Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 06 gru 2010, 21:37
joakar4 przecież masz dobrą morfologię, nie ma sie czym martwic!!! najwazniejsze ze CRP jest bardzo niskie to na pewno raka nie ma, i to nie tylko białaczki ale jakiegokolwiek innego tez nie ma na 1000000%!!!!!!!!!!!=)

a u mnie dzieje sie dziś coś strasznego=( boli mnie głowa, co jakiś czas przez kilka sekund, i tylko w jednym punkcie (z tyłu po lewej stronie), boje sie jak cholera=( nie chce wlazic na zakazane strony, ale tak korci zobaczyc co mi jest.. póki co jeszcze sie trzymam.. jak myslicie czy to moze byc guz mózgu??????? :why:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 06 gru 2010, 21:50
Ja nigdy guza mózgu jakoś nie miałam na tapecie, ale według mnie to rak to nie jest. crp przy raku może być niskie:)

Boże ale zrobiłam histerie w domu, wszyscy mają mnie dość. Moja mama mnie do onkologa wysyła, żeby mnie uspokoił ale ja i tak wiem, że on mi powie jedno a ja pewnie się i tak nie uspokoję więc raczej nie pójdę. Chociaż korci :lol:
Ale gdybym miała raka to by mi crp chyba samo nie spadło, nie? I mam jeszcze jedną teorię, że ja już "przeszłam" tyle chorób że morfologia wariuje. Co myślicie?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 06 gru 2010, 21:54
hmm ja słyszałam ze crp przy raku jest bardzo wysokie, ale może to tylko plotki były;-)
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 06 gru 2010, 22:37
tam gdzieś wyżej jest mój post, moja mama kiedyś miałą 140crp i nie był to rak (oby :uklon: bo lekarze do końca nie wiedzą co jej było, w każdym razie teraz wyniki ma dobre) i ani dr wtedy powiedziała, że zna przypadki że ostatnie stadium raka a crp2
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 06 gru 2010, 22:44
Ale macie jazdy :smile: joakar4 weź się w garść, wypij Meliskę i nie myśl o tym więcej, bo mam wrażenie, że nawet jakbyś miała wyniki spod centymetra to i tak byś się czegoś doszukiwała (tak jak my wszyscy).

ja wróciłam od psychiatry. pani młoda, bardzo miła, zapisała chyba z 5 stron, ja głównie mówiłam i w sumie ani nie płakałam, ani się nie denerwowałam i było fajnie. no i dostałam procha - Asertin 50. nie z grupy benzodiazepinów, tylko z tych antydepresantów. mam nie czytać skutków ubczonych, bo nerwicowcy mają tendencję do wywoływania ich sobie ;) no więc nie czytam. trochę mnie uspokoiła z tą szyjką, też powiedziała że "rak nie boli", a jak mnie boli to albo stan już mega inwazyjny (co jest niemożliwe ;p) albo... nie rak. i powiedziała, że muszę mieć świadomość, że NAWET jeśli coś tam się zaczęło dziać to jest to absolutnie wyleczalne, i mam się nie przejmować. pytała mnie też czy studiuję medycynę, bo na IV roku ponoć wielu studentów przychodzi do niej z tzw "nerwicą IV roku", bo wtedy się uczą o chorobach i wszyscy chorują :smile:

4stego stycznia zaczynam terapię indywidualną z panią psycholog, 10go stycznia mam się stawić u psychiatry i zobaczymy jak prochy działają.

ajajaj, i'm excited ! :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 06 gru 2010, 22:54
Hej, fajnie masz mel. Cieszę się z Tobą. No widzisz nawet psychiatra Ci powiedział, że nie masz raka. :smile:
Lepiej nie czytaj skutków ubocznych, bo nigdy nie wiadomo. Chociaż ja jakoś się skutkami ubocznymi nie przejmuje - kiedyś miałam schizę, ze nie mogę jeść tabl przeciwbólowych bo powodują raka nerek. :lol:

Ja się chyba też wybiorę do psychiatry, bo sama sobie z tym nie poradzę :cry: Jutro spróbuję się umówić. Chyba też bym wolała iść do kobiety.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 06 gru 2010, 23:03
heej a co myslicie o tym guzie mózgu???=( :why:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 06 gru 2010, 23:17
Że go nie masz :lol: Na 1000%
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez mel89 06 gru 2010, 23:26
joakar4 to jeszcze nie byłaś ?! Kobieto, a ile Ty się już męczysz? Ja dopiero od 3 miesięcy mam takie lęki i już wylądowałam na kozetce, po co się męczyć :D

kitty mnie też boli głowa, z tyłu, po lewej stronie, ale nie cały czas tylko czasami i bardzo krótko, trwa to parę sekund. Może jesteś przeziębiona? Bo ja te ból łączę z uchem i ogólnym przeziębieniem.

