Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 30 mar 2012, 21:59
Czapla, z miesiąc czasu od rozpoczęcia leczenia chyba się mordowałam się z ta cewką i z pęcherzem. Wystarczyło że deszcz popadał i było gorzej, a jak posadzilam tyłek na czymś zimnym to już w ogóle. To nie był taki ból że leżałam i wyłam, ale czasami musiałam łyknąć nospę forte, bo mnie to wkurzało. Myślę że powinnaś uzbroić się w cierpliwość. A tak z czystej ciekawości - jaki bierzesz antybiotyk? Bo ja katowałam się Furaginem ze dwa razy zanim zrobilam ten posiew nieszczęsny i okazało się że bakterie które mi wyhodowali są na niego oporne :?
Już sama nazwa cystoskopia powoduje u mnie dreszcze :shock: , brrrrrr.... przed urografią mało nie zemdlałam ze strachu...

Co do moich włosków to zdam wam relację za tydzień, bo dopiero na za tydzień udało mi się zapisać. M. się też cieszy, bo lubi krótkie ;)

Martusia, doskonale wiemy jak się czujesz, każdy z nas chciałby korzystać z życia, cieszyć się. Ja bym oddala wszystko za cudowne pigułki które pobrało by się przez kilka dni, jak antybiotyk i byłoby lepiej. Umordowana jestem ja, bo cały czas czegoś szukam i pomimo tego, że mam na papierze dowód że wszystko jest ok, to mam wrażenie że coś zżera mój organizm, umordowani są moi bliscy, bo muszą patrzeć ja siebie niszczę i nie są w stanie mi pomóc. Wspieramy się tutaj wszyscy nawzajem jak tylko możemy, może sprawimy że i Ty poczujesz się lepiej. I nawzajem :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martusiaaa5656 30 mar 2012, 22:08
Mam nadzieje! :) Ale to jest bardzo uciążliwe. Nie potrafie sie na niczym skupic przez moje głupie myśli. Jak zaboli mnie serce to wpadam w straszną panike, wymyślam różne choroby, cały czas dotykam klatki piersiowej i sprawdzam czy ono bije. Nie wiem czy kiedykolwiek wróce do normalności.
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
30 mar 2012, 20:33

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 30 mar 2012, 22:09
Asiq, a może to jakie bakteryje? Twarde toto, czy miękkie? Nie pchaj paluchów do paszczy żebyś jakiego gronkowca sobie tam nie przetransportowala (miałam-masakra), siedzi to dziadostwo na rękach.
O, uwaga, diagnosta się we mnie obudził. ja się z powolaniem minęłam. Powinnam być lekarzem, nie genetykiem...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez asiq83 31 mar 2012, 09:10
Kami, raczej miękkie, tuż przed dołem po migdałku, pionowe, podłużne, przyrośniete dołem i góra do śluzówki. Nie boli. A co do Twego zawodu to z nieba mi spadłaś! Odezwę się po południu na pw. Pozdrawiam
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2012, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 31 mar 2012, 15:10
Asiq, jak miękkie i przy migdałku to na 100% jakiś czop, one się czasem lubią tworzyć z resztek pożywienia, z bakterii. Zwłaszcza, że byłaś przeziębiona, czasami przy przeziębieniach też się lubią jakieś kanały w migdałkach zapychać - różne świństwa tam się potrafią gromadzić, w sumie taka ich rola, zwłaszcza jak jesteśmy chorzy. Generalnie nic się z nimi nie robi, chyba że zacznie boleć. Możesz sobie kupić coś do płukania gardła (coś antybakteryjnego, w aptece powinni ci pomoc), albo jak chcesz bardziej naturalnie to szałwię, żeby ci się jakaś infekcja (np angina siakaś) znowu z tego nie zrobiła i tyle. To co siedzi w środku powinno samo niedługo wyleźć. I nie boj się, bo to naprawdę nic poważnego :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Czapla 31 mar 2012, 21:46
kami83 napisał(a):Czapla, z miesiąc czasu od rozpoczęcia leczenia chyba się mordowałam się z ta cewką i z pęcherzem. Wystarczyło że deszcz popadał i było gorzej, a jak posadzilam tyłek na czymś zimnym to już w ogóle. To nie był taki ból że leżałam i wyłam, ale czasami musiałam łyknąć nospę forte, bo mnie to wkurzało. Myślę że powinnaś uzbroić się w cierpliwość. A tak z czystej ciekawości - jaki bierzesz antybiotyk? Bo ja katowałam się Furaginem ze dwa razy zanim zrobilam ten posiew nieszczęsny i okazało się że bakterie które mi wyhodowali są na niego oporne :?
Już sama nazwa cystoskopia powoduje u mnie dreszcze :shock: , brrrrrr.... przed urografią mało nie zemdlałam ze strachu...

