Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 22 gru 2015, 20:42
Mili próbowałam rózne syntetyczne żelaza. Nie chcę tego. To nie na moj zoładek i jelita.
Więc naprawde mam blade uszy:) mąz to ma taki ubaw z tego, ze hej :D

Nasturcja tak, mam jeszcze pietruszke w ogrodzie, zjadam ale małe ilości. Wczoraj kupiłam jarmuż. No niestety zima nie jest łatwo o świeże zielone warzywa, z kolei z marketów, pakowanych w folię nie chcę. Jem codziennie buraczki gotowane ale nie wiem czy to coś da.
Jeszcze czytałam o pokrzywie żeby parzyc herbatę z liści a potem je zjeść. Musze zobaczyc.

Pawel naprawdę ta pogoda jest nienormalna. Niby ciepło, możnaby się cieszyć ale w tej zgniliźnie czuję się źle. Bo to anomalia. Mi też czasem łeb rozsadza ale martwią mnie takie lekkie zawirowania.

Mili Ja nie obieram pieczarek:) Czasami świeżo ścięte są śnieżnobiałe nawet po obrobieniu. Kiedyś gdy robiłam sosy pieczarkowe przyciemniałam je pieprzem, kurkumą, papryką mieloną. Innych sztuczek nie znam:)
A ja kręcę własnie masło i mi nie wychodzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 23 gru 2015, 17:07
Hej Kochani co tak milczycie? Pewnie przygotowania do świąt w pełni. Mili nie ma Cie więc pewnie gotujesz a miałaś wypoczywać :o
A może macie juz gości? A może nie chcę wam się zaglądać na to idiotyczne żałosne forum... :?

Muszę coś napisać bo wariuję.
Oglądałam z nudy nasze forum dokładnie z grudnia zeszłego roku. Z tego samego okresu co dziś:) Było nas tu więcej, wielu osób brakuje ale chyba to dobrze? :smile:

Stwierdziłam, że po roku czasu nadal mam podobne objawy. Boże jak to mozliwe, że trzyma już tyle czasu. Siadło mi na przewód pokarmowy. Co jest ze mną :(
Może naprawdę to jakaś choroba. Jestem taka ciekawa co u innych, szczególnie tych którzy tu byli ten rok temu a teraz milczą? Pewnie im przeszło na dobre tylko ja jakaś dziwna albo wcale nie chora na nerwice tylko cos powaznego:((

Mdli mnie dziś, trochę boli żołądek. Nudności i lekkie zawroty mam juz długo. Do tego maksymalne spięcie w karku i szyi, potrzeba ciągłego przełykania śliny, ból nisko w gardle przy przełykaniu (jestem zdrowa) ogromna gula w gardle, ścisk przełyku, duszenie szyi, w tym dołku gdzie jest tarczyca chyba. I cały czas lęk. Boże ja juz sama nie wiem czego się boję. To jest takie głupie i męczące.
Ciągle oglądam swoją kupę, mocz, oglądam się w lustrze, czy aby nie jestem blada, żółta albo w ogole fioletowa :o , mierzę temperaturę, ważę się czy nie chudnę. Oglądam jamę ustną, oczy, uszy, macam. Ja pier..dole idzie zwiariować:( Nadaję sie do psychiatryka na oddział zamkniety i przywiązanie do łóżka. :shock:

Piszcie coś ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Pawelt 23 gru 2015, 17:58
Siema! Korzystając z okazji (bo później pewnie nie będę miał czasu) chciałbym życzyć Wam zdrowia, spokoju i żeby to całe hipochondryczne oraz nerwicowe gówno dało Nam chwilę od siebie odpocząć. Chociaż na ten świąteczny czas. Cały czas wierzący w "lepsze jutro" Paweł....
Trzymajcie się i walczcie!
X_x
Offline
Posty
655
Dołączył(a)
31 mar 2014, 10:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Scenic 23 gru 2015, 19:10
Witam

Ja miałem raka z przerzutami na nerki + płuca :o

Doszły objawy jak plucie krwią itp. Ogólnie było ze mną zle.

Hipohondrycy dziela sie na tych krórzy chodzą po lekarzach i tych którzy i nie chodzą i trzymają swoje problemy w sobie. Ja panicznie bałęm sie lekarzy wiec to ta gorsza grupa.

W późniejszym etapie doszła bolerioza . Kropki na skórze czoła spostrzegałem jako zmiany chorobowe.

Teraz jestem około 6 miesiecy odkąd dowiedziałem sie ze jestem zdrowy. Trafiłem pod opiekie psychiatrów którzy stwierdzili niby schize paranoidalną Po wyjsciu z "psychiatryka " odwiedziłem swojego psychiatrę który stwierdził ze to schiza hipochondryczna lub nawet sama hipochondria.