Wpisałam w google - ból z tyłu głowy to nerwica. (nie tylko oczywiście, ale skoro mamy nerwicę to jak najbardziej to)
Ostatnio edytowano 06 gru 2010, 23:29 przez mel89, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
30 lis 2010, 22:55
Lokalizacja
łódź

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 06 gru 2010, 23:27
ehhh, ale mnie NIGDY głowa nie boli, no chyba ze po jakimś stresie, albo coś takiego... a dzis, to po prostu taki nagły ból z lewej strony przez kilka sekund w jednym miejscu, potem np. za kilka godzin znowu, juz zdążyłam poczytac o tym GUZIE, maaaatko!! :why: nie chcę chemii :why:
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 06 gru 2010, 23:31
jak przerabiałam pierwszy raz białaczkę we wrześniu (wyniki miałam takie jak teraz) to lekarz mi to wybił z głowy i przeszło, potem miałam "lekki :mrgreen: toczeń", a wyniki znowu idealne to też jakoś mi to nie dawało w kość. Ale męka trwa od 1 października (węzeł :lol: ). I już chyba trzeba pójść do właściwego lekarza.

[Dodane po edycji:]

kitty341 napisał(a):ehhh, ale mnie NIGDY głowa nie boli, no chyba ze po jakimś stresie, albo coś takiego... a dzis, to po prostu taki nagły ból z lewej strony przez kilka sekund w jednym miejscu, potem np. za kilka godzin znowu, juz zdążyłam poczytac o tym GUZIE, maaaatko!! :why: nie chcę chemii :why:


ja miałam wczoraj taki sam ból jak Ty tylko, że tak nad okiem -rano w Kościele i to na bank nie jest guz mózgu

[Dodane po edycji:]

ojj, cholera cofam to. Miałam kiedyś myśl o guzie mózgu ale mnie bolała głowa z tyłu tak na dole. Ale to był tylko taki przebłysk i przeszło :mrgreen: Według mnie gdyby to był guz mózgu to ból byłby ciągły i bardzo silny . Jak migrena.
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez kitty341 06 gru 2010, 23:51
dziękuje joakar4 i mel89 za pocieszenie, mam nadzieję ze to nie guz... ale się boję, bardzo :why: jak nie przejdzie do jutra to idę w środę do lekarza..

a teraz coś na rozweselenie, zobaczcie to: http://www.youtube.com/watch?v=n2xzWbRwOio
"Niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie".
Chcę czasem ulec niebu gwiaździstemu!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
398
Dołączył(a)
04 paź 2007, 09:39
Lokalizacja
Warszawa

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez zetVi 06 gru 2010, 23:56
joakar4, (piszę dla Ciebie jako i przykład dla innych, którzy mają problem z węzłami chłonnymi :D ) Twoje wyniki morfologii krwi są względnie prawidłowe i nie wskazują na białaczkę, możesz mi zaufać. Zmniejszona „ilość” granulocytów – świadczyć może o infekcji (co idzie w parze z powiększonym węzłem chłonnym) albo o zwyczajnym niedoborze wit. B16. Przy tak nieznacznej zmianie – nie grozi Ci neutropenia a już na pewno nie diagnoza: białaczka.
Zajmuję się zawodowo promieniowaniem rentgenowskim i z przykrością muszę przyznać rację Twojemu radiologowi. Kiedy pacjent zgłasza się do lekarza pierwszego kontaktu z wyraźnym powiększeniem węzłów chłonnych – morfologia, OB, rozmaz – to podstawa, priorytet. Praktycznie w większości przypadków wynik morfologii z rozmazem decyduje o dalszym postępowaniu/diagnostyce. Jeśli wyniki nie odbiegają od przyjętych norm: nie ma większych powodów do obaw. Węzły mogą pozostać powiększone przez długi czas po choćby i niewielkiej infekcji wirusowo - bakteryjnej (wówczas morfologia jest prawidłowa a węzły nadal wyczuwalne, patrz: /odczynowe powiększenie węzłów/). Jeśli obawiasz się ziarnicy (może chłoniaka) – to chciałabym móc Cię uspokoić faktem niezbitym, że przy tych ciężkich chorobach zwyczajne OB wzrasta a wyniki morfologii krwi znacznie odbiegają od norm. (Zwłaszcza jeśli chodzi o limfocyty). Z kolei jeśli ktoś obawia się nowotworu – musi pamiętać, że powiększone węzły chłonne w chorobie nowotworowej to dowód na metastazę nowotworu; w takiej sytuacji poza powiększeniem węzłów zwykle występuje szereg objawów od strony zaatakowanych narządów.
Więc... bez obaw dziewczyny, jeśli w grę wchodzi jedynie powiększenie węzłów chłonnych - nie ma podstaw do niezdrowego niepokoju. :smile:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
189
Dołączył(a)
26 lis 2009, 04:33
Lokalizacja
gdzieś tam, gdzieś tam :-)