Co do moich włosków to zdam wam relację za tydzień, bo dopiero na za tydzień udało mi się zapisać. M. się też cieszy, bo lubi krótkie ;)


To mnie chyba naprawdę pocieszyłaś, bo wczoraj było lepiej a dzisiaj już czuję, ale nie ból, tylko taki dyskomfort. Na mnie no-spa nie działa, ani żaden przeciwbólowy, więc nie biorę. Pojechaliśmy dzisiaj z wizytą do teściów, a zimno jak cholera, więc jak tylko wyszłam z klatki, to mnie cewka nasuwała troszkę. Teraz jestem już w swoim ciepłym domu, więc jest dobrze.

Z antybiotyków biorę Nolicin 2 x 400 mg 2 razy dziennie. To podobno końska dawka. Mam też wypić Monural. Wcześniej brałam Augmentin i Furaginę, ale nie podziałały, tylko pogorszyło się.

Jak mi każą zrobić któreś z tych badań, to będą mnie musieli uśpić. Ja sześć lat temu przy okazji pewnego zabiegu dostałam ataku lęku poączonego z paniką i nagłym skokiem ciśnienia :oops: Chcieli mnie przewieźć na oiom :oops: :lol: . W rezultacie podawali mi narkozę dożylną przed każdym badaniem :yeah: Spałam po pięć minut :yeah: . Inaczej nie dało rady :great:

Czekam na relację pofryzjerską
Offline
Posty
182
Dołączył(a)
30 sie 2010, 13:24
Lokalizacja
Warszawa

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 31 mar 2012, 22:53
Urografia to na szczęście nic strasznego. Z racji moich nawracających zapaleń musiałam ją zrobić. Polega na tym, że dożylnie (i tu mało nie zemdlałam) podają kontrast, a potem w ciągu godziny cię prześwietlają, tak gdzieś co 15 minut. I sobie oglądają jak ten kontrast przelatuje i czy po drodze jest wszystko ok. Już nie wspomnę jak mi serce waliło w trakcie tej godziny...nawet oczy mi pulsowały ;)

-- 31 mar 2012, 21:57 --

A tak w ogóle to mi się jakieś uczulenie na dekolcie zrobiło. Takie krosteczki z jakimś płynem w środku. Życzę Wam wszystkim milej nocy. Wyłączę teraz komputer żeby przypadkiem czegoś nie znaleźć i nie "zachorować". :bezradny:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez tajemniczyusmiech 01 kwi 2012, 04:58
Hej, ho.

Czas wrócić i się wygadać a raczej wypisać może.
Szkoda, że nie mam tej cudownej skłonności co Wy i nie biegam po lekarzach a potem nie robię badań i nie sprawdzam wszystkiego po 10 razy. Niestety paniczny lęk przed wynikami i tylko czarna wizja uniemożliwia mi to.
Ja mam ten sam problem, który około 2 lata temu. Węzły: pod pachą, na szyji (x3 symetrycznie), na karku, w pachwinach. Dla mnie to już tylko jedno- ziarnica. Co najlepsze przez dwa lata był spokój, zakończyłam swój toksyczny związek a na dodatek się zakochałam tak szczęśliwe, że nie mogę w to uwierzyć, miłość taka jaka zawsze istniała w moich marzeniach. Wraz z nią wróciła hipochondria co by rujnować wszystko. Może już nie taka kiedy mdlałam, dzowniłam po karetkę i potrafiłam przez miesiąc nie istnieć i nie wychodzić z łóżka- ale mimo wszystko- wróciła.

