Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez didado1 30 mar 2006, 11:20
xxx
Ostatnio edytowano 15 mar 2008, 15:20 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

przez anielka 30 mar 2006, 11:44
no niestety to myślenie jest na tyle okropne że powoduje że sie dodatkowo nakręcamy i napad paniki gotowy....
ja mam za sobą okropną noc... miałam atak lęku, po którym wziełam persen i nie mogłam zasnąć chyba do 4 rano...persen mnie tak nieprzyjemnie halucynuje, że szkoda gadać... nie usypia tylko jakoś tak uspokaja nieprzyjemnie... ktoś miał podobne przejścia z persenem??
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez didado1 30 mar 2006, 11:57
xxx
Ostatnio edytowano 15 mar 2008, 14:59 przez didado1, łącznie edytowano 2 razy
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez anielka 30 mar 2006, 11:59
no ja raczej biorę doraźnie, raz w tygodniu dwie tabletki jak cos się dzieje... poza tym czasem jakieś ziółka na uspokojenie np. nerwosan... chyba wyjdę sobie kupić te zwykłe ziołowe tabletki, bo najlepiej mnie wyciszały.... coś persen mi nie służy...

[ Dodano: Czw Mar 30, 2006 10:59 am ]
ja tez miałam odlot.. i to taki 3-godzinny:-)) maasakra
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez didado1 30 mar 2006, 12:05
xxx
Ostatnio edytowano 15 mar 2008, 15:00 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez iwo4 30 mar 2006, 12:49
Ja tez nie jestem lekarzem, ale nie zgadzam sie ze leki sa wystarczajace przy nerwicy... one moge byc tylko "na przetrwanie".... prawda jest taka, ze jak nie przerobimy swojego dziecinstwa na psychoterpaii i wszystkich innych traumatycznych przejsc, jesli tego nie przezyjemy po raz drugi, to niestety nerwicy nie wyleczymy:(... sama wiem cos o tym, na terapie chodze od praiwe 4 miesiecy... i wiem jedno.... nie mozna spodziewac sie od razu cudu... bo niestety jak czlowiek idac tam jest zablokowany, to w momencie kiedy dojdzie do sedna problemu czeka go jeszcze pogorszenie stanu.... trzeba siegnac dna zeby potem sie od niego odbic.... po prostu trzeba byc potwornie cierpliwym.... i umiec przezyc to wszystko na nowo.... a od tego niestety uciekamy
Witajcie wsród "wybranych"...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
193
Dołączył(a)
24 mar 2006, 23:21
Lokalizacja
Kraków

Avatar użytkownika
przez Olka 30 mar 2006, 13:05
Iwo4 popieram!!!! Istna prawda to co napisałas! kazdy sie o tym przekona predzej czy pozniej!!!!
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

przez mrowaa 31 mar 2006, 15:54
witam. trafiłam na to forum dzisiaj bo szukam info o nerwicy...ja nie wiem czy to już mam tą nerwice czy nie...ale od pewnego czasu boję siedzieć na niektórych lekcjach w szkole...wydaje mi sie że mdleje. oczywiście jest to wymysł mojej bujnej wyobraźni, tak naprawde sie nic nie dzieje, ja sobie to wymyślam. ciekawe jest to że tylko na paru lekcjach mi się tak dzieje, na innych jest ok. Ogarnia mnie strach ze nie moge wyjść z tej lekcji ze jak zemdleje to sie ludzie będą śmiać itp. Czy to jest już nerwica? Jak się pozbyć tych strasznych myśli? Ludzie podpowiedzcie cos bo za miesiac mam mature i nie wiem jak przetrfam jak tak dalej pojdzie... ale myśle że to strach przed maturą wpędził mnie w to wszystko! Jak czytam to forum to tak strasznie się boję ze bede to musiała leczyć latami ze to mi się pogłebi... to jest straszne. Chce mi sie płakac :(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
31 mar 2006, 15:41

przez anielka 31 mar 2006, 16:04
mroowa nie ma co się bać tylko trzeba iść po pomoc do specjalisty - psychologa terapeuty... on cię zdiagnozuje i jesli nawet jest to nerwica, to jakis początek zaledwie.. im wcześniej zaczniesz coś z tym robic tym większa szansa, że szybko staniesz na nogi i nerwica nie pochłonie cie całkowicie.. czakanie aż samo przyejdzie nic nie da..może być tylko gorzej... idź do lekarza!!