Re: Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez joakar4 07 gru 2010, 00:00
To na pewno nie guz, bo faktycznie doczytałam w necie, że bolało by cały czas. :D Każdy się boi - na tym ta cholerna nerwica polega :twisted: Ja mam lekkie odchylenia w morfologii (sama przyznaję, że są lekkie) a żegnam się ze światem i rodziną.
Też Wam dziękuję za wsparcie, bo nie pamiętam czy już to robiłam. :D

[Dodane po edycji:]

zetVi napisał(a):joakar4, (piszę dla Ciebie jako i przykład dla innych, którzy mają problem z węzłami chłonnymi :D ) Twoje wyniki morfologii krwi są względnie prawidłowe i nie wskazują na białaczkę, możesz mi zaufać. Zmniejszona „ilość” granulocytów – świadczyć może o infekcji (co idzie w parze z powiększonym węzłem chłonnym) albo o zwyczajnym niedoborze wit. B16. Przy tak nieznacznej zmianie – nie grozi Ci neutropenia a już na pewno nie diagnoza: białaczka.
Zajmuję się zawodowo promieniowaniem rentgenowskim i z przykrością muszę przyznać rację Twojemu radiologowi. Kiedy pacjent zgłasza się do lekarza pierwszego kontaktu z wyraźnym powiększeniem węzłów chłonnych – morfologia, OB, rozmaz – to podstawa, priorytet. Praktycznie w większości przypadków wynik morfologii z rozmazem decyduje o dalszym postępowaniu/diagnostyce. Jeśli wyniki nie odbiegają od przyjętych norm: nie ma większych powodów do obaw. Węzły mogą pozostać powiększone przez długi czas po choćby i niewielkiej infekcji wirusowo - bakteryjnej (wówczas morfologia jest prawidłowa a węzły nadal wyczuwalne, patrz: /odczynowe powiększenie węzłów/). Jeśli obawiasz się ziarnicy (może chłoniaka) – to chciałabym móc Cię uspokoić faktem niezbitym, że przy tych ciężkich chorobach zwyczajne OB wzrasta a wyniki morfologii krwi znacznie odbiegają od norm. (Zwłaszcza jeśli chodzi o limfocyty). Z kolei jeśli ktoś obawia się nowotworu – musi pamiętać, że powiększone węzły chłonne w chorobie nowotworowej to dowód na metastazę nowotworu; w takiej sytuacji poza powiększeniem węzłów zwykle występuje szereg objawów od strony zaatakowanych narządów.
Więc... bez obaw dziewczyny, jeśli w grę wchodzi jedynie powiększenie węzłów chłonnych - nie ma podstaw do niezdrowego niepokoju. :smile:


dziękuję, dziękuję, dziękuję :uklon: :uklon: :uklon:

[Dodane po edycji:]

kitty341 napisał(a):
a teraz coś na rozweselenie, zobaczcie to: http://www.youtube.com/watch?v=n2xzWbRwOio


haha dobre :mrgreen: ma dziewczyna prawdziwy talent :mrgreen:
Słuchajcie, to mi przypomina moją siostrę - ona siedzi sobie przy kompie i słucha muzyki (słowa na ekranie) i śpiewa razem z wokalistką, jak piosenka się kończy to woła sobie cichutko bis, bis, bis! i dalej śpiewa. :mrgreen:

A jak tam Mikołajki?
Istniejemy, póki ktoś o nas pamięta...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
791
Dołączył(a)
08 lis 2010, 00:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do