Co do objawów... to kaszlałam- książkowy objaw ziarnicy. Kaszlałam 3 miesiące. Nikt nie wiedział czemu, czułam się dobrze.
Co prawda nastąpiło to po tym kiedy przygarnęłam kota a zawsze na testach wychodziła mi duża alergia- ale jakoś nie umiem tego tłumaczyć w ten sposób. Kaszel ustąpił i nie wrócił wiele miesięcy.
Do tego schudłam od od 1,5 roku 18kg. Co prawda zaczęłam mniej jeść a w konsekwencji całkowicie zrezygnowałam ze słodyczy, z fast fodów i w ogóle z ciężkiego, kalorycznego jedzenia. Zdarzało się, że jadłam np kanapkę przez dzień i później coś w nocy w amoku. I co prawda mam fioła na punkcie wagi, jak zjem coś kalorycznego to potem mi to siedzi na psychice 3 dni.

Ale kiedy ja na to patrzę i na te moje węzły to przecież to musi oznaczać tylko jedno.
Ktoś mógłby napisać, że po 2 latach na pewno czułabym się źle- ale przecież występują objawy itd.

Dodam, że 3 lata temu robiłam rozmaz i miałam limfocyty 46 %(norma 40) i bazofile 2% (max 1%)- a to powiększa się właśnie przy ziarnicy. Co prawda przy alergii też ale wątpie, że to byłby powód.
Miałam robiony marker na chłoniaka ale to było zaraz po tym jak znalazłam węzły(i wyszło ok- ale to dlatego, że tam widać nieprawidłowości dopiero przy zaawansowanej chorobie).

Co do moich węzłów to wszystkie mają do 1cm, ten na karku jest twardy i nieruchomy- niestety mam tik(który został mi po lęku, że mam zapalenie opon mózgowych i ciągle sprawdzam czy mam sztywny kark i odchylam głowę do tyłu tak trochę patologicznę- uciskając tym samym na tego węzła), pod pachą mam trochę większego. Większość węzłów jest powiększona symetrycznie. Mam też guzki w pachwinach.

No i tak sobie myślę, że jestem teraz tak szczęśliwa, spełniły się moje wszystkie marzenia i mam mieć ziarnicę, być łysa itd?! Ale przecież wszystko na to wskazuje ;(((((((((( Kaszel, chudnięcie, węzły, krew ;((((

Pewnie już tutaj topic węzłów i ziarnicy się skończył ale może jednak kogoś to męczy...(ale na pewno nikt nie ma tak przerąbane jak ja ;( z objawami ;( ).

-- 01 kwi 2012, 06:41 --

e, max to 45% nie 40.
Cóż za wspaniałą noc mam za sobą, duszności, amok, czytanie na forach o ziarnicy. Dokładnie na to czekałam.
Teraz rozważam dogłębnie moje odchudzanie :) i przecież ja jadłam tak mało, czasem nie super zdrowo(biały chleb, czy coś w nocy) ale kontrolowanie się na maxa. Ostatnio we włoszech straciłam kontrolę i przytyłam 1,5kg to później płakałam. Ale dla mnie to chudnięcie to tylko jedno jak połącze z innymi rzeczami, ja nie chcę ;( nie teraz ;((((((((((((((((((((((((

