Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KolorowaKredka 04 sie 2013, 12:56
Lilith, ja mam to samo. Najlepiej czuję się w domu. Wczoraj (musiałam wyjść i pojechać dość daleko) nie mogłam uspokoić myśli. Byłam otępiała, miałam wrażenie że zasnę na stojąco. Jak wróciłam do domu wszystko minęło...
KolorowaKredka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez szy123 04 sie 2013, 13:52
W koncu przełamałem sie żeby pójść na imprezę. No i zaczęło sie cos czego wcześniej nie miałem jeszcze. Była ok. 1 w nocy. Nagle poczułem sie strasznie śpiący, ale tak jakby tylko głowa chciała spać a reszta ciała pełno energii. Wtedy zaczęło sie robic słabo. Takie uczucie jakbym co kilka chwil dostawał ostrego lęku przez dosłownie 3 sekundy. I tak trwało dopóki nie wyszedłem z klubu. Tym lęków krótkim towarzyszyło uczucie jak by cos mną miało trząsnąc, jak bym miał jakis niekontrolowany ruch zrobic, drgawki, nie wiem co to. Mieliście cos podobnego ? Pozdro ;)
Offline
Posty
120
Dołączył(a)
24 kwi 2011, 20:41

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez _ewa_ 04 sie 2013, 21:32
Ja mam tak,że przez cały dzień czuję się dobrze, ale często wieczorami ,kiedy oglądam jakiś film bądź robię coś innego to atak paniki ,przychodzi nagle,nie wiem skąd się wtedy bierze,bo przecież nie myślę o tym wszystkim. Nie wiem,może jakoś siedzi to w mojej podświadomości? Jeśli dostaję ataku czyli słabość,duszności,przyspieszone tętno to siadam i pochylam się do przodu i biorę kilka głębokich oddechów - nabieram ustami i powoli wypuszczam nosem,idę zaparzyć melisę i ją piję czekając aż przejdzie i zazwyczaj samo przechodzi po kilkunastu minutach. Mam też tak ,że wtedy co chwilę mierzę ciśnienie i puls i jak widzę,że wszystko wraca do normy to się uspokajam:)
Yesterday is history .. Tomorrow's a mystery

http://www.youtube.com/watch?v=sV4_wHvP7b8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
04 sie 2013, 18:59
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 sie 2013, 09:35
kurde...przechodze małe załamanie jakies, mala wycieczka w gory, a ja ciagle napieta...kiedys uwielbialam zakopane, a teraz modlilam sie zey czas lecial szybciej, chcialam juz do domu.
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KolorowaKredka 05 sie 2013, 11:09
ja też mam gorszy okres, boli mnie ten guz na wątrobie. dziś idę na pierwsze spotkanie z terapeutką, może ona postawi mnie na nogi. jestem strasznie spięta, ten brzuch powoduje że jestem na granicy ataku lękowego...
KolorowaKredka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez Rebelia 05 sie 2013, 11:42
Nie wiem,może jakoś siedzi to w mojej podświadomości? Jeśli dostaję ataku czyli słabość,duszności,przyspieszone tętno to siadam i pochylam się do przodu i biorę kilka głębokich oddechów - nabieram ustami i powoli wypuszczam nosem,idę zaparzyć melisę i ją piję czekając aż przejdzie i zazwyczaj samo przechodzi po kilkunastu minutach.

:great:

U mnie ta nerwica była dość dawno. Tzn. cały czas mam jakieś mniejsze lub większe napady paniki czy tam strachu, lęku, jak zwał tak zwał. W każdym razie zarówno wtedy, kiedy byłam młodsza, jak i teraz pomagało mi położenie się bokiem na łóżku i delikatne kiwanie, tak jak dzieci matka kołysze do snu. Brzmi głupio, ale to mnie zawsze na 100% uspokoi po pierwszej fali ataku i jeśli się uda, to robię się wtedy w momencie zmęczona i zasypiam.

Nagle poczułem sie strasznie śpiący, ale tak jakby tylko głowa chciała spać a reszta ciała pełno energii. Wtedy zaczęło sie robic słabo. Takie uczucie jakbym co kilka chwil dostawał ostrego lęku przez dosłownie 3 sekundy.

U mnie to poczucie zasypiającego mózgu pojawiało się zawsze, kiedy wychodził ze mnie cały stres. Np. po jakimś czasie cieżkiego stresu i mielenia w mózgu różnych informacji, w końcu sytuacja robiła się "bezpieczna", lęki i napięcie odchodziło i momentalnie jak patelnią w łeb nadchodziło uczucie otępienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
25 lip 2013, 14:18

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez _ewa_ 05 sie 2013, 12:33
KolorowaKredka napisał(a):dziś idę na pierwsze spotkanie z terapeutką, może ona postawi mnie na nogi

to śle moc pozytywnych myśli i wierzę,że będzie lepiej:)

Rebelia napisał(a): pomagało mi położenie się bokiem na łóżku i delikatne kiwanie, tak jak dzieci matka kołysze do snu. Brzmi głupio, ale to mnie zawsze na 100% uspokoi po pierwszej fali ataku

o takim sposobie jeszcze nie słyszałam,ale następnym razem go wypróbuję. Nie brzmi głupio,bo każda możliwość jest dobra,byle by pomogło:)
Yesterday is history .. Tomorrow's a mystery

http://www.youtube.com/watch?v=sV4_wHvP7b8
Avatar użytkownika
Offline
Posty
268
Dołączył(a)
04 sie 2013, 18:59
Lokalizacja
Poznań

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KolorowaKredka 05 sie 2013, 12:46
_ewa_, dzięki, przyda się ;)
KolorowaKredka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 sie 2013, 20:29
ja dzis przechodzę zawał, udar i właśnie umieram na przedawkowanie leków przeciwbólowych. Wzięłam 4 i co minute mierze ciśnienie, a mam niskie bo mniej wiecej 100/60, tak wiec UMIERAM! poza tym jest mi duszno, boli mnie głowa, brzuch i zajebiście kuje w klatce! a słabo mi jak cholera przy tym wszystkim!!! aaaaa.....wykończe się !!! :shock:
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KolorowaKredka 05 sie 2013, 20:37
dusznomi, ciśnienie 100 na 60 jest optymalne. ;) A jak puls? Co za tabletki brałaś? Od 4 się nie umiera. 8)
KolorowaKredka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez nerwa 05 sie 2013, 21:11
ja mam takie cisnienie od lat :)
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3823
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 sie 2013, 21:54
wiem, ze sie nie umiera...ja wiem....moja nerwica nei do konca jest przekonana :D:D:D:D
juz mi troche przeszlo, ale dusznsci cholerne nie odpuszczaja :P

-- 05 sie 2013, 21:55 --

puls jakos w normie, nie pamietam, raz mialam 65 raz 70...a reszty nie kodowalam juz :D
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez KolorowaKredka 05 sie 2013, 21:58
dusznomi, no to puls rewelacja! Cieszę, się że Ci lepiej ;) Zajmij się czymś, poczytaj, pobądź na forum :P
KolorowaKredka
Offline

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez dusznomi 05 sie 2013, 22:23
lepiej...lepiej...nawet głowa juz tak nie ćmi okrutnie! Te upały wykańczają chyba wszystkich, powietrze stoi w miejscu!!! wiem, ze kazdy cieszy sie latem, ale ja błagam juz o chłód...nie cierpie takiej pogody.
Fajne życie, to przede wszystkim kwestia fajnego myślenia....
Avatar użytkownika
Offline
Posty
641
Dołączył(a)
19 cze 2013, 22:54

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 28 gości

Przeskocz do