Samotność...

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

........

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 02 sie 2007, 15:48
Do autora topiku==> No coz, nie oszukujmy sie, ciezko jest byc z kims kiedy jest sie chorym....tzn ja nie jestem w sumie przekonana czy cos powaznego mi jest..(jezu niewazne, nie na temat) Wydaje mi sie, ze po 1: jesli sie kogos kocha to powinno sie go zostawic, dla dobra jego samego, mozna kogos okutnie zranic. Po 2: dobra zapomnialam co mialam napisac, tysiac mysli na raz. Acha juz wiem, wiec po 2: niewatpliwie wielu ludzi czuje potrzebe wsparcia ale sceptycznie odnosze sie do zwiazkow gdzie jedno z dwojga ma nerwice. Latwo mozna zniszczyc nie tylko zwiazek ale i drugiego czlowieka.
Nie dosc, ze czlowiek jest chory, nie radzi sobie to w dodatku nie ma nikogo kto by go kochal, okrutnie los sobie z nas drwi.
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

na wszystko najlepszym lekarstwem jest MIŁOŚĆ

Avatar użytkownika
przez przędka 03 sie 2007, 18:22
drakangel piszę to do ciebie i innych też ; jesteście młodzi, spróbujcie, ale pamiętajcie ta osoba musi być w waszej głowie, musicie czuć ją w sobie, oddychać nią; a nie próbować się w łóżku!!!! nie popełniajcie błędów, kt. zmarnują wWam życie na zawsze!!!!
bez miłości nie da się żyć, u mnie na to już nie ma miejsca, ktoś wypełnił me zmysły i serce jest zamknięte na klucz, otoczone kolcami dla całego świata, z tego nie da się wyleczyć, z tym kiedyś umrę, oby nie za szybko!!!! czytałam Twoje wiersze , podobają mi się kiedyś napisałam ok .100 były zbyt osobiste i je zlikwidowałam, w Twoich widać, że byłeś zakochany, czyli potrafisz kogoś pokochać, a może ktoś czeka na Ciebie takiego jakim jesteś, musisz tylko trafić na taką dziewczynę, a Twoje problemy miną; byłam kiedyś u dobrej P. psycholog ona najpierw uczy oddychania ok 20 oddechów dziennie, nie więcej!!! przeponą, głęboki wdech i wydech miękki tą przeponą, zanim się zdenerwujesz , a nie po fakcie, ja trafiłam za późno, a przed wWami życie, walczcie o nie, o każdy dzień, aby na waszych ustach był uśmiech, nie po lekach, ale idący z serca!!!!!!!!Powodzenia!!!!- też czasami próbuję, ale jak się wścieknę wszystko z siebie wyrzucam, a reakcja jest później!
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

heh...

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 03 sie 2007, 23:07
Przedka==> Jakie to smutne co napisalas :( nawet nie wiem co Ci odpowiedziec... moze.... a niewazne. Sciskam Cie mocno :)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 10:10 pm ]
Moniczka napisał(a):A wiecei jak boli samotnosc w malzenstwie,wlasnie tego doswiadczam,nie sadzilam ze tak moze byc,ze wroca bole zoladka,zal,poczucie braku milosci.Pewnie,doradzicie,rozwiedz sie,po pol roku oleje wszystko i zostawie meza,czy to wszystko ma sens.... :( Nie mam sie komu wygadac,maz nie slucha,nie mowi,dla niego jestem chyba nikim,co smieszne mam wyzsze niz one wyksztalcenie i plany,ale czuje sie totalnie zdolowana.


Wiem o czym mowisz, moja mama jst w podobnej sytuacji. Nikt Ci nie powie co masz zrobic, bo to powazna decyza- odejsc od meza. Z drugiej zas strony, co to za milosc kiedy jedno nie chce sluchac..... :( ile razy probowalas z nim rozmawiac?? moze powinniscie isc wspolnie na terapie..... no sama nie wiem... trzymaj sie (mimo wszystko) cieplo..... :)
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 sie 2007, 00:15
Ja mam takie dziwne przeczucie ze zawsze będe sam.Opieram te swoje pzeczucie na tym że wygląd mam do d...,nigdy nie umialem rozmawiać z płcią przeciwną,a jak już rozmawialem to przeważnie płeć przeciwna traktowała mnie jak debila jakiegoś :(
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Avatar użytkownika
przez IceMan 04 sie 2007, 01:54
człowiek nerwica napisał(a):nigdy nie umialem rozmawiać z płcią przeciwną,a jak już rozmawialem to przeważnie płeć przeciwna traktowała mnie jak debila jakiegoś

2 rzeczy które z własnego niezbyt długiego życia wyniosłem:
- takie przeświadczenie jakie od ciebie zacytowałem miałem i wiem teraz że można je sobie zwyczajnie ubzdurać (a tak na marginesie czy Ewie się z Tobą źle gada? ;) )
- musisz próbować rozmowy z płcią przeciwną wartą takiej rozmowy - są przecież na tym świecie zarówno wartościowe kobiety, jak i plastikowe laseczki (puste jak komora próżniowa).
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

.........

Avatar użytkownika
przez Czarownica_Akara 04 sie 2007, 09:48
Piotrek napisał(a):- musisz próbować rozmowy z płcią przeciwną wartą takiej rozmowy - są przecież na tym świecie zarówno wartościowe kobiety, jak i plastikowe laseczki (puste jak komora próżniowa).