-- 01 kwi 2012, 06:52 --

"witam.mam powiekszony wezel chlonny po lewej stronie szyi przez dobry rok.czesto mam bole gardla i wystepuje przy tym goraczka 39, zarzywalam wszystkie mozliwe antybiotyki i nic nie pomaga.Ostatnio mialam bardzo duzy bol polowy szyi lacznie z obojczykiem(tam gdzie mam powiekszony wezel)na drugi dzien polowa szyi spuchla z przodu i z tylu, podwoch dniach opuchlizna zeszla ale wyczuwalne jest powiekszenie tej czesci szyi wyczulam rowniezzgrubienia pod pachami.Zauwarzylam ostatnio ze bardzo sie poce w nocy, wstaje do ubikacji i mam wilgotna koszule razem z koldra.mam rowniez nagle bole w stawach(czasami nie moge zejsc po schodach)czesto mnie boli dol brzucha,a ostatnio mialam bardzo silne kujace bole po lewej stronie klatki piersiowej.Nie wiem co o tym myslec".

Fajnie, ze ludzie maja takie objawy i jeszcze pisza, ze nie wiedza co o tym myslec.... tez tak mialam, w fazie najwiekszej hipochondrii ciagle lapalam infekcje, tracilam wlosy... potem to odeszlo a ja przestalam chorowac....(wczesniej co miesiac gardlo) a teraz...? nawet jak boli toi przechodzi po dwoch dniach :( ... O, juz 7 :) to juz walkuje ten temat 8 h, cudownie...
Fałsz, zawiść, płaskość, mierność, nikczemność, głupota: oto rafy, o
które łódź moja potrąca, płynąc przez życia mętne i cuchnące błotem pod
niebem zachmurzonym, bez gwiazd i bez słońca. Wiem, że błota nie
przepłynę.
Posty
32
Dołączył(a)
06 cze 2010, 22:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 01 kwi 2012, 13:17
Tajemniczyusmiech, ja bym na twoim miejscu jednak przeszla się do lekarza. Powiększone węzły chłonne wcale nie muszą świadczyć o czymś poważnym, mogą też wystąpić, niestety, przy nerwicy (jak i inne objawy poważnych chorób). Może to być jakaś uogólniona infekcja, np grzybicza, możesz mieć coś z zębem i tego nie wiedzieć, możesz mieć coś z zatokami, itp. Ostatni rozmaz mialaś 3 lata temu, wyniki raczej nie są już aktualne. Więc morfologia z rozmazem, OB, CRP i badanie moczu. Poza tym, jak piszesz, schudlaś 18 kg w 1,5 roku - może to są jakieś niedobory? A testy na alergię robiłaś?
No, diagnosta cały czas w pełnej gotowości :mrgreen: . Pytać, jakby co. Jak nie będę czegoś wiedziała to zawsze mogę wyciągnąć swoje notatki ze studiów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez asiq83 01 kwi 2012, 15:32
kami83 napisał(a):Asiq, jak miękkie i przy migdałku to na 100% jakiś czop, one się czasem lubią tworzyć z resztek pożywienia, z bakterii. Zwłaszcza, że byłaś przeziębiona, czasami przy przeziębieniach też się lubią jakieś kanały w migdałkach zapychać - różne świństwa tam się potrafią gromadzić, w sumie taka ich rola, zwłaszcza jak jesteśmy chorzy. Generalnie nic się z nimi nie robi, chyba że zacznie boleć. Możesz sobie kupić coś do płukania gardła (coś antybakteryjnego, w aptece powinni ci pomoc), albo jak chcesz bardziej naturalnie to szałwię, żeby ci się jakaś infekcja (np angina siakaś) znowu z tego nie zrobiła i tyle. To co siedzi w środku powinno samo niedługo wyleźć. I nie boj się, bo to naprawdę nic poważnego :smile:

