Jak walczycie z nerwicą lękową? Czy ktoś wyleczył się?

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Avatar użytkownika
przez Olka 27 mar 2006, 11:37
Wiesz Moniczko, nie ma dnia z nerwiczka i bez. Dopóki nie wyjdziemy z tego moga byc tylko dni...bez objawów nerwicy, a ona sama jest w nas cały czas..............
"...by czuć upadek z wysoka spaść trzeba. Być na dnie by móc sięgnąć nieba......"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
639
Dołączył(a)
23 wrz 2005, 17:49
Lokalizacja
Świdnik

Avatar użytkownika
przez roccola 27 mar 2006, 12:45
zgadzam sie z Anielką mi tez pomogła tylko terapia i jak to napisałam w moim poście parę dni wcześniej . Jestem całkowicie wyleczona z nerwicy :D
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

przez aska 27 mar 2006, 20:11
ja wiem że są takie stany że nie pomaga tłumaczenie sobie i niby udawnie twardziela .bo też miałam czas, że nic nie pomagało .ale trzeba wykorzystac ten czas kiedy jest dobrze i można wtedy walczyc.nikt tu ni e uogólnia, ale może komuś takie rady sie przydadzą. wiem to z własnego doświadczenia.dużo na forum sie dowiedziałąm o własnej chorobie . a czytanie wypowiedzi innych bardzo mi pomogły
Offline
Posty
95
Dołączył(a)
17 lut 2006, 19:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez drań 27 mar 2006, 20:57
Moderowanie forum :P
Offline
ExModerator
Posty
465
Dołączył(a)
28 gru 2005, 21:02

przez Dana 27 mar 2006, 21:05
Niestety, bywa w życiu tak, że trzeba sobie szybko pomóc. Gdy już nie można pracować, wychodzić z domu, chodzić do sklepu, to co jest lepsze, przyjąć lek , by stanąć na nogi czy umrzeć z głodu w 4 ścianach? Ja niestety muszę p[racować, nikt nic nie zrobi za mnie. Terapia jest długotrwała , nie mogłam sobie pozwolić na stopniowe uczenie się pokonywania lęków, bo mnie na to normalnie stać nie było. Różne są sytuacje.
Offline
Posty
220
Dołączył(a)
23 gru 2005, 04:03

przez anielka 27 mar 2006, 22:05
nie no Dana, masz oczywiscie rację... jednak tabletki powinny iśc zawsze w parze z terapią, same z siebie nic długotrwale nie wnoszą, mogą tylko zaognić problem na dłuższą metę...


a co do mojego wyzwania....
dziś znowu zaliczyłam dłuugi spacer z psem i wypad do bankomatu!!
jak dla mnie to całkiem nieźle, choć mogłoby być lepiej...
za to jutro czeka mnie mega wyprawa - jade do Katowic - wprawdzie autem z moim chłopakiem, ale takie wyprawy od jakiegos czasu mnie przerażają...im dalej od domu tym bardziej jestem niespokojna... za to wracać mogłabym i ze dwa dni:-))
Offline
Posty
67
Dołączył(a)
06 mar 2006, 20:09
Lokalizacja
Wrocław

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 27 mar 2006, 22:52
HEJ! Agalpha, no niestety niemozna tego wszystkim wpoic do glowy odrazu , poniewaz niektorzy szybciej ,a niektorzy wolniej dochodza do tego etapu myslenie i dzialania, no Olka masz w szczegolnosci racje , ze niema dnia bez nerwicy i z na, poniewaz pozbedziemy sie jej ale do tego monia tzreba czasu i jeszcze pracy , zmian nad soba , terapi i wiesz sama pozbycia sie lekow!Ciesze sie , ze sie dobrze czujesz zycze wiecej takich pogodnych dni, ..........kiedy Wiosna przychodzi czowiek z nia rozkwita....... ;)
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Moniczka 28 mar 2006, 08:10
KOLEJNY DZIEN BEZ OBJAWOW NERWICY.To juz piaty,piekny dzien.Mialam wprawdzie niemily sen,ze znalazlam sie przed ogromnym kosciolem i nie moglam uciec...a to jest moja straszna fobia-wielkie budowle:koscioly,wiezowce,pomniki,gmachy na ktore nie moge patrzec bo zaraz dostaje mdlosci i padam z nog.Mam tak od dziecka.Ale to byl tylko sen i wiedzialam,ze moge sie obudzic a potem snil mi sie ksiadz,ktory powiedzial ze mojej babcie na pewno sa w raju a tam jest pieknie...Te moje emocje buzuja nawet podczas snu.Wiec wiedzcie moi przyjaciele z forum,ze juz piaty dzien z rzedu obudzilam sie BEZ NERWICY :o
Moniczka
Offline

Avatar użytkownika
przez didado1 28 mar 2006, 10:47
xxx
Ostatnio edytowano 14 mar 2008, 00:33 przez didado1, łącznie edytowano 1 raz
znikłam i mnie nie ma .........
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1189
Dołączył(a)
03 mar 2006, 14:35