Od 2 miesięcy nie biorę leków i jest bardzo dobrze .

Czsasem mnie coś jeszcze pobolewa bo ból jest bardzo realny.

Najgorsze jest niezrozumienie tej choroby przez zdrowych ludzi.



Życzę Wesołych świąt. Dużo zdrowia ;/
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2015, 23:23

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 23 gru 2015, 19:17
Scenic, miałes tego raka czy to byla hipochondria bo nie jarze, takaś tepota mnie ogarneła ze strachu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Scenic 23 gru 2015, 19:45
nefretis napisał(a):Scenic, miałes tego raka czy to byla hipochondria bo nie jarze, takaś tepota mnie ogarneła ze strachu

Hipochondria ;)

Jak człowiek wbije sobie coś do głowy to mózg robi swoje i naczytałem sie objawów i takie miałem chociaż fizycznie bylem zdrowy.

Mnie to dopadło w czasie dojrzewania . Fizyczne zmiany jakie wtedy zachodzą człowiek może pomylić z chorobą. ;/

W tej chorobie nie ma granic. Móżg jest zdolny do wszystkiego.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2015, 23:23

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 23 gru 2015, 20:06
rozumiem
nie wiem co napisać. Każdy ma jakąs swoją historię, u Ciebie dojrzewanie u kogoś innego jakaś trauma.
niesamowite, że aż tak bardzo się nacierpiałeś z objawami i okazało sie to sprawą psychiczną przy tylu obawach fiz. Nieprawdopodobne.
Zazdroszczę Ci (pozytywnie;), że wylazłeś z tego. Jednym słowem leki? psychoterapia? Brałam leki, miałam terapię i jest bardzo niedobrze.

Najgorsze są pokusy by iśc się badać...tomografia, znowu gastroskopia, usg. I tak bardzo się powstrzymuje ale nie do zniesienia są myśli , że powinnam, że będę żałować jak nie pojde do lekarza, ze bedzie za późno.
Błędne koło ktore znają chyba wszyscy hipochondrycy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Scenic 23 gru 2015, 20:35
Ogólnie chodzi o natawienie . Człowike dowiaduje sie,że istnieje coś takiego jak hipochondria i to polepsza od razu jego stan.

Leki dawali mi rózne. Trafilem na taki odział gdzie zbytnio nie robili wywiadu z pacjentem. Przypisali mi schize i tyle.
Nieleczona hipohondria niby tez może przejsc w schize. Moim głównym problemem było to,ze nie chodziłem po lekarzach . Zwierzyłem sie kiedyś rodzicowi a on odpowiednio nie zareagował i zamknąłem sie w sobie. żyłem sobie z hipochondrią która niszczyła moje życie.

Poprawiło mi sie jak zrobili mi wszystkie badania i wyszły ok. I lekarze nie wiedzieli czy to wpływ leków czy mojego myślenia.
Po miesiącu wyszłem z tego niemilego zakładu i leczę sie prywatnie . Mój lekarz zdecydował sie na nieprzypisywanie mi leków włączył psychoterapie.

Mam nadzieje,żę ten stan nigdy nie wróci bo wizytę na oddziale źle wspominam. Jestem pod stała kontrolą lekarza.
Życie wróciło do normy chociaż hipochondria gdzies tam jeszcze jest.
Czasami odczuwam bóle w rożnych miejscach. Staram się nie myśleć o chorobach.

Boję sie czasem o przyszłośc bo ludzie zle patrzą na osoby które sie leczą /leczyły psychicznie. Lub jak sie przebywało na oddziale psychiatrycznym to już w ogóle.
Offline
Posty
26
Dołączył(a)
31 paź 2015, 23:23

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez martini123 23 gru 2015, 20:57
Nefretis ja tutaj byłam rok temu, razem z Wami. Wchodzę tutaj już bardo rzadko. Ogólnie mogę stwierdzić, że mi przeszło. Dzięki pracy, mam czasami jakieś dziwne objawy, ale nie mam czasu sie na nich skupiać i o nich zapominam. Wiem, że gdybym siedziała w domu i miała dużo wolnego czasu na pewno nie było by tak spokojnie jak teraz. Nie szukam w internecie, nie skupiam sie na objawach, nie myślę o nich. Cieszę się wolnym czasem jak już go mam. Puki co jest dobrze od marca, tak naprawdę dobrze. Oby tak zostało. I Tobie życzę, żebyś w końcuz tego wyszła. Już dawno by Cie tu nie było gdybyś rzeczywiście była na coś chora.