Kami, dziękuję Ci za pociechę... Problem w tym, że ja nie mam migdałków od 7go roku życia... Jutro mam dentystę, pokażę jej to i poproszę, żeby obadała całą buzię, tak profilaktycznie. Już dzisiaj na samą myśl umieram ze strachu a jutro to chyba zeświruję na dobre tak się boję dentysty :(
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2012, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kami83 01 kwi 2012, 15:58
Asiq, a miałaś wycięte całkiem czy podcięte? Bo to różnica. Niektórym nie wycinają całkowicie tylko coś tam zostawiają. Dobra, nie będę zgadywać, lepiej zapytać się lekarza. Dentysta na pewno coś ci poradzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
05 mar 2012, 11:43

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez asiq83 01 kwi 2012, 16:19
Chyba wycięte całkiem, przynajmniej ja śladu po nich nie widzę. Dzięki za pomoc tak czy inaczej :)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2012, 16:51

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez tajemniczyusmiech 01 kwi 2012, 18:19
kami83 napisał(a):Tajemniczyusmiech, ja bym na twoim miejscu jednak przeszla się do lekarza. Powiększone węzły chłonne wcale nie muszą świadczyć o czymś poważnym, mogą też wystąpić, niestety, przy nerwicy (jak i inne objawy poważnych chorób). Może to być jakaś uogólniona infekcja, np grzybicza, możesz mieć coś z zębem i tego nie wiedzieć, możesz mieć coś z zatokami, itp. Ostatni rozmaz mialaś 3 lata temu, wyniki raczej nie są już aktualne. Więc morfologia z rozmazem, OB, CRP i badanie moczu. Poza tym, jak piszesz, schudlaś 18 kg w 1,5 roku - może to są jakieś niedobory? A testy na alergię robiłaś?
No, diagnosta cały czas w pełnej gotowości :mrgreen: . Pytać, jakby co. Jak nie będę czegoś wiedziała to zawsze mogę wyciągnąć swoje notatki ze studiów.


Ale ja pisałam, że przez ten czas mało jadłam. Ważyłam 77kg przy wzroście 158zł i mimo, że to brzmi strasznie to nie wyglądałam jakoś grubo i nikt nie wierzył w moją wagę no ale raczej najlepiej też nie wyglądałam.
Jestem hipochondrykiem z prawdziwego zdarzenia, przeżyłam swego czasu totalne piekło z wegetacją włącznie.
Więc dla mnie te 20kg to nie to, że ograniczyłam słodycze a właściwie z nich zrezygnowałam(jem coś słodkiego raz na dwa tyg i jest to np lód albo wafelek), fast foody i ogólnie jem mało tylko dla mnie to ziarnica bo kiedy dodam do tego kaszel przez 3 miesiące(było to ok 1 rok temu) i węzły to nie mam złudzeń.

Więc skoro to ziarnica czemu kaszel ustąpił?

A węzły... na szyji z boku mam ruchomy ok 1cm, kilka innych ok 4mm, dwa na dole szyji ok 6mm... pod pachą obustronnie ok 1cm i w pachwinach i na karku twardy ok 8mm ale ja ciągle odchylam głowę do tyłuy bo mam tik i 'zgniatam' tego węzła.


Wszystko zaczęło się układać i wróciły lęki... super...
A do lekarza się boję iść bo albo, że jest już za późno albo, że usłyszę coś strasznego i nie będę mieć nadzieii.
Fałsz, zawiść, płaskość, mierność, nikczemność, głupota: oto rafy, o
które łódź moja potrąca, płynąc przez życia mętne i cuchnące błotem pod
niebem zachmurzonym, bez gwiazd i bez słońca. Wiem, że błota nie
przepłynę.
Posty
32
Dołączył(a)
06 cze 2010, 22:05

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez tahela 01 kwi 2012, 18:41
tez boje się isc do lekarza ze względu na to co moge usłyszec, czasami tak jest ,ze wszystko sie układa a leki i natectwa wracają własnie dlatego,ze sie boimy sie nie ułozy i wtedy czym bardziej zleży tym leki sa silniejsze i natręctwa i nawet moze to pociagnąc depresje za soba a jak zalezy mniej to jest luz i leki , natręctwa i depresja jest mniejsza
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 21 gości

Przeskocz do