dlatego, że już widziałem kilkaset przypadków nerwicy zdiagnozowanych przez "lekarzy", z zapewnieniem "zdrów jak ryba", które potem okazywały się czymś kompletnie innym - i po podjęciu odpowiedniego leczenia "nerwica", wcześniej trzymająca się długie lata, mijała w ciągu paru tygodni?

Wiem jakie podejście mają państwowi lekarze, połowy potrzebnych badań nie zrobią, wyniki mieszczące się w normie ale świadczące o pewnych patologiach są po prostu ignorowane - dlatego wolę się upewnić. Dziewczyna potrzebuje rady i ją dostaje, a jak masz z tym jakiś problem... no cóż.

dla przykładu, ostatnio był długaśny wątek nt boreliozy. Zdziwił byś się, jaki procent borelików miało zdiagnozowaną nerwicę przez konowałów i próbowało leczyć się na nią przez długie lata, zanim skumali że coś jest nie tak - zdaje się, że ponad połowa. Boreliozy w późnym stadium nie wykryjesz podstawowym testem, a lekarze nie zlecają testów zaawansowanych. W tym samym wątku masz wypowiedź dziewczyny, której nerwica okazała się mieszanym zakażeniem mycoplasma i chlamydia. Mi lekarz ostatnio ciężką kandydozę zdiagnozował jako nerwicę, do szpitala z tą diagnozą trafiłem, na szczęście na czas. Tego też testami nie wykryjesz.

Dlatego zadaję jedno proste pytanie - czy jest tylko wrażenie bycia chorym, czy też są jakieś objawy ze strony organizmu.

zwracam honor...chodziło mi o nieterapeutyczną formę przekazu
Offline
Posty
25
Dołączył(a)
06 paź 2007, 22:24

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 44 gości

Przeskocz do