Avatar użytkownika
przez roccola 28 mar 2006, 10:57
to bardzo pozytywny moment w twojej chorobie Moniko . Nabierzesz sily i nadzieji ze znów może byc dobrze ..normalnie. czego Ci życzę
...i spojrzała na pęta które ją więziły...
...i poczuła wiatr...zapach ze wschodu..
..była wolna...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
408
Dołączył(a)
08 lut 2006, 11:36
Lokalizacja
Katowice

oj

Avatar użytkownika
przez dzasti13 28 mar 2006, 18:28
OJ moniczko !
TO fantastycznie ze juz piaty dzien dajesz sobie rade , wiesz ten sen mozesz opisac na forum o snach jak go dobrze pamietasz moze pomoga ci ludzie rozwiazyc sens , wydaje mi sie ze to Emocje jakie teraz przechodzisz ,niemajac cienia checi walki z nerwica mozesz odczuc ze mozna sie czuc rowniez pozytywnie.trzyymaj sie cieplutko !
chce pomagac ludziom z nerwica lekowa i wymieniac sie spostrzerzeniami i wlasnymi doswiadczeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
345
Dołączył(a)
15 lut 2006, 17:29
Lokalizacja
z frankfurtu nad menem

przez Moniczka 28 mar 2006, 20:37
Dzasti,a gdzie jest to forum o snach?Ja chetnie dolaczam do wszelkich for!Na razie przed nocka czuje sie naprawde dobrze,ale cholerka czasem pomysle o nawrocie mysli nerwicowych.Staram sie je jednak odganiac.Potrzebne sa takie chwile wytchnienia od naszej wstretnej nerwicy bo inaczej to czlowiek nigdy by spokojnie nie przemyslal wielu spraw i nie spojrzal na nie z innej perspektywy.A tak na marginesie,czy te sny tez maja cos wspolnego z emocjami nerwicowymi?
Zycze wszystkim spokojnej nocy bez nerwicy!
Moniczka
Offline

przez Pustka 28 mar 2006, 21:23
Ja na przyklad chodze na zajecia do klubu fitness...jak wykonuje uklad na stepie,to mysle tylko o tym,zeby zrobic to dobrze i nie pomylic krokow...wtedy zupelnie zapominam o nerwicy...jestem wolna:)
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
28 mar 2006, 11:20
Lokalizacja
Toruń

kilka uwag lęk/depresja

przez forever 28 mar 2006, 21:27
Chciałambym się z Wami podzielić własnymi przemyśleniami. Jak już wspominałam moje postrzeganie lęku/depresji stale ewoluuje. Ostatnio zmieniły się one o 180 stopni. Temat jest mi znany z autopji od lat,
dodam że od 2 lat jestem lekarzem, nie pracuje na psychiatrii. Problem depresji jest mało znany lekarzom innych specjalności, wielka szkoda.Zresztą mało jest szkoleń a z podręczników trudno nauczyć się praktyki.
Dla przykładu: rozmawiałyśmy(z koleżankami lekarkami) o koleżance która zwierzała się jednej że ma myśli samobjcze, pokiwałyśmy ze zrozumieniem głowami. Właśnie przed chwilą uświadomiłam sobie, że ona ma depresję i wymaga pilnego leczenia.
Drugi przykład:
Chociaż sama jestem lekarzem trafnie zaczęłam działać (się leczyć) właśnie teraz.
Do rzeczy..
Depresja manifestuje się różnorodnie dlatego może trudno być ją rozpoznać. W tz depresji lękowej(to z autopsji) najbardziej dolegliwy jest lęk wolnopłynący, obniżenie nastroju, poczucie bezradności, to co sprawiało wcześniej przyjemność nie cieszy, spadek aktywności, niska samoocena, poczucie winy. Częściej jest u kobiet, nie leczona ma przebieg przewlekły. W tej jednostce chorobowej leczeniem podstawowym jest FARMAKOTERAPIA, psychoterapia ma mniejsze znaczenie(bo JUŻ PO SAMEJ FARMAKOTERAPII WIDOCZNA JEST
DUŻA POPRAWA).
Czemu piszę dużymi literami? Dlatego bo zmieniłam poglądy o 180 stopni.
Zaczęłam brać leki i jest dobrze. Wcześniej myślałam, że pracując nad własną psychiką wyszłabym z tego ba uważałm że to jedyna droga wyjścia(dodam, że kilka lat temu na własną rękę stosowałam prozak ale zniechęciłam sie bo miałam silniejsze lęki -teraz wiem, ze jest to jest działanie niepożądane tego leku)
Nie powiem wiele się o sobie nauczyłam dzięki temu, że motywowała mnie wizja zdrowia, ale mój stam jeśli chodzi o energię do życia jaki był taki był. Wystarczyło 4 tygodnie Efectinu, który zresztą sama sobie przypisałam, jest dobrze a myśle, że będzie jeszcze lepiej.
Piszę to wszystko po to aby ktoś z Was kto ma podobne objawy jakie opisałam a z dystansem podchodzi do farmakoterapii (ja tak miałam dość długo, skusiłam się dzięki koledze poznanemu mailawo, który na lekach
poczuł się dobrze) żeby rozważył taką możliwość. Myśle, że warto spróbować tym bardziej, że nie ma wiele do stracenia (leki nowszych generacji są dobrze tolerowane) a można DUŻO zyskać. Depresja prawidłowo rozpoznana i leczona ustępuje w 80-90 %.

Dodam jeszcze, że już nie istnieje jako rozpoznanie nerwica tylko zaburzenia lękowe tu mieści się: napady lękowe, fobie, anoreksja,
lęk uogólniony(w tej jednostce dominuje pobudzenie lękowe, ale chory ma energię, nie izoluje się, egocentryzm, częściej bez niskiej samo oceny ). W tych jednostkach PODSTAWOWYM LECZENIEM JEST PSYCHOTERAPIA, farmakoterapia też jest ważna .
pozdrawiam
ciekawe czy komuś będzie chciało się to przeczytać? Strasznie się rozpisałm ale i temat jest poważny(bardzo).
wybaczyć to znaczy wszystko zrozumieć
Offline
Posty
47
Dołączył(a)
20 mar 2006, 23:52
Lokalizacja
pruszków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot], minou i 18 gości

Przeskocz do