[ Dodano: Pon Kwi 03, 2006 5:41 pm ]
dziś poniedziałek... jak dotąd daje radę... nie miałam żadnego ataku paniki... troche stresu i tyle...
niestety mam swoje kobiece dni a wówczas czuję sie dwa razy gorzej niż zwykle.. to zapewne przez bóle brzucha i ogólne osłabienie... wprawdzie dałm sie wyciągnąć na spacer zpsem nad Odrę i małe zakupy ale to max na co mnie dziś stać... niestety,,,
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

Avatar użytkownika
przez bibi 02 kwi 2006, 09:56
Rafik. :D w tramwaju to faktycznie jest problem z takim przetrwaniem. może jeżeli kiedyś dostaniesz ataku w domu tak się stanie to spróbujesz.
Posty były pisane prawie 2 miesiące temu i nie miałam okazji wypróbować ich zastosowania bo nie miałam jeszcze ataku.
ale myślę że to ma sens.
mozesz oczywiście mówić sobie" Do jasnej cholery! Mam tego już dość! Dobra niech mnie zabije - czekam!!" ....i czekaj i zobaczysz że przeżyjesz
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Avatar użytkownika
przez didado1 02 kwi 2006, 10:17
xxx
Ostatnio edytowano 15 mar 2008, 15:18 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez bibi 02 kwi 2006, 13:15
ja również wtedy skupiam sie na oddechu i na tym by oddychać niezbyt płytko i przez nos
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Re: Mania prześladowcza

Avatar użytkownika
przez dzasti13 02 kwi 2006, 14:24
ALez oczywiscie ze tabletki tylko nam moga przetrawac,a le to my sami musisimy przetrwac i przejsc przez terapie i wiele wiecej, ale mnie tabletki pomogly mi stanac na nogi musze sie przyznac pozbylam sie dzieki niem napadow lekowych ktore podobne byly do padaczkowych .No ale oczywiscie niewyjda za nas z nerwicy!:( ;)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

Avatar użytkownika
przez bibi 02 kwi 2006, 16:57
iwo4
prawdę powiedziawszy to ja nie mam już ochoty nawet tracić siana na terapię.
jest prawdą to co napisałeśjak nie przerobię tego -- to to do mnie wróci--> to raz, a dwa --to trzeba siegnąc dna żeby móc wyciągnąc bez żalu gotówkę i wydać ją na swoje zdrowie.
Ja jestem taką osobą która wróci do was za jakiś czas bo nie umiem zmobilizować się i wywalczyć zdrowie do końca.
od pół roku nie miałam ataku i przerwałam miesiąc temu terapię.
w tej chwili nie jestem żadnym wzorem do naśladowania.
nie uzalam się nad sobą.
poprostu skoro mi przeszło ( jestem świadoma że nie na długo) to po co wydawać pieniądze , których i tak mi brakuje ?
głupie pytanie , wiem i znam na nie odpowiedz.
powtarzam Iwo4 --masz rację
dobrze jest, dobrze jest, dobrze jest , DOBRZE JEST!
Nikt nie jest bezużyteczny na świecie, jeśli pomaga w trudnościach komukolwiek innemu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1373
Dołączył(a)
17 paź 2005, 10:56
Lokalizacja
zgorzelec

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: amandia, Baidu [Spider], Google Ads [Bot] i 44 gości

Przeskocz do