P.S
Wszystkim życzę wesołych, spokojnych i smacznych świąt!!!!
Offline
Posty
283
Dołączył(a)
23 lis 2014, 22:29

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 23 gru 2015, 21:37
martini :smile:
cieszę się niezmiernie że u Ciebie OK! Widzisz czyli jednak konkretne zajęcie jest lekarstwem. Twoj wpis jest dla mnie nadzieją, ze to jednak może CAŁKOWICIE przejść. Dzięki.
Pozdrawiam, buziaki.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 23 gru 2015, 23:35
Nefretis, przepraszam ze zapytam, jak wygląda twoja sytuacja osobista? Czytam Twoje posty i tak się zastanawiam, u mnie chyba głównie te objawy przez brak związku, bliskiej relacji, a rozstałam się w czerwcu. Myślę sobie, że jak ktoś ma bliskie osoby jak mąż, dzieci, to może jest mu łatwiej? Tak uważa też moja terapeutka. U mnie objawy non stop, są dni lepsze i gorsze, teraz ból mięśni i ciała od tygodnia, lęk przed straszną chorobą, sepia, zawroty, deratyzacja itd.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

przez Alexandra 23 gru 2015, 23:37
Oczywiście sepsa i derealizacja * ta klawiatura na tablecie. ...
Ola. Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie.
Offline
Posty
573
Dołączył(a)
28 maja 2006, 15:49
Lokalizacja
Wrocław

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez Mili89 23 gru 2015, 23:55
nefretis, troche gotowalam. Zrobilam kapuste z grzybami suszonymi:) maz przygotowal rybki do smazenia jutro, ja schabik :) troche posprzatalam, ale Maz mnie przyhamowal i sam zaczal sprzatac ;)

Ja koedys prowadzilam notes w ktorym pisalam co mnie boli co dokucza czego sie boje i po tygodniu, dwoch czy miesiacu sobie czytalam i uswiadamialam, ze ciagle nakreca i dokucza.mi to samo

To strasznie meczace i irytujace zarazem
Czlowiek mysli,ze cos przeoczyl. Ze lekarze cos przeoczyli i szuka w google jakie to badania jeszczw zrobic by sie upewnic..masakra.
Mowilam kiedys, ze jak wygram w totka to kupie jakas przychodnie z malym labem heh...

Kochani zycze Wam spokojnych i zdrowych Swiat! Abyscie w te magiczne dni zapomnieli o tej nerwicy a cieszyli sie przyjsciem Chrystusa :) i docenili to co macie
Bo mimo nerwicy mamy naprawde duzo i czas to docenic :*
www.silveris.pl polecam i zapraszam <3
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1647
Dołączył(a)
16 lip 2014, 00:47

Hipochondria - jakie choroby sobie przypisywaliście..?

Avatar użytkownika
przez nefretis 24 gru 2015, 12:26
Alexandra zadałaś dobre pytanie. U mnie w związku jest bardzo dobrze. Mam super męża, dzieci ...naprawdę niczego mi nie brakuje, mam nowy dom, mamy się z czego utrzymać ,z zewnątrz osoba szczęsliwa. Ja sama nie wiem co ze mną jest. Nikt nie powiedział, ze osoby żyjące dostatnio i mające rodzine nie mogą mieć schizy:( Ja się bardzo boję że coś stracę. Życie, zdrowie. Tak bardzo kocham to co mam, miałam niedobre dzieciństwo (byc moze tu lezy przyczyna) więc to co jest, jest dla mnie skarbem.
Kontroluję siebie i wsyztsko do granic. Męza, dzieci, siebie. jestem pedantką do granic, w każdej dziedzinie, męczę się, mam natręctwa. Zresztą zdiagnozowano mi borderline i osobowość histroniczną. Plus ta hipochondria.
Wiem, zabrzmi to jakby się użalała, idiotka ma wszystko, a nawet za dużo w dupie.
To nie prawda, z zewnątrz wygląda wszystko pięknie a ja umieram, zdycham, płaczę, wrzeszczę w środku, boję się jak zastraszone zwierzę. Tak jest codziennie.
Przepraszam za ten opis ale napisałam co czuję.
Alex ja też mam zawroty i ten lęk non stop, trzymajmy się pozdrawiam Cię

Mili ja własnie koczce robotę w kuchni, łeb mi pęka z bólu, kurczę, mam stresa przed świętami, to jakiś absurd.

Kochani życzę Wam spokojnej wigilii i pieknych Świąt, no włąsnie, cieszmy się z przyjścia Chrystusa jak napisała Mili, przecież to jest sedno sprawy w dziś dzień :o

hej idziecie na pasterkę? w ogole do koścoła> ja nie dam rady. Mili mnie zrozumiesz:) - poczucie omdlenia, strach, panika i te sprawy
Buziaki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1020
Dołączył(a)
17 lis 2014, 14:28
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 23 gości

Przeskocz do