rano vs. wieczor

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

rano vs. wieczor

przez nerwa 23 kwi 2013, 13:48
Zauwazylam u siebie znaczna roznice w stanie psycho-fizycznym pomiedzy pierwsza a druga polowa dnia.
Nie biore zadnych leków wiec to nie jest zaden wplyw ich dzialania (że np. po południu zaczynaja dopiero działać).
Rano jest masakra, mega zmeczenie, nadwrazliwosc na swiatlo, wiekszy lęk (czyli psychicznie zły stan i fizycznie). Ledwo udaje mi sie dojechac do pracy. Czuje się jakbym miala jakąs cięzką grype i nie jadla z tydzien. I oczywiście boje się, ze faktycznie coś mi dolega, że cierpie na jakąs ciężko chorobe itpd.
Natomiast z czasem, po poludniu (albo raczej wieczorem) jest zueplnie inaczej. Mniejszy lęk, duuuzo mniejsze zmeczenie (co jest dziwne, po całym dniu pracy) i to wlasnie wtedy mam ochote isc na zakupy i mam sile na rozne aktywnosci.

Pewnie wiele osob ma podobnie. Tylko co z tym mozna zrobic? Co pomaga z rana?
Moze rzucenie sie od razu (bez zbednego myslenia) w wir obowiązków ? (chociaz nie wiem czy to mozliwe). Moze wczesniejsze wstawanie (teraz wstaje tak 8-9). Bo szczerze mowiac zastanawaiam sie - jak zyc, kiedy polowe (albo i wiecej) dnia jest do niczego...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez JużTuByłem 23 kwi 2013, 14:26
Ja kiedyś miałem cały dzień zepsuty prócz wieczoru ,aktualnie po przebudzeniu cało rano czuję się bardzo ok ,najgorzej jest po południu.Hmm z tym raczej nic nie zrobisz musisz po prostu piąć się coraz wyżej i nie poddawać, pewnego dnia to zniknie i od rana samopoczucie będzie dopisywać.
Możesz lepiej się odżywiać,dodać jakieś suplementy i sport,coś tam na pewno pomoże.
"Oj mój człowieku, jak ja to życie kocham
Kocham, i nie na prochach pokonać cię zdołam
Bo kiedy człowiek woła, inny go nie słyszy
Rośnie w siłę"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
819
Dołączył(a)
24 sie 2012, 00:40
Lokalizacja
KATO

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez Ina86 23 kwi 2013, 15:11
Mój dzień też zazwyczaj jest podzielony. I mam tak jak nerwa - ranek mam do kitu, wieczorem za to czuję się najlepiej. W nocy to różnie bywa. Jak mam stan lękowy to po prostu nie śpię i jest źle, jak jest w miarę ok, lęki ustępują, to zazwyczaj przesypiam całą noc.
Ale kiedyś miałam zupełnie odwrotnie, ranek znosiłam, a najgorsze lęki, otępienie, wszelakie bóle etc. przychodziły wieczorem i trwały zazwyczaj tez i całą noc. Rano ledwo zapadałam w sen i mogłam trochę odpocząć.
Cital 30mg
Miansec 30mg
Afobam doraźnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
10 lis 2012, 21:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez lutka 24 kwi 2013, 07:39
Wlasnie nie wiem jak to jest, u mnie aktualnie ranki są lękowe, budzę sie z bólem glowy i sie nakręcam, po południu i wieczorem względny spokój, ale ja mam takie stany w kratkę, czasami wieczory są okropne, a ranki calkiem znośne. Nie wiem od czego to zależy?? Wlasnie sie obudzilam i mam wrażenie,ze jestem ciezko chora, brak sily, bol calego ciala, mdlosci. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez Mono.o 24 kwi 2013, 08:35
A moze pisząc na tym forum chcesz sama się przekonać że to objaw depresji?
Może warto byłoby skontaktować się z lekarzem?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
44
Dołączył(a)
20 mar 2013, 12:17

rano vs. wieczor

przez nerwa 24 kwi 2013, 08:36
No wlasnie ja tak samo - ostatnio od rana bol glowy, oslabienie. Potem jak sie wieczorem czuje lepiej, to planuje, ze kolejnego dnia zrobie to i tamto, a potem przychodzi kolejny dzien i znowu od rana to samo...
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez lutka 24 kwi 2013, 16:35
nerwa mozemy sobie rece podac, ile ja mam planow wieczorem ,ze zrobie to i siamto rano, a nastepnego dnia gniecenie w glowie, bol glowy i oczu i plecow i ogolnie mam dosc.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
203
Dołączył(a)
01 lut 2013, 19:15

rano vs. wieczor

przez madziorek90 18 cze 2013, 22:48
heh....mam dokładnie tam samo!!! Dlatego, też trochę przestawiłam swój tryb dnia...siedzę do późnych godzin nocnych żeby jak najwięcej skorzystać z mojego dobrego nastroju!!
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
05 cze 2013, 19:36

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez Majkel86 18 cze 2013, 23:18
U każdego jest pewnie inaczej. Ja się lepiej czuję po przebudzeniu z upływem dnia się bardziej nakręcam i to samopoczucie może się pogorszyć choć nie zawsze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
384
Dołączył(a)
23 lis 2011, 13:47

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez *Monika* 18 cze 2013, 23:38
nerwa napisał(a): szczerze mowiac zastanawaiam sie - jak zyc, kiedy polowe (albo i wiecej) dnia jest do niczego...

Jak żyć?
Zacząć uczęszczać na psychoterapię, nie pielęgnować zaburzeń lękowych.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

rano vs. wieczor

przez nerwa 19 cze 2013, 10:59
Uczeszczalam kilka lat (to bylo z 10 lat temu) i w sumie pomoglo, przez kolejne lata bylo stosunkowo dobrze.
Teraz mam jakis nawrot :-/ z psychoterapia sprawa troche utrudniona, bo mieszkam obecnie za granica...

Najgrsze jest to, ze na terapii nauczylam sie pewnych rzeczy i wydawalo mi sie, ze "oragnelam" lęk, ale jak widac - niekoniecznie... ehh
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

rano vs. wieczor

Avatar użytkownika
przez *Monika* 19 cze 2013, 15:34
nerwa, na zaburzenia "pracuje się" nieraz całe życie, a Ty chciałabyś pochodzić parę miesięcy na terapię i mieć z głowy? To tak nie działa niestety.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

rano vs. wieczor

przez nerwa 19 cze 2013, 17:50
*Monika*, no wlasnie nie kilka miesiecy :) Chodzilam i na grupowa i na indywidualna, w sumie.. 4 albo 5 lat :) I jak pisalam - pomoglo na tyle, ze przez jakies 8 lat mialam spokoj.
"The greatest weapon against stress is our ability to choose one thought over another." ~William James
Offline
Posty
3828
Dołączył(a)
24 lut 2013, 16:06

rano vs. wieczor

przez ala1983 19 cze 2013, 17:53
nerwa, 8 lat spokoju to wielki sukces.
"Objawy mają swoje znaczenie"
Zygmunt Freud (1856-1939)
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
19 lis 2011, 18:53
Lokalizacja
W drodze...

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 33 gości

Przeskocz do