Nic dodac, nic ujac...
" Wlasna, wolna i swobodna wola stanowi
najkorzystniejsza korzysc, w skutek ktorej
diabli biora wszystkie systemy i teorie "

F. Dostojewski
Posty
228
Dołączył(a)
05 kwi 2006, 19:39
Lokalizacja
Wrocław

do człowieka nerwicy piszę ....

Avatar użytkownika
przez przędka 04 sie 2007, 12:45
uwierz w siebie, uroda to nic o tym miałanm w tłumaczeniu książki, prawdziwe piękno człowieka nie tkwi w JEGO CIELE, lecz umyśle, wiedzy, mądrości itd. muszisz trafić na dziewczynę, kt. pokocha Twoją duszę, też miałam problemy z rozmawianiem z mężczyznami, ale trafilam na takiego, z kt. uwielbiałam rozmawiać, modliłam się, aby ta rozmowa trwała jak najdłużej, ale niestty do tych rozmów byla kolejka i czasami nawet sie na nią nie doczekałam;
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

przez Pstryk 04 sie 2007, 13:22
Nie wiem co się dzieje - od paru dni czuję się coraz samotniej wśród ludzi. Nie wiem co do nich mówić, w ogóle najchętniej uciekłabym od razu. Czuję się wśród nich gorsza. Wczoraj w barze ktoś nawet zapytał, co się dzieje, bo wyglądam jakbym miała się zaraz rozpłakać. Co się dzieje? Nie miałam tak.
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez Twilight 04 sie 2007, 15:47
Hej, coś nowego, jakiś nowy etap, ale poparz, jak już do niego podchodzisz - świadomie, rozsądnie, określasz swoje uczucia i emocje, ba, wiesz nawet jakie osoby to w Tobie wywołują i że przenosisz te odczucia na ogół ;)

Może tak zwany ''delikatny'' dół? Zobaczysz, że będzie lepiej, a że nie jesteś gorsza, to wiesz i bez mojego gadania :lol:

Pozdrawiam

Ps.

A co złego jest w ciszy, gdy nie chce Ci sie nic mówić, cisza też bywa piękna - a z kimś, kto wart słuchania Twych słów :D na pewno będziesz wiedziała jak rozmawiać, bo jesteś mądra i świadoma kobieta :smile:
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

przez Pstryk 04 sie 2007, 16:09
Twilight napisał(a):A co złego jest w ciszy, gdy nie chce Ci sie nic mówić, cisza też bywa piękna - a z kimś, kto wart słuchania Twych słów Very Happy na pewno będziesz wiedziała jak rozmawiać, bo jesteś mądra i świadoma kobieta Smile

Przypominaj mi to częściej!
Dziękuję :P
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 04 sie 2007, 16:57
- musisz próbować rozmowy z płcią przeciwną wartą takiej rozmowy - są przecież na tym świecie zarówno wartościowe kobiety
Próbowałem rozmawiać z płcią przeciwną wartą rozmowy<nigdy nie rozmawiam z plastiikowymi laseczkami>.....może żle się wyraziłem-może nie traktowały mnie jak debila tylko z góry mnie nie dopuszczały do siebie tzn.nie chciały kontynuować rozmowy,tak jakby nie miały ochoty ze mną gadać
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

przez Pstryk 04 sie 2007, 19:04
człowiek nerwica napisał(a):może nie traktowały mnie jak debila tylko z góry mnie nie dopuszczały do siebie tzn.nie chciały kontynuować rozmowy,tak jakby nie miały ochoty ze mną gadać

Więc to bynajmniej nie były kobiety warte rozmowy ;) Nie wiem, nie rozumie tego Darek, wcale Ci się nie dziwie, że masz takie mniemanie o sobie. Wiesz, ja też jestem podatna na takie reakcje otoczenia. Czuję się wtedy naprawdę paskudnie. Co mi pomaga, hm, sama nie wiem, szukam wtedy dowodów na własną wartość: robię coś, co lubię i mi wychodzi dobrze :D , szukam towarzystwa osób życzliwych. Czy masz jakieś zwierzątko? Pies?
Pstryk
Offline

nie martw się CZL. Nerw.!!!

Avatar użytkownika
przez przędka 04 sie 2007, 20:17
pomyśl o tym, że one nie były Ciebie warte i tyle!!!
jeśli ktos mnie 'olewa' tak myślę, jest zadufany w sobie, w swoich tytulach, lub Bóg wie czym jeszcze, majątku, pieniądzach, lub szydzi z ludzi wokół, zamiast parzeć na ściewżkę po kt. stąpa patrzy na cudze życie, okna bez firanek, czy też coś innego;
mam dzieci ( choc nie ma ich w domu) i zwierzątka, kt. kochają mnie i to mi musi wystarczyć, jeśli tego nie zrozumiem, to czeka mnie w końcu oddział zamknięty, a tam nikt nie chce się znaleźć;
Głowa do góry, idę spać!!!
trawa usycha więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
27 lip 2007, 20:00

Avatar użytkownika
przez Twilight 05 sie 2007, 04:33
Bethi, tulę :)

Człowiek, Tobie by się przydało wyrwanie z ciągłego ukrzyżowywania się. Jak sobie radzisz z angielskim? Przesłałbym Ci coś ciekawego do przeczytania, ale po anielsku, jeśli nie czujesz się mocny odczytywać teksty literackie w oryginale, to pokombinuję z tłumaczeniem, więc pisz śmiało.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do